Jump to content
Dogomania

Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów


Recommended Posts

  • Replies 36.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Vectra

    12097

  • Alicja

    3063

  • Doginka

    1438

  • malawaszka

    1408

Top Posters In This Topic

Popular Posts

[quote name='Asiaczek']Mocno będziemy zaciskać kciukaski za Pennitka:) pzdr.[/QUOTE] no będziemy mocno prosić , z racji , że jak coś .... , to będziemy mieć więcej zwłok :( ale trzeba być dobr

Posted Images

no wielka jest - całe 35 cm w kłębie ma :)

[url]https://scontent-b-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/539627_747640975262283_1988704986_n.jpg[/url]

i jej tatuś, mój paniczyk :loveu:

[url]https://scontent-b-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/1452030_773270519365995_1033173049_n.jpg[/url]

i chłopczyki dwa

[url]https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/1463626_773277219365325_792005138_n.jpg[/url]

Marysia z dziećmi :diabloti:

[url]https://scontent-b-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-ash4/1450904_773306636029050_1391545164_n.jpg[/url]

Link to post
Share on other sites

[quote name='Vectra']Nie biorę psich tabletek , bo ja o takich rzeczach ciągle zapominam - mam słomiany zapał.

Asiu , daj znać jak Ci się sprawdzi ten preparat. Ja nie miałam lawendowego , tylko bez zapachowy i jakiś inny mam teraz. Oba śmierdzą tak samo.
[/QUOTE]
No więc juz mam w domu to cudo.
Rzeczywiście ciut pachnie lawendą, ale bardziej jakąś chemią czy czyms podobnym. Butla wielka - 500 ml. Po uzyciu pozostawia zapach na jakieś 2 dni. Potem znika. Mebelki się błyszczą.

Ale jak ktos nie lubi zapachowych, to niech lepiej nie kupuje, bo zapach - przynajmniej na poczatku jest dosyc ostry:) Mnie to akurat nie przeszkadza. A dodatkowo odstrasza zwierzaki od mebli. Szkoda tylko, że dosyc póxno na to wpadłam...:(

pzdr.

Link to post
Share on other sites

Pisałam o zapachu :cool3: preparat jest świetny , tylko no zapach może odstraszać ;)

a wczoraj była 11 rocznica , jak przytargam do domu Lalkę :loveu:
dosłownie przytargałam , bo nie umiała chodzić na smyczy i bała się wszystkiego :grins:

ale ten czas leci :shake: i pewno się powtarzam z tym czasem , ale serio wymknął mi się z pod kontroli.

Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...

no dziś wchodzimy w 56 dzień ciąży , Marysia nadal biega , skacze i aportuje :diabloti:
może nie tak sprawnie jak 50 dni temu , ale daje rade
wygląda DOBRZE , nawet bardzo dobrze .... jak pupilek babci karmiony kluchami :grins:

Nie wiem ile będzie , czasem lubię niespodzianki - no oby bez problemowo

działo , to się będzie w dniu porodu , a potem dopiero po jakiś 4 tygodniach ... jak towarzystwo dostrzeże że prócz cycka i snu .... jest coś jeszcze
będą się zawiązywać , związki zawodowe małych niewolników , strajki , pikiety , walki o wolność i niepodległość
próby głosowe i mojej cierpliwości
ilość kupek proporcjonalna do radości i uśmiechu
walki psów o 5 rano i serenady samotności o 2 w nocy

są też korzyści , jak to się wypuści po chałupie .... znajdą wszystko co nikomu nie udało się znaleźć
mam 4 komplety nowych kabli , gdyby okazało się , że nowe osłony do kabli , byly tak samo tandetne jak 26 kompletów poprzednich

małe stafficzki są cudowne :loveu: szczególnie jak śpią , wtedy są najgrzeczniejsze na świecie i nie da się na nie gniewać
miłość nie trwa cały czas , kończy się w chwilach , gdy z tak małego ciała , wydobędzie się TAAAAAAAAAKIIIIIIII wielki głos
gdzieś mam nagrane , spokojnie mogę oddać to nagranie , do programu o zjawiskach paranormalnych , bo mało kto chce uwierzyć , że to co hałasuje jest psem :diabloti:
przychodzi dzień , gdy odkrywają że można szczekać ... ciało z entuzjastycznym mózgiem , nadużywa nowo odkryte wynalazki ... więc kilka dni , szczekają na wszystko :mdleje:

najgorszy okres , to jak jadą już do nowych domów , cisza która po nich zostaje jest okropna :)
kilka dni trzeba się przyzwyczajać , że nic nie wyje , nie warczy , nie szczeka , nie skomle , nie gryzie

proszę , o to Roger już jako młodzież :grins:

[url]https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/1483107_784766818216365_248294359_n.jpg[/url]

i Eugenia , która nadal nie widzi szczeniaczków

[url]https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/1470305_784969714862742_2044128564_n.jpg[/url]

Link to post
Share on other sites

Pewno że Roger jest cudowny , taki miał być :diabloti: Serio udał się chłopak , tak jak zapowiedziała jego hodowczyni ;) Poprosiłam o najfajniejszego i dostałam.
Grzeczny jest , że aż grzeszy z tą grzecznością.


Niewinne istoty z brzucha Marii Matki , to tak na dniach wylezą ;)
Od dziś Marysia ma 37 stopni temp , czyli spadła ..
co oznacza , że czas się zbliża ... wg książki
bo Maria , ma wilczy apetyt , takiego nie miała całą ciążę , nadal dmucha za piłką i nikt jej nie powstrzyma.
Teoretycznie nie powinna , ale w praktyce jest to niewykonalne , bo on MUSI :diabloti:

Może się powtórzę , ale teraz to już najgorsze dni tylko zostały. Bo w każdej chwili może się zacząć to , co lubię naj :loveu:
Nie powiem że się nie denerwuje , bo bym musiała kłamać. Zawsze są emocje , nie da się bez.

Strasznie szybko mi to zleciało , to aż strach jak szybko.

Gooopie pytanie zadam , może kto zajrzy kto wie i zna
Potrzebuje fajny przepis , na pieczoną gęś :grins:
Piekłam już kaczki i inne ptaszyska , ale gęsi jeszcze nie.
A tak sobie kiedyś założyłam , że na każde święta , zrobię inne menu , co by nudą nie wiało na stole ;)
Będę też się mierzyć , z rogalami marcińskmi :grins: farsz to tam ptyś , wyzwanie to ciasto , bo nigdy nie robiłam takiego.

co ja zrobię , że ja uwielbiam mieszać w garach. Wiem że to nie modne zajęcie , ale jakie fascynujące :diabloti:

Cudowny tydzień się zapowiada , bo musze zrobić porządki (tego nienawidzę) przyjąć poród , przygotować święta , no i niestety praca też mnie nie ominie.
No i oczywiście , moje morgi do obrobienia, na wiejskim życiu .... mam już 100 lvl :grins:

Pomijam , że po 4 miesięcznej batalii , w asyście i policji , udało mi się odebrać meble z renowacji ... te które zeżarł Boguś .... to nie moje były meble
Ja zawsze muszę mieć wsio z przygodami :evil_lol:

Link to post
Share on other sites

Co do gęsiny to pytałam mamy jak tata robił ( takie dania to była jego działka , niestety ) i wg tego co mówiła , co kojarzy to z przepisów na necie ten by pasował ( do pieczenia gęsi mamy taką żeliwną wielką brytfannę )
[URL]http://www.kwestiasmaku.com/kuchnia_polska/ges/pieczona_ges/przepis.html[/URL]

Kurde , ile te meble tam były ? z półtora roku chyba , bo to jak ostatnio byłam to zabierać mieli :hmmmm: a jednak Policja musiała , fajnie ... A odnowione chociaż ?

Dzwoniłam w piątek ale zajęte miałaś :)

Link to post
Share on other sites

No i luks , że teraz tyle programów o mieszaniu w garach , mam co oglądać ;) Kuchnia TV jest klawa :cool3:

Mamuśka , dzięki za przepis - będę próbować.
U mnie też tata był specjalista od tego ptaka .... wszystkie inne jego specjały , to ja pamiętam jak robić , ale o gęsi mi się nie wkodowało.

Meble zrobione , historie kiedyś Ci opowiem , bo i zabawna też jest.
U mnie ciągle jest zajęte :grins:

Link to post
Share on other sites

Już wiem o co Ci chodzi z tym wokalem małych staffików, bo młoda waży koło kilograma z małym groszem, a tak się wydziera wniebogłosy jak się ją znienacka obudzi, że właściwie to dorosłe ciszej piszczą :diabloti: Też nie dowierzam jak taka syrena przeciwmgielna może się z takiego małego pypcia wydostawać... O warczeniu jak cycek nie daje się złapać albo nie można sforsować ściany kojca nie wspomnę :evil_lol:

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements


×
×
  • Create New...