Matusz Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 Vectruniu trzymaj się, podejmiecie na pewno słuszną decyzję... :-( Quote
andzia69 Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 Vectra - wszyscy jesteśmy z wami..choć wirtualnie:calus: Quote
Vectra Posted April 15, 2008 Author Posted April 15, 2008 Dzięki ........ Serce bardzo wolno już bije , oddech słaby , woda w płucach ..... Nic więcej nie da się zrobić , NIC aktualnie czuje się jak by mi kto walnął w łeb kijem .... Jak pisałam , Kano wzięłam do domu , po stracie Foksa To były totalnie różne charaktery , jak ogień i woda Totalne przeciwieństwa ..... może to taki banał , nie wiem jak to rozumieć Foks odszedł kilkanaście dni przed swoimi 11 urodzinami Kano 1 maja ma urodziny ..... 11 Pierwsza tragiczna diagnoza Foksa była 2 stycznia Kano , 2 stycznia , 6 lat temu też dostał taką diagnozę Foks żył po tym 2 lata , Kano - 6 Obaj w klika dni się wypalili Foks do końca był żywym świrusem , mimo paraliżu Tego dnia rano był wesoły , wieczorem zgasł Kano wczoraj też był inny , w nocy zaczął łazić , nie spał , oddech ciężki Przeżywam to samo drugi raz , tyle że podwójnie Staram się być silna , twarda , tłumaczyć sobie nie wychodzi mi To nie miało być tak szybko Ja wiem , że życie będzie toczyć się dalej , tylko już nic nie będzie takie samo . Cholernie go kocham , przeżyliśmy ze sobą wszystko co możliwe ...... życie były chwile , że żyłam na tym świecie tylko dlatego , że on był i miał tylko mnie On mi pomógł żyć , trwać , być ..... ja mu nie potrafię ..... A jak wytłumaczyć to co się dzieje Lalce ? ona jest z nim od małego , to samo Franio Oni są smutni i osowiali , nie chcą się nawet bawić Quote
Bila Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 Vectra napisał(a): Cholernie go kocham , przeżyliśmy ze sobą wszystko co możliwe ...... życie były chwile , że żyłam na tym świecie tylko dlatego , że on był i miał tylko mnie On mi pomógł żyć , trwać , być ..... ja mu nie potrafię ..... Potrafisz mu pomóc, właśnie przez tę decyzję, właśnie dlatego że tak go kochasz. Zawsze robisz to, co dla Twoich psów najlepsze. Ściskam Cię mocno Quote
e.v.a Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 trzymaj sie kochanie jeszcze chwilka ..... jeszcze troszke i Kanus nie bedzie cierpiec... nie potrafie cie pocieszyc..nawet nie bede próbowac nie chce mowic ze bedzie dobrze bo na poczatku nie bedzie ale pamietaj jestesmy z toba Quote
furciaczek Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 Ewus tak bardzo mi przykro...trzymaj sie...badz silna ...dla Kano...:-( Quote
lolka75 Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 tak trudno teraz znalezc slowa..... Ewus...Kano wie ze sie starasz...ale na niektore sprawy nie masz wplywu:-(. On sie chyba poddaje juz..... I chyba daje CI znak ze czas na niego. Tylko dalsze zycie takie smutne:-(...i puste:-(. Ewcia.... trzymaj sie jakos:-( Quote
Coyote Ugly FCI Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 Ewuś wiem jak Ci trudno...trzymaj sie... Quote
Coyote Ugly FCI Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 Ewuś wiem jak Ci trudno...trzymaj sie... To tylko pies, Tak mówisz? Tylko pies... A ja ci powiem... Że pies, to często więcej niż człowiek On nie ma duszy, mówisz. Popatrz jeszcze raz! Psia dusza większa jest od psa, I kiedy się uśmiechasz do niej Ona huśta się na ogonie. A kiedy się pożegnać trzeba I psu czas iść do psiego nieba, To niedaleko pies wyrusza Przecież przy tobie jest psie niebo Z tobą zostanie jego dusza... Barbara Borzymowska Quote
Alicja Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 napisała kiedyś pani Sumińska ..... Chcemy, czy nie chcemy, musimy zrozumieć,że dla zwierząt liczy się nie długość, ale jakość życia. Musimy to zrozumieć dla dobra zwierząt, bo to my jesteśmy odpowiedzialni za jakość ich życia. Ale także za jakość ich śmierci. więc Ewuniu ....wiesz , że robisz to dla Kano .......On dał Ci znak Quote
malawaszka Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 jestem.... nic więcej nie potrafię napisać....... ten ostatni raz dla Kanysia, dla Twojej kochanej Sarenki musisz być dzielna... Quote
agbar Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 Ewcia...:-(kurcze...nie wiem co napisac... On jest twoim przyjacielem twoim partnerem, twoim obrońcą, twoim psem. Ty jesteś jego życiem, jego miłością, jego panem. On będzie twój, wierny i posłuszny do ostatniego bicia jego serca. Ty jesteś mu winien zasłużyć na takie oddanie autor nieznany...... Quote
doddy Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 Ewa, wielu ludzi jest z Tobą myślami. Wiele pewnie takich ja ja, cichych wielbicieli Twoich opowiastek, zdjęć a przede wszystkich małym fan clubem psów. Quote
Vectra Posted April 15, 2008 Author Posted April 15, 2008 Nawet nie wstał zjeść kolacje :( Odwraca się od smakołyka , nawet się już nie cieszy. Quote
Alicja Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 [quote name='Vectra']Nawet nie wstał zjeść kolacje :( Odwraca się od smakołyka , nawet się już nie cieszy. Ewuniu ..... Quote
mmbbaj Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 Nasze psy Psy które wyszły na wieczny spacer cierpliwi towarzysze dziecinnych zabaw dyskretni świadkowie pierwszych pocałunków piastunki naszych dzieci psy o tyle od nas mniej skomplikowane że rozumiały co to wierność która jest dla nas abstrakcyjnym rzeczownikiem odmienianym przez losowe przypadki psy zazdrosne ale nie zawistne które umiały patrzeć prosto w oczy naszej samotności urodzeni komicy z pantoflem w pysku psy które nie przyjdą już na zawołanie Elżbieta Zechenter-Spłowińska [SIZE=2]Ewa, bardzo, bardzo ci współczuję.. Quote
dbsst Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 PIES Zakochany jest chyba... widać to na psiej twarzy, zabrudzona szyba, patrzy przez nią.. i marzy... Karma trzy dni nie tknięta, w sierści całe pokrowce, a on piszczy i stęka.. Oj ! Poszedłby, na manowce!!! Anna Wojdecka :calus: Quote
asher Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 O boże, Ewa, dopiero teraz tu zajrzałam. Strasznie, strasznie mi przykro... Quote
Vectra Posted April 15, 2008 Author Posted April 15, 2008 Bardzo ,ale to bardzo Wam wszystkim dziękuje , za słowa otuchy , wierszyki i współczucie.Ja wiem , że większość przeżywała to co ja w tej chwili :-( Właśnie w życiu psa są dwie chwile pełne łez , pierwsze łzy to radość , kiedy przyjmujemy do swojego serca najlepszego przyjaciela , drugie łzy kiedy się żegnamy , łzy które bolą , serce pęka .Bezsilność i zagubienie ... nic nie cieszy. Liczyłam , że zje ten posiłek :( że jeszcze będzie dobrze , że jeszcze kilka chwil ...on żarłok , nigdy jedzenia nie odmówił , dziś nie chciał nawet kiełbaski ani szyneczki , nie czekał na mój powrót , nie czekał niecierpliwie jak sypałam jedzenie do misek , nie skoczył do miski , nie pogonił Klementyny która niechcący go nadepnęła , nie warknął na Frania który dał mu buzi , już nie chciał wejść na łóżko ... poszedł na swoje posłanie Już wiem , że dobrze nie będzie , sam pokazał , że wystarczy , że pora się pożegnać ...... On był zawsze taki silny ..... a teraz :-( Na dowidzenia :( Dziękuje , że jesteście Staram się łazić po dogo coś poczytać , by nie myśleć Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.