Karolajna Posted May 1, 2009 Author Posted May 1, 2009 Bewarka napisał(a):Ja tam się na rybkach nie znam...ale są bardzo ładne :loveu: Lubie np. przyglądać się akwarium sąsiadów :) Ja pamiętam jak jeszcze nie były kolorowe... A teraz takie ładniejsze się zrobiły bo się wybarwiły. Quote
Karolajna Posted May 1, 2009 Author Posted May 1, 2009 deer_1987 napisał(a):Takie akwa to juz duzo miejsca zajmuje :D E tam. Brat ma wielki pokój i mało rzeczy więc aqua u niego stoi. :diabloti: Miało u mnie stać tyle że ja mam mniejszy metraż pokoju :mad: i na dodatek większość zwierząt jest u mnie (czyt. myszy, świnki i żółw). Quote
Karolajna Posted May 1, 2009 Author Posted May 1, 2009 Dodam jeszcze jakieś fotki (kiryski też tam są): Quote
taxelina Posted May 2, 2009 Posted May 2, 2009 Karolajna napisał(a):E tam. Brat ma wielki pokój i mało rzeczy więc aqua u niego stoi. :diabloti: Miało u mnie stać tyle że ja mam mniejszy metraż pokoju :mad: i na dodatek większość zwierząt jest u mnie (czyt. myszy, świnki i żółw). Calym zwierzyniec jednym slowem :lol: Quote
Karolajna Posted May 3, 2009 Author Posted May 3, 2009 deer_1987 napisał(a):Calym zwierzyniec jednym slowem :lol: Taaa :cool3: Quote
Karolajna Posted May 5, 2009 Author Posted May 5, 2009 Dzisiaj jedna z rybek odeszła. Od wczoraj nie wiadomo co się z nią stało. Zbladła i dzisiaj po długiej reanimacji w dużej misce z tlenem niestety... :( odeszła. Quote
taxelina Posted May 5, 2009 Posted May 5, 2009 Eh smutno.. zawsze smutno jak jakies zywe zwierzatko odchodzi.. Quote
Karolajna Posted July 6, 2009 Author Posted July 6, 2009 Nie było, nie było. od 26 czerwca do 3 lipca byłam w Tunezji. Mówię od razu że podczas mojej tyg. nieobecności odeszła młoda. Myszki strasznie się postarzały... Myślę że młody długo nie pożyje... widać że jest już staruszkiem. Od razu brat do mnie że chomiki będziemy mieć. U świnek super, jedzą jak nigdy- wcześniej dawałam im 2-3 razy dziennie jedzenie, ale moja mama utuczyła mi je- tłuste takie że wolniej biegają- jedzą już 3-4 razy dziennie i w nocy jak niemowlaki się domagają jedzenia. Żółwica przejedzona- dałam jej jeść ona nie chciała. Za to chciała wyskoczyć z akwarium, bo powędrować chciała. Jej ulubionym miejscem jest łazienka- tam w lustrze ogląda się i głowę z boku na bok przewraca. A suńki szczęśliwe. Rybki w porządku, doszedł glonojad i są już 2 pary glonojadów. Ten glonojad co doszedł to olbrzym- ma ok. 5 lat- brat od kolegi odkupił i 2 kiryski. Gatunek to chyba Hypostomus. Quote
Karolajna Posted July 9, 2009 Author Posted July 9, 2009 deer_1987 napisał(a):Jakie kiryski? :D A nie wiem... looknęłam w sieni jak je przyniósł i takie czarne. Później już więcej ich nie widziałam- schowały się. :mad: Quote
Karolajna Posted July 15, 2009 Author Posted July 15, 2009 No masz Ci los. Tola tydzień temu łapę sobie o blachę rozcięła- nigdy się nie słucha i teraz na łapie ma szwy. No ale w sobotę zdejmują. Próbuje sobie lizać to ale ma opatrunek (dzisiaj sama zakładałam- wet chciał żeby nie miała tego opatrunku, ale na wszelki wypadek gdyby notorycznie lizała łapę) no i tak się wkurzałam bo chciała mi zwiewać i lizać tą łapę. Ciągle do niej mówiłam 'siad' (umie) ale nie chciała usiąść. Ale na szczęście ma już założony opatrunek. Ja będę zmieniać zrobię fotkę i pokażę. Teraz jednak najgorsze będzie to że Montana z Tolką się kłócą, cały czas na siebie szczekają wręcz mało co Monti nie zagryzła Tolki przez kraty. Tolka mieszka w domu- musi być pilnowana żeby opatrunku sobie nie zdjęła. No i Montana nie odpuszcza że ta mieszka w domu a ona w kojcu. Nawet doszło do sytuacji że Montana podczas ujadania na Tolkę złapała ją i mało co przez kraty nie przeciągnęła za pysk. Mój Brat na szczęście z nią wyszedł i oddzielił suczki. Nie wiem co to będzie teraz z Tolką... nie będzie w domu już do końca bo gryzie wszystko co się da przy tym niszcząc buty, meble itp. A sierść traci tyle że 3-4 razy dziennie muszę zmiatać w domu bo się niesie. Nie mówię już o swoim pokoju bo tu to jest sajgon. Na łóżku mam trochę krwi bo wet jej tylko przemył i założył opatrunek (ja też przemywałam wodą utlenioną- poza tym chciał zobaczyć czy ten kawałek zwisającej skóry jest żywy- naprawdę bardzo cienko sobie ścięła) poza tym pełno sierści. Nic nie pomaga szczotkowanie jej. No dobra ja lecę bo spać mi się chce... codziennie wstaje o 7.30 i zaspana z psami wychodzę. Zmęczona jestem jak nie wiem co. Quote
taxelina Posted July 16, 2009 Posted July 16, 2009 A moze by wam to pomoglo na siersc? http://www.google.se/search?client=firefox-a&rls=org.mozilla%3Asv-SE%3Aofficial&channel=s&hl=sv&q=furminator&meta=lr%3Dlang_pl&btnG=Google-s%C3%B6kning Quote
Karolajna Posted July 16, 2009 Author Posted July 16, 2009 [quote name='deer_1987']A moze by wam to pomoglo na siersc? furminator - Google-sökning No wiesz, Ona jest tylko na 2-3 tygodnie aż łapka jej wyzdrowieje. Później to będziemy ją przyzwyczajać do Montany. W razie czego Montana będzie miała kaganiec żeby krzywdy nie zrobiła Tolce. Może w końcu się oswoją do siebie...:lol: Quote
taxelina Posted July 16, 2009 Posted July 16, 2009 Ale widzialas co to jest? przeciez to nie jest cos na strach :P tylko na wlosy Quote
Karolajna Posted July 16, 2009 Author Posted July 16, 2009 Porozmawiam z Mamą bo nawet dla Coco dobre by chyba było... Taka porządna się zdaje. Jak na razie to dla Tolki i Montany mamy takie grzebło: TRIXIE Zgrzebło do długich sierści 2428 - porównanie cen wszystkiech ofert z Twenga jeszcze wcześniej mieliśmy ją dla Bernardyna długowłosego, a dla Coco mamy takie do trymowania: Szczotka druciana z malutkim grzebyczkiem dla psów i kotów. i trymer a gdzieś głęboko w szafce mam taką szczotkę TRIXIE Szczotka Quote
Karolajna Posted August 23, 2009 Author Posted August 23, 2009 [quote name='deer_1987']I co tam slychac? A wszystko okey. Do domu doszła Tosia (Żabcia) york (rodzice rodowodowi, ona nie- czyli po rodowodowa). (zdjęcie z telefonu komórkowego) Quote
taxelina Posted August 23, 2009 Posted August 23, 2009 No to sie powieksza rodzina :D Zapraszam do nas na filmik :D Quote
Karolajna Posted August 24, 2009 Author Posted August 24, 2009 obecnie 4 psy, 2 świnki, żółw i rybki. Być może będzie chomik (mój brat chce kupić). A na 100% dojdzie małe stadko karpi koi (mój tata uwielbia rybki- całe życie żyję z rybkami bo to pasja taty- mamy ogród zimowy- zaszklone pomieszczenie z basenem- i tam tata chce mieć te większe karpie koi [takie gdzieś 20 cm] i dlatego też wybiera się do Anglii bo w Polsce bardzo ciężko dostać zdrowe, zaszczepione karpie koi- byliśmy już w nie jednej hodowli, ale tata znalazł w Anglii porządną). Fryzjera w niedziele mamy. Zobaczymy jak będzie Tośka wyglądać po strzyżeniu. Co do myszek- nie mam już żadnej myszki. Niestety te upały wymęczyły obie. Młoda odeszła na początku lipca- młody początek sierpnia. Quote
Bewarka Posted August 24, 2009 Posted August 24, 2009 I dajesz sobie radę? Mówię o psach, pewnie dzielicie się obowiązkami...;) Fajnie pewnie mieć tyle zwierzątek, ale to też ogromna odpowiedzialność, ja bym się nie podjęła. :) A rodzeństwa dużo masz? :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.