Jump to content
Dogomania

Karolajna

Members
  • Content Count

    267
  • Joined

  • Last visited

About Karolajna

  • Rank
    Advanced Member
  • Birthday 02/21/1994

Contact Methods

Profile Information

  • Gender
    Female
  • Location
    Warszawa, Pruszków i najbliższe okolice

Converted

  • Location
    Pruszków, okolice
  • Interests
    zwierzęta
  • Occupation
    uczeń
  1. [COLOR=#333333][FONT=lucida grande]Przekazane od koleżanki, która ma problem w spłacie kotka swojej babci: 'Organizuję zbiórkę pieniędzy na operacje dla Suri.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=lucida grande]Jest to ukochany kotek mojej babci, która strasznie przeżywa ten wypadek![/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=lucida grande]Suri jest to mała koteczka po wypadku samochodowym. Dnia 22 kwietnia około godziny 13:00, wychodząc z wizyty u weterynarza rozpiął się kontenerek w którym była Suri. Kotka wystraszona upadkiem, natychmiast uciekła przez otwarte drzwi w przychodni weterynaryjnej. Nie udało nam się jej złapać, ponieważ uciekła bardzo szybko. Poszukiwania Suri trwały 2 dni, spędziła sama noc w obcym mie[/FONT][/COLOR][COLOR=#333333][FONT=lucida grande]jscu, głodna i wystraszona (Suri jest bardzo płochliwym i wrażliwym kotkiem). Drugiego dnia dostaliśmy telefon z lecznicy z informacją, że przywieziono kota po wypadku samochodowym. Natychmiast tam pojechaliśmy, okazało się, że to nasza Suri. Gdy ją przywieziono do lecznicy była nieprzytomna. Wyglądała strasznie....cała brudna, poobijana, z rozciętym łukiem brwiowym i poważnymi obrażeniami narządów wewnętrznych...co wymagało jak najszybszej operacji, aby można było uratować jej życie. Dziś (24.04) o 7 rano Suri miała operacje. Jednak okazało się, że koszt tej operacji jest bardzo wysoki: 1000zł operacja, plus koszty dalszego leczenia małej Suri. Niestety nie byliśmy przygotowani na tak dużą kwotę. Dlatego wszystkich, którzy chcą pomóc Suri prosimy o pomoc finansową. Liczy się dla nas każdy grosz.' Na pomoc został stworzony bazarek przez [/FONT][/COLOR][URL]https://www.facebook.com/Uncaged.jewellery?ref=ts&fref=ts[/URL] Link do profilu koleżanki na facebooku: [URL]https://www.facebook.com/oliwia.stachlewska?ref=tn_tnmn[/URL] Oraz wydarzenie na facebooku: [URL]https://www.facebook.com/events/619979478031189/[/URL]
  2. Dzisiaj moje zdrowie pozwoliło mi na chwilę spaceru. Słońce wyszło, trzeba korzystać :D Noworocznie wstawiam fotki z dzisiaj :) : [img]http://img20.imageshack.us/img20/1412/dsc00860cs.jpg[/img] [img]http://img690.imageshack.us/img690/4956/dsc00868w.jpg[/img] [img]http://img695.imageshack.us/img695/5151/dsc00877h.jpg[/img] [img]http://img13.imageshack.us/img13/7646/dsc00876vz.jpg[/img] [img]http://img710.imageshack.us/img710/6416/dsc00879d.jpg[/img] Z fotografią u mnie lepiej :] Co widać. Aparatu nie zmieniałam, ale profesjonalniej podchodzę do robienia zdjęć. Najgorzej robi się zdjęcia Toli. Montana to urodzona modelka :lol: Jedno z moich ulubionych zdjęć jest tu: [url]http://karolajna94.deviantart.com/art/Jump-151559620[/url]
  3. Nie byłam w Sobotę niestety w Milanówku- ze względu na pogodę... :( Jak w tą sobotę będzie ładnie, oczywiście rozejrzę się.
  4. Jutro rozejrzę się w schronisku w Milanówku jak będę. :)
  5. Okey, rozejrzę się w sobotę :) Odpowiem kiedy wyląduję w domu. Pozdrawiam!
  6. Karolajna

    !!!Pruszków-zaginął Wrzosek!!!

    I jak poszukiwania idą? W sobotę wybieram się do schroniska w Milanówku na wolontariat. Rozejrzę się...
  7. W Sobotę jadę do Milanówka do schroniska, rozejrzę się. :)
  8. Nie wiem czy to pomoże, ale w sobotę będę w schronisku w Milanówku. Rozejrzę się, w razie potrzeby..
  9. okey poprawiłam. W sobotę wybiorę się na dłuższy spacer z dziewczynami to będzie więcej fotek :jupi:
  10. Linki poprawiłam, powinny fotki działać. Mała Montana: [IMG]http://yfrog.com/12snc00004mj[/IMG][IMG]http://img2.imageshack.us/img2/6654/snc00004m.jpg[/IMG] Coco a w tle mój porządek na biurku: [IMG]http://yfrog.com/0ysnc00006mj[/IMG][IMG]http://img245.imageshack.us/img245/7237/snc00006m.jpg[/IMG] Testowanie nowego aparatu w telefonie: [IMG]http://img5.imageshack.us/img5/2061/snc00019m.jpg[/IMG] Nie sprawdza się w budynku zupełnie. Jak jestem na dworze i robię fotki to wychodzą wspaniałe. Cóż taka wada aparatów.
  11. Karolajna

    Wasze yorki i ich kolorki :)

    Coco stalowo złota i trochę rudawa się zrobiła po ostatnim obstrzyżeniu. A Tosia to srebro nawet jaśniej, trochę złota i czarnego. Ogony obie mają czarne...
  12. [quote name='Onomato-Peja']Czy któreś z twoich zwierząt ma rodowód ? :lol:[/quote] Coco i Montana mają metryczki. Coco być może wyrobimy rodowód :p
  13. Eh. Na dzień dobry już mamy prace codziennie z polskiego do domu. No mam zmarnowany czas. Ale cóż poradzić jak się chodzi do 3 gimnazjum i za 8 miesięcy testy? Zobaczymy czy się dostanę do tego co chcę liceum. Oby...
  14. A ja miałam ostatnio taką historię: Siedziałam u siebie w pokoju i pisałam na gadu z koleżanką. Ok. 22.30 zawołał mnie Tata żebym poszła z nim wnieść kartony z piwnicy. Więc zeszłam na dół i widzę otwarte drzwi do piwnicy (drzwi które są na piętrze- na dole są jeszcze dwie pary drzwi). Słyszałam wyraźnie jak ktoś schodził do piwnicy. Nie zwróciłam uwagi że światło nie jest zapalone i popędziłam na dół za krokami mówiąc Tato zaczekaj. No i jak zbiegłam ze schodów do piwnicy słyszałam zamykające się drzwi, te drzwi nawet 'drżały'. :lol: No i poleciałam pędem za te drzwi zapalając po drodze światła. Jak weszłam najgłębiej do piwnicy stanęłam jak wryta. Nie było nikogo w piwnicy! mało co ataku serca nie dostałam słysząc schodzącego do piwnicy Tatę. Odwróciłam się do niego patrząc przerażona, a on się ze mnie śmiał. No i coraz częściej jak jestem sama słyszę głosy bliskich którzy mnie wołają (chociaż nie ma ich w domu). Najlepsza historia to było to jak Tata siedział w łazience a ja zamiatałam w korytarzu i naglę słyszę Tatę jak woła: Karolina! ja się pytam co się stało. A on do mnie: co? Normalnie przestałam zmiatać i zwiałam do salonu do Mamy. Nie mogłam się opanować. Ah i coraz częściej słyszę jak ktoś się kręci w nocy pod domem (słychać wtedy charakterystyczne uderzanie butów o beton), a w dzień jak chodzi po krzakach (słychać wtedy charakterystyczne łamanie gałązek). Ostatnio wracałam w dzień do domu i koło drogi jest niezamieszkana działka (nic tam nie ma) i nagle słyszę łamanie gałęzi. Nabrałam odwagi i spojrzałam w stronę łamiących się gałęzi i myknął mi cień. A się zdziwiłam (nie, nie wystraszyłam) bo było jasno i to był czarny cień. Koleżanka śmieje się ze mnie że to mój osobisty Edward :evil_lol: A mi nie do śmiechu. Boję się w nocy wyjść z psem z domu. Babcia ostatnio próbowała mi zrobić egzorcyzm, ale mówiąc szczerze mało pomógł. Bo następny dzień po egzorcyzmie leciałam do piwnicy za 'niczym'.
  15. W wakacje jakiś czas temu 'biegłam' za duchem. Tego wieczora siedziałam na komputerze i słyszałam jak na dole Coco szczeka. Nie przejęłam się tym. W pewnym momencie zawołał mnie Tata żebym mu pomogła wynieść z piwnicy kartony. No to ja poleciałam (był wieczór ok. 22) i schodząc słyszałam jak ktoś schodzi do piwnicy (niesie się wtedy echo po całym domu), więc od razu pomyślałam 'ah Tata zszedł już do piwnicy, muszę go dogonić'. Schodząc nie zwróciłam uwagi na otwarte drzwi i zgaszone światło (chociaż była noc). Krzyczałam: 'Tato zaczekaj', ale nie było odzewu, więc schodząc poziom niżej usłyszałam zamykane drzwi od spiżarni (w piwnicy mamy spiżarnię) więc jak głupia leciałam do drzwi. Otworzyłam i okazało się że nic tam nie ma. Nie było Taty. No i Tata usłyszał jak go wołałam i zaraz wpadł do piwnicy. Mało co nie wybuchnął ze śmiechu jak mnie zobaczył w końcu piwnicy z przerażoną miną. A mi nie było do śmiechu. Aha dla jasności mieszkam koło kurhanu. Ostatnio mam jakieś omamy słuchowe. Słyszę że mnie ktoś woła, a jak się zapytam np. Mamy bądź Taty, to mówią że mnie nie wołali. Niedługo padnę na zawał po takich przeżyciach...
×