Jump to content
Dogomania

Mała Misia już w nowym domku!


Recommended Posts

  • Replies 123
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

No i rodzinka w nowym domku :) Po drodze podobno większość czasu spały, tylko Aleks potrzebowała przerwy co ok. 100 km. W domu są grzeczne. Na początku nowemu koledze się nie spodobały i był o nie za

Dopiero drugi spacer za nami, a Aleks już dużo chętniej wyszła z boksu ;) W czwartek biegała na dwór i z powrotem, uciekając przed moimi dłońmi (a musiałam jej założyć obrożę). Długa chwila minęła zan

Miałam przed chwilą telefon w sprawie Aleks :) Dzwoniła Pani, mieszkająca w Warszawie. Nie jest dla niej problemem przyjechać w sobotę spotkać się z małą ;) Niestety, gdy wspomniałam o mamie trochę s

Wizyta przedadopcyjna została przeprowadzona i podobno dom jest super :) Wszystkie zwierzęta są zadbane, wyczesane, zdrowe. Karmione są suchą karmą z wyższej półki. Co prawda wizyta była do psa, ale też mi Pani robiąca wizytę mówiła, że są zabezpieczone wszystkie okna w domu, żeby koty nie powypadały, co też robi na mnie dobre wrażenie. 

A dzisiaj był kolejny spacer :) Najpierw sprawdziłam jeszcze raz jak dziewczyny zachowają się osobno. Oczywiście nic sobie z tego nie zrobiły. A Misia mnie wtedy bardzo pozytywnie zaskoczyła - chciała się bawić! :D Zachowywała się jak szczeniak, a nie 8-letni pies.

Potem poszłyśmy się przejść. Aleks znowu szła niechętnie, nie wiem dlaczego tak się boi...

Powtórzyłyśmy też komendy i poćwiczyłyśmy uspokajanie się. Szczególnie w przypadku Misi, ponieważ nowa koleżanka jej się nie spodobała i ciągle na nią krzyczała. Szło nam całkiem nieźle :D

 

Mam nadzieję, że był to nasz ostatni spacer, ponieważ pojawiła się szansa, że jednak dziewczyny pojadą razem do domu... Trzymajcie mocno kciuki! :)

Link to post
Share on other sites

No i postanowione, dziewczyny jadą razem! :)
Wszystkie papiery wypisane, jutro pojadą na jedną noc do domku i w niedzielę do Warszawy :) Pani długo się zastanawiała. Wczoraj mi mówiła, że tylko Aleks, a gdyby Misia się źle czuła bez niej w schronisku, to weźmie ją też, ale dzisiaj w szkole dostałam smsa, że jednak obie. Bardzo się cieszę, że nie muszę ich rozdzielać :D

Maciaszku, myślę, że można już je ściągnąć ze stron :)

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites

No i rodzinka w nowym domku :)
Po drodze podobno większość czasu spały, tylko Aleks potrzebowała przerwy co ok. 100 km. W domu są grzeczne. Na początku nowemu koledze się nie spodobały i był o nie zazdrosny ;) Po całym domu biegały i wąchały, a jak tylko jedna się ruszyła, to i druga biegła. Okazało się, że są ze sobą bardzo zżyte, a nie, jak mi się wydawało w schronisku, że wcale nie aż tak :p

Dziewczyny zostały dzisiaj też pozbawione już trochę za długo noszonych szwów. U Misi troszeczkę zaczęły ropieć i ma to mieć przemywane, a do tego będzie dostawać tran, żeby jej odrosła sierść na uszkach :)
Myślę, że lepiej dziewczyny lepiej trafić nie mogły :D Mam też dostać w najbliższym czasie zdjęcia i na pewno coś wstawię.

  • Upvote 2
Link to post
Share on other sites

Z Misią nie jest za dobrze. Od niedzieli cały czas na straszną biegunkę, nie chce nic jeść. Pół biedy, że przynajmniej pije, ale dopiero dzisiaj zjadła troszkę suchej karmy. Pani wzięła ją też dzisiaj do weterynarza. Mała dostała kroplówkę i witaminy. Jutro znowu wizyta i kolejna kroplówka. Ma też okropny kamień na zębach i będzie go musiała mieć usunięty, jak już dojdzie do siebie (a jeden ząb pani weterynarz wyciągnęła palcami). Mam nadzieję, że to tylko kwestia stresu, nic poważniejszego :(

 

Za to Aleks ma się super. Co prawda sucha karma jej nie podchodzi, ale Pani się nie poddaje. W razie czego ma kilka saszetek, a potem przejdą na puszki ;)

Link to post
Share on other sites

Dziś dostałam takiego maila: 
"Prawie zawsze i wszędzie są razem. Mega zżyte. Kochają kuchnie. To jedyny moment, kiedy są w stanie odejść ode mnie – na kuchenne żebry :). Chodzą za mną krok w krok, śpimy razem, nawet w łazience razem :). Misia zdrowiutka, kupy śliiiczne. Od wczoraj po południu Bubie (dawniej Aleks, teraz – Buba, mój synuś jest Aleksander, zdarza mi  wołać do niego „Aleks”, było już kilka nieporozumień – więc stanęło na Bubie :)) wrócił apetyt – Bubcia pożera suche aż miło. Zatem wszystko superowo. Zdarza im się jeszcze czasem wpadka siuśkowo – gówniana – nie wiem, której – ale to z pewnością stres, przejdzie i to. ZATEM MOŻE PANI SPAĆ SPOKOJNIE!!! :)

Zapomniałam dodać, że wczoraj wyczesałam na dworze Bubę – TONY PODSZERSTKA wyszły, zrobiła się jeszcze mniejsza. Stała spokojniusieńko. Obe są takie kochane, że można je ZJEŚĆ!!!"

 

Także wszystko już jest super i oby tak dalej! :)

I obiecane zdjęcia:
z20.jpg

z16.jpg

z14.jpg

y4.jpg

z1.jpg

 

A reszta zdjęć tutaj: https://plus.google.com/photos/103468406111091080868/albums/6156580483221785089:D

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...