MonikaP Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 Czy nikt nie chciałby wspomóc Tessi i jej dzieci????:shake: Quote
Vika_Bari Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Witam Gosiu dziękuje ci za przyjechanie taki kawał drogi aby nas odwiedzić i zrobić nam tak fajne foty! Wyślę do Rene i Basi te foty i na 100 % ktoś się zakocha w tych oczach. W nich spokój i uwielbienie człowieka. Dzieciaki rosną! Zaczęli wczoraj jest karmę, specialną dla takich maluszków bo brakowało im mleka mamy i ciągle byli głodne. Mam nadzieje że nie za wcześniej! W ogóle to mamy 3 chłopa i 7 dziewczyn. Tessi jest zmęczona karmieniem a u małych zaczynają wychodzić zęby i cutki zaczerwienione. Leczenie Tessi trwa. Ma coś nie do końca w porządku z macicą (porodowe). W czwartek ostatni zastrzyk ( czwarty) antybiotyku i całe leczenie wyniesie około 37 żł do tego doszło: 1 kilogram karmy dla maluszków (15.30 zł ) i 5 wysuszonych kości po złotówce bo bardzo jej te kości się podobały. Kiedy daje jej taką kość to na pycholu taki szczęśliwy wyraz że nie miałam siły odmówić i nie kupić jej jeszcze trochę. Co prawda pierwszą kość ona chwyciła sama w momencie wizyty. Quote
Vika_Bari Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Informacja o Tessi: Tessi to psiak który nie widział nigdy dobra od człowieka (nie miał dobrego jedzenia, zabawek, przytulania lub zainteresowania do siebie). Po prostu myślę że była psem podwórkowym. Teraz dostając to wszystko ona tak jak by nie wierzyła że to dla niej. A teraz wie że dla niej i tak się cieszy i tak się słucha i tak się przytula i podstawia puchol do głaskania. Jak jest z nami na podwórku to nie odchodzi od nas nie na krok i tylko czasami leci zobaczyć czy dzieci śpią i z powrotem pędzi do nas. Jest absolutnie nie agresywna do ludzi i dzieci starszych. Do małych dzieci – nie wiem, nie mogę powiedzieć, bo nie mam takich, i było by trudno to sprawdzić teraz (wychowuje własne dzieci). Z tego samego powodu lekko gania moje koty i z moimi psami ją nie łącze. Tessi jest psem miłym, spokojnym i grzecznym i pisze to nie ze słów innych osób (jak często bywa) a tylko z moich i mojego męża. Broni nas i zawsze powiadamia jak za bramą ktoś się porusza lub dzwoni lub gada. Jest psem obronnym. Jest drobnej budowy, ma biały krawatek i przepiękne miodowe oczy (jak widać na zdjęciach). Nu i ostatnia kwestia – organizacyjna: Do 3 miesięcy dzieci wyjeżdżają na dokumentach matki. Szczepienie na wściekliznę może być zrobione tylko po 3 miesiącu. Pierwsze odrobaczenie zrobione pirantelem. W 6 tygodni można i powinno zaszczepić na tak zwany komplet szczepionek (3 sztuki) dla szczeniaka: nosówka, parwowiroza i coś jeszcze bardzo ważnego ale mi wypadło z głowy. Kosztuje taka szczepionka 22 zł na jednego szczeniaka. Każdy z 10 dostanie książeczkę z wpisaniem wszystkiego. Quote
BeataJ Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Wczoraj poszlo 100PLN na konto fundacji dla Olenki, prosze o przekazanie. Beata Quote
MonikaP Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Beato, właśnie sprawdziłam - pieniądze są już na koncie, jeszcze dziś zrobię przelew. Oleno, bardzo dziękuję za informacje o Tessi :-). Nie zapomnę, gdy ukucnęłam niedaleko niej, a ona tak spokojnie, cichutko podeszła do mnie i wtuliła mi głowę w rękaw... Maluszki oczywiście trzeba zaszczepić i zapewnić im odpowiednią karmę, wierzę, że sobie z tym poradzimy :-). Zastanawiam się, co ze szczepieniem p/wściekliźnie - czy one, jako "dzieci przy matce" muszą też być zaszczepione p/wściekliźnie, czy mogą być dopiero po przyjeździe do Niemiec, gdy zostaną już oddzielone od Tessi? Jakie zwykle jest postępowanie w takim przypadku? Quote
DuDziaczek Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Jakie one msza byc piekene :loveu::loveu::loveu: Quote
Vika_Bari Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Nie mogą być zaszczepione na wscieklizne wcześniej niz skączą 3 miesiący a znaczy to będzie zrobione już w Niemczech. Ja mogę jedynie sprobować przetrzymać maluchy do 6 tygodnia i zaszczepić na wirusówki. Nic innego nie wolno. Pienioszki mam narazie ale każdy grosz się przyda bo za chfile tego jedzenia zacznie brakować bo appetyt maluchom dopisuje. Quote
MonikaP Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Oleno, a jaką karmę kupiłaś dla maluszków? Może zamówić nową i przysłać na Twój adres? Quote
MonikaP Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Pieniądze od Beaty popłynęły już na konto Oleny :-). Quote
MonikaP Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 Oleno, proszę, napisz, co u Tessi i maluchów? Quote
BeataJ Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 MonikaP napisał(a):Oleno, proszę, napisz, co u Tessi i maluchów? Olenka ma chwilowy problem z siecia. U maluszkow OK, jedza i szaleja i kupki robia :-) Tesia super mamusia, nie chce opuszczac dzieci. Beata Quote
BeataJ Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 Foteczki, jeszcze troszke starsze A tu juz nowe :-) Quote
MonikaP Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 Hoho, ależ gromadka :lol: ! Jak one urosły....:crazyeye: Quote
xxxx52 Posted September 7, 2007 Author Posted September 7, 2007 jakie wspaniale ,sliczne tlusciutkie maluszki i piekna ,zadbana mamusia na posterunku:lol: Mozna patrzec ..........i podziwiac,ze wszystkie sa zdrowe dorodne no i mama do kompletu:multi: Uklony dla wszystkich osob ktore zareagowaly ,pomagaly i pomagaja pieskowi schroniskowemu i calej psiej ferajnie.:lol: Quote
Vika_Bari Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 [FONT=Verdana]Witam. Miałam problemy z netem i z telefonem a Internet mam niestety na telefon.[/FONT] [FONT=Verdana]Tess już wyprowadza dzieci na słoneczko i ja im daję jedzenie na ziewnąć garażu aby byli na słoneczku jak najwięcej. Urosły bardzo. Bardzo mocno teraz różnią się psy od suniek. Takie potężne chłopiska wesołe (szkoda że tylko 3 sztuki). Doktor powiedział że Tess bardzo trudno wykarmić wszystkich 10 i ze musi mieć jedzenie w misce na okrągło tylko problem w tym że ile nie zostawiam tyle znika. I co nie kupię karmę to już się kończy. Chociaż jest dokarmiana mięsem z ryżem. Właśnie wczoraj mieli miesiąc. Do 15 daleko i nie wiem czy dzieciom nie będę musiała jeszcze jednego worka karmy kupić. A teraz jeszcze i małemu Toni (kolejne porzucone dziecko dobiermanie u mnie na DT) czasami podbieram trochę. Ale on woli ryż z mięsem jak i reszta tych futrzaków. Za tydzień kolejne odrobaczenie i przygotowania do wyjazdu do Berlina na spotkanie z Rene i Basią (15.09.07). Zdrowie i chumor Tesskie dopisuje tak że w następnym tygodniu pomyślimy nad zachypowaniem i poszportowaniem.[/FONT] Quote
Vika_Bari Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 xxxx52 napisał(a):jakie wspaniale ,sliczne tlusciutkie maluszki i piekna ,zadbana mamusia na posterunku:lol: Mozna patrzec ..........i podziwiac,ze wszystkie sa zdrowe dorodne no i mama do kompletu:multi: Uklony dla wszystkich osob ktore zareagowaly ,pomagaly i pomagaja pieskowi schroniskowemu i calej psiej ferajnie.:lol: My również ci dziękujemy za zaopelowanie i za pomoć finansową!!!! Quote
Vika_Bari Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Dzieci u Tesski zdrowe dobrze odrzywione, wesole grubase. Dzis mamy paskudną pogode jutro postaram sie dzieciakam zrobic foty i wyslac komuś (????) kto wstawi. Jest tak sliczne ze mamy z mężem już swoich ulubieńców. Ja uwielbiam chlopów. Oni śmiałe konkretne duże. A mąż lubi dziewczyki bo oni male sliczne delikatne i tulą sie do niego. Quote
xxxx52 Posted September 10, 2007 Author Posted September 10, 2007 jak to dobrze ,ze pieszoty sa sprawiedliwie rozdzielone;)Mysle ,ze niedlugo powinno sie pakowac walizki,i cala psia banda wyruszy w daleka droge. Quote
Vika_Bari Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 [FONT=Verdana]Skończyła się nam karma dla maluchów ponownie. Apetyt im dopisuje. Dokupiłam kilka małych woreczków na wagę aby wystarczyło do 14.09 Tess jest w dobrym stanie i fizycznym i psychicznym. Bardzo przytulna i nieznajomym ludziom daje bawić się z dziećmi. Została dziś obejrzana, zachypowana i zapaszportowana (pakujemy powoli walizki). Tess jest po prostu cudowna i kochana.[/FONT] Quote
Vika_Bari Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 Poprzednie wydatki zostali zamknięte w kolejną fakturę i spiesze wstawic opis : Leczenie Tess (4 zastrzyki antybiotyku) - 37 zł, Kości suszone brązowe po 1 zł 5 sztuk - 5 zł, Karma bardzo drobna na pierwsze dwa dni maluchów po 15,30 2 kg - 30,60 zł, Karma dla maluchuw worek 15 kg - 104 zł, Karma dla Tessi - 84,46 zł, odrobaczenie powtórne pirantel w paście - 5 zł, Łapy kurze syszone 2,50 zł. Łączna kwota - 268,56 zł. Mam fakture na chip i paszport Tessi - 100 zł. Quote
MonikaP Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 Vika_Bari napisał(a):Poprzednie wydatki zostali zamknięte w kolejną fakturę i spiesze wstawic opis : Leczenie Tess (4 zastrzyki antybiotyku) - 37 zł, Kości suszone brązowe po 1 zł 5 sztuk - 5 zł, Karma bardzo drobna na pierwsze dwa dni maluchów po 15,30 2 kg - 30,60 zł, Karma dla maluchuw worek 15 kg - 104 zł, Karma dla Tessi - 84,46 zł, odrobaczenie powtórne pirantel w paście - 5 zł, Łapy kurze syszone 2,50 zł. Łączna kwota - 268,56 zł. Mam fakture na chip i paszport Tessi - 100 zł. Oleno, nie wiem, jak to jest załatwiane z Niemcami, czy koszt chipu i paszportu zwrócą Ci oni bezpośrednio, czy to ma iść przez konto FCEF, tzn. faktura jest na fundację, a Niemcy zwrócą potem tę sumę na jej konto? Czy to, co przelałam pokryło wydatki na leczenie i karmę?Jeśli nie, to proszę, daj znać. Quote
Vika_Bari Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 [FONT=Verdana]Za chip i za paszport mam fakturę na siebie i dostane zwrot według faktury tak że z tych pienioszek na Tessi nawet zostanie na kolejne psiaki.[/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] Quote
Vika_Bari Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 DZieciaki dziś byli u lekaża na sprawdzenii stanu zdrowia i na odrobaczeniu. Waża rużnie od 2,200 (najmniejsza księżniczka) do 4,200 (chłopaki tak ważą). Wszyscy gotawi do podzruży i czują sie świetnie. dzwonił domek tymczasowy z Niemiec który zaopiekuje sie dzieciakami i Tess do momentu wydania ich w dobre domy. Mały szczeniak dobermana Toni ma potencjalny domek i mysle że zdecydujemy sie oddać Toni - razrobiakę panu Jarosławowi z Międzyrzecza. Toni dzis skączył leczenie (fakturka wystawiona na 51 zł) ale z powodu słabości organizmu doktor zalecił przebywanie Toni u mnie (bez zmian miesca zamieszkania jescze przez tydzień) do 18. Quote
MonikaP Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Świetnie, że dzieci zdrowe :-). A Tessi doszła już do siebie? Czyli jednak Pan Jarosław? Niestety nie wiem, czy jest jakiś Dogomaniak z tamtych okolic, nie mogłam nikogo znaleźć :-(. Quote
Vika_Bari Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Tess czuje sie dobrze ale dzieciaki nadał uważają ja za fabryke mleka i jak tylko mają okazie to momentalno wiszą u niej na cyckach na stojąca jak gruszy. Bardzo ja to wycięcza ale daję sobie rady. Wygliąda dobrze i szęrśc jej lsni. Toni odrzył na tyle że daje nam wszystkim niezle popalić bo teraz ma zmiane zębów i wszystko mu się trafia na zęby i ja i Vika i koty i nawet ogon Barika czasami bo Barik nie morze się bronic bo w kagańcu ze wzgliędów bispieczęństwa Toni, który nie zna umiaru w zabawach. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.