oktawia6 Posted July 29, 2007 Posted July 29, 2007 Auckje dla Kobiego-wszystkie na jeggo kastrację a przed nią bad. wykluczenia podejrzenia padaczki, oraz bad. serca: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=76303 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=76302 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=76301 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=76300 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=76299 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=76297 Codziennie będą je podnosic na pierwszą stronę, zamknięcie wszystkich aukcji jest w następną niedzielę-jak już będą się zbliżały końca-to tylko poproszę o namiary dokładne na jakie konto mają pójśc pieniązki;) . Wieczorem dodam jeszcze jedną aukcję:lol: Quote
Poker Posted July 29, 2007 Posted July 29, 2007 może on tak siusia,bo nigdy nie był z taką sforą i znaczy po prostu teren :eviltong: Quote
BIANKA1 Posted July 29, 2007 Posted July 29, 2007 Poker napisał(a):może on tak siusia,bo nigdy nie był z taką sforą i znaczy po prostu teren :eviltong: Ja dokładnie tak samo myślę :cool3: Jemu przejdzie , jak już wszystko oleje :evil_lol: Poker , błagam , przyjedz . Najlepiej natychmiast :diabloti: On ma tyle filcu , że ja nie wiem co robic . Już myślałam , żeby go zawieść do fryzjera . Nie chcę go zeszpecić , ale uszy to jeden filc :shake: Szkoda mi go . Quote
BIANKA1 Posted July 29, 2007 Posted July 29, 2007 Diana S napisał(a):On jest pieknusi taki slodzik... Pięknusi :evil_lol: Shot with DC2300 at 2007-07-29 Shot with DC2300 at 2007-07-29 Quote
Gonitwa Posted July 29, 2007 Posted July 29, 2007 Śliczny- a te kołtuny trzeba mu powycinać żeby się mały nie męczył! Quote
oktawia6 Posted July 29, 2007 Posted July 29, 2007 Wysłałam Ci priv BIANKA1;) - Kobi po kastracji by do mnie przyjechał-aukcje się rozpoczęły-linki powyżej-będzie dobrze. Ja się nie wycofuję. Tak jak Ci napisałam w privie-mnie może gryźc-to mi nie przeszkadza:evil_lol: wszystko naszykowane-skontaktuję się z AgnieszkąVisenną;) Quote
BIANKA1 Posted July 29, 2007 Posted July 29, 2007 Gonitwa napisał(a):Śliczny- a te kołtuny trzeba mu powycinać żeby się mały nie męczył! Ja mu część powycinałam , ale on ma taką delikatna skórę a te kołtuny są tak blisko sóry , że się boję :shake: Jeden bok za głową , to jeden kołtun . jak mu wytnę , to bedzie łysy z jednej srtony . Czeszę go kilka razy dziennie i ciągle znajduję dredy :placz: On nawet normalnie nie mógł chodzić i koopkać :cool3:A co z uszami ? Nie ogole go na łyso . Tu trzeba fachowca , co zrobi to jak trzeba .Rozmawiałam z panią , której córka strzyże psy do wystaw . Ma zapytać ile weżmie . Quote
Gonitwa Posted July 29, 2007 Posted July 29, 2007 Będzie łysy to trudno- odrośnie mu sierść... A kołtuny mogą go bardzo boleć a stąd już blisko do agresji... Quote
aniac50 Posted July 29, 2007 Posted July 29, 2007 OKTAWIO !!!!!!JESTEŚ WIELKA !!!!!!A te bazarki cudo ! Quote
oktawia6 Posted July 29, 2007 Posted July 29, 2007 Wiem, może to off-i mogę dostac burę od moda-ale Bianko-jak zadeklarowałam-on będzie zrobiony na bóstwo-wszystko naszykowane: spójrz-kiedyś Viktoria tak wyglądała: a teraz wygląda tak: to moja fryzjerka takie cuda czaruje-ja tylko to utrwalam:lol: no to teraz uciekam-bo ban gotowy:scared: za off-a:oops: Quote
BIANKA1 Posted July 29, 2007 Posted July 29, 2007 To chyba Agnieszka zdecyduje , czy go opitolić . Kobi miał w kącikach oczu takie śpiochy zlepione sierscą . Twarde to było i wielkie . w obu oczach . Nawet się to nie dało rozmoczyć i musiałam delikatnie wyciąc :shake: I jak umyłam mu zatłuszczony pyszczek , to widzę , że ma jakby rosszczep jednej dziurki noska To nawet widać na ostatnim zdjęciu :shake:Może przez to tak posapuje i prycha ? On wydaje dzwieki jak prosiak i kot który wypluwa śierść , jednocześnie :evil_lol:Istne kino :cool3: Tarza się po dywanach , turla na grzbiecie , a na łące tak chodzi , jak hrabia :lol:Trawka mu przeszkadza :oops: Quote
BIANKA1 Posted July 29, 2007 Posted July 29, 2007 Gonitwa napisał(a):Czy szykuje się jakiś dom dla niego? Ja nic nie wiem , ja tylko sprzątam :evil_lol: Znalazł się u mnie przypadkiem i nie mam pojęcia , co dalej .Ja mam tymczas zajęty , a Kobi miał być jeden dzień , Ale wyszło jak wyszło . Do schronu go nie odwiozę . Są w życiu gorsze problemy , niż nieplanowany tymczas . . A Kobi zostanie ile trzeba . O wszystkim zdecyduje Agnieszka . Quote
BIANKA1 Posted July 29, 2007 Posted July 29, 2007 Gonitwa napisał(a):BIANKA1 jesteś cudowna! Powiedz to mojemu TZowi :loveu: Jak wczoraj zadzwonił i uprzedziłam go lojalnie , że teraz jest 5 psów 4 koty i 3 świnki morskie , to zapytał czy dla niego jest jeszcze miejsce :diabloti: Quote
BIANKA1 Posted July 29, 2007 Posted July 29, 2007 Kobi nie odstępuje mnie na krok . Nawet do ubikacji chodzimy razem :diabloti: Shot with DC2300 at 2007-07-29 Shot with DC2300 at 2007-07-29 Quote
BIANKA1 Posted July 29, 2007 Posted July 29, 2007 Shot with DC2300 at 2007-07-29 Shot with DC2300 at 2007-07-29 Quote
Diana S Posted July 29, 2007 Posted July 29, 2007 BIANKA1 napisał(a):Ja mu część powycinałam , ale on ma taką delikatna skórę a te kołtuny są tak blisko sóry , że się boję :shake: Jeden bok za głową , to jeden kołtun . jak mu wytnę , to bedzie łysy z jednej srtony . Nic nie szkodzi ze bedzie lysy bo siersc szybko odrosnie.. a w cale sie nie dziwie ze boisz sie go obcinac... bo tak naprawde powinien zrobic to wet..na pewno bedzie psiak poddany kastracji..i moze mu wyciac koltuny. (bylo tak robione z kotem mojej kolezanki z Persem, bo po ostatnich wlascicielach mial mnostwo koltunow)... BIANKA1 napisał(a): Czeszę go kilka razy dziennie i ciągle znajduję dredy :placz: On nawet normalnie nie mógł chodzić i koopkać :cool3:A co z uszami ? Nie ogole go na łyso . Tu trzeba fachowca , co zrobi to jak trzeba .Rozmawiałam z panią , której córka strzyże psy do wystaw . Ma zapytać ile weżmie . możesz spytać jak najbardziej... ale jeśli psiak ma byc poddany kastracji może to zrobić weterynarz..(tak jak już wyżej wspomniałam) i bedzie bez kłopotu.. bo wtedy psiak bedzie pod znieczuleniem ogólnym.. tego nie wyczesze się tylko trzeba obciąć i to własnie przy samej skórze a sierść szybko odrośnie..:evil_lol: Quote
Agnieszka(Visenna) Posted July 29, 2007 Author Posted July 29, 2007 Przepraszam, że dopiero teraz odpisuje, ale z dnia na dzień straciłam dostęp do internetu.I niestety nie wiem, kiedy ten stan rzeczy się zmieni.. :-( Bianko, Oktawio - jestem pełna podziwu dla Waszych działań, chęci pomocy.Sytuacja miała wyglądać zupełnie inaczej, macie obie prawo narzekać i denerwować się, a zamiast tego trzeźwo i racjonalnie podeszłyście do sprawy.Obie angażujecie się i deklarujecie pomoc w przetrzymaniu Kobiego.Jesteście wspaniałe - tyle chciałam powiedzieć na wstępie, bo po prostu czułam taką potrzebe.Pff.. aż mi lepiej.. Ustalcie między sobą która ma większe możliwości czasowe i chęci do zajęcia się psem.Ja się dostosuję bo wiem, że każda z Waszych decyzji będzie właściwa.W razie czego zorganizuję klatkę transportową.Mam też trochę żarełka dla naszego pit bulla w małym ciałku :evil_lol: Przekażę Ci Bianko przy najbliższej okazji.Podjadę jeśli będzie trzeba, chociaż pewnie będę miała problemy z trafieniem :lol: Nie ukrywam, że byłoby super gdyby można było się spotkać w tej kwestii przy okazji Twojej wizyty w centrum :evil_lol: A jeśli chodzi o opitalanie - opitalać !!!!!!! a co !!!! czym mniej tego paskudztwa, tym lepiej :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Ulv ma jakąś koncepcję odnośnie kastracji - u ludzi sprawdzonych.. ale o tym pewnie ona już opowie.. Quote
Agnieszka(Visenna) Posted July 29, 2007 Author Posted July 29, 2007 Dziewczyna, która "ścigała się" :evil_lol: z nami o Kobiego wciąż deklaruje chęć jego przyjęcia.Ja osobiście podchodzę do niej bardzo sceptycznie, ale jeśli zgodzi się na wizytę przedadocyjną chciałabym, żeby doszła ona do skutku.Zobaczymy. Quote
yewcia1 Posted July 29, 2007 Posted July 29, 2007 O dwa domki tymczasowe dla Kobusia a gdzie dwóch się bije..... to szybko zjawi się domek stały:lol: Quote
BIANKA1 Posted July 29, 2007 Posted July 29, 2007 Agnieszka(Visenna) napisał(a):Dziewczyna, która "ścigała się" :evil_lol: z nami o Kobiego wciąż deklaruje chęć jego przyjęcia.Ja osobiście podchodzę do niej bardzo sceptycznie, ale jeśli zgodzi się na wizytę przedadocyjną chciałabym, żeby doszła ona do skutku.Zobaczymy. Wiem . Tak sobie myślę , że chyba dla spokoju sumienia , powinnam podjechać z Kobim na kliniki . Mam tam " chody " , bo ciągle tam siedzę , a doktor , która opiekuje się moimi wszystkimi stworkami tam pracuje . Ostatnio jak robiłam Fryciastej badania , to badanie krwi kosztowało ok. 40 zł -pełne , a usg serca 53,50 :evil_lol: bo to a vatem . Prześwietlenie czasem udaje mi sie wyżebrać za darmo :cool3: Jak kastrowałam Puńka to zapłaciłam 100zł . Puniek był wesolutki jeszcze tego samego dnia :diabloti: Nic więcej nie wymyślę .......no chyba że fryzjer . To juz odrazu zapowiedziałam , że cena ma być promocyjna . Jak się fryzjerka nie zgodzi , to poszukam innej . Ja mu co raz trochę wycinam tych filców . On nawet cierpliwie to znosi . Nie bardzo bym chciała wydawać psa bez kastracji . Co do czasu , to ja nie pracuję , chyba wiesz o tym :evil_lol: Jeśli Oktawia chce psa na stałe , to nie widzę problemu . Jeśli tylko na tymczas , to dla jego zdrowia psychicznego powinien zostać u mnie . Po co mu dwa tymczasy :shake: Dlatego Oktawia powinna dogłębnie przemyśleć sprawę - dla dobra Kobiego . Quote
malagos Posted July 29, 2007 Posted July 29, 2007 BIANKA1 napisał(a):Powiedz to mojemu TZowi :loveu: Jak wczoraj zadzwonił i uprzedziłam go lojalnie , że teraz jest 5 psów 4 koty i 3 świnki morskie , to zapytał czy dla niego jest jeszcze miejsce :diabloti: Jutro odbieram od Alpiny starowinkę shih-tsu. Jezooo, JUTRO ZADZWONI MÓJ TŻ :watpliwy: :smhair2: ... Powiem, ze teraz jest i u mnie 7 psów...Zanim go powali, chyba nie zdąży zapytać o to miejsce dla siebie! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.