Jump to content
Dogomania
Delph

Alergia na wszystkie karmy?

Recommended Posts

My planujemy przetestować karmę Symply LARGE BREED ADULT TURKEY&RICE ;) A oto jej skład  - wydaję się być wporządku:

Nasza receptura zawierająca podwyższony procent białka najwyższej jakości zapewnia wymagającym psom dużych ras prawidłowy rozwój męśni. Dodatkowo zawarta w karmie chondroityna, glukozamina i MSM zapewniają ochronę dla stawów i kości. Dzięki tej kompozycji zapewniami naszym psom zdrowie na długie lata.

Indyk z ryżem dla dorosłych psów dużych ras. KOMPLETNA I ZBILANSOWANA KARMA DLA DOROSŁYCH PSÓW

SKŁADNIKI: Indyk suszony (min. 27%), ryż biały (min. 27%), gluten kukurydziany, ryż brązowy, pulpa buraczana, tłuszcz indyczy, olej słonecznikowy, hydrolizowane białko indycze, tran z łososia, minerały, wodorosty morskie, glukozamina 1700 mg/kg, metylosulfonylometan (MSM) 1700 mg/kg, siarczan chondroityny 1200 mg/kg.

ANALIZA SKŁADU: Białko 24,5%, Tłuszcz 13%, Włókno surowe 4,3%, Popiół surowy 8%, Omega-6 4,0%.

DODATKI: Dodatki odżywcze (na kg)WITAMINY: witamina A 17361 j.m., witamina C 164 mg, witamina D3 2315 j.m., witamina E 289 j.m., biotyna 1722 µg;

MIKROELEMENTY: żelazo w postaci monohydratu siarczanu żelaza 1080,25 mg, jod w postaci bezwodnego jodanu wapnia 3,03 mg, miedź w postaci pentahydratu siarczanu miedzi 44,44 mg, mangan w postaci monohydratu siarczanu manganu 193,87 mg, cynk w postaci monohydratu siarczanu cynku 200 mg, selen w postaci selenianu sodu 0,70 mg. Jako środki konserwujące wykorzystano naturalne przeciwutleniacze (mieszane tokoferole). Zawartość witamin jest gwarantowana do daty minimalnej trwałości.

Share this post


Link to post
Share on other sites

człowiek sobie gotuje i daje radę z niedoborami. jakoś zawsze podejrzliwie na te niedobory patrzyłam, kojarzą mi sie silnie z chęcią sprzedazy suplementów właśnie. w znakomitej większości tak sobie przyswajalnych swoją droga, jak twierdzi moja lekarka... ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak nie ma alergii, to urozmaiconą dietą się uniknie niedoborów. Ale jeżeli ja na razie mam w opcji tylko indyka, ryż i marchew w perspektywie dożywotniego menu, to już zaczynam się martwić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przez pewien czas gotowałam moim półdzikim kotom. Jadły gotowanego kurczaka ( obrane porcje rosołowe) z ryżem i warzywami. Dodatkowo lałam olej taki jaki był w domu. 


Raz pokusiłam się o wsypanie witamin do jedzenia. Skończyło się buntem i niejedzeniem :) 

Kociaki bez dodatkowych witamin wypiękniały w szybkim czasie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak nie ma alergii, to urozmaiconą dietą się uniknie niedoborów. Ale jeżeli ja na razie mam w opcji tylko indyka, ryż i marchew w perspektywie dożywotniego menu, to już zaczynam się martwić.

 

 

może to i fakt, ograniczenia macie ekhm... spore.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wczoraj zjadła kaczkę, bo w dostawie się pomylili i przywieźli zamiast indyka, a nie miałam co dać na kolację. Na razie nic się nie dzieje, ale może zjadła jej za mało, żeby na ten temat wyrokować. Po karmie suchej z kaczką (Trovet) było drapanie i wygryzanie. Ależ bym była szczęśliwa, gdyby się okazało, że może jeść jeszcze wieprzowinę i wołowinę...

Czekam ze zmianami w jadłospisie aż rana na boku się zagoi, bo jak zacznie się drapać to to rozpaskudzi. Goi się nieźle, jest czyściutkie, trochę płytsze, ale nadal wielkie. Leży sobie teraz maluch w różowych śpioszkach (tych z poprzedniej strony), wygląda uroczo i nie zdaje sobie sprawy ile nerwów mnie kosztuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale jeżeli ja na razie mam w opcji tylko indyka, ryż i marchew w perspektywie dożywotniego menu, to już zaczynam się martwić.

Nie popadaj w czarnowidztwo ;) Wbrew temu, co czasem powiadają fachowcy, część dzieci wyrasta z alergii, więc może psy też. Nie wnikam tu w mechanizm - czy to, z czego się wyrasta, to prawdziwa alergia, czy nietolerancja, czy nieszczelność jelit, czy inne coś, bo przecież i Ty nie masz pewności, z czym tak naprawdę masz do czynienia - faktem jest że część objawów skórnych typowych dla alergii pokarmowych wygasza się z wiekiem, a Twoja psica jest młoda.
Poza tym wielu produktów jeszcze nie wypróbowałaś a mało prawdopodobne, że pies uczulony jest naprawdę na prawie wszystko. Kłopot w tym, że nie udaje się jej sprowadzić do stanu, w którym testowanie nowych produktów byłoby miarodajne. Ale może to też kwestia czasu. Wystarczyłoby choć troszkę urozmaicić i psica da radę. Z tego indyka - jeśli zdecydujesz się gotowac - w miarę możliwości przydałoby się podawać różne części, bo wartość odżywcza mięsa zmienia się nieco w zależności od kawałka. W sumie wilki wcale nie mają urozmaiconej diety - badania wykazały, że w zależności od regionu 85-98% wilczej diety to jeleń - tylko jeleń i jeleń prawie na okrągło ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
My ufamy karmom suchym i ew suplementy na siersc dodatkowo i u nas jeszcze na stawy. Testowalismy wiele karm, skladow, gotowanego jedzenia i przyatalismy na Symply. Nie martwie sie juz o ilosc skladnikow odzywczych i inne, poprostu daje psu i wiem ze ma wszystko czego mu potrzeba i co mu nie szkodzi :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

To masz szczęście. Pozostałe moje psy też są lub były na suchym. Niestety szczeniaka, którego dotyczy ten wątek jak na razie uczulają wszystkie testowane karmy, suplementy również.

 

Filodendron, ja może i przeboleję to gotowanie, niedobory mam nadzieję w razie czego zauważę i wtedy będę się martwić. Tylko co np. z wyjazdami? Maleństwo przejada ponad kilogram dziennie obecnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja dla odmiany suchym karmom nie ufam wcale ;) ale przyznaję, że karmienie gotowanym tak dużego psa jest b. kłopotliwe, na wyjazdach szczególnie - i nic tu nie doradzę, bo sama mam mikrusa - od biedy mogę mu filet z kurczaka zamówić w knajpie albo podzielić się swoim jak już kompletnie nie ma innej opcji - z torbami z tego powodu nie pójdę. Kilogram dziennie to jest masa roboty i zaplecze lodówkowe trzeba mieć. Barf byłby wygodniejszy ale na wyjazdach nie aż o tak wiele.

Idealnie byłoby wyciszyć objawy alergii na tyle, żeby można było testować nowe pokarmy - gdybyś wiedziała, na czym stoisz (np. że nie uczula wołowina czy królik, czy dziczyzna czy coś tam) to już można na wyjazdach próbować wspomóc się puszkami. Ze względu na sposób produkcji mają mniej "dodatków technologicznych" niż suche. Na rynku jest coraz więcej puszek z jednym źródłem białka, czasem dość "egzotycznym", np. bażant, królik czy jeleń.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Z puszkowych karm mam doświadczenie osobiście z karmą Marp,Farrado i Grau. Smaki bardzo ciekawe bo mieso bawole. Sarnina, dziczyzna. Jagnięcina, królik a nawet struś. Składy baaaardzo porządne no i na brak czasu badz wyjazdy sprawdza sie idealnie. Pamietam ze jak w jednym sklepie ja kupilam to otrzymalam chyba probki suchej karmy jakiejs nieznanej mi wczesniej. Jesli dobrze kojarze to bylo to wtedy Farrado i Fish4Dog. Pozytywnie mnie to zaskoczylo bo mam trxy psy i dlugo byly problemy z odnalezieniem wlasciwych karm.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie się wydaje, że aby wyciszyć objawy alergii, to właśnie trzeba by gotować (jeden gatunek mięsa + warzywo + ew. ryż), kiedy objawów alergii nie będzie, to wtedy szukać karmy z danym gatunkiem białka. Bo z karmami jest ten problem, że uczulać lub powodować nietolerancję może nie tylko dany rodzaj mięsa, ale kilka/kilkanaście dodatków w suchej karmie. I szczerze mówiąc nigdy nie jest się pewnym, czy uczula owo mięso czy może właśnie któryś ze składników. I zaplętlamy się w błędne koło, ponieważ pies nie toleruje karmy z np. kurczakiem, to nam się wydaje, że nie toleruje samego kurczaka, odstawiamy kurczaka, próbujemy jagnięciny itd.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No więc wczoraj na kolację zjadła kaczkę, a Trovet kaczkowy uczulał... Chyba że za mało wczoraj tej kaczki dostała po prostu. Ale wydaje mi się, że ona jednak reaguje na coś innego w karmach niż na rodzaj mięsa.

 

Edit: Jednak nie może kaczki, podskubała sobie wczoraj ogon i tyłek.... Mimo że większość dnia jest w kołnierzu. Niesamowite. A dostała kaczkę tylko raz.

 

Przyszło ubranko Buster. Jest superowe, świetnie leży, porządny materiał. I można zakryć tyłek :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ok, odpadła nam z listy karma Green Dog. Dwa dni podawania i od nowa wygryziony tyłek, a tak ładnie odrosło :( Młoda jest znowu pobudzona, bo wszystko ją swędzi. Właśnie gotuję indyka... To jest niesamowite, w tej karmie jest to, co może jeść w postaci gotowanej (indyk, ryż). Teraz jestem już prawie pewna, że chodzi o jakieś dodatki stosowane przy produkcji suchych karm. Coś, co znajduje się w składzie wszystkich, które próbowałam...

 

Ostatnia nasza szansa to nietypowe karmy, które mają jakiś inny proces wytwarzania. Może tłoczone na zimno? Przychodzi Wam coś do głowy? Bez kurczaka oczywiście. I kaczki...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...