Czarodziejka Posted July 19, 2007 Author Posted July 19, 2007 Tak - bardzo prosimy o pomoc w szukaniu domku dla psiaków. Funia po wykarmieniu będzie wysterylizowana. Jest odrobaczona, maleńka i bardzo przyjazna. Taka słodka sareneczka, bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem...Jest niesamowicie uległa :( Zauważyłam niepokojącą rzecz - szczeniątka mają pchły :mad: A Funia jest przecież zakropiona i kąpana była. Może to z budy, albo z tych wypraw. TZ twierdzi, że ona się w polach oszczeniła i przeniosła maleństwa do budy. Może ich było więcej....:-? Quote
agula Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 Gosiapk napisał(a):Hmm... :roll: do góry maluszki Quote
Czarodziejka Posted July 19, 2007 Author Posted July 19, 2007 Nakarmiłam rano Funię - zjadła 6 garści suchej karmy :) Pyszne było, bo ze smakiem chrupała, ale dużo tego zjadła....chociaż te chrupeczki są małe, kruche i bardzo lekkie. Quote
Gosiapk Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 A czy nie lepiej zostawić 'Funi suchą karmę na stałe? Suka karmiąca powinna mieć stały dostęp do jedzenia i wody. Quote
Czarodziejka Posted July 20, 2007 Author Posted July 20, 2007 Niestety...Funia swój skryty plan zrealizowała...:( Dziś odkryłam, że głęboko w drugtiej połowie budy są tylko dwa maleństwa...ciemne i łaciate. Rudasek zniknął w nocy :( Musiała go gdzieś wynieść. Nikt go jej na pewno nie wyciągnął, Rex z Foczką na noc w kojcu, Saba nie podchodzi do bud, Misiek stary, głuchawy i ślepawy. Funia musiała sama go wynieść. Może szczeniaczek był już martwy i pozbyła się go...Nie wiem. Quote
Gosiapk Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 :-( jakie smutne wiesci. A czy wczoraj wyglądał na ospałego, chudego, kwilił? Quote
Czarodziejka Posted July 20, 2007 Author Posted July 20, 2007 Gosiapk napisał(a):A czy nie lepiej zostawić 'Funi suchą karmę na stałe? Suka karmiąca powinna mieć stały dostęp do jedzenia i wody. Tak też ma - miseczka stoi w przedsionku budy. Gary z wodą u mnie na podwórku stoją wszędzie i wciąż jest woda zmieniana i zimna, bo upały... Quote
Czarodziejka Posted July 20, 2007 Author Posted July 20, 2007 Gosiapk napisał(a)::-( jakie smutne wiesci. A czy wczoraj wyglądał na ospałego, chudego, kwilił? Wczoraj rano szczeniaczki były bardzo głęboko w drugiej części, tylko pomacałam, że są trzy i żadne nie było martwe. Funia siedzi najeżona i pilnuje, tylko ja i Julka możemy zbliżyć się do budy i tylko my możemy wsadzić tam rękę. Dla nas jest łaskawa i każde zainteresowanie maleństwami wita z wdzięcznością - liże po rękach, buzi, macha ogonkiem...Ona po prostu skazała jedno na śmierć. TZ mowi, że każda samica tak ma, jak sobie umyśli, tak zrobi. Quote
karina1002 Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 No niestety, prawa natury. Nie domyśliła się, że dasz jej tyle jedzenia, ze wykarmicie całą trójkę. Ona po prostu najsłabsze dziecko wyeliminowała. Ech, te mamuśki. Quote
Czarodziejka Posted July 20, 2007 Author Posted July 20, 2007 karina1002 napisał(a):No niestety, prawa natury. Nie domyśliła się, że dasz jej tyle jedzenia, ze wykarmicie całą trójkę. Ona po prostu najsłabsze dziecko wyeliminowała. Ech, te mamuśki. Nie wiem, czy najsłabsze...Pierwszy na wylocie leżał łaciatek, napoiłam, zaniosłam, podłożyłam pod nią, potem wywaliła brązusia - znów jej podłożyłam, a rudaska już nie uratowałam...:( Quote
karina1002 Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 Może w tym momencie rudasek był najsłabszy a ona sobie wykalkulowała, ze trzy to za dużo. Nie wiem, czarodziejko. Nic nie poradzisz. Skąd ona mogła wiedzieć, że jej jedzenia nie zabraknie, skoro tyle czasu pewnie szukała jedzenia i łatwo jej nie było. Moja Gaja u mnie jest juz ponad dwa miesiące, je codziennie z 400 - 500 g karmy a i tak jak znajdzie coś na łąkach to zje w trzy sekundy, na karmę się rzuca jakby pierwszy raz widziała. Dużo czasu upłynie zanim zrozumie, ze jej nic nie grozi. O ile w ogóle kiedyś to zrozumie. Quote
Gosiapk Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 Suczki wyczuwają, gdy coś jest nie tak ze szczenięciem, może miał wady genetyczne. A może on tam jest w tej budzie, tylko w innym kontku niż macałaś. Quote
katya Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 A może przenieść tą rodzinkę do domu, żeby była na oku? Quote
Czarodziejka Posted July 20, 2007 Author Posted July 20, 2007 Gosia - obmacałam wszystko, klusiory są duże i miękkie, przewaliłam słomkę i sprawdziłam kilkakrotnie - nie ma. Katya...Funia wyskakuje przez okno :mad: A kluseczki głodne by siedziały... Quote
Gosiapk Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 Niezła akrobatka z tej Funci. Nie przyniosła go spowrotem? Quote
Czarodziejka Posted July 23, 2007 Author Posted July 23, 2007 Szczeniaczki są dwa i są tłuste jak baryłki. Zrobię fotki;) Jedno Funia wyniosła w nocy kilka dni temu...:( Quote
Czarodziejka Posted July 24, 2007 Author Posted July 24, 2007 Klusiorki i ich mama proszą o domek! :) Quote
Elkisz Posted July 24, 2007 Posted July 24, 2007 Mam nadzieje,ze Funia nie zrobi tym dwom szczeniakom juz krzywdy?!:shake: Quote
Kar0la Posted July 24, 2007 Posted July 24, 2007 Szkoda, że maluszek nie żyje. Jak kluchy będą troszkę większe to mogę je poogłaszać. A jak Focz znosi obesność rodzinki? Quote
Czarodziejka Posted July 24, 2007 Author Posted July 24, 2007 Kar0la napisał(a):Szkoda, że maluszek nie żyje. Jak kluchy będą troszkę większe to mogę je poogłaszać. A jak Focz znosi obesność rodzinki? Focz jest ciocią bardzo przeedsiębiorczą i zaradną :evil_lol: Przede wszystkim pilnuje miski Funi, żeby zawsze była porządnie wylizana i żeby nie zalegała w niej zbędna treść Miseczkę wstawiamy do budy i zawsze coś w niej jest,a Foczka idzie za nosem serca. Wciąż widzę czarny kuper wystający z budy:mad: Funia tarmosi ją za kufy, szarpie, ale co to dla zaprawionej w schroniskowych bojach Foczy.... Kluseczki są zdrowe i śpią na swoim miejscu. Elkisz - mam nadzieję, że Funi nic nie odbije. Pilnuje na razie. Rex nawet sikać w pobliżu nie może, ani nawet spojrzeć na jej budę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.