xxxx52 Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 Rybcia-mam pytanie :jak tu pomagac jak nie wiesz co robic?:shake: przeczytaj watki Poker i ,nalezaloby jak najszybciej skantaktowac sie z dogomanakami poznanskimi w sprawie transportu! Uwazam ,ze sprawa naprawde pilna! Quote
Rybc!a Posted July 7, 2007 Author Posted July 7, 2007 Zdajecie sobie sprawę z tego, że transport do Poznania to kupa pieniędzy? Kto będzie zajmował się nim na miejscu? Quote
xxxx52 Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 Rybcia-wpierw musi wet.udzielic pomocy,postawic diagnoze ....a dalej wspolnie zobaczymy.Nie jestesmy sami !!!!tak mysle? przeciez dla jednego zdrowego pieska dogomanianki przemierzaja cala Polske,a w przypadku Goliata nie ma co dyskutowac,jest to sprawa zycia i smierci,jest to priorytet transportu.moze skarpete utworzyc?oczywiscie tez doloze cegielke, czas nagli!!!!! ZALATWIAC prosze TRANSPORT! Pamietam ,ze z Olsztyna do nas przyjechal jeden doberman,schronisko dalo swoj transport,moze prosze powiedziec ,ze ta sama osoba pragnie Goliatowi pomoc. Quote
Poker Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 Rybc!u,kochana dziewczyno,z całym szacunkiem dla Twojej działalności,ale w tej sytuacji jak wszystko jest niemożliwe,to co my mamy zrobić?Ja pozostaję z wielkim niesmakiem z powodu totalnej bezsilności ,chociaż mogę w tym przypadku pomóc choć troszeczkę finansowo.I mogą to zrobić inne dogomaniaczki.Więc co?płaczemy i nic nie robimy? Quote
Rybc!a Posted July 7, 2007 Author Posted July 7, 2007 Dziewczyny, pomyślcie, co ja tu mogę zrobić mając naście lat. Transport do Poznania- z mojej strony niemożliwy, tato się już więcej razy nie zgodzi na taką długą podróż. Zabrać do domu też go nie mogę, kompletnie nie mam warunków na kolejnego psa. Trzeba myśleć o tym, co będzie z nim w Poznaniu? Zostawimy go w klinice, a co dalej? Kto go będzie tam doglądał? Ja chcę coś zrobić, ale naprawdę nie wiem jak mu pomóc. Od siebie oczywiście też dorzucę składką pieniężną, to normalne, ale czy pieniądze wystarczą? NIE ! Pieniądze to teraz najmniejszy problem, bo dużo osób powiedziało, że nas w tym wesprzeć może ! Problemem jest transport, strasznie długi transport. Ja mam wakacje, mogę jechać choćby i dzisiaj, ale nie dam rady sama- ktoś musi prowadzić auto. Ciągle myślę o Gdańsku. Będę tam w poniedziałek. Mogłabym zabrać Goliata, ale po co skoro tam nikt na niego nie czeka? Quote
xxxx52 Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 brak slow-ma corke nastolatke:-( ja jako dojerzala kobita,zastanawiam sie po co zaklada sie tego typu watki,jak sie jest bezradnym,pies umiera i nie moza pomoc! przeciez nie moge jako ja ,zalozyc watek transportowy, mysle ,ze moge tylko zadzwonic do szefa -owej schroniska i prosic o pomoc,ale po co zaklada sie tego typu watek o ratowaniu psa, jak nic nie mozna uczynic! jezeli pies ten umrze ,a ja zalatwilam miejsce w klinice,i po klinice napewno znalazlabym kogos do opieki,to.....? Quote
Rybc!a Posted July 7, 2007 Author Posted July 7, 2007 Dorothy napisał(a):Rybcia pisalas do Irmy?? Tak, do Irmy pisałam, nie może go wziąć do siebie, proponuje pieniądze, powiedziała że porozmawia z brązową, może wspólnie coś wymyślą. Quote
Dorothy Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 w Gdansku nie ma lecznicy ktora by go przyjela na hotel i leczenie? Wtedy one moglyby jakos nad tym czuwac a Ty moglabys go tam zawiezc. Quote
Rybc!a Posted July 7, 2007 Author Posted July 7, 2007 Nie wiem, mogę poszukać lecznic i klinik, to żaden problem, naprawdę. Zaraz skontaktuję się z moją znajomą "psiarą" z Gdańska. Ale ktoś musiałby się nim przecież tam zająć na miejscu. No i do tej osoby byłyby kierowane wpłaty za hotel czy weta, to też obowiązek. Quote
Rybc!a Posted July 7, 2007 Author Posted July 7, 2007 Dowiedziałam się, że jest klinika- 50zł doba. Co wy na to? Hotele ponoć przepełnione, w końcu wakacje pełną parą mimo niesprzyjającej pogody! Quote
nikador Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 [quote name='Rybc!a']Dziewczyny, pomyślcie, co ja tu mogę zrobić mając naście lat. Transport do Poznania- z mojej strony niemożliwy, tato się już więcej razy nie zgodzi na taką długą podróż. Zabrać do domu też go nie mogę, kompletnie nie mam warunków na kolejnego psa. Trzeba myśleć o tym, co będzie z nim w Poznaniu? Zostawimy go w klinice, a co dalej? Kto go będzie tam doglądał? Ja chcę coś zrobić, ale naprawdę nie wiem jak mu pomóc. Od siebie oczywiście też dorzucę składką pieniężną, to normalne, ale czy pieniądze wystarczą? NIE ! Pieniądze to teraz najmniejszy problem, bo dużo osób powiedziało, że nas w tym wesprzeć może ! Problemem jest transport, strasznie długi transport. Ja mam wakacje, mogę jechać choćby i dzisiaj, ale nie dam rady sama- ktoś musi prowadzić auto. Ciągle myślę o Gdańsku. Będę tam w poniedziałek. Mogłabym zabrać Goliata, ale po co skoro tam nikt na niego nie czeka? Goliata w Poznanskiej klinice moge doglądać ja. Quote
Rybc!a Posted July 7, 2007 Author Posted July 7, 2007 No dobrze- a transport? Trzeba liczyć jakieś 200/300zł ! Quote
Rybc!a Posted July 7, 2007 Author Posted July 7, 2007 A może na początek przewieziemy go do gdańskiego schroniska? Tam ratują każdego psa. Miałby chociaż opiekę weterynaryjną ! Tak radzi mi Marta ze stowarzyszenia Rottka. Quote
nikador Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 Mogę się oczywiście dorzucić ale prawka niestety nie mam. Mogłabym być u Goliatka do 10 rano i po 19 wieczorem,więc klinika musiałaby tolerować takie godziny odwiedzin. Quote
Rybc!a Posted July 7, 2007 Author Posted July 7, 2007 Do Gdańska? Czy ja wiem? z 50? Tak czy inaczej jadę tam w poniedziałek ! Quote
xxxx52 Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 rybcia -jezeli jestes osoba niepelnoletnia to powinnas tego typu watki zakladac z osoba pelnoletnia. tyle postow zalozylas ,a transport nie potrafisz:angryy: pociagi tez jada! ps.podaje sie pomoc na talerzu,a moi rodacy nie potrafia z tych roznych pomocy skorzystac:placz: i wykorzystac:shake: :-( Quote
Neris Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 Skoro xxxx52 zaoferowała klinikę i opiekę po niej, nad czym się zastanawiasz Rybc!u? Przy okazji wątku Kruszynki rozmawiałyśmy o odpowiedzialności za wątek jeśli się go zakłada. Sądzę że na transport się zbierze, może zmień tytuł wątku, przejrzyj go i zobacz kto deklarował wpłaty. Przecież to jest szansa na życie dla Goliata! Pomysłu z przewożeniem do innego schroniska nie pochwalam. Taki stres dla ciężko chorego psa? Quote
Rybc!a Posted July 7, 2007 Author Posted July 7, 2007 xxxx52 napisał(a):rybcia -jezeli jestes osoba niepelnoletnia to powinnas tego typu watki zakladac z osoba pelnoletnia. tyle postow zalozylas ,a transport nie potrafisz:angryy: pociagi tez jada! ps.podaje sie pomoc na talerzu,a moi rodacy nie potrafia z tych roznych pomocy skorzystac:placz: i wykorzystac:shake: :-( xxxx52, teraz poczułam się troszeczkę urażona. Jestem osobą niepełnoletnią i działam sama. Nie potrzebuję osób pełnoletnich, jak widać radzę sobie bez nich, Goliat to nie pierwszy pies któremu staram się pomóc. Czy każdy kto założy wątek jest w stanie zorganizować transport? Ludzie, nie popadajmy w paranoję! Ja narazie staram się coś załatwić z związku z tym Gdańskiem, Marta z Rottki poszpera, poszuka i popyta, też chce pomóc. Jutro i tak nic nie możemy zrobić, schronisko nieczynne. Poniedziałek odpada, jadę do Gdańska, również pomóc psu-zawieźć go do nowego domu. Quote
Rybc!a Posted July 7, 2007 Author Posted July 7, 2007 Neris napisał(a):Skoro xxxx52 zaoferowała klinikę i opiekę po niej, nad czym się zastanawiasz Rybc!u? Przy okazji wątku Kruszynki rozmawiałyśmy o odpowiedzialności za wątek jeśli się go zakłada. Sądzę że na transport się zbierze, może zmień tytuł wątku, przejrzyj go i zobacz kto deklarował wpłaty. Przecież to jest szansa na życie dla Goliata! Pomysłu z przewożeniem do innego schroniska nie pochwalam. Taki stres dla ciężko chorego psa? Ja się absolutnie nad niczym nie zastanawiam. Jestem za tym, by pies trafił do kliniki którą zaoferowała xxxx52. Jak już mówiłam to nie o pieniądze tu chodzi. Dużo osób deklarowało że nas w tym może wesprzeć! O pomyśle ze schroniskiem dyskutowałam z Martą, doszłam do wniąsku że to nie ma sensu, chociaż tam ktoś mógłby uratować mu życie. Quote
Rybc!a Posted July 7, 2007 Author Posted July 7, 2007 Mamy cały jutrzejszy dzień by wymyślić coś sensownego. Dzisiaj poszperam w mapie pomocy Dogo, popytam i powysyłam PW. Wiem, że tu liczy się każdy dzień i życie Goliata! Quote
xxxx52 Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 Rybcia przepraszam,zdaje sobie sprawe ,ze moze moje slowa Ciebie uraza:oops: ,ale jestem zdenerwowana,bo tu nie chodzi o podbijanie watku,w tym przypadku rozchodzi sie ,o zycie ,albo smierc.:-( Mam wiele uznania dla Twojej dzialanosci zwiezanej z ratowaniem zwierzat,ale w tej skomplikowanej sytuacji nalezy dzialac szybko,zeby nie bylo za pozno1 Quote
Rybc!a Posted July 7, 2007 Author Posted July 7, 2007 Uwierz mi, że robię co mogę. Napisałam już do najbardziej znanych dogomaniaków z Poznania i do osoby która ma ode mnie ze schroniska psa- też mieszka w Poznaniu, może ona zdoła pomóc, kiedyś wspomniała, że zawsze pomoże, jeśli będzie tylko w stanie. Samochód mają, więc może się uda? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.