jonQuilla Posted March 5, 2012 Author Posted March 5, 2012 Vectra napisał(a):punkt 6 , bardzo pomocny .. muszę znaleźć taki kurs. Nie mieszkam z R półtora roku , on nadal do mnie dzwoni pytając co gdzie jest :grins: i to nie jest celem by mnie zagadać , on serio NIE WIE nadal :roflt: buahahaha.... no ale cóż, powszechne zjawisko Ja przez 4 miesiące bycia ze swoim byłym próbowałam go nauczyć puszczania mnie w drzwiach przodem, mówienia 'kołdra' a nie 'kordła', zakręcania butelek z piciem, wyjmowania rąk z kieszeni kiedy rozmawiał z moją mamą :evil_lol: Może i pierdoły ale wkurzały mnie...szczególnie pozycja nr. 1. Jestem wyczulona na tym punkcie, facet MUSI! przepuszczać kobietę przodem w drzwiach. On potrafił np. na klatce schodowej gdzie miał dwie pary drzwi w odległości 10m od siebie przepuścić mnie w pierwszych a potem wyprzedzić mnie, przejść przez drugie i nawet ich nie przytrzymać. Były to drzwi wahadłowe więc kiedyś prawie nimi oberwałam bo szukałam czegoś w torbie i nie zwróciłam uwagi na to że przeszedł i nawet sie nie oglądnął :shake: Robiłam też mu dyktanda z ortografii bo potrafił robić takie błędy jak 'terz' 'ktury' 'kfiat' i tłumaczył się dysortografią :angryy: też posiadam świstek że mam dysortografię ale jakoś ogarniam pisownię bo się nigdy tym nie tłumaczyłam ;) Żeby nie było...nie byliśmy w podstawówce, on miał 23 lata a ja 19 ;) W końcu zabroniłam mu pisać do mnie smsy bo raziły mnie jego błędy w co drugim słowie :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: wolałam jak dzwonił :) No jak widać nie wytrzymaliśmy ze sobą zbyt długo, zupełnie nie wiem czemu :evil_lol: Quote
Vectra Posted March 5, 2012 Posted March 5, 2012 Ja mieszkałam z nim lat :hmmmm: a z 7 będzie .... ostatnio smażył naleśniki ... w końcu zapytałam , czy przez telefon mu przerzucić na drugą stronę tego naleśnika. Bo się zaczęło od jak się robi , gdzie jest mąka , mikser .. w której misce , na której patelni , jaki gaz etc ... pytanie ile wody dolać , mnie rozwaliło .. bo chwile wcześniej tłumaczyłam , wsyp mąkę , dodaj jajko , sól i wlewaj wodę tyle by ciasto było konsystencji jak zjeżdżony olej z diesla :diabloti: a potem mi się pochwalił , jakie to smaczne naleśniki usmażył HA faceci sa beznadziejni , wszyscy , oni się różnią tylko wyglądem i początkową grą aktorską. Quote
agaga21 Posted March 5, 2012 Posted March 5, 2012 jonQuilla napisał(a): Robiłam też mu dyktanda z ortografii(...) :roflt::roflt::roflt::roflt: kurs-mistrzostwo świata i jakże z życia wzięty! wszystkie punkty równie ważne... ile my-kobiety musimy znosić z tymi facetami:shake::diabloti: kurs "kradnę" też do siebie :) Quote
zuzolandia Posted March 5, 2012 Posted March 5, 2012 Telekonferencja z Mikołajem :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: wlasnie wczoraj znikneła moja choinka w czelusciach piwnicznych :diabloti: a w sumie mogla zostac powiesilabym jajuszka i na wielkanoc jak znalazł hihih:evil_lol: Quote
jonQuilla Posted March 6, 2012 Author Posted March 6, 2012 Witam :multi::loveu: Zjeżdżony olej z diesla :roflt: Nie ma to jak indywidualne podejście, odpowiednio dobrane do danego przypadku :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Vectra, zgadzam się...są beznadziejni ale co zrobić :niewiem: jedyne wyjście to wśród nich znaleźć takiego, którego beznadziejność nas aż tak nie razi ;) ZuzkoFruzka, trzeba było jej nie chować tylko przykryć jakimś prześcieradłem albo workiem na śmieci :evil_lol: Po co się fatygowałaś ;) Quote
FredziaFredzia Posted March 6, 2012 Posted March 6, 2012 jonQuilla napisał(a): Jestem w stanie pokryć koszty takiego szkolenia nawet :evil_lol: Ja też. :lol: Quote
sabinka40 Posted March 8, 2012 Posted March 8, 2012 Witam:loveu: i przepraszam, ale chciałam zaprosić na aukcję portretu Kinia, córcia moja wykonała go własnoręcznie żeby pomóc naszemu bohaterowi..... http://allegro.pl/show_item.php?item=2192540243 Quote
Oscar Patric Posted March 9, 2012 Posted March 9, 2012 z okazji Dnia Psa wszystkiego najlepszego oraz zdrówka:loveu::loveu::loveu: Quote
zaba14 Posted March 10, 2012 Posted March 10, 2012 Co do facetów, to ja swojego nie znoszę przed moim okresem, już się nauczyłam z tym żyć... z resztą z kim gadam, każda ma tak samo, oni są po prostu beznadziejni :) Quote
jonQuilla Posted March 11, 2012 Author Posted March 11, 2012 Hej! :multi::loveu: Przyszłam się troszkę pokazać, chciałam poodwiedzać wątki ostatnio ale dogo nie było chyba z dwa dni :eviltong: Tak się przeraziłam że już nigdy nie wróci że teraz już stąd nie wyjdę :p Człowiek zawsze docenia wszystko jak to straci :evil_lol::evil_lol::evil_lol: haha ;) Tak czy inaczej...przyszłam, pokazałam się i mówię że żyję, moje futra też :razz: Quote
FredziaFredzia Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 Tez myślałam, ze dogo już nie wstanie. ;) Quote
chita Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 a ja sie nawet nie zdążylam stesknic za dogo:p a skoro o facetach...zonkila jak tam w pracy, z utesknieniem oczekuje anegdot z Twoim ulubionym klientem:loveu:koleś nawet nie wie ze jest wirtualną gwiazdą :evil_lol: Quote
jonQuilla Posted March 12, 2012 Author Posted March 12, 2012 FredziaFredzia napisał(a):Tez myślałam, ze dogo już nie wstanie. ;) Dogo nas nigdy nie zawiedzie, zawsze powstaje ;) hehehe chita napisał(a):a ja sie nawet nie zdążylam stesknic za dogo:p a skoro o facetach...zonkila jak tam w pracy, z utesknieniem oczekuje anegdot z Twoim ulubionym klientem:loveu:koleś nawet nie wie ze jest wirtualną gwiazdą :evil_lol: Nie zdziwiłabym się gdyby wiedział, przecież 'JA MAM SWOJE ŹRÓDŁA' ;) nie wiadomo więc jak daleko te źródła sięgają :diabloti::evil_lol: Ostatnio jakiś taki jest 'spokojny', chociaż to nie znaczy że kompletnie przestał przypominać że jest prostym burkiem. Kilka dni temu przyszedł po 35gr (za butelkę) więc dałam mu te 35gr a on do mnie z tekstem 'ostatnio sklep był mi dłużny 2gr, czy może mi pani je teraz oddać'. Szczerze nie wiedziałam czy mam się śmiać czy płakać i głupia oddałam mu te 2gr bo mnie wmurowało w ziemię :evil_lol: Dopiero jak wyszedł stwierdziłam że mogłam powiedzieć coś w stylu że nie na mojej zmianie sklep u niego się zadłużył a nikt mi nie przekazał takiej informacji dlatego proszę żeby przyszedł kiedy będzie moja zmienniczka i z nią wyjaśnił sprawę tych 2gr. Żałowałam później że czegoś takiego nie powiedziałam :mad: Któregoś dnia też inne zdarzenie miało miejsce otóż przyszedł do sklepu jak akurat zakupy robił inny stały klient, który jest bardzo sympatyczny, uprzejmy i nigdy nie widziałam go nawet pijanego z tym że wygląda 'dziwnie' bo jest punkiem... ma irokeza, duuuużo kolczyków w twarzy, nosi się też typowo jak na punka... nie jest to żaden gówniarz bo koleś ma ok. 30 lat jak na moje oko. Mnie nie razi taki wygląd bo w końcu z takimi właśnie ludźmi bawię się na woodstocku. Mój ulubieniec stanął troszkę za nim i go obserwował a gdy ten punk zapłacił i udał się do wyjścia nawiązała się między nami taka dyskusja mniej więcej: - coś mu brakowało - o co panu znowu chodzi - taki obwieszony - widocznie tak lubi i tak mu się podoba, panu nic do tego - brakowało mu siekiery w plecach - to proszę mu to powiedzieć, nie sądzę żeby zdążył daleko odejść...na pewno pan go dogoni coś tam jeszcze burknął pod nosem ale nie zrozumiałam.... wkurzył mnie :mad: mógłby temu punkowi buty szorować (gdyby oczywiście punk dbał o czyste obuwie) bo kulturą nie dorównuje mu nawet do pięt :shake: Quote
chita Posted March 12, 2012 Posted March 12, 2012 cos mu brakowalo.....:roflt: panu tez cos brakowalo....troche mozgu?:PROXY5: Quote
Alicja Posted March 12, 2012 Posted March 12, 2012 dogo odradza się jak Fenix z popiołów ;) mam alergie na takich filozofów spod budki z piwem :diabloti: Quote
Doginka Posted March 14, 2012 Posted March 14, 2012 Ja też dostaję czkawki na takich entelygentów:roflt: Ale lubię jak JonQilla opowiada o tym przygłupie:roflt: Quote
jonQuilla Posted March 14, 2012 Author Posted March 14, 2012 Najlepsze jest to że ten gościu nie wygląda właśnie na takiego filozofa spod budki z piwem....wygląda na 'normalnego' człowieka chociaż jego wiecznie naburmuszona mina już z daleka daje do myślenia ;) *** Wczoraj uskuteczniałam z koleżankami spacerowanie po plaży a w sumie spoczynek na niej i wypicie piwa w ramach otwarcia sezonu wiosennego aczkolwiek muszę przyznać że się troszkę pośpieszyłyśmy :evil_lol: Troszku nam się zmarzło :evil_lol: Salsa została w domu...żeby nie było zaraz pytań gdzie pies ;) No ale mam jedno takie na czasie zdjęcie Rudej :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Zgrywałam zdjęcia i się znalazło takie byle jakie ale uznałam że lepsze takie niż żadne ;) Mewy się na nas rzuciły bo kumpela im bułkę dała....zebrało się koło nas całe ptactwo z plaży. Czułyśmy się jak w filmie ptaki, to cholerstwo podlatywało tak blisko że w pewnym momencie myślałyśmy że nas zadziobią jak nic im nie damy :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.