Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Vectra napisał(a):
punkt 6 , bardzo pomocny .. muszę znaleźć taki kurs. Nie mieszkam z R półtora roku , on nadal do mnie dzwoni pytając co gdzie jest :grins:
i to nie jest celem by mnie zagadać , on serio NIE WIE nadal


:roflt: buahahaha.... no ale cóż, powszechne zjawisko

Ja przez 4 miesiące bycia ze swoim byłym próbowałam go nauczyć puszczania mnie w drzwiach przodem, mówienia 'kołdra' a nie 'kordła', zakręcania butelek z piciem, wyjmowania rąk z kieszeni kiedy rozmawiał z moją mamą :evil_lol: Może i pierdoły ale wkurzały mnie...szczególnie pozycja nr. 1. Jestem wyczulona na tym punkcie, facet MUSI! przepuszczać kobietę przodem w drzwiach.
On potrafił np. na klatce schodowej gdzie miał dwie pary drzwi w odległości 10m od siebie przepuścić mnie w pierwszych a potem wyprzedzić mnie, przejść przez drugie i nawet ich nie przytrzymać. Były to drzwi wahadłowe więc kiedyś prawie nimi oberwałam bo szukałam czegoś w torbie i nie zwróciłam uwagi na to że przeszedł i nawet sie nie oglądnął :shake:
Robiłam też mu dyktanda z ortografii bo potrafił robić takie błędy jak 'terz' 'ktury' 'kfiat' i tłumaczył się dysortografią :angryy: też posiadam świstek że mam dysortografię ale jakoś ogarniam pisownię bo się nigdy tym nie tłumaczyłam ;) Żeby nie było...nie byliśmy w podstawówce, on miał 23 lata a ja 19 ;)
W końcu zabroniłam mu pisać do mnie smsy bo raziły mnie jego błędy w co drugim słowie :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: wolałam jak dzwonił :)
No jak widać nie wytrzymaliśmy ze sobą zbyt długo, zupełnie nie wiem czemu :evil_lol:

Posted

Ja mieszkałam z nim lat :hmmmm: a z 7 będzie ....
ostatnio smażył naleśniki ... w końcu zapytałam , czy przez telefon mu przerzucić na drugą stronę tego naleśnika.
Bo się zaczęło od jak się robi , gdzie jest mąka , mikser .. w której misce , na której patelni , jaki gaz etc ... pytanie ile wody dolać , mnie rozwaliło .. bo chwile wcześniej tłumaczyłam , wsyp mąkę , dodaj jajko , sól i wlewaj wodę tyle by ciasto było konsystencji jak zjeżdżony olej z diesla :diabloti:

a potem mi się pochwalił , jakie to smaczne naleśniki usmażył HA

faceci sa beznadziejni , wszyscy , oni się różnią tylko wyglądem i początkową grą aktorską.

Posted

jonQuilla napisał(a):

Robiłam też mu dyktanda z ortografii(...)
:roflt::roflt::roflt::roflt:

kurs-mistrzostwo świata i jakże z życia wzięty! wszystkie punkty równie ważne...
ile my-kobiety musimy znosić z tymi facetami:shake::diabloti:

kurs "kradnę" też do siebie :)

Posted

Telekonferencja z Mikołajem :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:

wlasnie wczoraj znikneła moja choinka w czelusciach piwnicznych :diabloti: a w sumie mogla zostac powiesilabym jajuszka i na wielkanoc jak znalazł hihih:evil_lol:

Posted

Witam :multi::loveu:

Zjeżdżony olej z diesla :roflt: Nie ma to jak indywidualne podejście, odpowiednio dobrane do danego przypadku :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Vectra, zgadzam się...są beznadziejni ale co zrobić :niewiem: jedyne wyjście to wśród nich znaleźć takiego, którego beznadziejność nas aż tak nie razi ;)

ZuzkoFruzka, trzeba było jej nie chować tylko przykryć jakimś prześcieradłem albo workiem na śmieci :evil_lol: Po co się fatygowałaś ;)

Posted

Co do facetów, to ja swojego nie znoszę przed moim okresem, już się nauczyłam z tym żyć... z resztą z kim gadam, każda ma tak samo, oni są po prostu beznadziejni :)

Posted

Hej! :multi::loveu:
Przyszłam się troszkę pokazać, chciałam poodwiedzać wątki ostatnio ale dogo nie było chyba z dwa dni :eviltong: Tak się przeraziłam że już nigdy nie wróci że teraz już stąd nie wyjdę :p Człowiek zawsze docenia wszystko jak to straci :evil_lol::evil_lol::evil_lol: haha ;)

Tak czy inaczej...przyszłam, pokazałam się i mówię że żyję, moje futra też :razz:

Posted

a ja sie nawet nie zdążylam stesknic za dogo:p

a skoro o facetach...zonkila jak tam w pracy, z utesknieniem oczekuje anegdot z Twoim ulubionym klientem:loveu:koleś nawet nie wie ze jest wirtualną gwiazdą :evil_lol:

Posted

FredziaFredzia napisał(a):
Tez myślałam, ze dogo już nie wstanie. ;)


Dogo nas nigdy nie zawiedzie, zawsze powstaje ;) hehehe

chita napisał(a):
a ja sie nawet nie zdążylam stesknic za dogo:p

a skoro o facetach...zonkila jak tam w pracy, z utesknieniem oczekuje anegdot z Twoim ulubionym klientem:loveu:koleś nawet nie wie ze jest wirtualną gwiazdą :evil_lol:


Nie zdziwiłabym się gdyby wiedział, przecież 'JA MAM SWOJE ŹRÓDŁA' ;) nie wiadomo więc jak daleko te źródła sięgają :diabloti::evil_lol:

Ostatnio jakiś taki jest 'spokojny', chociaż to nie znaczy że kompletnie przestał przypominać że jest prostym burkiem. Kilka dni temu przyszedł po 35gr (za butelkę) więc dałam mu te 35gr a on do mnie z tekstem 'ostatnio sklep był mi dłużny 2gr, czy może mi pani je teraz oddać'. Szczerze nie wiedziałam czy mam się śmiać czy płakać i głupia oddałam mu te 2gr bo mnie wmurowało w ziemię :evil_lol: Dopiero jak wyszedł stwierdziłam że mogłam powiedzieć coś w stylu że nie na mojej zmianie sklep u niego się zadłużył a nikt mi nie przekazał takiej informacji dlatego proszę żeby przyszedł kiedy będzie moja zmienniczka i z nią wyjaśnił sprawę tych 2gr. Żałowałam później że czegoś takiego nie powiedziałam :mad:

Któregoś dnia też inne zdarzenie miało miejsce otóż przyszedł do sklepu jak akurat zakupy robił inny stały klient, który jest bardzo sympatyczny, uprzejmy i nigdy nie widziałam go nawet pijanego z tym że wygląda 'dziwnie' bo jest punkiem... ma irokeza, duuuużo kolczyków w twarzy, nosi się też typowo jak na punka... nie jest to żaden gówniarz bo koleś ma ok. 30 lat jak na moje oko. Mnie nie razi taki wygląd bo w końcu z takimi właśnie ludźmi bawię się na woodstocku.
Mój ulubieniec stanął troszkę za nim i go obserwował a gdy ten punk zapłacił i udał się do wyjścia nawiązała się między nami taka dyskusja mniej więcej:
- coś mu brakowało
- o co panu znowu chodzi
- taki obwieszony
- widocznie tak lubi i tak mu się podoba, panu nic do tego
- brakowało mu siekiery w plecach
- to proszę mu to powiedzieć, nie sądzę żeby zdążył daleko odejść...na pewno pan go dogoni

coś tam jeszcze burknął pod nosem ale nie zrozumiałam.... wkurzył mnie :mad: mógłby temu punkowi buty szorować (gdyby oczywiście punk dbał o czyste obuwie) bo kulturą nie dorównuje mu nawet do pięt :shake:

Posted

Najlepsze jest to że ten gościu nie wygląda właśnie na takiego filozofa spod budki z piwem....wygląda na 'normalnego' człowieka chociaż jego wiecznie naburmuszona mina już z daleka daje do myślenia ;)



***
Wczoraj uskuteczniałam z koleżankami spacerowanie po plaży a w sumie spoczynek na niej i wypicie piwa w ramach otwarcia sezonu wiosennego aczkolwiek muszę przyznać że się troszkę pośpieszyłyśmy :evil_lol: Troszku nam się zmarzło :evil_lol:
Salsa została w domu...żeby nie było zaraz pytań gdzie pies ;)
No ale mam jedno takie na czasie zdjęcie Rudej :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Zgrywałam zdjęcia i się znalazło takie byle jakie ale uznałam że lepsze takie niż żadne ;)











Mewy się na nas rzuciły bo kumpela im bułkę dała....zebrało się koło nas całe ptactwo z plaży. Czułyśmy się jak w filmie ptaki, to cholerstwo podlatywało tak blisko że w pewnym momencie myślałyśmy że nas zadziobią jak nic im nie damy :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...