Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Szarik']http://img231.imageshack.us/img231/8171/dsc06426ej0.jpg
Myślisz, że podobał jej sie nowy gość? :diabloti:

myślę że Salsa jest za durna na takie małe szczeniaki..
może i jej się podobał nowy towarzysz ale chciała koniecznie się z nim pobawić a ona delikatnych zabaw nie zna...więc niechcący mogła mu krzywdę zrobić :roll:



Kuleczka przesłodka :loveu:

a no...
aż nie chciałam go oddawać :evil_lol::evil_lol:









Posted

[quote name='Szarik']Wyatsrczą! Bo są śliczne :loveu: Co z Niego wyrosło? ;)

http://img225.imageshack.us/img225/4866/dsc06503pd6.jpg
U Was miski stoją na takim eleganckim dywaniku w pokoju? U mnie w kuchni na kafelkach, bo zawsze jest potop i syf w promieniu kilometra :razz:

Szarik tez nie umie się deliktanie bawić, wali tą wielką łapą po takich malutkich ciałkach, cham jeden :diabloti:

wyrósł z niego nie wielki kundelek :)

gdyby moja suka była normalna to też by miski stały w kuchni na kafelkach...
ale Salsa gardzi chodzeniem do kuchni kiedy ja siedzę w pokoju...
ona mnie nie odstępuje praktycznie na krok kiedy jestem w domu...
jeśli ma żarcie w kuchni to potrafi cały dzień głodna siedzieć i wymiotować śliną a i tak nie pójdzie zjeść...więc miski stoją u mnie w pokoju :roll:

taaa...nie ma to jak słoń w składzie porcelany...
Salsa kilka razy tego szkraba tak przycisnęła łapą że biedak piszczał jakby go zarzynali ... a ona z przerażeniem w oczach od razu do mnie na kolana bo przecież ona nic nie chciała mu zrobić tylko się pobawić :evil_lol:
maluch później już się jej troszkę bał :roll:

Posted

[quote name='jonQuilla']
gdyby moja suka była normalna to też by miski stały w kuchni na kafelkach...
ale Salsa gardzi chodzeniem do kuchni kiedy ja siedzę w pokoju...
ona mnie nie odstępuje praktycznie na krok kiedy jestem w domu...
jeśli ma żarcie w kuchni to potrafi cały dzień głodna siedzieć i wymiotować śliną a i tak nie pójdzie zjeść...więc miski stoją u mnie w pokoju :roll:





No i po co żeś ją tak w sobie rozkochała, co?? :mad: :evil_lol:

Posted

[quote name='Wyjątek']
No i po co żeś ją tak w sobie rozkochała, co?? :mad: :evil_lol:


ja jej tak nie rozkochiwałam w sobie :roll:
ona była bardzo wystraszona jak ją przywiozłam do Gdańska...od razu się do mnie przyczepiła...szłam do łazienki to ona skrobała w drzwi, piszczała i skakała na klamkę...
a jak drugiego dnia wyszłam z domu na 20 minut bez niej (została z moją mamą) to w tym czasie zwaliła kwiatka z parapetu i przewróciła lampę bo biegała od drzwi wyjściowych do okna w panice :roll:
i tak było przez jakieś 2,5 miesiąca bo później wyjechałam na 3tyg. do siostry na wakacje i ona została z moją rodziną...pierwsze dni były masakryczne z tego co mama mówiła ale później jakoś tak się uspokoiła i jak wróciłam to lepiej znosiła rozstania ze mną...
ale nadal jak wychodzę to nie może sobie miejsca znaleźć ... trochę posiedzi z dziadkiem, trochę z moją ciocią i tylko czeka aż wrócę ...
nigdy nie zdarzyło się tak że spała dalej na łóżku jak ja poszłam do kuchni...ona zawsze idzie za mną

[quote name='Tengusia']ale slodka czarna klusia :loveu:

:loveu::loveu: ja się w nim zakochałam...
pomyśleć że ktoś takie cudo w lesie porzucił :angryy::angryy:

Posted

[quote name='jonQuilla']ja jej tak nie rozkochiwałam w sobie :roll:
ona była bardzo wystraszona jak ją przywiozłam do Gdańska...od razu się do mnie przyczepiła...szłam do łazienki to ona skrobała w drzwi, piszczała i skakała na klamkę...
a jak drugiego dnia wyszłam z domu na 20 minut bez niej (została z moją mamą) to w tym czasie zwaliła kwiatka z parapetu i przewróciła lampę bo biegała od drzwi wyjściowych do okna w panice :roll:
i tak było przez jakieś 2,5 miesiąca bo później wyjechałam na 3tyg. do siostry na wakacje i ona została z moją rodziną...pierwsze dni były masakryczne z tego co mama mówiła ale później jakoś tak się uspokoiła i jak wróciłam to lepiej znosiła rozstania ze mną...
ale nadal jak wychodzę to nie może sobie miejsca znaleźć ... trochę posiedzi z dziadkiem, trochę z moją ciocią i tylko czeka aż wrócę ...
nigdy nie zdarzyło się tak że spała dalej na łóżku jak ja poszłam do kuchni...ona zawsze idzie za mną



Wiesz ja to skądś znam...:roll: To łażenie krok w krok. Niby Gama żadnych traumatycznych przeżyc nie miała ale nigdy mnie nie odstępowała i nie odstępuje. Śpi słodko na kanapie obok mnie ale jak tylko wstane , żeby chociażby zamknąc okno to ona idzie za mną:roll::evil_lol:

Posted

[quote name='jonQuilla']
ale Ty masz piękne nazwisko :loveu::loveu:
nie wpadłabym na to :evil_lol:


:mdleje::mdleje::mdleje::mdleje::mdleje:



:multi::multi::multi: czy zgrzeszę jak powiem że ja Ciebie też już znalazłam? :oops::oops:Taaaa tarata:eviltong:


Witaj:loveu:

Posted

[quote name='Tengusia']to tu masz cudo ktorej dni sa policzone :mad:
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=119504

czytałam wątek suni na niebieskim :roll:

[quote name='Wyjątek']
Wiesz ja to skądś znam...:roll: To łażenie krok w krok. Niby Gama żadnych traumatycznych przeżyc nie miała ale nigdy mnie nie odstępowała i nie odstępuje. Śpi słodko na kanapie obok mnie ale jak tylko wstane , żeby chociażby zamknąc okno to ona idzie za mną:roll::evil_lol:


uff a już myślałam że tylko mój pies taki dziwny jest...
troszkę uciążliwe to jest no ale przecież odpędzać jej od siebie nie będę :eviltong:


[quote name='Izabela124.']Hej
Nareszcie wsio nadrobiłam, ale fajnych historyjek się naczytałam:evil_lol: i super fotki obejrzałam:loveu:
Pozdrawiam

witaj :multi::loveu:

cieszę się że po powrocie i nadrabianiu spamiowiczy u siebie miałaś jeszcze ochotę tutaj ponadrabiać :multi:

[quote name='Alicja']:evil_lol:ale Salsa miała interaktywną zabaweczkę ;)

Cześć Córeńko :multi::loveu:


bardzo interaktywna ;)
szkoda że zabaweczka Salsę miała za potwora :evil_lol:

witam Mamcia :multi::loveu:


[quote name='apple']Taaaa tarata:eviltong:

:roll::roll::roll: co to miało znaczyć? :oops:

Witaj:loveu:


cześć :loveu::multi:

Posted

Cze ciotka! ;)

Chciałabym miec tak przywiązanego psa... Może nie aż tak, żeby niszczył wszystko beze mnie, ale tak jak masz teraz, to moje marzenie. Szary jest samodzielny, sam sobie doskonale daje rade w kuchni :evil_lol: I wszedzie indziej. Nie lubi za bardzo przytulasków i całusków, taki o juz jest...

Posted

[quote name='Tengusia']dzien doberek :hand:

dzień dobry :multi::loveu:


[quote name='Selket']Żonkila :evil_lol: :evil_lol: Ta sobie psysłam :grins: :grins: Na ciasto :grins: Ale ni ma :niewiem: To sobie idem :(

nie ma bo ja od rana byłam lekko zabiegana :evil_lol::evil_lol:

[quote name='Szarik']Cze ciotka! ;)

Chciałabym miec tak przywiązanego psa... Może nie aż tak, żeby niszczył wszystko beze mnie, ale tak jak masz teraz, to moje marzenie. Szary jest samodzielny, sam sobie doskonale daje rade w kuchni :evil_lol: I wszedzie indziej. Nie lubi za bardzo przytulasków i całusków, taki o juz jest...

cześć cześć :multi::loveu:

jakby Salsa zostawała sama samiuteńka to pewnie by niszczyła...
ale zawsze jest u mnie w domu ktoś z kim Salsa może posiedzieć


[quote name='Rybka_39']Moja suka też jest do mnie p[rzywiązana, często ak się czegoś boi patrzy mi głeboko w oczy i wdycha.
:loveu:
Żani wszystko z Twoim psem w porządku:razz::loveu:

no nie przesadzajmy...nie wszystko z nią jest w porządku :evil_lol:

Posted

[quote name='jonQuilla']
cześć cześć :multi::loveu:

jakby Salsa zostawała sama samiuteńka to pewnie by niszczyła...
ale zawsze jest u mnie w domu ktoś z kim Salsa może posiedzieć


W tym względzie 'oziębłość' (:evil_lol:) Szarika jest mi na ręke, jako szczenior nie zostawał sam w domu, w wieku ok 11 m-cy został pierwszy raz i nic. Potem stopniowo i w miesiąc nauczył się zostawać sam do 5 godzin. Żadnych zniszczeń, wycia itp. Tęskni pocichutku ;)

A nie wyjeżdżacie nigdy razem? W sensie cała rodzinka - Salsa? ;)

Posted

[quote name='apple']To miało znaczyć ze coś cyganisz:evil_lol:


:oops::oops::oops: że niby ja?

[quote name='Szarik']W tym względzie 'oziębłość' (:evil_lol:) Szarika jest mi na ręke, jako szczenior nie zostawał sam w domu, w wieku ok 11 m-cy został pierwszy raz i nic. Potem stopniowo i w miesiąc nauczył się zostawać sam do 5 godzin. Żadnych zniszczeń, wycia itp. Tęskni pocichutku ;)

A nie wyjeżdżacie nigdy razem? W sensie cała rodzinka - Salsa? ;)

zazdraszczam...
Salsa ma na swoim koncie kilka poważnych zniszczeń..
- listwy podłogowe
- gorset od sukienki mojej siostry
- słuchawkę od telefonu bezprzewodowego
- poduszki
- kapcie i buty (tylko moje :crazyeye:)
i sporo małych przedmiotów typu grzebień, szczotka, skarpetka itd.

ale od czasu słuchawki do telefonu nic nie zniszczyła... a to grudzień był :eviltong:
duży minus taki że ja Salsę wieczorami muszę zabierać przeważnie wszędzie ze sobą bo ona piszczy i skacze na drzwi jak ją zostawiam :roll:
znajomi już przyzwyczaili się że jak piwo to w terenie bo ja z psem... czasami się zdarza że idąc do koleżanki na domowe nocne posiedzenie to też z psem
jeśli moja ciocia np. nie jest na noc w pracy albo rano nie idzie do pracy to wtedy proszę ją żeby Salsa mogła u niej w pokoju posiedzieć aż ja wrócę z imprezy czy coś...
ahhh :) chciało się mieć psa :evil_lol::evil_lol:

nii...ja nigdzie nie jeżdżę z rodziną :)
na weekendy jeżdżę czasami z koleżanką do niej na domek letniskowy i raz była ze mną tam Salsa (swoją drogą jest wzięła właśnie z tamtej wioski)...ale ona ma chorobę lokomocyjną i 1,5h podróż PKS'em dla niej jest koszmarem i kończy się to wymiotami :roll:

Posted

HIELLO;-)
U mnie to oba futra ciagna sie za mna jak ...wiadomo co;-)
Biore prysznic to obie siedza z nosami przyklejonymi do kabiny...jak siedze sobie na hazliku to Zuzia lezy pod a Fruzia wlazi mi na kolana ..zero prywatnosci ;-) hihihihih
o reszcie nie wspominam bo i tak pewnie mam jak wiekszosc tutaj obecnych hhhhhhihi

buzioleee...dodam tylko ze obie dziewczyny pozytywnie zakrecone motoryzacyjnie;-)

Posted

[quote name='zuzolandia']HIELLO;-)
U mnie to oba futra ciagna sie za mna jak ...wiadomo co;-)
Biore prysznic to obie siedza z nosami przyklejonymi do kabiny...jak siedze sobie na hazliku to Zuzia lezy pod a Fruzia wlazi mi na kolana ..zero prywatnosci ;-) hihihihih
o reszcie nie wspominam bo i tak pewnie mam jak wiekszosc tutaj obecnych hhhhhhihi

buzioleee...dodam tylko ze obie dziewczyny pozytywnie zakrecone motoryzacyjnie;-)

witam :multi::loveu:

Salsa na szczęście do łazienki za mną już nie ciągnie, kładzie się albo na kanapie żeby mieć widok na drzwi od łazienki albo siada przed drzwiami...grunt że nie ma pisku i skakania na klamkę ;)





Seria --> Misiowi Alkoholicy ;)
i list motywacyjny od nich dla mnie ... poprawia samopoczucie czasami :evil_lol::evil_lol:


i tutaj kolejny misio, który stoi na straży prezentu Woodstock'owego od Fenrisa :eviltong::eviltong:
piwko jeszcze nie tknięte i takowe pozostanie :multi:
no chyba że będę na prawdę bardzo zdesperowana :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...