jonQuilla Posted August 28, 2008 Author Posted August 28, 2008 [quote name='Szarik']http://img231.imageshack.us/img231/8171/dsc06426ej0.jpg Myślisz, że podobał jej sie nowy gość? :diabloti: myślę że Salsa jest za durna na takie małe szczeniaki.. może i jej się podobał nowy towarzysz ale chciała koniecznie się z nim pobawić a ona delikatnych zabaw nie zna...więc niechcący mogła mu krzywdę zrobić :roll: Kuleczka przesłodka :loveu: a no... aż nie chciałam go oddawać :evil_lol::evil_lol: Quote
jonQuilla Posted August 28, 2008 Author Posted August 28, 2008 póki nie mam nowych zdjęć te muszą wystarczyć :eviltong::eviltong: Quote
Szarik Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Wyatsrczą! Bo są śliczne :loveu: Co z Niego wyrosło? ;) http://img225.imageshack.us/img225/4866/dsc06503pd6.jpg U Was miski stoją na takim eleganckim dywaniku w pokoju? U mnie w kuchni na kafelkach, bo zawsze jest potop i syf w promieniu kilometra :razz: Szarik tez nie umie się deliktanie bawić, wali tą wielką łapą po takich malutkich ciałkach, cham jeden :diabloti: Quote
jonQuilla Posted August 28, 2008 Author Posted August 28, 2008 [quote name='Szarik']Wyatsrczą! Bo są śliczne :loveu: Co z Niego wyrosło? ;) http://img225.imageshack.us/img225/4866/dsc06503pd6.jpg U Was miski stoją na takim eleganckim dywaniku w pokoju? U mnie w kuchni na kafelkach, bo zawsze jest potop i syf w promieniu kilometra :razz: Szarik tez nie umie się deliktanie bawić, wali tą wielką łapą po takich malutkich ciałkach, cham jeden :diabloti: wyrósł z niego nie wielki kundelek :) gdyby moja suka była normalna to też by miski stały w kuchni na kafelkach... ale Salsa gardzi chodzeniem do kuchni kiedy ja siedzę w pokoju... ona mnie nie odstępuje praktycznie na krok kiedy jestem w domu... jeśli ma żarcie w kuchni to potrafi cały dzień głodna siedzieć i wymiotować śliną a i tak nie pójdzie zjeść...więc miski stoją u mnie w pokoju :roll: taaa...nie ma to jak słoń w składzie porcelany... Salsa kilka razy tego szkraba tak przycisnęła łapą że biedak piszczał jakby go zarzynali ... a ona z przerażeniem w oczach od razu do mnie na kolana bo przecież ona nic nie chciała mu zrobić tylko się pobawić :evil_lol: maluch później już się jej troszkę bał :roll: Quote
Wyjątek Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 [quote name='jonQuilla'] gdyby moja suka była normalna to też by miski stały w kuchni na kafelkach... ale Salsa gardzi chodzeniem do kuchni kiedy ja siedzę w pokoju... ona mnie nie odstępuje praktycznie na krok kiedy jestem w domu... jeśli ma żarcie w kuchni to potrafi cały dzień głodna siedzieć i wymiotować śliną a i tak nie pójdzie zjeść...więc miski stoją u mnie w pokoju :roll: No i po co żeś ją tak w sobie rozkochała, co?? :mad: :evil_lol: Quote
jonQuilla Posted August 28, 2008 Author Posted August 28, 2008 [quote name='Wyjątek'] No i po co żeś ją tak w sobie rozkochała, co?? :mad: :evil_lol: ja jej tak nie rozkochiwałam w sobie :roll: ona była bardzo wystraszona jak ją przywiozłam do Gdańska...od razu się do mnie przyczepiła...szłam do łazienki to ona skrobała w drzwi, piszczała i skakała na klamkę... a jak drugiego dnia wyszłam z domu na 20 minut bez niej (została z moją mamą) to w tym czasie zwaliła kwiatka z parapetu i przewróciła lampę bo biegała od drzwi wyjściowych do okna w panice :roll: i tak było przez jakieś 2,5 miesiąca bo później wyjechałam na 3tyg. do siostry na wakacje i ona została z moją rodziną...pierwsze dni były masakryczne z tego co mama mówiła ale później jakoś tak się uspokoiła i jak wróciłam to lepiej znosiła rozstania ze mną... ale nadal jak wychodzę to nie może sobie miejsca znaleźć ... trochę posiedzi z dziadkiem, trochę z moją ciocią i tylko czeka aż wrócę ... nigdy nie zdarzyło się tak że spała dalej na łóżku jak ja poszłam do kuchni...ona zawsze idzie za mną [quote name='Tengusia']ale slodka czarna klusia :loveu: :loveu::loveu: ja się w nim zakochałam... pomyśleć że ktoś takie cudo w lesie porzucił :angryy::angryy: Quote
Tengusia Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 [quote name='jonQuilla'] :loveu::loveu: ja się w nim zakochałam... pomyśleć że ktoś takie cudo w lesie porzucił :angryy::angryy: to tu masz cudo ktorej dni sa policzone :mad: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=119504 Quote
Wyjątek Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 [quote name='jonQuilla']ja jej tak nie rozkochiwałam w sobie :roll: ona była bardzo wystraszona jak ją przywiozłam do Gdańska...od razu się do mnie przyczepiła...szłam do łazienki to ona skrobała w drzwi, piszczała i skakała na klamkę... a jak drugiego dnia wyszłam z domu na 20 minut bez niej (została z moją mamą) to w tym czasie zwaliła kwiatka z parapetu i przewróciła lampę bo biegała od drzwi wyjściowych do okna w panice :roll: i tak było przez jakieś 2,5 miesiąca bo później wyjechałam na 3tyg. do siostry na wakacje i ona została z moją rodziną...pierwsze dni były masakryczne z tego co mama mówiła ale później jakoś tak się uspokoiła i jak wróciłam to lepiej znosiła rozstania ze mną... ale nadal jak wychodzę to nie może sobie miejsca znaleźć ... trochę posiedzi z dziadkiem, trochę z moją ciocią i tylko czeka aż wrócę ... nigdy nie zdarzyło się tak że spała dalej na łóżku jak ja poszłam do kuchni...ona zawsze idzie za mną Wiesz ja to skądś znam...:roll: To łażenie krok w krok. Niby Gama żadnych traumatycznych przeżyc nie miała ale nigdy mnie nie odstępowała i nie odstępuje. Śpi słodko na kanapie obok mnie ale jak tylko wstane , żeby chociażby zamknąc okno to ona idzie za mną:roll::evil_lol: Quote
Izabela124. Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 Hej Nareszcie wsio nadrobiłam, ale fajnych historyjek się naczytałam:evil_lol: i super fotki obejrzałam:loveu: Pozdrawiam Quote
Alicja Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 :evil_lol:ale Salsa miała interaktywną zabaweczkę ;) Cześć Córeńko :multi::loveu: Quote
apple Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 [quote name='jonQuilla'] ale Ty masz piękne nazwisko :loveu::loveu: nie wpadłabym na to :evil_lol: :mdleje::mdleje::mdleje::mdleje::mdleje: :multi::multi::multi: czy zgrzeszę jak powiem że ja Ciebie też już znalazłam? :oops::oops:Taaaa tarata:eviltong: Witaj:loveu: Quote
jonQuilla Posted August 29, 2008 Author Posted August 29, 2008 [quote name='Tengusia']to tu masz cudo ktorej dni sa policzone :mad: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=119504 czytałam wątek suni na niebieskim :roll: [quote name='Wyjątek'] Wiesz ja to skądś znam...:roll: To łażenie krok w krok. Niby Gama żadnych traumatycznych przeżyc nie miała ale nigdy mnie nie odstępowała i nie odstępuje. Śpi słodko na kanapie obok mnie ale jak tylko wstane , żeby chociażby zamknąc okno to ona idzie za mną:roll::evil_lol: uff a już myślałam że tylko mój pies taki dziwny jest... troszkę uciążliwe to jest no ale przecież odpędzać jej od siebie nie będę :eviltong: [quote name='Izabela124.']Hej Nareszcie wsio nadrobiłam, ale fajnych historyjek się naczytałam:evil_lol: i super fotki obejrzałam:loveu: Pozdrawiam witaj :multi::loveu: cieszę się że po powrocie i nadrabianiu spamiowiczy u siebie miałaś jeszcze ochotę tutaj ponadrabiać :multi: [quote name='Alicja']:evil_lol:ale Salsa miała interaktywną zabaweczkę ;) Cześć Córeńko :multi::loveu: bardzo interaktywna ;) szkoda że zabaweczka Salsę miała za potwora :evil_lol: witam Mamcia :multi::loveu: [quote name='apple']Taaaa tarata:eviltong: :roll::roll::roll: co to miało znaczyć? :oops: Witaj:loveu: cześć :loveu::multi: Quote
Selket Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 Żonkila :evil_lol: :evil_lol: Ta sobie psysłam :grins: :grins: Na ciasto :grins: Ale ni ma :niewiem: To sobie idem :( Quote
Szarik Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 Cze ciotka! ;) Chciałabym miec tak przywiązanego psa... Może nie aż tak, żeby niszczył wszystko beze mnie, ale tak jak masz teraz, to moje marzenie. Szary jest samodzielny, sam sobie doskonale daje rade w kuchni :evil_lol: I wszedzie indziej. Nie lubi za bardzo przytulasków i całusków, taki o juz jest... Quote
Rybka_39 Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 Moja suka też jest do mnie p[rzywiązana, często ak się czegoś boi patrzy mi głeboko w oczy i wdycha. :loveu: Żani wszystko z Twoim psem w porządku:razz::loveu: Quote
jonQuilla Posted August 29, 2008 Author Posted August 29, 2008 [quote name='Tengusia']dzien doberek :hand: dzień dobry :multi::loveu: [quote name='Selket']Żonkila :evil_lol: :evil_lol: Ta sobie psysłam :grins: :grins: Na ciasto :grins: Ale ni ma :niewiem: To sobie idem :( nie ma bo ja od rana byłam lekko zabiegana :evil_lol::evil_lol: [quote name='Szarik']Cze ciotka! ;) Chciałabym miec tak przywiązanego psa... Może nie aż tak, żeby niszczył wszystko beze mnie, ale tak jak masz teraz, to moje marzenie. Szary jest samodzielny, sam sobie doskonale daje rade w kuchni :evil_lol: I wszedzie indziej. Nie lubi za bardzo przytulasków i całusków, taki o juz jest... cześć cześć :multi::loveu: jakby Salsa zostawała sama samiuteńka to pewnie by niszczyła... ale zawsze jest u mnie w domu ktoś z kim Salsa może posiedzieć [quote name='Rybka_39']Moja suka też jest do mnie p[rzywiązana, często ak się czegoś boi patrzy mi głeboko w oczy i wdycha. :loveu: Żani wszystko z Twoim psem w porządku:razz::loveu: no nie przesadzajmy...nie wszystko z nią jest w porządku :evil_lol: Quote
apple Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 [quote name='jonQuilla'] cześć :loveu::multi:To miało znaczyć ze coś cyganisz:evil_lol: Quote
Szarik Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 [quote name='jonQuilla'] cześć cześć :multi::loveu: jakby Salsa zostawała sama samiuteńka to pewnie by niszczyła... ale zawsze jest u mnie w domu ktoś z kim Salsa może posiedzieć W tym względzie 'oziębłość' (:evil_lol:) Szarika jest mi na ręke, jako szczenior nie zostawał sam w domu, w wieku ok 11 m-cy został pierwszy raz i nic. Potem stopniowo i w miesiąc nauczył się zostawać sam do 5 godzin. Żadnych zniszczeń, wycia itp. Tęskni pocichutku ;) A nie wyjeżdżacie nigdy razem? W sensie cała rodzinka - Salsa? ;) Quote
jonQuilla Posted August 29, 2008 Author Posted August 29, 2008 [quote name='apple']To miało znaczyć ze coś cyganisz:evil_lol: :oops::oops::oops: że niby ja? [quote name='Szarik']W tym względzie 'oziębłość' (:evil_lol:) Szarika jest mi na ręke, jako szczenior nie zostawał sam w domu, w wieku ok 11 m-cy został pierwszy raz i nic. Potem stopniowo i w miesiąc nauczył się zostawać sam do 5 godzin. Żadnych zniszczeń, wycia itp. Tęskni pocichutku ;) A nie wyjeżdżacie nigdy razem? W sensie cała rodzinka - Salsa? ;) zazdraszczam... Salsa ma na swoim koncie kilka poważnych zniszczeń.. - listwy podłogowe - gorset od sukienki mojej siostry - słuchawkę od telefonu bezprzewodowego - poduszki - kapcie i buty (tylko moje :crazyeye:) i sporo małych przedmiotów typu grzebień, szczotka, skarpetka itd. ale od czasu słuchawki do telefonu nic nie zniszczyła... a to grudzień był :eviltong: duży minus taki że ja Salsę wieczorami muszę zabierać przeważnie wszędzie ze sobą bo ona piszczy i skacze na drzwi jak ją zostawiam :roll: znajomi już przyzwyczaili się że jak piwo to w terenie bo ja z psem... czasami się zdarza że idąc do koleżanki na domowe nocne posiedzenie to też z psem jeśli moja ciocia np. nie jest na noc w pracy albo rano nie idzie do pracy to wtedy proszę ją żeby Salsa mogła u niej w pokoju posiedzieć aż ja wrócę z imprezy czy coś... ahhh :) chciało się mieć psa :evil_lol::evil_lol: nii...ja nigdzie nie jeżdżę z rodziną :) na weekendy jeżdżę czasami z koleżanką do niej na domek letniskowy i raz była ze mną tam Salsa (swoją drogą jest wzięła właśnie z tamtej wioski)...ale ona ma chorobę lokomocyjną i 1,5h podróż PKS'em dla niej jest koszmarem i kończy się to wymiotami :roll: Quote
zuzolandia Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 HIELLO;-) U mnie to oba futra ciagna sie za mna jak ...wiadomo co;-) Biore prysznic to obie siedza z nosami przyklejonymi do kabiny...jak siedze sobie na hazliku to Zuzia lezy pod a Fruzia wlazi mi na kolana ..zero prywatnosci ;-) hihihihih o reszcie nie wspominam bo i tak pewnie mam jak wiekszosc tutaj obecnych hhhhhhihi buzioleee...dodam tylko ze obie dziewczyny pozytywnie zakrecone motoryzacyjnie;-) Quote
jonQuilla Posted August 30, 2008 Author Posted August 30, 2008 [quote name='zuzolandia']HIELLO;-) U mnie to oba futra ciagna sie za mna jak ...wiadomo co;-) Biore prysznic to obie siedza z nosami przyklejonymi do kabiny...jak siedze sobie na hazliku to Zuzia lezy pod a Fruzia wlazi mi na kolana ..zero prywatnosci ;-) hihihihih o reszcie nie wspominam bo i tak pewnie mam jak wiekszosc tutaj obecnych hhhhhhihi buzioleee...dodam tylko ze obie dziewczyny pozytywnie zakrecone motoryzacyjnie;-) witam :multi::loveu: Salsa na szczęście do łazienki za mną już nie ciągnie, kładzie się albo na kanapie żeby mieć widok na drzwi od łazienki albo siada przed drzwiami...grunt że nie ma pisku i skakania na klamkę ;) Seria --> Misiowi Alkoholicy ;) i list motywacyjny od nich dla mnie ... poprawia samopoczucie czasami :evil_lol::evil_lol: i tutaj kolejny misio, który stoi na straży prezentu Woodstock'owego od Fenrisa :eviltong::eviltong: piwko jeszcze nie tknięte i takowe pozostanie :multi: no chyba że będę na prawdę bardzo zdesperowana :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.