Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dzisiaj do domku pojechaly dwie kotki

kotka Bella, tymczasowiczka anity5 i Bakeneko
oraz koteczka z kroliczej klatki, lysiejaca mama

Bella jest przebojowa i nie da sobie w kasze dmuchac, ale pewnie bardzo przywiazala sie do swoich opiekunow i jest jej ciezko (pewnie to samo dotyczy Anity i Tomka..)
natomiast druga kotka bardzo to przezywa, tak wiele przeszla, rano byla zestresowana, mialam problem z jej schwytaniem :(
martwie sie, ale Panstwo wybrali wlasnie ja, chcieli kotka po przejsciach

mam nadzieje, ze w obu przypadkach wszystko bedzie dobrze

Posted

w Szczyrku sa male kotki z matka, potrzebuja pomocy, mieszkaja na zewnatrz, schronieniem jest dziurawa drewutnia
podchodza pod poliskie domy szukajac jedzenia i ciepla

znajoma zgodzila sie je zabrac na dt
idealnym byloby zlapac ja wraz z matka, bo ona rodzi kocieta nawet 3 razy do roku
jednak jest plochliwa

ja wyjezdzam, nie dam rady jechac ja zlapac, potrzebuje pomocy kogos doswiadczonego w lapaniu kotek dzikich, kogos z klatka lapka
male sa do zlapania, nie boja sie

prosze o pomoc

Posted

WITAM! PANI JOLU KOTKI POJECHAŁY Z KASIĄ DO DOMKU :MAMA I 3 KITUSIE. "WŁAŚCICIEL" POWIEDZIAŁ,ŻE 2 MALUCHY KOMUŚ ODDAŁ:angryy: (JAKOŚ W TO NIE WIERZĘ...)ALE RODZONE KOTKI BYŁY 2 A TEN TRZECI OKAZAŁO SIĘ ,ŻE JAK SIĘ DO MNIE PRZYBŁĄKAŁ ,TO BYŁAM ŚWIĘCIE PRZEKONANA , ŻE JEST Z TEJ RODZINKI I GO DOŁOŻYŁAM DO KOCIAKÓW, ZWŁASZCZA ,ŻE KOTKA GO PRZYJĘŁA I OD RAZU UMYŁA ,BO MU FUTERKO "POCZOCHRAŁAM", A OKAZAŁO SIĘ ,ŻE TEN KOTUŚ BYŁ OD INNEGO SĄSIADA... :crazyeye:NA SZCZĘŚCIE BYŁ TYLKO JEDEN...UPIEKŁO MU SIĘ I TERAZ MA ZASTĘPCZĄ MAMĘ. KOTKA OKAZAŁA SIĘ BARDZIEJ UFNA NIŻ MYŚLAŁAM , CHOĆ ZWIAŁA NAM 2 RAZY NA WIDOK MOJEGO PSA TO W KOŃCU SIĘ UDAŁO CAŁE BRACTWO ZAŁADOWAĆ DO AUTA :multi:MALUCHY WYGLĄDAJĄ NA ZDROWE ALE MAMA KOTKA CHYBA MA CHORE OCZKA:shake: ...MAM NADZIEJĘ,ŻE SZYBKO ZNAJDĄ NOWE DOMKI;) POZDRAWIAM! EWA TRACZ ZE SZCZYRKU.

Posted

dziekuje Ewa :p

ciesze sie ze udalo sie je zlapac, szczegolnie mame
pierwsze informacje byly takie, ze jest dzika, staralam sie dzisiaj zalatwic kogos do pomocy, jednak nikt nie mial czasu by pomoc
ja wyjezdzam i jedyne co moglam to koordynowac cala akcje przez telefon

z Kasia jestem w kontakcie, podrzuce jej po drodze klatke na maluchy by nie lazily po calym domu

a w poniedzialek beda zaszczepione, mialy byc dzisiaj ale wet ma zamkniety gabinet, wiec umowilam je na poniedzialek

Kotki beda mialy ogloszenia, mam nadzieje ze szybko domki sie znajda


to buro biala mama, oraz jeden czarny maluszek i dwa buro biale
kotki wygladaja na zadbane

moze Kasi uda sie wstawic ich zdjecia, albo moze ktos jej pomoze? by ja choc troszke odciazyc?
dziekuje

Posted

NIE MA ZA CO! ;)WŁAŚNIE JEDEN Z BURO-BIAŁYCH MALUSZKÓW JEST "DOCZEPIONY" Z INNEJ MATKI ALE KOTKA GO PRZYJĘŁA JAK SWEGO DZIDZIOLKA WIĘC BYŁAM PRZEKONANA ,ŻE JEST JEJ...:oops:MAM NADZIEJĘ,ŻE CAŁE TOWARZYSTWO SZYBKO ZNAJDZIE FAJNE DOMKI!POZDRAWIAM!EWA.

Posted

bardzo kibicuję TWOIM kociaczkom:) i będę pomagać jak tylko będę mogła.. bazarki :p:evil_lol: ale mam pytanko: czy w krakowie jest tez taki KTOŚ, kto tak pomaga kociaczkom jak TY?

Posted

MAM NADZIEJĘ ŻE KOTUSIE Z DREWUTNI SZYBCIUTKO ZNAJDĄ FAJOWSKIE DOMKI, DAŁY MI TROSZKĘ POPALIĆ PRZY ŁAPANCE ZWŁASZCZA MAMA HI! HI!OBY ŚWIĘTY MIKOŁAJ SIĘ SPISAŁ!!!:multi:

Posted

Kotki z drewutni są u mnie:lol:
Już się troszke przyzwyczaiły, mamusia jest bardzo zgaszona ale nie ma się co dziwic, totalna zmiana otoczenia. Ogolnie bardzo fajna koteczka, nie narzuca się (narazie:cool3:). Szybko zaczaiła co to kuwetka, zaakceptowała krolika, który jest większy od niej:-o maluchy jeszcze trochę fuczą na niego ale jak jest mama to leżą sobie razem z nim na kanapie.
Pierwszego wieczoru zalatwiały mi się do kwiatkow:placz:, była nauka i teraz wszystkie maszerują do kuwetki:lol: Mają apetyt, wcinają suchą karme, puszki i bardzo lubią monte. Dobrze, że moj synek chętnie się dzieli:multi:
Ja za bardzo się nie znam ale wydaje mi się na 99%, że to wszystkie koteczki są.
2 maluchy na początku byly dzikusami, jak nas tylko widziały od razu ucieczka. Codziennie staramy się je przytulac, głaskac i spędzac z nimi dużo czasu i są coraz fajniejsze. Nie przychodzą jeszcze same ale już można koło nich usiąśc i na rączki.
Ten podrzucony maluch jest zupełnie inny. Kochana, mała przylepka. Naprawdę jest wyjątkowa:lol: Chodzi po całym domu, zaprzyjaźniła się z naszym kocurkiem, nawet koło psow przechodzi co prawda slalomem ale idzie twardo ( a są bardzo duże ). Mamusia z pozostała dwojką sa caly czas w pokoju ( chociaż jest otwarty i migą w każdej chwili wyjśc).

Spróbuje wstawic zdjęcia aczkolwiek moj internet to katastrofa i byc może dopiero jutro u rodzicow mi sie uda;)





Posted

KASIU NO TO SUPER ,ŻE KITKI SIĘ TAK SZYBKO PRZYZWYCZAJAJĄ!:multi:OBY TRAFIŁY DO KOCHAJĄCYCH DOMKÓW- PRZECIEŻ TO STOSIK FUTRZANYCH SŁODKOŚCI:loveu: ZWŁASZCZA TEN "DOCZEPIONY" PRZYTULACZEK:loveu::loveu:

Posted

super, że maluchy tak szybko się zaaklimatyzowały :lol:
widocznie dobra atmosfera u Ciebie im służy :cool3:
ze zdjęciami też widzę dałaś sobie świetnie radę :lol:

i mamusia, i maluszki są strasznie słodkie :loveu::loveu::loveu:
ten burasek to wygląda całkiem jak mój Pakiciak jak był malutki - słodziaczek :loveu:
mocno trzymam kciuki żeby cała czwórka szybko znalazła świetne domki :kciuki:
no i czekam na fotkę ostatniego, czwartego miziaka :loveu:

Posted

edit_f napisał(a):
bardzo kibicuję TWOIM kociaczkom:) i będę pomagać jak tylko będę mogła.. bazarki :p:evil_lol: ale mam pytanko: czy w krakowie jest tez taki KTOŚ, kto tak pomaga kociaczkom jak TY?


nie wiem czy możemy porównywać się z Jolą_K ale też nie trzymamy rąk w kieszeniach;)
Jeżeli jesteś z Krakowa i masz potrzebę "użerania się" z kocimi ogonkami w różnej, niestety, formie fizycznej (w większości nie najlepszej :shake: ) to zapraszam serdecznie (nasz wątek w moim podpisie albo na miau albo na forum afn)

Posted

no, to kociaki faktycznie mają prawo się bać ;)
i wiem już czemu Lucky dostał klatkę :lol:

a ten miziasty podrzutek to ten czarny czy któryś z burasków?

Posted

Tweety napisał(a):
nie wiem czy możemy porównywać się z Jolą_K ale też nie trzymamy rąk w kieszeniach;)
Jeżeli jesteś z Krakowa i masz potrzebę "użerania się" z kocimi ogonkami w różnej, niestety, formie fizycznej (w większości nie najlepszej :shake: ) to zapraszam serdecznie (nasz wątek w moim podpisie albo na miau albo na forum afn)


dziękuję.. na pewno będę w kontakcie.. zaciskam kciuki za was i waszych wszystkich podopiecznych :p

Posted

Peate to ta tygryskowa kociczka na 4 zdjęciu. Charakter niesamowity, ona wogóle nie bawi się z kotkami, czasami leży przy kotce a tak ogolnie to caly czas z nami ( głównie z moim mężem:crazyeye:).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...