Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Tak, to Świerkocin.

Zastanawiam sięczęsto co u Olci Carmelka. :roll: Powiedzcie mi , jakiejest najbliżej schronisko? Może one tam są? :cool1:

Posted

Mi się wydaje, że ten facet nie zgodzi się na wizytę poadopcyjną. Chyba że pojedziesz i ludzi popytasz. Strasznie za nimi tęsknię. inie daje mi spokoju to, że foty nie chce przysłać.

Posted

Dzięki Masieńka... :oops: Nie podpisałam umowy, bo uznałam, że to nieważna bzdeta. No bo sama powiedz, jak podpiszę umowę i facet się z niej nie wywiże, to gdzie ja z tym pójdę świstkiem i komu się poskarżę. Ona nie ma żadnej mocy prawnej ta umowa. Nikt nic facetowi nie zorbi za to, że nie spełnia tego co podpisał. :cool1:

Posted

Hala, ja nie mialam nic zlego na mysli...dla mnie to po prostu rzecz oczywista, dla kogos innego nie musi byc

oczywiscie, ze nikomu sie nie poskarzysz... ale ludzie powazniej podchodza do slowa pisanego i tyle...wiem jak sprawa wyglada bo jak czasem komus mowie, ze warunkiem adopcji jest podpisanie umowy to ludzie robia takie oczy :crazyeye: i wtedy tlumacze, tlumacze i tlumacze i Ci, ktorzy sluchaja i zgadzaja sie z moimi racjami tzn. potrafia sie postawic na miejscu osoby oddajacej zwierzaka beda raczej dobrymi opiekunami a jesli ktos sie od razu zapiera, ze po co... ze nie trzeba itd. to dla mnie jest juz dziwne:shake:

a czy on sie jakos tlumaczy dlaczego nie dostajesz zadnych zdjec czy po prostu "nie bo nie"?

Nie czytalam calego watku, i tak juz nie przebrne ale czy dziewczyny byly sterylizowane w koncu?

Posted

U mnie nigdy nikt nic nie mówił na umowę . Czasem sami się pytają gdy zabierają kociaki . Ale na kociaki nie podpisuję , tylko mówię , że mogą się spodziewać wizyty ze schronu , bo ja jestem tylko tymczasową opiekunką .

Posted

Przez to zakichane sprzątanie nawet nie wyściubiłam nosa z domu:cool1:. A to że Halusia ma talent fotograficzny to rzecz znana , marnuje się przy tym stole operacujnym , oj marnuje:cool3:

Posted

Hala, Cortez wygląda na szczęśliwego :)
Ciekawe co zrobi Ci Twoja przyjaciółka, jak wróci z tej Jameryki, a jej pies nie będzie chciał wrócić do swojego domu... :)

Posted

Myślę, że nie bedzie tak źle. :loveu: Ale przyznam, że Cortez mnie rozbraja. Np dziś o 7 rano wpuściłam go już do sypialni bo drapał w drzwi. Podeszedł do łóżka i położył mi rozkosznie pycho na poduszce, żeby tylko go głaskać. Więc głaskałam i miziałam, a jak mi się znudziło, to on mnie pac łapą. A jak to nie pomagała, to siada mi tyłkim na tapczanie. :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...