Hala Posted October 14, 2007 Author Posted October 14, 2007 Dzisiejszy spacer nad jeziorkiem z Anką89 i Iwanem. Corti został w domu. Quote
Hala Posted October 14, 2007 Author Posted October 14, 2007 Mam dla was cudowne wieści!!! Jestem szczęśliwa, bardzo szczęśliwa!! Ppczekajcie cierpliwie. Quote
masienka Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 aaaaa! czyzbys jednak dostala foty?:cool3::loveu: Quote
Hala Posted October 14, 2007 Author Posted October 14, 2007 Nie, nie tak...pan Marek nadal sie nie raczy odezwać. Ale coś innego.... :loveu: Quote
Hala Posted October 14, 2007 Author Posted October 14, 2007 Teraz wam sięprzyznamy, prawda Constancja? Nie chciałyśmy was niepokoić, ale mój stan psychiczny ulegał pogorszeniu. Wciąz myślałam o suczydełkach i o tym, czy dobrze im wybrałam dom. Na szczęscie moje rozterki zauważyła Constancja i mi zaproponowąła pomoc. Quote
masienka Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 i co wykryla Constancja w wywiadzie srodowiskowym? ;) Quote
Hala Posted October 14, 2007 Author Posted October 14, 2007 Ponieważ Constancja mieszka (w miarę) blisko obecnego domku Olci i Carmen, postanowiła sietam wybrać na wycieczkę. :evil_lol: I zobaczyć co w trawie piszczy. A dokładniej, co z suczynkami. :diabloti: Quote
masienka Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 no tego przeciez sie domyslilam:evil_lol::eviltong: alez Ty potrafisz budowac napiecie:evil_lol: Quote
Hala Posted October 14, 2007 Author Posted October 14, 2007 A oto one...kochane suczydełka.... :loveu: Quote
masienka Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 Super!:loveu: I jak sie panienkom wiezie? BO to znaczy, ze Constancja z panem M. rozmawiala, nie? Chyba nie strzelala zdjec z kilometra jak paparazzi:evil_lol: Quote
Hala Posted October 14, 2007 Author Posted October 14, 2007 Rozmawiała, rozmawiała!!! Ale to wszystko sama opowie. Jedyne co mi utkwiło w głowie, to to, że są szczęśliwe! Quote
masienka Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 o rety! Na tej focie to dopiero widac jaka z Olci malizna ;) To czekamy na Constancje i jej wiesci :) Jeszcze tak z ciekawosci zapytam czy to spotkanie bylo planowane czy takie raczej "przypadkowo-spacerowe"? ;) Quote
constancja Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 Tak, to moje suczydła. :lol: Trzeba było trzymać między nimi odpowiedni dystans bo przy pierwszym podejściu rozpętała się straszna awantura :cool1:. A kto zaczął???? Ta najmniejsza:diabloti:! I wszystkie cztery w mgnieniu oka dały się do siebie z zębami. Natomiast, moją skromną osobę, Olcia wycałowała jak przystało na prawdziwego haszczaka.:loveu: Potem dołączyła Carmen i mój makijaż poszedł w zapomnienie. Państwo bardzo mili i mam wrażenie, że nie do końca uwierzyli w przypadkowość tego spotkania:cool1:. Jeśli Pan Marek w jakiś sposób tu dotrze to ja bardzo go przepraszam za te podchody ale musiałam ulżyć skołatanemu sercu Hali coby dziewczyna miała spokojna głowę i mogła zająć się kolejną potrzebującą bidą czyli Sonią. Suczydła są zadbane i wyglądają na szczęśliwe......Państwo również:loveu:. Boszszsze! Miałam wrażenie, że kłamstwo mam wypisane na czole:oops:. Szybko pytałam o imiona, żeby nie wypalić do którejś po imieniu....... Quote
Hala Posted October 14, 2007 Author Posted October 14, 2007 Ale szeleczki mają wciąż te ode mnie. Bardzo mnie to cieszy :) Quote
masienka Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 Constancja ale czego sie nie robi "Dla sprawy":evil_lol::loveu: Ja mysle, ze nawet gdyby pan Marek czytal forum to zrozumialby, ze to wszystko tylko dla dobra suczydel:p Quote
constancja Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 Myślę, że mądry człowiek tak pomyśli :cool3: Ależ one są maleńkie!!!! A ja myślałam, że moje nie wyrosły :eviltong:. Podróż miałam całą z przygodami.... zabrakło nam paliwa, zamknęli most na Odrze w Raciborzu, pobłądziliśmy odrobinę.....już myślałam, że wrócę bez żadnych wiadomości. Widocznie tak miało być. Gdyby wszystko poszło jak po sznurku to pewnie nie spotkałabym Oleńki i Carmen. Zauważyłam je już z samochodu:lol:. Leżały grzecznie obok siebie w trawie i obserwowały jak synek Państwa huśta się na huśtawce w takim małym parku zaraz naprzeciw ich domu (chyba). Są przesłodkie!:loveu: Quote
masienka Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 No! Jesli Constancja nie hamowala z piskiem i nie wyskoczyla w biegu z samochodu ciagnac czekoladki za soba to mysle, ze jest szansa, ze pan Marek jednak sie nie domyslil "przypadkowosci" spotkania:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.