Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam wszystkich małych i duzych dogomaniaków...tak jak wspomniala Rybcia w miare mozliwosci zwlaszcza czasowych bede staral sie pisac co ciekawego slychowac u Majki...juz teraz moglbym caly tom opowiadan wydac o niej :) wiec moze na dobry poczatek jezeli macie tylko jakies pytania chetnie sie do nich ustosunkuje...z mojej strony zas poprosze o jakies cenne wskazowki odnosnie chodzenia na smyczy bo Majka strasznie na niej ciagnie i obawiam sie ze gdyby byla z 3 razy masywniejsza Pancio zostalby przez nia po prostu porwany :grins: nie zebym narzekal...zwyczajnie widze nasze spacery jako czysta przyjemnosc wiec gdyby sie nieco Majeczka uspokoila byloby super...i nie chodzi mi o to zeby trzymala sie blisko mnie bo nie zamierzam jej karcic bo wyszla o metr dalej niz ja...byleby tylko nie szarpala....
oki to na razie tyle...mama chrzestna Maji jest Ania oczywiscie i Ona tez jest najlepiej poinformowana jak miewa sie niunka...takze Maja jest caly czas "obserwowana" wiec bez obaw nic zlego stac sie Jej nie moze...
aha jescze jedno...prosze o przeniesienie Maji do watku psiakow,ktore juz znlazly domek...WIELKIE dzieki i pozdrowka

  • Replies 248
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Cześć Piotrek, super że w tak szybkim czasie zarejstrowałeś się na forum!
W miarę czasu zrobię ci jakiś banner, avatar z Majką (grafika), obyś nie był taki "pusty". Zastanawiałam się nad problemem ciągnięcia na smyczy.
Dalej trzymam się szelek. Jeśli pies z nabiera przekonania, że ciągnąc swojego opiekuna na smyczy szybciej wychodzi na spacer, szybciej dociera do miejsca w którym może załatwić swoje potrzeby, ten nawyk się utrwala. Jeśli pies ciągnie smycz, to w żadnym wypadku nie można ciągnąć i szarpać smyczy- a wręcz odwrotnie- stanąć na chwilę i uspokoić psa (wiem, że to monotonne, długotrwałe i ciężkie, wymaga cierpliwości-ale to najlepszy sposób, jaki znam).

Posted

Ja zdjęcia dostałam na komórkę, są cudowne. Aparat ponoć pożyczony i przy mojej pomocy będziemy wstawiać :)
Majka nie boi się burzy, coraz bardziej przyzwyczaja się do huku samochodów i rowerzystów. Jest coraz lepiej.
Gdy do domu wchodzi Piotrek, Majka posikuje. Myślę, że to jest spowodowane szczęściem i strachem. Piotrek też tak sądzi.

Posted

Witam pora wieczorowa ekipkę elbląską...co do fotek to na razie zostaje telefon komórkowy...Aniu może wstawiłabyś kilka zdjęć Maji mimo ich nienajlepszej jakości...w niedzielę gościł u mnie kolega i pstryknął kilka fot cyfrówka i w wolnej chwili ma mi je podesłać także jak je tylko otrzymam od razu sie podzielę oczywiście...postaram sie tez pożyczyć od rodziców jakis sprzęt i wtedy urządzimy mała sesję zdjęciową:)
jeżeli chodzi o posikiwanie to wydaje mi się, że wynika to po cześci z płochliwości Maji oraz radości, gdy wracam z pracy...staram sie ja wówczas uspokajać lub nie zwracac uwagi ale na razie nie pomaga...no coż jest dopiero tydzien u mnie wiec nie wymagajmy cudów....no chyba, że macie jakies rady chetnie skorzystam...zdecydowanie bardziej wazniejsze jest zeby mała nie ciagneła na smyczy i raczej bez jakiegos szkolonka sie tutaj nie obedzie choc jeszcze sam popróbuję popracowac w tym temacie...ale gdy ja na chwilke spuszczam to Maja biega jak szalona, by na komendę pędzic do Pancia...dobrze ze mam łaki nieopodal wiec gdy tylko Majka sie przyzwyczai bedzie hasac dowoli...do małych psiaków moja psinka lgnie duzych unika jak ognia..pewnie to jeszcze pokłosie schronu...
teraz gdy to pisze leży sobie obok i wypoczywa po spacerku wieczornym... a za chwilke smigamy spac bo jutro skoro swit poranny spacerek:fadein: pozdrawiamy znad morza....

Posted

Co do chodzenia na smyczy ja radzę tak:

Jak zaczyna ciągnąć to zatrzymujesz się i stoisz... stoiszm stoisz i po jakiejś chwili gdy mała się trochę uspokoi- najlepiej gdy sama poluzuje smycz- wołasz ją i chwalisz... I tak w koło naokoło- ja swojego cielaczka tak nauczyłam.
Druga metoda to na smakołyki- np kawałki parówki lub mrożona- suszona wątróbka. Jak idzie blisko i na luźnej smyczy to dajesz i chwalisz...


a tak w ogóle to radze założyć wątek w odpowiednim dziale lub zalogować się na www.szkoleniepsow.fora.pl ;)

Posted

Gonitwa napisał(a):
Co do chodzenia na smyczy ja radzę tak:

Jak zaczyna ciągnąć to zatrzymujesz się i stoisz... stoiszm stoisz i po jakiejś chwili gdy mała się trochę uspokoi- najlepiej gdy sama poluzuje smycz- wołasz ją i chwalisz... I tak w koło naokoło- ja swojego cielaczka tak nauczyłam.
Druga metoda to na smakołyki- np kawałki parówki lub mrożona- suszona wątróbka. Jak idzie blisko i na luźnej smyczy to dajesz i chwalisz...


a tak w ogóle to radze założyć wątek w odpowiednim dziale lub zalogować się na www.szkoleniepsow.fora.pl ;)

Prawie o tym samym napisałam wyżej ;) Piotrek na pierwszym miejscu stawia sterylkę, a po niej wybierze się ewentualnie na kursik posłuszeństwa z małą.

Posted

Szelki już zamówione, a po zastosowanych radach Majka mniej ciągnie. Dostała nawet nową smycz w indiańskie wzorki- takie są teraz na topie.
Oby każdy pies trafił tak dobrze. Majka ma teraz jak pączek w maśle!

Posted

Piotrek nawet planuje zacząć z nią biegać!
Oj, oby każdy piesek trafił tak dobrze. Nawet nie zdajecie sobie sprawy, jaką ja ogromną satysfakcję czerpię z udanej adopcji ;)

Posted

Aniu WIELKIE dzięki za wstawienie fotek Maji...tak obecnie prezentuje sie moja kruszyna...właśnie wróciliśmy zasapani ze spaceru bo Majenka to wulkan energii na dworze...istny mini border nie do zabiegania hehehe...ale jak Pancio woła to przybiega do nogi w iście ekpresowym tempie...a teraz na kanapie walczy z piłeczką bo inne zabawki ja nie interesują...na dworze rzucam piłeczkę a Maja jak szalona za nią goni po czym przynosi mi ja i tak od nowa aż do znudzenia...samochodów boi sie coraz mniej bardziej płoszą ja rowerzyści ale to i tak zdecydowanie lepiej niż gdyby miała ich gonić i obszczekiwać...wszyscy, których spotykam na spacerkach zachwycają sie Majenka, że taka śliczna, że ma taka gładziutka lśniąca sierść...aż sie rozpływam hehe...w domku zachowuje sie bardzo spokojnie także gdy zostaje sama...co najwyżej poprzenosi moje ciuchy bez żadnego niszczenia...już nie posikuje po prostu cieszy sie na mój powrót z pracy...do innych trochę nieufna ale szybko przełamuje się i cieszy sie na każdego kto nas odwiedza...szczepienia i odrobaczenie już za nią została tylko sterylka w połowie września mimo, że cena nie jest zachęcająca- 400zł...ale to dla jej dobra i nie ukrywam dla mojej wygody więc koszty sie nie liczą!!!i znów sie rozpisałem a Wy już ziewacie...więc na razie wystarczy...
Ania- szacunek dla Ciebie za to co robisz...3maj tak dalej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

Jak cudownie oglądac zdjęcia szczesliwej suni:loveu:
Sledze jej losy i mam taka nadzieję, ze nasza zamojska Gina, która jest bardzo podobana do Majenki, równiez znajdzie dom.
Wszystkiego dobrego:loveu:

Posted

martaa2 napisał(a):
Jak cudownie oglądac zdjęcia szczesliwej suni:loveu:
Sledze jej losy i mam taka nadzieję, ze nasza zamojska Gina, która jest bardzo podobana do Majenki, równiez znajdzie dom.
Wszystkiego dobrego:loveu:

Będę trzymać kciuki za waszego malucha!

  • 5 months later...
Posted



(przepraszam, za to dziwne "coś" na głowie właściciela, ale bardzo mnie o to prosił, ze względu na swój zawód. No ale, mimo wszystko, to nie tego pana chciałam pokazać, chociaż.. pewno spodobałby się wieluu dogomaniaczkom!)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...