Aniu WIELKIE dzięki za wstawienie fotek Maji...tak obecnie prezentuje sie moja kruszyna...właśnie wróciliśmy zasapani ze spaceru bo Majenka to wulkan energii na dworze...istny mini border nie do zabiegania hehehe...ale jak Pancio woła to przybiega do nogi w iście ekpresowym tempie...a teraz na kanapie walczy z piłeczką bo inne zabawki ja nie interesują...na dworze rzucam piłeczkę a Maja jak szalona za nią goni po czym przynosi mi ja i tak od nowa aż do znudzenia...samochodów boi sie coraz mniej bardziej płoszą ja rowerzyści ale to i tak zdecydowanie lepiej niż gdyby miała ich gonić i obszczekiwać...wszyscy, których spotykam na spacerkach zachwycają sie Majenka, że taka śliczna, że ma taka gładziutka lśniąca sierść...aż sie rozpływam hehe...w domku zachowuje sie bardzo spokojnie także gdy zostaje sama...co najwyżej poprzenosi moje ciuchy bez żadnego niszczenia...już nie posikuje po prostu cieszy sie na mój powrót z pracy...do innych trochę nieufna ale szybko przełamuje się i cieszy sie na każdego kto nas odwiedza...szczepienia i odrobaczenie już za nią została tylko sterylka w połowie września mimo, że cena nie jest zachęcająca- 400zł...ale to dla jej dobra i nie ukrywam dla mojej wygody więc koszty sie nie liczą!!!i znów sie rozpisałem a Wy już ziewacie...więc na razie wystarczy...
Ania- szacunek dla Ciebie za to co robisz...3maj tak dalej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!