Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Przepraszam, że tak późno pisze - normalnie urwanie głowy dzisiaj :smile:

U Aiszy zdecydowanie lepiej - od rana zadowolona, podskakuje z radości i szczeka bo chce iść na spacer :-)Wszamała rano michę suchej karmy. Obrzęk zszedł i jest niewidoczny dla oka - natomiast czuć nadal "coś" twardego przy dotyku.

Na pewno jest jakaś zmiana w kości krtani - i zmiany malutkie rozrzucone w płucach - miejmy nadzieje, że są to zmiany starcze.

Wyniki badać krwi - biochemia i morfologia idealne - tylko mocznik podwyższony i podwyższone leukocyty ( silny stan zapalny).  Wetka zrobiła punkcje i okazało się, że w wymazie są bakterie i komórki mastocytomy czyli guza komórek tucznych :-( Leczenie polega na wycięciu guza z marginesem i podaniu chemioterapii :-( Musimy poczekać aż organizm Aiszy pozbędzie się bakterii i myśleć co dalej :-( Może ktoś z Was ma możliwość konsultacji z dobrym chirurgiem ? 

Aisza dostaje antybiotyk i lek przeciwzapalny. 

Koszt wizyty + leki 230 zł.

 

To cieszy bardzo  :lol: za resztę pozostaje mi trzymać kciuki i cierpliwie czekać co dalej. 

Posted

Nie jest tragicznie i to najważniejsze.

 

Przelew za wizytę u weta i leki zrobiony!!!

Dziękujemy Gabunia, jak Kasi prześle fakturę to wstawię, żeby był porządek.

Po wyleczeniu stanu zapalnego i konsultacjach z wetami będziemy myśleć co dalej.

Posted

Dziękujemy Gabunia, jak Kasi prześle fakturę to wstawię, żeby był porządek.

Po wyleczeniu stanu zapalnego i konsultacjach z wetami będziemy myśleć co dalej.

 

Nie ma za co, przecież to pieniążki Aiszuni.

 

Trochę odetchnęłam, bo wczorajsze wiadomości mnie przybiły.

 

Wpłynęła styczniowa deklaracja od Maruda666 dziękujemy serdecznie!!!

Posted

Weszłam dzisiaj na wątek i aż mnie zmroziły wczorajsze wieści...Na szczęście dzisiaj jakieś światełko w tunelu się pojawiło. Aiszuniu, będzie dobrze...musi być...

Posted

Weszłam dzisiaj na wątek i aż mnie zmroziły wczorajsze wieści...Na szczęście dzisiaj jakieś światełko w tunelu się pojawiło. Aiszuniu, będzie dobrze...musi być...

Mu tez myślałyśmy, ze Aiszunia ma to juz za sobą.
Aiszuniu walcz słoneczko kochane o resztę my juz zadbamy.
Posted

Mu tez myślałyśmy, ze Aiszunia ma to juz za sobą.
Aiszuniu walcz słoneczko kochane o resztę my juz zadbamy.

Właśnie tak ze dwa miesiące temu wyluzowałam na  temat Aiszuni, że jak nic się nie odezwało od marca (od zabiegu usunięcia tego cholerstwa pod szyją)

to że już się nie odezwie:(

Ale musimy być dobrej myśli i robić to co się da.

  • Upvote 1
Posted

Zaglądam do Aiszuni, w oczekiwaniu na nowe wieści, jak się czuje.


Jutro zadzwonię do Kasi, ale wiem, ze jeżeli było by coś nie tak, Kasia zaraz dała by znać ;)
Posted

Jutro zadzwonię do Kasi, ale wiem, ze jeżeli było by coś nie tak, Kasia zaraz dała by znać ;)

 

Czyli jak na razie brak informacji to dobra informacja.

Posted

Czyli jak na razie brak informacji to dobra informacja.



Teraz czekamy, aż Aiszunia skończy brać antybiotyki, żeby Kasia mogła z nią pojechać na wizytę do pani doktor.
Posted

Rozmawiałam z Kasią, po guli nie ma śladu, wchłonęło się ładnie:):)

Kasia mówi, że nie wyczuwa teraz też tego guzka.

Ogólnie Aiszunia rwie się do spacerów jest wesoła, rozrabia, nie widać, żeby ją coś bolało.

Na kontrolę mają iść jak Aiszunia skończy brać antybiotyk.

Posted

Rozmawiałam z Kasią, po guli nie ma śladu, wchłonęło się ładnie:):)
Kasia mówi, że nie wyczuwa teraz też tego guzka.
Ogólnie Aiszunia rwie się do spacerów jest wesoła, rozrabia, nie widać, żeby ją coś bolało.
Na kontrolę mają iść jak Aiszunia skończy brać antybiotyk.


Dokładnie tak tez rozmawiałam z Kasia, bo nie wiedziałam, czy będziesz mogła
Aiszuniu trzymaj sie mordeczkę kochana
Posted

Bazarek jak zawsze super.

Przyda się trochę grosza, bo wizyta u weta znacznie uszczuplila konto Aiszuni.

Przelałam Kasi czynsz Aiszuni za styczeń

Dzięki Gabrysiu ????
Posted

Rozmawiałam z Kasią, po guli nie ma śladu, wchłonęło się ładnie:) :)

Kasia mówi, że nie wyczuwa teraz też tego guzka.

Ogólnie Aiszunia rwie się do spacerów jest wesoła, rozrabia, nie widać, żeby ją coś bolało.

Na kontrolę mają iść jak Aiszunia skończy brać antybiotyk.

 

Wspaniałe wieści! :)

Posted

A ja miałam telefon, pani pytała o obydwie nasze dziewczyny (o Aiszę i Sarunię),

ale na pytaniach się skończyło i na obietnicy oddzwonienia jak sobie przemyśli.

Posted

A ja miałam telefon, pani pytała o obydwie nasze dziewczyny (o Aiszę i Sarunię),

ale na pytaniach się skończyło i na obietnicy oddzwonienia jak sobie przemyśli.

 

Może faktycznie pani potrzebuje czasu do namysłu, poczekamy, zobaczymy

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...