pajunia Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 Neris, napisz prosze jasniej, czy mam sie skontaktowac, czy raczej Wam nie pasuje, gdyz syn tej wetki opiekujacej sie Aresem, go odwiedzi, wiec bedziecie na biezaco z wiadomosciami. To byla jedynie moja propozycja, ale jesli jest niepotrzebna, to napiszcie i bedzie okay. Quote
Yona Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 Neris napisał(a):W najbliższy weekend syn wetki, która hotelowała Aresa ma się wybrać o go odwiedzić. Mamy nadzieję, że uda mu się trafić do jego tymczasu... dziękujemy Ci za chęć pomocy i oczywiście docenimy każde wiadomości o zdrowiu Aresa. Hmmm... To chyba jakieś nieporozumienie... Syn wetki ma zawieźć psa, ale nie tam, gdzie jest teraz Ares. Ów pies jedzie pod Stuttgart, a Ares jest teraz pod Frankfurtem. Quote
Neris Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 Wydawalo mi sie, że jak tam ostatnio bylam to o tym wspominali, no nic, moze coś przeinaczylam. Quote
Yona Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 Neris napisał(a):Wydawalo mi sie, że jak tam ostatnio bylam to o tym wspominali, no nic, moze coś przeinaczylam. Nic nie przeinaczyłaś... Wszystkie psy, które pojechały razem z Aresem (a było ich łącznie chyba 10), pojechały pod Stuttgart, do p. Ingi. Stamtąd rozwiezione zostały do swoich stałych i przejściowych domów. Ares pojechał pod Frankfurt, właśnie do domu przejściowego, który jest blisko kliniki ortopedycznej. Pies, którego będzie wiózł syn wetki też jedzie najpierw pod Stuttgart. Stamtąd odwieziony zostanie do domu przejściowego. No i dlatego właśnie spotkania z Aresem raczej nie będzie... Ale to chyba lepiej... Pies rozpoczął nowe życie i może lepiej nie mieszać mu w głowie wizytami osób do których przywiązał się i może jeszcze za nimi tęskni... Quote
szajbus Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 Yona , jak będziesz miała jakiekolwiek wieści o Aresie to informuj nas - proszę Quote
Irkowa Posted October 1, 2007 Author Posted October 1, 2007 Yona , jak będziesz miała jakiekolwiek wieści o Aresie to informuj nas - proszęprzylaczam sie do prosby Quote
pajunia Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 oto odpowiedz kolezanki, u ktorej Ares teraz w DT mieszka. Sorry, chcialam sie tylko podzielic tym mailem, wiecej juz sie nie bede mieszala. hallo liebe doro, ares geht es bei uns sehr gut. er bekommt regelmäßig physioth. behandlung.zweimal täglich wechsle ich seine verbände, und plege gleichzeitig seine porösen fußballen mit. die augen-und ohrenentzündungen sind komplett abgeklungen. nur die wunden an den beinen sind hartnäckiger. aber die werden wir auch noch in den griff bekommen. am mittwoch bekommt er einen blutegel auf die offene wunde am bein. trotz seiner behinderung verhält sich ares den anderen hunden gegenüber sehr souverän. es schmerzt uns allerdings sehr zu sehen wie sehnsüchtig er den anderen beim spielen nachschaut und dabei reflexartig seine beinchen bewegt. er ist ein wirklich wünderschöner hund . sicherlich ist es für uns schon aufwendig mit ihm, aber duch seine liebe art ist er eine absolute bereicherung. wir tuen uns gegenseitig gut. auf www.hundeherzen.de gibt es auch bilder und infos über ares. am wochenende war eine polnische freundin bei mir, und wir haben einen brief nach polen geschrieben um mehr über ares vergangenheit zu erfahren. gleichzeitig hat sie sich mit ihm in polnisch unterhalten, das hat ihm auch gut gefallen. liebe grüße und bis bald conny baumgaertner Mam nadzieje, ze nie wezmiecie mi za zle, iz mimo, ze nie chcialyscie , abym sie tam kontaktowala, to jednak napisalam. Obiecuje, ze wiecej nie bede, ale sie po prostu ucieszylam z tych wiadomosci. mysle, ze tez sie ucieszycie. Quote
oktawia6 Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 "hallo liebe doro, ares geht es bei uns sehr gut. er bekommt regelmäßig physioth. behandlung.zweimal täglich wechsle ich seine verbände, und plege gleichzeitig seine porösen fußballen mit. die augen-und ohrenentzündungen sind komplett abgeklungen. nur die wunden an den beinen sind hartnäckiger. aber die werden wir auch noch in den griff bekommen. am mittwoch bekommt er einen blutegel auf die offene wunde am bein. trotz seiner behinderung verhält sich ares den anderen hunden gegenüber sehr souverän. es schmerzt uns allerdings sehr zu sehen wie sehnsüchtig er den anderen beim spielen nachschaut und dabei reflexartig seine beinchen bewegt. er ist ein wirklich wünderschöner hund . sicherlich ist es für uns schon aufwendig mit ihm, aber duch seine liebe art ist er eine absolute bereicherung. wir tuen uns gegenseitig gut. auf www.hundeherzen.de gibt es auch bilder und infos über ares. am wochenende war eine polnische freundin bei mir, und wir haben einen brief nach polen geschrieben um mehr über ares vergangenheit zu erfahren. gleichzeitig hat sie sich mit ihm in polnisch unterhalten, das hat ihm auch gut gefallen. liebe grüße und bis bald conny baumgaertner" dzięki Pajunia-ja oczywiście wszystko rozumiem:mad::evil_lol: I don't understad !!:placz::zly7: Quote
pajunia Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 Oktawia, jutro przetlumacze. Dzis nie zdazylam. Ciekawostka, ze byla u Aresa w odwiedzinach kolezanka Conny - Polka. napisaly razem list po polsku, do dziewczat zajmujacych sie w Polsce- Aresem, z prosba o napisanie o jego przeszlosci. Jak rowniez, ze Ares bardzo sie ucieszyl, gdy uslyszal polska mowe. Reszta jutro, okay? Quote
oktawia6 Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 [quote name='pajunia'] Oktawia, jutro przetlumacze. Dzis nie zdazylam. Ciekawostka, ze byla u Aresa w odwiedzinach kolezanka Conny - Polka. napisaly razem list po polsku, do dziewczat zajmujacych sie w Polsce- Aresem, z prosba o napisanie o jego przeszlosci. Jak rowniez, ze Ares bardzo sie ucieszyl, gdy uslyszal polska mowe. Reszta jutro, okay? [/quote] jutro-dobra-nie ma wyjścia:evil_lol: Ares będzie musiał na niemiecki się przestawic-a rozróżnia na pewno "spacerek" "obiadek" i inne-no właśnie to jest to! teraz wszystko po niemiecku Quote
Monia70 Posted October 2, 2007 Posted October 2, 2007 Pajuniu, ja z wielką chęcią czytam wszystkie Twoje wiadomości o Aresku. I też poczekam na przetłumaczenie;) No , bedzie musiał Aresik poznac jezyk sąsiadów,.I mam nadzieje, ze juz wiele rozumie. Aresku, bądź szczęśliwy. Quote
pajunia Posted October 2, 2007 Posted October 2, 2007 Tlumaczenie hallo kochana Doro Ares ma sie u nas bardzo dobrze, on dostaje regularnie fizioterapie, dwa razy dziennie zmieniam mu opatrunki, i pielegnuje jednoczesnie jego porowate otoczki palcow.Zapalenie oczu i uszu juz jest juz wyleczone. Tylko te rany na lapkach sa trudne do wyleczenia, ale to tez nam sie uda. W srode dostanie on przystawione pijawki na te otwarte rany na nogach. Mimo swojego kalectwa, zachowuje sie Ares w stosunku do innych psow, jak rowny z rownym ( moj dopisek – nie wiem, jak przetlumaczyc slowo souverän, ale to mniej wiecej to znaczy] Bardzo nas jednak boli, obserwowac z jaka tesknota on sie przypatruje innym, bawiacym sie psom I automatycznie porusza nozkami. On jest rzeczywiscie pieknym psem, oczywiscie, jest nam nielatwo z nim, ale ze wzglegu na jego kochany sposob bycia, jest on dla nas wzbogaceniem , i wzajemnie sobie pomagamy. Na www.hundeherzen.de sa tez zdjecia i informacje o Aresie. W weekend byla u mnie moja polska kolezanka I mysmy do Polski list napisaly , aby dowiedziec sie czegos o jego przeszlosci. Jednoczesnie ona z nim po polsku rozmawiala, co mu sie bardzo podobalo. Pozdrowienia Conny Baumgaertner Quote
pajunia Posted October 2, 2007 Posted October 2, 2007 PS. Zdaje sobie sprawe, ze jestescie teraz zle na mnie, ze tam napisalam. Przepraszam was i naprawde solennie obiecuje, ze to sie nie powtorzy, ale wybaczcie, ale tez chcialam wiedziec , jak Ares sie czuje. Quote
ewatr Posted October 2, 2007 Posted October 2, 2007 Dobre wiesci o chłopaku :loveu: dziekujemy ! Quote
Yona Posted October 2, 2007 Posted October 2, 2007 [quote name='pajunia']PS. Zdaje sobie sprawe, ze jestescie teraz zle na mnie, ze tam napisalam. Przepraszam was i naprawde solennie obiecuje, ze to sie nie powtorzy, ale wybaczcie, ale tez chcialam wiedziec , jak Ares sie czuje. Pajuniu, Kochana :loveu: Jak Aresik się czuje, dokładnie można przeczytać sobie na tych dwóch stronkach wcześniej podanych:cool3: Mam nadzieję, że DT nie czuje się osaczony ciotkami z Polski :cool3: Jak tak wszystkie ciotki zaczną pisać, odwiedziny swoje zapowiadać, a na PW adres DT sobie rozsyłać ( oczywiście nikt sobie owego adresu nie przesyła, bo ochrona danych osobowych obowiązuje :p), to nam jeszcze Aresika zuruck odwiozą :evil_lol: Oj, odwiozą jak nic... Co do tego, co mi wiadomo o naszym bohaterze, to: Pani "DT" jest wyjątkowo miłą i kontaktową osobą, no i w związku z tym... pani Ilona powiedziała, że bardzo możliwe, iż odwiedzi Aresika, jak będzie jechała do córki do Koln, więc natychmiast zda relację. No, ale to nie teraz. Pani nam się chyba rozchorowała. Miała iść na badania do szpitala za około 2 tygodnie, ale... już od kilku dni nie mogę jej "złapać", więc... martwię się już trochę... Quote
pajunia Posted October 2, 2007 Posted October 2, 2007 Yona, ja tylko dlatego tam napisalam, gdyz Conny znam. ( DT). Prosze, nie krzycz na mnie. Juz nie bede sie o Aresika pytala, ale z Conny wiaza mnie tez inne sprawy. Wiec sie tak wlasciwie "przy okazji "zapytalam Quote
Yona Posted October 2, 2007 Posted October 2, 2007 [quote name='pajunia']Yona, ja tylko dlatego tam napisalam, gdyz Conny znam. ( DT). Prosze, nie krzycz na mnie. Juz nie bede sie o Aresika pytala, ale z Conny wiaza mnie tez inne sprawy. Wiec sie tak wlasciwie "przy okazji "zapytalam[/quote] To masz szczęście, że znasz, bo bym Ci jeszcze przyłożyła:mad::diabloti: No a tak, to tylko pokrzyczałam i nie podciągnę tego pod napastowanie DT:lol: Quote
Zmysł Posted October 2, 2007 Posted October 2, 2007 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=86406 Quote
Irkowa Posted October 2, 2007 Author Posted October 2, 2007 Pajunia - dzieki za tlumaczenie ;) .Dobrze wiedziec ze wszytsko gra ;) Quote
szajbus Posted October 3, 2007 Posted October 3, 2007 Za każda informację o naszym ulubieńcu będziemy bardzo wdzięczne. Dziekujemy Quote
Irkowa Posted October 8, 2007 Author Posted October 8, 2007 Wiiiiiiitaj moje kochanie!!!!jak milo Cie zobaczyc ! Quote
szajbus Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Wreszcie widzimy naszego ślicznego pycholka. Wygląda na zadowolonego. Quote
Neris Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 A wiecie, że kiedy Chrupek go pierwszy raz wzięła do lekarza - poranionego, cierpiącego, stała w poczekalni walcząc z sobą "co dalej...", nawet jak byłam z nim u neurologa to też deliketanie sugerował eutanazję. Ares to dowód, że cuda się zdarzają. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.