Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Historia Sary jest bardzo wzruszająca… Przez 6 lat swojego życia Sara miała wszystko- kochającego Pana, dom, ogród , michę jedzenia i bezgraniczną miłość. Tym samym odwdzięczała się swojemu człowiekowi, bo przecież na świecie mieli tylko siebie…. Lecz nagle Pan zniknął… Nie było go dzień, dwa, tydzień… miesiąc. Żyła tylko dzięki dokarmianiu przez sąsiadów i wciąż czekała na Jego powrót….Lecz Pan nie wrócił… Już nigdy nie wróci….
Dzięki pomocy i zaangażowaniu ludzi o dobrym sercu suczka uniknęła schroniska , trafiła pod opiekę Fundacji Fioletowy Pies , a stamtąd do mnie. Sara ma ok. 6 lat, aktualnie jest w trakcie cieczki. Nie znaleziono jej książeczki zdrowia, dlatego też nie wiemy czy była szczepiona czy nie. Standardowo zaczęliśmy od odrobaczenia. Jej sierść jest w nienajlepszym stanie , musi też przytyć kilka kg.
Jest bardzo zagubiona, tęskni za swoim właścicielem, mimo to garnie się do ludzi i szuka pocieszenia. Do psów nie została jeszcze sprawdzona.

A oto Sara:

zdjęcia jeszcze z jej domu







i już u mnie






[FONT=arial black]Rozliczenie:
[/FONT]
-266zł operacja
-19,98 wizyta posterylkowa
-75 zł leczenie
-44,82 leczenie ucha
-65zł szczepienia
+152,50zł bazarek Kejciu
+270 bazarek Norkowej
+150zł Skarpeta Owczarkowa
--------------------
+101,70

Pozostałe pieniążki w kwocie 101,70zł Fundacja Fioletowy Pies przeznaczy na leczenie swoich podopiecznych



Opłaty za pobyt w hotelu pokrywa rodzina zmarłego Pana.
Koszty szczepień, leczenia , sterylizacji pokrywa fioletowy pies



06.04.2014:

Wczoraj wieczorem odeszła Sara, której jeszcze nie zdążyliśmy Wam pokazać. Odeszła nagle i nie wiadomo dlaczego... w ciągu dnia wszystko było w porządku, a wieczorem, kiedy przyszła pora spaceru...Sary już nie było. Leżała martwa w swojej budzie.

Sara trafiła do nas przeszło miesiąc temu, po śmierci swojego właściciela. On był dla niej całym światem, byli ze sobą i dla siebie prawie non-stop. Suczka była ze swoim opiekunek bardzo związana. I nagle została sama. Zatroszczyła się o nią rodzina z Niemiec, która utrzymywała Sarę w hoteliku. Mieliśmy znaleźć jej dobry dom....tymczasem Sara odeszła, pozostawiając nas w szoku.

Jest nam ogromnie przykro....


Edited by dexterka
  • Replies 157
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

Jeśli ktoś chciałby wspomóc leczenie sunieczki to pieniądze można wpłacać bezpośrednio na konto fundacji Fioletowy Pies :

FUNDACJA FIOLETOWY PIES
ul. Jana Bytnara Rudego 21B/901
45-265 Opole

CREDIT AGRICOLE 96 1940 1076 3046 8481 0000 0000
z dopiskiem "darowizna dla Sary + nick z dogo"

KAŻDA ZŁOTÓWKA NA WAGĘ ZŁOTA



Bazarek cegiełkowy dla Sary

http://www.dogomania.pl/forum/threads/251392-ONka-Sara-straciła-wszystko!-Pana-zdrowie-nadzieję-radość!-Pomóż!-do-15-marca


Ciasteczkowy bazarek dla Sary made by Kejciu!!

ZAPRASZAMY


http://www.dogomania.pl/forum/threads/251447-Ciastka-wątróbkowe-dla-SARY-do-15-03-2014?p=21933386#post21933386


[FONT=arial black]

Rozliczenie:

[/FONT]
-266zł operacja
-65zł szczepienia
--------------------
-331

Edited by dexterka
Posted

Już jestem ;)
Serce mi pęka,bo wiem jak wielką tragedią dla owczarka jest strata ukochanego człowieka.Ja wiem jak moja ONka mimo że miała jeszcze nas tęskniła za męzem jak wyjechał ... a jej radość jak wrócił była nie do opanowania,aż sikała pod siebie a była już dorosła.
Wszystkie psy tęsknią ale owczarki są specyficzne i ich pamięć jest niesamowita i temu tak okropnie zawsze cierpią tracąc to co kochają :(
Pokażę Sarę znajomemu,który nie tak dawno stracił swojego 6 letniego ONka może będą dla siebie oboje lekarstwem ...

Posted

Sliczny smutas.:-( Standardowo w takiej sytuacji domem z ogrodem ktos sie zaopiekuje, psem juz nie:shake: Oby sunia dostala od zycia druga szanse. Na chwile obecna czego potrzebuje, procz nowego domu oczywiscie?

Posted

Dziękuję ,że jesteście :)

egradska napisał(a):
Sliczny smutas.:-( Standardowo w takiej sytuacji domem z ogrodem ktos sie zaopiekuje, psem juz nie:shake: Oby sunia dostala od zycia druga szanse. Na chwile obecna czego potrzebuje, procz nowego domu oczywiscie?


jak zawsze potrzebne są pieniążki- na szczepienia , sterylizację. Gdy już dojdzie do siebie będę potrzebowała pomocy w ogłoszeniach:)

Posted

dziękuję wszystkim ,że jesteście :) Marycha35 suńka póki co ma zapewnioną opiekę oraz wyżywienie. Potrzebne wsparcie finansowe( szczepienia , sterylizacja) oraz duchowe :) Pomoc w ogłoszeniach bardzo mile widziana, ale za to zabierzemy się jak tylko suńkę lepiej poznamy. Sara dzisiaj ma się już nieco lepiej, powoli odnajduje się w nowej sytuacji, choć pewnie ciągle myśli kiedy do domu i Pana wróci :( Za bardzo nie potrafi chodzić na smyczy , plącze się między nogami, przechodzi z jednej strony na drugą. Apetyt ma bardzo średni. Została u nas odrobaczona i zabezpieczona przeciw pchłom.

Posted

dexterka napisał(a):
dziękuję wszystkim ,że jesteście :) Marycha35 suńka póki co ma zapewnioną opiekę oraz wyżywienie. Potrzebne wsparcie finansowe( szczepienia , sterylizacja) oraz duchowe :) Pomoc w ogłoszeniach bardzo mile widziana, ale za to zabierzemy się jak tylko suńkę lepiej poznamy. Sara dzisiaj ma się już nieco lepiej, powoli odnajduje się w nowej sytuacji, choć pewnie ciągle myśli kiedy do domu i Pana wróci :( Za bardzo nie potrafi chodzić na smyczy , plącze się między nogami, przechodzi z jednej strony na drugą. Apetyt ma bardzo średni. Została u nas odrobaczona i zabezpieczona przeciw pchłom.
Dzięki za info i brawo za działania:):):) Widzę, że jest na wątku Marzenka, jak coś to pewnie Skarpetka pomoże w steryce;) Oby sunieczka już tęsknić przestała..

Posted

DONnka napisał(a):
Zapisuję wątek :)
Dexterko, to o czym rozmawiałyśmy już nieaktualne
Psiak jedzie do Psiej Sfory


DONnko cieszę się ,że psiak już bezpieczny :) Oby szybko znalazł domek :)

Posted

Z Sarą już nieco lepiej, powoli odzyskuje chęć życia. Dzisiaj już chętniej przychodzi do nas za zawołanie, okazało się też ,że zna kilka podstawowych komend:) Martwię się tylko jej "dziwną " cieczkową wydzieliną , którą dzisiaj znalazłam na podłodze w kojcu. Jeśli się uda to onka pojedzie jutro do weta. Z psami ją jeszcze nie zapoznałam, bo nie ma żadnych szczepień.

Zabraliśmy ją dzisiaj na długi spacerek , a potem zabraliśmy się za robienie zdjęć:












TZ , aby zdjęcia były ładniejsze położył się na trawie , a Sara od razu do niego podeszła , położyła się , przytuliła i zamknęła oczy. Mnie łzy płynęły jak grochy, ledwo zdjęcia zrobiłam :(



Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...