Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
Ewelina & Hera

Hodowla psa grenlandzkiego...

Recommended Posts

Może warto czekac raczej na "dobrego" psa, a nie na "piaskowego"?

"czynnych" tzn. mających w miare regularnie szczeniaki - hodowli jest w Polsce kilka, ale większość psów od nich trafia do rąk zaprzęgowych. W sumie poza jedną, wszystkie to hodowle czynnych maszerów, i u nich - jezeli koleżanka nie ma "zapędów wyścigowych" - raczej psa nie kupi.
Ale jezeli kolezanka wie "czym się je" psy grenlandzkie - najtrudniejsze do ułozenia z psów zaprzęgowych, wymagające niesamowitej konsekwencji i dyscypliny, najbardziej "dzikie", które zachowaly wiele ze swojej pierwtonej natury, - to na priv moge ci podac namiary. Tylko w nich raczej jak powie ze chce "piaskową suczkę", to nie wiem czy ktos bedzie chciał z nia rozmawiać ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ona wie co to za pies i jakie ma wymaganie,wie ze to jedna z najbardziej niezaleznych ras północnych i przeczytała o tej rasie tony książek.Ja ciągle wybijam jej z głowy,mówie zeby kupila ''łatwiejszego'' pieska no ale...
Oczywiście,jak chodzi o kolor to najmniejsza rzecz,brana pod uwage,ale przeciez tez jest to wazne...
A co do tego ze ten pies potrzebuje baaardzo duzo wysilku to nie musicie się martwic;),będzie w dobrych rękach,Marta ma juz 3 haszczki,z którymi w zimie jezdzi saniami,a kiedy nie ma sniegu wózkiem;).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Doskonałe psy (eksterier i psycha) ma Andrzej Wilczopolski - przedstawiać nie trzeba. Problem w tym, że Andrzej ma gdzieś wystawy i obrót szczeniakami a psy trzyma z miłości do sportu a nie do leczenia kompleksów, więc nie wiem, czy jakieś młode u niego przyszły na świat w ostatnim czasie... ale możesz spróbować, bo naprawdę warto.

Ps. Nie zrażaj się tym, co pisze Ewaka, ona tak zawsze ;-) ;-) A kolor jest najważniejszy, przynajmniej ja wszystkie psy po kolorze wybierałem :)

Pzdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='HUSKYTEAM']Doskonałe psy (eksterier i psycha) ma Andrzej Wilczopolski - przedstawiać nie trzeba. Problem w tym, że Andrzej ma gdzieś wystawy i obrót szczeniakami a psy trzyma z miłości do sportu a nie do leczenia kompleksów, więc nie wiem, czy jakieś młode u niego przyszły na świat w ostatnim czasie... ale możesz spróbować, bo naprawdę warto.
[/quote]Andrzej miał tylko raz szczeniaki gronków, na własne potrzeby i zatrzymał cały miot. Równiez obecnie nie liczyłabym na szczeniaki od niego...:roll:

Bardzo dobra hodowla psów grenlandzkich (i malamutów) jest pod Krakowem u czołowej maszerki. Ale po pierwsze ona sprzedaje gronki tylko maszerom, a po drugie ostatni ich miot u niej prawdopodobnie będzie ostatnim w ogóle (chyba, że jakiś na specjalne zamówienie...?)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='[email protected]']Ona wie co to za pies i jakie ma wymaganie,wie ze to jedna z najbardziej niezaleznych ras północnych i przeczytała o tej rasie tony książek.
[/quote]No raczej nie mogła, bo zwyczajnie tych ton książek o grenlandach nie ma... :roll:
Nie ma ani jednej polskiej publikacji traktującej wyłącznie o tej rasie, są tylko opisy ras wraz z innymi zaprzęgowymi oraz ogólnie o sporcie.
Książek o gronkach nawet w języku angielskim nie ma wiele, a zdobyć je nie jest łatwo... Ja mam tylko jedną, a szukam informacji o rasie od ponad czterech lat :roll:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Manu']No raczej nie mogła, bo zwyczajnie tych ton książek o grenlandach nie ma... :roll:
Nie ma ani jednej polskiej publikacji traktującej wyłącznie o tej rasie, są tylko opisy ras wraz z innymi zaprzęgowymi oraz ogólnie o sporcie.
Książek o gronkach nawet w języku angielskim nie ma wiele, a zdobyć je nie jest łatwo... Ja mam tylko jedną, a szukam informacji o rasie od ponad czterech lat :roll:[/quote]


No tak powiedziałam chodzi,że przeczytała ile tylko mogła,w gazetach i wszędzie zbierała info;).


W PP chyba z 2004 był wywiad z Andzrejem Wilczopolskim.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Manu']
Bardzo dobra hodowla psów grenlandzkich (i malamutów) jest pod Krakowem u czołowej maszerki. Ale po pierwsze ona sprzedaje gronki tylko maszerom, a po drugie ostatni ich miot u niej prawdopodobnie będzie ostatnim w ogóle (chyba, że jakiś na specjalne zamówienie...?)[/quote]


O tą chodzi [url]www.polarnalegenda.w.interia.pl[/url] ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jacek, a co ja takiego napisalam Ewelinie strasznego, :roll: poza prawdą? :lol:

Napisałam, że mogę jej dac namiary, ale wiem, ze jak ten grenek nie bedzie miał słuzyć do zawodów, to prawdopodobnie tylko w jednej hodowli w Polsce dostanie psa, i to z takiej, której osobiscie psów nie polecam. :cool3:

A jak juz przytoczyłeś Andrzeja ;) Nie wiem czy Andrzej ci kiedys opowiadał, jak wygląda wychowanie grenlandów i z jakimi sytuacjami mozna się przy grenkach spotkać. :lol:
To, że przy nich zachowania husky czy malamuty to pestka, to raczej nie dziwota, nawet w książach o tym piszą ;).

Jola Sołek, nigdy nie sprzeda psa nikomu o kim nie bedzie pewna, ze da sobie radę z nimi. To wiem z pewnością.
CO do Andrzeja, to nigdy nie sprzedal psa obcemu + miał tylko jeden miot GH, tylko dla siebie. Nigdy nie zgodził się tez na krycie, albo stawial zaporową cenę ;), której wiadomo, ze nikt u nas nie da.

Poza tym w tej chwili majuz tylko dwa najstarsze GH, zostawił sobie juz tylko najstarszą dwójkę - czwórkę młodszych oddał, i z tego co wiem nie będą rozmnażane.

W sumie mozna powiedzieć, ze psy do sprzedaży hodują u nas głównie te dwie hodowle (+ jedna inna), które ci podały ci dziewczyny. Andrzej, Paweł Maciąg czy Tomek Kudełka, nie prowadzą "hodowli" w takim rozumieniu jak Jola czy Joasia.

Co prawda, zostało w ostanim czasie importowanych kilka nowych psów grenladzkich, ale zostały wysterylizowane.

Natomiast sporo psów grenlandzkich jest w Czechach, ale ich wartość eksterierowa, i użytkowa niestety nie zawsze jest najlepsza.
pzdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='ewaka']W sumie mozna powiedzieć, ze psy do sprzedaży hodują u nas głównie te dwie hodowle (+ jedna inna), które ci podały ci dziewczyny. Andrzej, Paweł Maciąg czy Tomek Kudełka, nie prowadzą "hodowli" w takim rozumieniu jak Jola czy Joasia.[/quote]

Hodowlę ma też Ajka i, z tego co wiem, niedługo będzie miała miot grenlandów:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Moja kamaradke w Czechach (u Pragi) ma hodowle z malamuty i grenlandzkie psy.
Z swiatowki w Poznaniu ma Kimi BOB, z Zagreba tez.

Tu jest link:

[url]http://vlciseveru.malamut.cz/vlciseverupages/nasipsy.htm[/url]

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='ewaka']Jacek, a co ja takiego napisalam Ewelinie strasznego, :roll: poza prawdą? :lol:

Napisałam, że mogę jej dac namiary, ale wiem, ze jak ten grenek nie bedzie miał słuzyć do zawodów, to prawdopodobnie tylko w jednej hodowli w Polsce dostanie psa, i to z takiej, której osobiscie psów nie polecam. :cool3: [/quote]

A mozesz napisac co to za hodowla?Moze byc na pw.

[quote name='ewaka']A jak juz przytoczyłeś Andrzeja ;) Nie wiem czy Andrzej ci kiedys opowiadał, jak wygląda wychowanie grenlandów i z jakimi sytuacjami mozna się przy grenkach spotkać. :lol:
To, że przy nich zachowania husky czy malamuty to pestka, to raczej nie dziwota, nawet w książach o tym piszą ;). [/quote]

Andrzej opowiada wiele dziwnych rzeczy.Mam grenlandy juz dość długo i uważam że nie sa wiele trudniejsze jak malamuty.To są cudowne,uczuciowe psy.Owszem,są wojowniczo usposobione w stosunku do innych psów ale uwierzcie mi,jest to do opanowania( niekoniecznie kijem)

[quote name='ewaka']Jola Sołek, nigdy nie sprzeda psa nikomu o kim nie bedzie pewna, ze da sobie radę z nimi. To wiem z pewnością.[/quote]

tego nie byłabym taka pewna.Jola jest wspaniałą osobą i bardzo dba o psy ale nie jest nieomylna,jej też zdażyło się sprzedac psy ludziom którzy nie poradzili sobie z grenlandem i psa oddali.

[quote name='ewaka']CO do Andrzeja, to nigdy nie sprzedal psa obcemu + miał tylko jeden miot GH, tylko dla siebie. Nigdy nie zgodził się tez na krycie, albo stawial zaporową cenę ;), której wiadomo, ze nikt u nas nie da. [/quote]

Własnie że była osoba która była zdecydowana kryć psem Andrzeja i wiem to na pewno bo byłam to ja!Rzeczywiście kwota którą żądał Andrzej za krycie byla 3-krotnie wyższa jak np.w czechach ale w porównaniu do krajów skandynawskich gdzie za krycie chcą 1000euro(+dojazd) to nie było az tak wiele.Niestety gdy poinformowałam Andrzeja że sie zdecydowałam i następnego dnia przyjeżdzam na krycie on nagle odmówił.



[quote name='ewaka']Poza tym w tej chwili majuz tylko dwa najstarsze GH, zostawił sobie juz tylko najstarszą dwójkę - czwórkę młodszych oddał, i z tego co wiem nie będą rozmnażane.[/quote]

A czy ktoś z Was zastanawiał sie kiedyś dlaczego Andrzej nie rozmnażał swoich psów?

[quote name='ewaka']W sumie mozna powiedzieć, ze psy do sprzedaży hodują u nas głównie te dwie hodowle (+ jedna inna), które ci podały ci dziewczyny. Andrzej, Paweł Maciąg czy Tomek Kudełka, nie prowadzą "hodowli" w takim rozumieniu jak Jola czy Joasia.

Co prawda, zostało w ostanim czasie importowanych kilka nowych psów grenladzkich, ale zostały wysterylizowane.

Natomiast sporo psów grenlandzkich jest w Czechach, ale ich wartość eksterierowa, i użytkowa niestety nie zawsze jest najlepsza.
pzdr[/quote]

Ostatnio w Czechach jest kilka fajnych psów sprowadzonych ze Szwecji i o ile się nie mylę maja nawet coś bezpośrednio z Grenlandii.Nie wszystkie czeskie hodowle są be.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='ewaka']Może warto czekac raczej na "dobrego" psa, a nie na "piaskowego"?

"czynnych" tzn. mających w miare regularnie szczeniaki - hodowli jest w Polsce kilka, ale większość psów od nich trafia do rąk zaprzęgowych. W sumie poza jedną, wszystkie to hodowle czynnych maszerów, i u nich - jezeli koleżanka nie ma "zapędów wyścigowych" - raczej psa nie kupi.
Ale jezeli kolezanka wie "czym się je" psy grenlandzkie - najtrudniejsze do ułozenia z psów zaprzęgowych, wymagające niesamowitej konsekwencji i dyscypliny, najbardziej "dzikie", które zachowaly wiele ze swojej pierwtonej natury, - to na priv moge ci podac namiary. Tylko w nich raczej jak powie ze chce "piaskową suczkę", to nie wiem czy ktos bedzie chciał z nia rozmawiać ;)[/quote]


Sorry że tak sie doczepiłam Twoich postów Ewaka ale jakos tak wyszło:oops:

Nie rozumiem dlaczego grenlanda nie WOLNO sprzedac laikowi?Oczywiście grenland nie powinien byc czyimś pierwszym psem ale ludzie o czym Wy mówicie?!!To są normalne psy,nie wilki!!!Trudności z ułozeniem?Tak,takie same jak przy malamucie,choć według mnie malamuty potrafia być bardziej uparte.Skłonnosci do dominacji?Tak,zgadza sie ale jak juz psy ustalą kto rządzi(nie zawsze konczy sie to walką)to jest spokoj.Agresja w stosunku do innych psów/zwierząt?Zdaża się,jak w kazdej innej rasie,uwierzcie mi,widziałam bardziej agresywne malamuty.Trzymanie stada psów jest trudne ale nie jest to niemożliwe!Popatrzcie na wspomniana już Jolę śołek.Ma sporo grenlandów i jakoś sobie z nimi radzi.
Poza tym kazdy maszer/hodowca grenlandów też kiedyś zaczynał i ktoś tez mu te psy sprzedał.Dlaczego nalezy odmawiac ludziom którzy chca grenlanda a do tej pory go nie mieli?Przy takich układach za parę lat nikt nie bedze jeżdził na grenlandach bo starzy zawodnicy się wykruszą a nowych nie bedzie bo niby gdzie maja te psy kupic?

I wiecie co?jak juz nie bede w stanie utrzymac się na saniach to na pewno moim psem do towarzystwa bedzie pies grenlandzki;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Chodziło raczej o to, że pies grenlandzki nie powinien być psem, od którego ktoś zaczyna swoją przygodę w sporcie zaprzęgowym :) Zwykle grenlandy trafiają (powinny przynajmniej) do ludzi, którzy już trenują/ trenowali wcześniej inne psy zaprzęgowe (najczęściej malamuty własnie).

A kwestia, czy maszerom czy nie, to może faktycznie mało precyzyjne określenie :roll: Maszerami niektórzy nazywaja tylko zawodników, inni każdego, kto regularnie trenuje swój zaprzęg psów :)

Generalnie wydaje mi się, że w kwestii "trudności" psa grenlandzkiego względem malamutów jest mniejszy przeskok niż względem huskich.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Announcements

×
×
  • Create New...