Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Przecie Arunia nie dzikus ;)

Marychna teraz postawiła poprzeczkę jeszcze wyżej i nie zamierza Pchełce odpuścić :)

 

A Pchełkę nadal widujecie na starym miejscu?

 

Tak, malutka cały czas mieszka na miejscu a ja codziennie przywożę jej jedzenie. Cały czas nie tracę nadziei, że uda się ją złapać :) Mam nowy pomysł (może nie całkiem nowy ale zmodyfikowany stary ;)), zobaczymy co z tego będzie.

 

Malagos Arunia napewno niedługo znajdzie dom, "nie bój żaby" ;)

  • Replies 947
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Po "mieście" Mattilu.......

 

Dzisiaj go nie widziałam(mimo, że rozgladałam sie z pełną kieszenią chrupek) i nie wiem, czy mam myśleć, że ktoś się nad nim zlitował, czy - wręcz przeciwnie :(.

Bo pada przez cały dzień......

Posted

Wklejam fragment dzisiejszego maila od BeaKuź :)

 

Hej,

Cocolina ma się dobrze. Zajada się smakołykami, śpi i biega po ogrodzie :) Wybrała już sobie przewodnika 'stada', w sensie głowę rodziny i ku rozpaczy reszty domowników jest nią.. mój tata ;) Coco śpi na podłodze obok jego krzesła, w nocy budzi tatę żeby wyprowadzić ją na spacer, kiedy ktoś ją woła (nawet z jedzeniem w ręce), ale odezwie się tato - piesunia biegnie do niego, merda ogonkiem kiedy ten wraca z pracy, jak szalona :)

[...]

 

Przyznam się szczerze, że mnie biała małpa zaskoczyła, nie przyszło mi do głowy, że mogłaby "wybrać sobie" mężczyznę a tu proszę ;)

 

 

Mattilu, Konfirm, w tej chwili jestem w trakcie wypróbowywania starego-nowego sposobu na psinkę. Mianowicie w piątek zawiozłam na miejsce swoją klatkę kenelową i w tej chwili mała dostaje jedzenie tylko i wyłącznie w środku klatki, która stoi tam na stałe. Mam zamiar utrzymać taki stan rzeczy przez tydzień, półtora a potem dyskretnie zamienić moją klatkę na schroniskową klatkę-łapkę. I mam wielką nadzieję, że sunia nie "wyniucha" podstępu. Przez pierwsze dni nie chciała jeść z klatki ale w tej chwili już się zorientowała, że jedzenie jest tylko tam i włazi żeby zjeść.

Strasznie mi szkoda tego rudego pieska ale muszę się jeszcze wstrzymać, przepraszam... :(

Posted

Marysiu, myślę, że z tą klatką, to wspaniały pomysł. Wreszcie się uda. Trzymamy kciuki :)

 

Rudaska nam wszystkim żal, ale w tej chwili, żadna z nas nie może nic zrobić. Ty masz (juz prawie) Pchełke, Ja - Randę, Malagos - Arię, Inka - Jagulca, A moja Pani Krysia - nadmiar wszystkich podopiecznych. Nutusia - Imcię. Pozostaje uwierzyć w cud.......a w oczekiwaniu na niego, dokarmiać rudaska przy każdym spotkaniu.......I - nadal czekać. Może zadzwoni u kogos z nas ten telefon?

Posted

Ściskam kciuki za złapanie Pchełki i za jak najszybsze wyadoptowanie wszystkich znajomych tymczasów :-)

 

Tyle, że nawet gdyby znalazł się np. amator na Imkę, to to rudemu pieskowi i tak nic nie pomoże, bo on mężczyzna, a Lesio nie toleruje mężczyzn...

 

W każdym razie kciukam za jak najlepsze rozwiązanie, a już Ten W Górze wie, jakie ono jest.

  • 2 weeks later...
Posted

Pchełka nadal na wolności, a Marysi głowa puchnie od myślenia jak jej pomóc :(

Obecnie trwają rozmowy z kolejnym specjalistą, ale to już niech Marynia napisze co z nich wynika...

Posted

Niestety numer z podmianą klatki nie przeszedł, w związku z czym utwierdziłam się w przekonaniu, że sama nie dam sobie rady. Poprosiłam o pomoc osobę, która zajmuje się odławianiem psów profesjonalnie. Na razie nie wchodzę w szczegóły, zobaczymy co z tego wyniknie.

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...