Panna Marple Posted March 24, 2014 Posted March 24, 2014 Rudzia-Bianca napisał(a):Dzwoniła wczoraj Anetka , Miś ostatnio posmutniał , nie przybywa na wadze, wymiotował :( Mam nadzieję, że w tym tygodniu uda mi się po niego pojechać i trzeba chłopaka zbadać . Misieeeek, nie rób jaj i nie choruj tu nam:mad: Quote
Rudzia-Bianca Posted March 25, 2014 Author Posted March 25, 2014 Wpłynęły na konto Misia pieniądze od Panna Marple - 50 zł cancer43- 10 zł Ogromnie Wam dziękuję :multi::Rose: Quote
paula_t Posted March 25, 2014 Posted March 25, 2014 Niedobrze, skoro podczas tak krótkiego pobytu u Anetki Misiek już drugi raz się źle czuje:shake: Koniecznie trzeba chłopaka przebadać. Quote
Rudzia-Bianca Posted March 25, 2014 Author Posted March 25, 2014 paula_t napisał(a):Niedobrze, skoro podczas tak krótkiego pobytu u Anetki Misiek już drugi raz się źle czuje:shake: Koniecznie trzeba chłopaka przebadać. Własnie jestem po rozmowach ;) Pani Ania od jutra przechowa Misia do soboty, w tym czasie przebadamy chłopaka i jak się uda to odjajczymy jeśli zdrowie na to pozwoli . Do tego mamy sponsora na kastrację Miśka - Fundacja Kastor pokryje koszty zabiegu o ile do niego dojdzie - DZIĘKUJĘ :Rose: Jutro po pracy muszę jechać po Miska , mam nadzieję że wszystko się uda , kciuki zaciskać proszę ;) Quote
Rudzia-Bianca Posted March 26, 2014 Author Posted March 26, 2014 Misiu już w Myślenicach. Poznał od razu p.Anię , ależ było całusów. W samochodzie sprawował się całkiem dobrze, choć przy 30 km zaczęło mu się nudzić i przez ostatnie 5 km śpiewał mi serenadę ;) Od Makili na drogę dostał prowiant, bo zabierałam go akurat w porze karmienia. Pojechaliśmy od razu do gabinetu, Misiu został ogólnie zbadany.Gardło ok, osłuchowo ok. Schudł ok1,5 kg i rzeczywiście jak mówiła Anitka posmutniał. Jutro badania i decyzja czy odjajczamy o ile wszystko bedzie ok. Quote
cancer43 Posted March 26, 2014 Posted March 26, 2014 [quote name='Rudzia-Bianca']Wpłynęły na konto Misia pieniądze od Panna Marple - 50 zł cancer43- 10 zł Ogromnie Wam dziękuję :multi::Rose: Wysłałam 20 zł,za dwa miesiące - III,IV Quote
Rudzia-Bianca Posted March 27, 2014 Author Posted March 27, 2014 cancer43 napisał(a):Wysłałam 20 zł,za dwa miesiące - III,IV Tak tak przepraszam , dokładnie 20 zł . Wieści z gabinetu - dziś kastracji nie było :( Misiek miał rano biegunkę :( Czekamy na wyniki badań. Będą po południu . Quote
Panna Marple Posted March 27, 2014 Posted March 27, 2014 Jejciu, Misieńku co Tobie dolega?:shake: Quote
Rudzia-Bianca Posted March 27, 2014 Author Posted March 27, 2014 Wyniki Miśka wszystkie ok, jutro wstawię dokładnie. Jutro ok. 12 odjajczanie. Poprosiłam jeszcze o badania w kierunku pasożytów, jutro rano jeszcze to zrobimy. Quote
Rudzia-Bianca Posted March 28, 2014 Author Posted March 28, 2014 Misiu już po zabiegu . Wszystko jest ok . Jak byłam chłopak się wybudzał , ale nie zdążyłam mu zdjęcia zrobić . Wraca dziś jeszcze do p. Ani i jak wszystko będzie ok zawożę go jutro do Anetki. Wczorajsze wyniki [FONT=Tahoma]Morfologia krwi[/FONT] [FONT=Tahoma] Erytrocyty: 6,85 mln/mm3 (=) (5,5-8 ) OK.[/FONT] [FONT=Tahoma] Hematokryt: 48,5 % (=) (37-55) OK.[/FONT] [FONT=Tahoma] Hemoglobina: 17,6 g/dl (=) (12-18 ) OK.[/FONT] [FONT=Tahoma] Trombocyty: 195 tys./mm3 (=) (200-580) -[/FONT] [FONT=Tahoma] MCV (ŚOK): 70,9 fL (=) (60-70) +[/FONT] [FONT=Tahoma] MCH (ŚMH): 25,6 pg (=) (19-24) +[/FONT] [FONT=Tahoma] MCHC (ŚSH): 36,2 g/dl (=) (32-36) +[/FONT] [FONT=Tahoma] Leukocyty: 14 tys./mm3 (=) (9-15) OK.[/FONT] [FONT=Tahoma]Biochemia krwi[/FONT] [FONT=Tahoma] ALT (GPT): 54,5 U/l (=) (3-50) +[/FONT] [FONT=Tahoma] AST (GOT) (aminotrans.asparag): 32,8 U/l (=) (1-37) OK.[/FONT] [FONT=Tahoma] AP (Fosfataza zasadowa): 57,2 U/l (=) (20-155) OK.[/FONT] [FONT=Tahoma] BUN: 22,9 mg/dl (=) (9-21) +[/FONT] [FONT=Tahoma] Glukoza: 90,6 mg/dl (=) (70-120) OK.[/FONT] [FONT=Tahoma] Kreatynina: 0,9 mg/dl (=) (1-1,7) - Badanie trzustki w lab w Krakowie [/FONT]TLI - Pies 31,7 ng/ml ( 5 - 35) Kosztów jeszcze nie znam nie miałam czasu porozmawiać z wetkami . Dziś jeszcze prosiłam żeby zrobić badanie kału w kierunku pasożytów , no bo jakiś powód tego chudnięcia musi być :( Za jakiś czas po kastracji , zobaczymy jak będzie wyglądał ogon . Jeśli to rzeczywiście przerost tarczki ogonowej to powinno się po kastracji ładnie zarosnąć . Oby, jak nie to będziemy się musieli zastanawiać co dalej przebadać . Quote
halszka Posted March 28, 2014 Posted March 28, 2014 na wynikach zupełnie się nie znam,ale ogromnie cieszę się,że są dobre:) zdrowiej szybciutko chłopaku :kciuki: Quote
Rudzia-Bianca Posted March 28, 2014 Author Posted March 28, 2014 Misiu musiał zostać na noc w gabinecie :( Nie wiem co się stało, od kilku godzin p. Ania, która miała przetrzymać Misia po zabiegu nie odbiera telefonu , ja mam dyżur nie mogę się wyrwać z pracy :( Nie miałam co z nim zrobić :( Na szczęście kochane wetki zgodziły się żeby został w gabinecie mimo że strasznie dał im dziś do wiwatu krzycząc okrutnie zamknięty w klatce bo nie wiem co bym zrobiła ale ja teraz zamartwiam się , że on sam tam po zabiegu :( Mam nadzieję że nic do jutra nie zmajstruje przy rance :( ech biedny Misiek :( Jutro zawożę go do Anetki . Nie wiem czy coś się stało u p. Ani czy po prostu nas olała :( Quote
Makila Posted March 28, 2014 Posted March 28, 2014 Biedny Misiu, tyle stresu. Mam nadzieję, że nie będzie bardzo płakał zamknięty w klatce. Jutro wynagrodzimy mu wszystko głaskami ;) Quote
Rudzia-Bianca Posted March 28, 2014 Author Posted March 28, 2014 Dostał na noc uspokajacza, mam nadzieję, że śpi sobie spokojnie . Quote
halszka Posted March 29, 2014 Posted March 29, 2014 ojojoj a to się porobiło :( nie płacz Misiu dzisiaj już będzie dobrze! :kciuki: Quote
paula_t Posted March 29, 2014 Posted March 29, 2014 Z jednej strony super, że wyniki wyszły dobre, ale z drugiej strony nadal nie wiadomo co Miśkowi jest :roll: Gosiu, a wetki mają w ogóle jakikolwiek pomysł skąd to może wynikać? Są wyniki na pasożyty? 1,5kg spadku wagi przy jego wielkości i w tak krótkim czasie to naprawdę sporo. Quote
Panna Marple Posted March 29, 2014 Posted March 29, 2014 Tak, to duży spadek wagi i boję się, że czymś to musi być spowodowane. Biedny Misiaczek...w klatce:-(. Super, że wetki zgodziły się go przetrzymać:loveu: Quote
jotpeg Posted March 29, 2014 Posted March 29, 2014 no właśnie, w hoteliku powinien przybrać, a nie schudnąć. Quote
Rudzia-Bianca Posted March 30, 2014 Author Posted March 30, 2014 Zawiozłam wczoraj Misia do hoteliku ,znowu żegnał mnie tymi smutnymi oczyskami.Widok przygnębiający :( stał w kołnierzu za kratą ogrodzenia i tak smutno patrzył. W Myślenicach byliśmy jeszcze na spacerze, Misio dreptał trochę otumaniony jeszcze. Zdjęcia może uda mi się wstawić wieczorem. Wetki nie wiedzą od czego Misiek chudnie, dostał od nich wór karmy dietetycznej , może na tym trochę przybierze, w Myślenicach bolał go brzuch więc może coś nie tak jest z jelitami .Podobnie było z Ramzesem w hoteliku, na początku na gotowanym schudł prawie 2 kg, dopiero jak zaczął też dostawać karmę to przybrał i to nawet za dużo ;) Zobaczymy jak Misiek się zachowa na tej karmie.Wiem, że to kłopotliwe dla Anetki , ale mówiła, że i tak izoluje go do jedzenia więc może nie będzie to duży problem. Misiek może też chudnąć ze stresu , on jest cudnym przytulakiem do ludzi, ale jednak poprzednie życie łańcuchowego psa zrobiło swoje. Jak zobaczył, że człowiek jest fajny to ma problem z zostawaniem samemu. Z psami różnie bywa, potrafi się postawić i pokazać zęby. Dla niego chyba najlepszy by był dt gdzie nie będzie innych psów i ktoś poświęcić będzie mu mógł sporo pracy , której chłopak potrzebuje żeby móc normalnie funkcjonować wśród ludzi.Tylko gdzie taki dt znaleźć :( Quote
Lidan Posted March 30, 2014 Posted March 30, 2014 Zaglądam do Misia. Biduś z niego. Nie dość, że schudł, nie dość, że go pokrajali to jeszcze znowu zostawili w hoteliku. Nie wie pieseczek, że miał szczęście, że w ogóle ma gdzie mieszkać i że łańcuch już jest zamierzchłą przeszłością. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.