MiK-Jozefow Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 Co nowego słychać u księżniczki Negrity? :) jakies fotki nowe prosimy Quote
milk Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 Kochani dogomaniacy , przepraszamy za brak wieści, ale nie mamy czasu pisać. Negrita urosła i jest juz całkiem sporym psiakiem, wtej chwili nie jesteśmy już w psim przedszkolu , ale na kursie posłuszeństwa. największy problem may ze skupieniemuwagi zostawaniem, aledamy radę . Wyobraźcie sobie ,że juz kolejna osoba zaczepia nas z pytaniem czy Negrusia to podenco. Nawet nie wiedziałysmy,że jest taka rasa , a okazuje się ,że jest-podenco kanaryjski i faktycznie Gruśka jest niemal identyczna. Spi ze mną - ja to mama i coraz bardziej rozpycha się w Łóżku,w którym mieści sie jeszce Meluska , czyli york. Z kotem -Żośką miłości nie ma i chyba nie będzie , Żośka i fredzia śpią z córą , która przecież wypoatrzyła Negruśkę i namówiła mnie na posiadanie jeszce jednego zwierzaka. I powiem wam ,że nie żałuję!!!! obiecujemy jeszce przed Świętami wysłać jakieś zdjęcia, zobaczycie jaka Negrita jet duża ilśniąca. Pozdrawiamy milki dwa i zwierzaki cztery. Quote
MiK-Jozefow Posted December 23, 2007 Posted December 23, 2007 O jak dobrze ze się odezwałyście :) bardzo się cieszę że u was wszystko ok a jak tam blizna przestała się powiększać?? P Przy okazji życze Wesołych Świąt dla całej paczki... a na zdjątka czekam z niecierpliwością.... Quote
milk Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 z fotkami musimy poczekać , bo padł nam aparat.Z blizna jest cgwilowo dobrze, chociaż troszkę jej jeden koniecgrubieje, ale dopóki lekarze nie zadecydują ,że trzeba coś z tym zrobić to nie ruszamy. Gruśka chrapie jak śpi i z nóg powoli przemieszca sie na poduszkę , bo przecież tak wygodniej. Niestety boi sie strasznie petard, więc sylwestra spędzi z córka u moich rodzicó , bo ja wyjeżdżam , anie chcemy jeje zostawiać samej , bo psina wyje i z przerażeniem patrzy sie na sufit/ gdy słych sam huk. uwielbiw wytarzać się w przeróżnych świństwach i teraz juz wie,że źle zrobiła i sama bryka do wanny.dziekujemy za życzenia i zyczymy Wam ,aby jak najwięcej psiaków znalazło nowy dom Nasza gromadka czyli Negrusia , Mela , Zosia i Fredzia pozdrawiaja wszystkich dogomaniaków. Quote
schroniskoJozefow Posted December 30, 2007 Author Posted December 30, 2007 no to miło ta u was;] to w takim razie na rok 2008 zycze... ... nowego łozka ?? dla ksiezej negrity I ;] pozdrowienia Quote
milk Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 w końcu są zdjęcia chociaż tylko dwa bo z komórki, oto nasz wielkolud, chyba się zdziwicie jak zobaczycie na jakiego byka wyrosła:D http://img134.imageshack.us/my.php?image=ar101rc9.jpg http://img82.imageshack.us/my.php?image=ar1pl2.jpg Gruszka z kotem w ciągłej wojnie w którą włączył się nasz drugi pies, śpi oczywiscie w łóżku, przytulona z głową na poduszce.Jest bardzo kochana i mądra chociaż strachliwa a z fajerwerkami to naprawde ciężko. wpada w panike i probuje schowac się w najmniejsze i najciemniejsze miejsce jakie jest. kocha aportować, dawać buzi, i podawać łapę;) Quote
Neigh Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 WOW!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ale Bysior i jaka błyszcząca:-). Chylę czoło........nie masz aby gdzieś swojego klona? Mam takiego fajowego pieska do wyadoptowania.....:razz: Quote
milk Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 prawda,że lśni niesamowicie? wszyscy pytają jakich preparatów stosujemy a to po prostu porządna porcja żarcia i duzo milosci;) chcialabym znac ludzi ktorzy kochaja zwierzaki tak jak my niestety nie znam nikogo takiego:roll: a sama mam juz taki full az boli;) prawdziwe stadko Quote
Neris Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Ależ ona piękna! Czy mi się zdaje czy dorosła do swoich uszu? Quote
milk Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 No tak grusia jest bardzo duża i mamy wrażenie ,że jeszcze rośnie.ale jak porafi gadać! bas ,baryton i ful dźwięków.warto było jechać do józefowa istrasznie dziekujemy marcie , bo robi bbbaaaardzo dobrą robotę, dzieki niej grusia jest z nami Quote
schroniskoJozefow Posted February 17, 2008 Author Posted February 17, 2008 no to sie cieszymy niesamowuicie ;] wygladfa na kawal miesa ;] i rzeczysiwscie jakby te uszy bardziej proporcjonalne ;] pozdrawiam i ocvzywiascie zapraszam do Jozefowa ;] Quote
MiK-Jozefow Posted June 27, 2008 Posted June 27, 2008 Hej dziewczyny!!! Co tam u was słychac?? już tak dawno żadnych nowych wieści na dogo nie było. ;( Może kilka nowych fotek... Bede bardzo wdzieczna :* Pozdrawiam Marta Quote
milk Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 Przepraszam, że dopiero po takim szmacie czasu zauważyłam pytanie:( Ale może dziś tez odpowiedź sprawi wam radość. Negritka jest naszym szczęściem, takiego pieszczocha to świat nie widział. Śpi oczywiście w łóżku a, że wyrosła bestyja to więcej miejsca zajmuje niż zostawia! Cudo waży dziś 36 (!) kilo a gdy do nastrafiła ważyła 14. Mama wciąż z uwielbieniem powtarza, że zawsze marzyła o takim psie. Kochamy ją nad życie, którego dziś bez niej sobie nie wyobrażam. Podziwiam was za to co robicie i może to utwierdzi was w chwilach zwątpienia, że naprawdę warto : http://img689.imageshack.us/slideshow/webplayer.php?id=p04121011310002.jpg http://img406.imageshack.us/g/grusia.jpg/ Quote
zmierzchnica Posted January 30, 2011 Posted January 30, 2011 Przepiękna sunia, uszka jak nietoperek :loveu: Swietnie, że daliście jej dom :p Quote
MiK-Jozefow Posted January 30, 2011 Posted January 30, 2011 Jak super, ze się odezwałyście :) Sunia wygląda przepięknie, faktycznie urosła i sporo się zmieniła :) piszcie częściej- pozdrawiam :) Quote
milk Posted February 1, 2011 Posted February 1, 2011 jeszcze raz przepraszam, myślałam, że będziecie zajęte już innymi pieskami a tu proszę:) Gruszka nadal pilnuje nas na spacerach chociaż już jest ważniak nie boi się psów albo chce się bawić albo czasem jej się jakiś nie spodoba to muszę się bardzo starać, żeby nie polecieć za nią ze smyczą bo to są same mięśnie! U lekarza nadal bywamy często bo pierdółka jest nieostrożna i często wleci na szkło na spacerze (bywało groźnie), z kotem ciągle walka ale tylko wieczorami przy mamie i to raczej nasz bojowy kot zaczyna bójki. Gaduła jest wielka i można z nią prowadzić długie konwersacje, czasem mi stracha napędzi jak się odezwie to serce do gardła podchodzi czy to nie jakiś włamywacz się odezwał :D Rano mnie zawsze budzi trącając nosem albo liżąc po twarzy a jęzor ma nadal imponujący, wtedy muszę jej zrobić miejsce i jest przytulanie. W nocy śpi z mamą a raczej mama z nią, oczywiście głowa na poduche czasem łapą obejmie. Blizna już się nie paprze, pół było wycięte więc została tylko jedna krecha. Na spacerach czasem tak biega, że się zastanawiam czy nie miała w rodzinie jakiegoś charta wyścigowego, no ewentualnie konia;) I nadal taki trochę duży szczenior z niej, uwielbia się bawić. Tylko muszę uważać jak się z nią ganiam bo parę razy mnie ścięła z nóg;) Już nie pamiętam jak to było bez niej ale musiało być strasznie smutno. Posegreguje niedługo zdjęcia to jeszcze coś wrzucę bo ślicznotka jest niesamowita. Pozdrawiamy:)! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.