Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dla mnie to nie jest wydumana moda, tylko całkowite zmienianie wizerunku rasy która powstała kilkaset lat temu i trwała w niezmienionej formie, aż do naszych czasów... Idąc tym samym tropem co ty też mogę napisać, że pryskanie lakierem psów długowłosych czy "wypłaszanie" lisa z nory, który siedzi w klatce i dostaje zawału jest gorsze niż kopiowanie i tym należało by się zająć, ale takie przykłady oddalają od głównego wątku i nie mają sensu.

Edit: wiem kim jest Pani Zofia (jestem na dogo wystarczająco długo by wiedzieć kto jest kim) i nie piszę, że nie wie co mówi, tylko, że nie są to dla mnie dość mocne argumenty, aby zmienić swoje stanowisko.

  • Replies 720
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Amber']Mrzewinska -> Jeżeli jest to prawda, to i tak nie zakłóca to w bardzo wyraźny sposobu komunikacji. Kłócić się nie będę, ale jakoś ten argument nie przekonuje mnie w wyraźny sposób. Pies całym ciałem pokazuje swoje nastroje, więc to, że kopiowane ucho trochę gorzej (a przecież nie w ogóle) oddaje sygnały, to jeszcze nie jest żaden problem. Gdyby tak było to kopiowane psy nie mogły by w ogóle funkcjonować, a mają się zupełnie tak samo dobrze, jak te "naturalne".


Amber ktos napisal ze : im wiecej wiemy tym wiecej wiemy jak mało wiemy.
A na początku tej drogi zawsze wydaje nam sie ze wszystko wiemy.
Ty jestes dopiero na poczatku.
Aby przekonywały jakieś argumenty trzeba mieć jeszcze wiedze. Wtedy dochodza argumenty i mozna je skonfrontować ze swoją wiedza i doświadczeniem. I wtedy Cie przekonaja, a jeśli nie przekonaja to dlatego ze będziesz miała 100 innych argumentów ze tak nie jest.
Ty nie masz ani jednego a mimo to nie przekonują Cię. To znaczy ze jeszcze wszystko przed Tobą.

nie piszę, że nie wie co mówi,

A ja nie pisałam o Tobie, podałam o kim pisałam.

Posted

LALUNA -> Ale akurat są rzeczy w które nie trzeba się wgłębiać, żeby wiedzieć, że są prawdą. Np. w to, że mleko jest białe, a krowa w łaty (ale tez nie każda ;)). Tak samo z omawianym tematem - gdyby cięte ucho w wyraźny sposób przeszkadzało w komunikowaniu to cięte psy nie mogły by funkcjonować. Skoro funkcjonują i to "całkiem" nieźle to znaczy, że jest to szkodliwe w niewielkim stopniu.

A ja nie pisałam o Tobie, podałam o kim pisałam.


Wolałam się upewnić, nie zaznaczyłaś wyraźnie od początku do kogo pisałaś.

Guest Mrzewinska
Posted

Ani dobermany, ani boksery chocby nie sa rasa, ktora liczylaby sobie pareset lat...
A wyglad ras na skutek roznej interpertacji wzorca odbiega od siebie nawet wspolczesnie w różnych krajach.

Wiec kwestia przywiazania do takiego a nie innego wygladu od paruset lat nie bardzo tu pasuje, skoro niemal wszystkie rasy daleko odbiegly od swego pierwowzoru.


Zofia

Posted

. Tak samo z zagryzieniem... Chodzi o to by nie popadać w paranoję.

Wiesz jest pewna róznica w paranoi a ponoszeniem ryzyka swiadomego.
I dla mnie jest to tak. Pewne rzeczy musimy robić, inne nie musimy.
I mozemy podejmować ryzyko zupełnie niepotrzebne stawiając na szale własne zdrowie. Ot zechcesz wyskoczyć ze spadochronem, Ty ponosisz ryzyko. Ale jesli na szale kładziesz wyłacznie zdrowie psa. To tak jakbyś wywaliła psa na spadochronie bo przecież nawet jakby co to nie Ty ponosisz to ryzyko. A jak sie nie uda, to cóż, życie bedzie się dalej toczyć a Ty bedziesz zdrowa. A psa kupisz kolejnego. Troche to przykre ale napewno komfortowe dla Ciebie.

Ale akurat są rzeczy w które nie trzeba się wgłębiać, żeby wiedzieć, że są prawdą.

Gdyby tak było, nie robiono by badań, nie zbierano by latami wyniki, nie potrzebaby było naukowców i specjalistów. Wiele z tych rzeczy odkryto dopiero niedawno. Bo własnie do tej pory nie wgłebiajac sie twierdzono co innego. Mówisz ze nie trzeba sie wgłebiać aby wiedziec ze boli czy nie, czy mniej boli. Najpierw trzeba dobrze wiedzieć jak powstaje ból, jaka droga wedruje i gdzie. Co powoduje i jak go okreslić. Na to pracowano przez kilkaset lat poznajac organizm, narzady funkcje, system nerwowy, hormonalny. A Ty mówisz że nie trzeba sie wgłebiać. Owszem trzeba. Bo inaczej bedziesz wiedzieć tylko to co sie wydaje i to bedzie dla Ciebie jedyna niepodważalna prawda.
Wolałam się upewnić, nie zaznaczyłaś wyraźnie od początku do kogo pisałaś.

Owszem zaznaczyłam, tylko tak czytasz.

Posted

lutomskak napisał(a):

(...)zejscia smiertelne po narkozie przy cieciu uszu.....-sa tak samo czeste jak krwiaki w uszach niekopiowanych....
z ta cienka skora na kikucie ostrej kosci-laluno-przesadzasz-od lat mam psy kopiowane i nie jest prawda ani kikut,ani ostry,ani lysy na koncu-absolutnie nie-tak samo jak nie jest prawda nadwrazliwy kikut ogona-nie spotkalam sie z tym jeszcze(co nie oznacza ,ze sie to nie zdarza-mysle ze rownie czesto jak krwiak ucha i zejscie smiertelne po narkozie ,lub w jej trakcie)

Jakoś trudno mi porównać wagę problemu- jest chyba różnica pomiędzy krwiakiem na uchu a śmiercią:roll:
Jeśli chodzi o nadwrażliwą końcówkę ogona, to owszem- spotkałam sie z tym, jak i z nerwowym atakowaniem kikuta, które było spowodowane najprawdopodobniej bólami fantomowymi (bokser). Wyglądało to okropnie:shake:

I powiem coś jeszcze z własnego doświadczenia- mam sporo kolczyków w uszach. W pewnym momencie zakolczykowałam sobie ucho w miejscu, gdzie chrząstka jest najgrubsza, a nie na krawędzi, jak zazwyczaj się to robi. Z przyczyn hmm... "przekonaniowych" było to robione nie aparatem w gabinecie, tylko ręcznie grubą igłą (sterylnie oczywiście), bez żadnych znieczuleń itp. Samo dziabnięcie jeszcze było ok, chociaż duuużo bardziej bolesne niż typowe w miękkim płatku. Za to następne kilka dni, najlżejszy dotyk założonego kolczyka, a nie daj Boże, przyduszenie w czasie snu to był upiorny ból:shake: A to była tylko dziurka, w dodatku się pięknie gojąca...
Po drugie- miałam równiesz szyty płatek ucha po urazie, oczywiście w znieczuleniu. Bolało jeszcze ładnych kilka dni.
Nie ma takiej siły, która mnie przekona, że ucho obcięte na sporej długości nie powoduje cierpień zwierzęcia:mad: Może psy okazują cierpienie w mniej wyraźny sposób, ale to nie znaczy, że jej mniej boli niż nas.

Posted

Moim zdaniem to jest tylko i wyłącznie sprawa przekonań i gustu. Komuś się podobają kopiowane psy, albo nie. Ja nie mogę się zachwycać niekopiowanym dogiem, gdyż za bardzo przypomina mi jamnika :eviltong: , sznaucer czy bokser jest mi obojętny, bo te rasy w ogóle nie trafiają w moje gusta. Ogólnie rzecz biorąc nie jestem wielkim ekologiem i staram się do tych spraw podchodzić z rozsądkiem. Porównywanie psów do ludzi nie ma IMHO żadnego sensu, bo to nigdy się nie sprawdza.

Mówisz ze nie trzeba sie wgłebiać aby wiedziec ze boli czy nie, czy mniej boli.


Nic takiego nie pisałam. Napisałam wręcz przeciwnie, że to na pewno boli, ale po to są środki przeciw bólowe, żeby bolało jak najmniej.

Wiesz jest pewna róznica w paranoi a ponoszeniem ryzyka swiadomego.


No tak - czyli jestem bezdusznym potworem bo poleciłam wyrwanie podwójnego kła mojej suce, chociaż wcale nie musiałam tego robić. Nic by się nie stało gdyby latała z podwójnymi...

Posted

Czytajac ten watek mozna doczytac sie do czego sluzy i jest potrzebny u psa ogon.
Zrobila sie dluga lista.
M.in. doczytalam sie ze do balansu, nawet szybciej biega itd.....
Jedno co sama zauwazylam u swojego psa (Czarnego Teriera) z kopiowanym ogonem :(
ze potrzebuje go do sterowania podczas plywania a go nie ma :(
Podzielilam sie ta informacja na forum Czarnego Teriera ok dwoch lat temu - zostalam wysmiana.
Ostatnio znalazlam :

"OGON u plywajacego nowofundlanda pelni role steru. "

"Retrievery plynac uzywaja ogonów jako steru."

Czym sie rozni moj Czarny Terier w plywaniu od tych ras ?

Posted

Przepiekne zdjecia z "calymi" Dozkami , Bokserkami .
Gratuluje tak pieknych psow :)
Jest jednak spora ilosc hodowcow ktorzy naprawde kochaja swoja rase
i widza w rasie zwierzeta ktore tez maja swoje prawa i nie traktuja je jak rzecz :)
Myslalam ze w Polsce jest niemozliwe spotkac "cale" Azjaty,
jakze bylam milo zaskoczona ze jest hodowla ktora nie tnie swoich Azjatow.

Uwaza :
"Coraz więcej krajów zakazuje wystawiania psów kopiowanych.
Mnie to cieszy, bo fakt, że kopiowanie azjatów ma w ich kraju pochodzenia użytkowe uzasadnienie,
nie zmienia tego, że w naszych warunkach nie ma takiej potrzeby,
a zwierzę niepotrzebnie cierpi przy tych zabiegach
( i nikt nie przekona mnie, że tak nie jest). "



"Nasze psy z ogonem i uszami sa piekne i basta"

http://reatum.republika.pl/refleksje%20wl.htm

BRAWO DLA TEJ HODOWLI !!!

Guest Mrzewinska
Posted

Amber, chyba kazdy wet. powie, ze pozostawienie mlecznego kla razem ze stalym, czyli podwojne kly - zagrazaja zdrowiu. Bo jedzenie dostaje sie pomiedzy nie, bo predzej czy pozniej mleczny kiel zacznie sie psuc, powodujac takze psucie sie stalego.
Wiec porownanie raczej nietrafione.

Moim zdaniem kopiowanie uszu i ogona sluzy tylko i wylacznie ujawnieniu ludzkiej niezle ukrytej agresji (kopiowanie zmienia wyraz psa na bardziej "agresywny, zadziorny, zawadiacki, czujny, uwazny, gotowy do konfrontacji" - niepotrzebne skreslic, zrodelko jest jedno), albo dowodzi przedmiotowego traktowania zwierzecia. I tyle w temacie jak dla mnie.

Zofia

Posted

Mrzewinska napisał(a):
Amber, chyba kazdy wet. powie, ze pozostawienie mlecznego kla razem ze stalym, czyli podwojne kly - zagrazaja zdrowiu. Bo jedzenie dostaje sie pomiedzy nie, bo predzej czy pozniej mleczny kiel zacznie sie psuc, powodujac takze psucie sie stalego.
Wiec porownanie raczej nietrafione.

Moim zdaniem kopiowanie uszu i ogona sluzy tylko i wylacznie ujawnieniu ludzkiej niezle ukrytej agresji (kopiowanie zmienia wyraz psa na bardziej "agresywny, zadziorny, zawadiacki, czujny, uwazny, gotowy do konfrontacji" - niepotrzebne skreslic, zrodelko jest jedno), albo dowodzi przedmiotowego traktowania zwierzecia. I tyle w temacie jak dla mnie.

Zofia


Podpisuje się pod tym czterema łapkami:cool3:
Wielu moich znajomych odwiedzających nasze domostwo dziwi się, że dogi to takie sympatyczne i przytulaśne psy !! !! A dlaczego, a no dlatego, że w głowie mieli utrwalonego ciętego doga, który sprawiał wrażenie groźnego i nigdy nie mieli śmiałości (szczególnie osoby bojące się dużych psów) poznać tej wspaniałej rasę bliżej.
U mnie jest odwrotnie, przychodzą głaszczą, przytulają, mają całkiem inne podejście:loveu:
p.s. Jeżeli cięcie ucha czy ogona wcale nie jest prawnie zabronione (jak twierdzą niektórzy uczestnicy rozmowy) to mam ogromną prośbę, powiedzcie kiedy i gdzie... zaraz wyślę tam mojego męża:cool3:

Posted

Porównywanie psów do ludzi nie ma IMHO żadnego sensu, bo to nigdy się nie sprawdza.

A to jest włąśnie dowód ze w pewne rzeczy się nie wgłębiasz. Gdybyś sie wgłebiła w fizjologię nie traktujac swojej wiedzy powierzchownie, to bys sie dowiedziała że mechanizmy powstawania i odczuwania bólu u człowieka i zwierzęcia fizjologicznie jest takie samo. Czyli akurat to prównania jest jak nabardziej na miejscu.

No tak - czyli jestem bezdusznym potworem bo poleciłam wyrwanie podwójnego kła mojej suce, chociaż wcale nie musiałam tego robić. Nic by się nie stało gdyby latała z podwójnymi...


O bezdusznym człowieku mozna mówić wtedy gdy naraza zwierzę zupełnie nie potrzebnie na ryzyko zwiazane ze zdroweim ponoszeniem bólu i stresu.

Nic takiego nie pisałam. Napisałam wręcz przeciwnie, że to na pewno boli, ale po to są środki przeciw bólowe, żeby bolało jak najmniej.


I uwazasz ze srodki przeciwbólowe załatwia wszystko? A przecież ogony tnie sie bez znieczulenia i potem nic im się nie podaje.
I jeszcze jedno z całej listy wymienionej tu jakie ryzyko ponosi pies Ty widzisz tylko jedno ból który można zlikwidowac faszerujac środkami przeciwbólowymi. Tylko ze jak widzisz psunie zawsze podaje się srodki znieczulajace a nawet jak to bardzo króciutko. A potem juz jedzei bez srodków. A reszty konsekwencji któe moze onieść pies nie zlikwidujesz żadnymi środkami.

Posted

"OGON u plywajacego nowofundlanda pelni role steru. "

"Retrievery plynac uzywaja ogonów jako steru."

Iwona bardzo trafne spostrzeżenie.
I witaj w tym temacie. Fajnie ze dołączyłaś.

Posted

Dla mnie to nie jest wydumana moda, tylko całkowite zmienianie wizerunku rasy która powstała kilkaset lat temu i trwała w niezmienionej formie, aż do naszych czasów...


Uha-ha, ojć, z tą niezmienioną formą to popolemizuję...

Hehe, obejrzyj metamorfozę którą przeszedł chociażby poczciwy najbardziej psi z psów - ON-ek - von Staphanitz miałby kłopoty z rozpoznaniem tej rasy teraz, a kiedy on zył?
Bynajmniej nie kilkaset lat temu...

A yorki - weźmy rasę nieużytkową - Huddersfield Ben a dzisiejsze championy, toż to kompletnie rózne psy.
:razz:

Rasy psów przechodzą OGROMNE metamorfozy i to w przeciągu, smiem twierdzić, kilkunastu lat, a nie kilkuset.

Więc podpieranie się chorą tradycją jest troszkę niewłasciwe.

Bo podobnie mozemy twierdzić że skoro oryginalnie buldogi były hodowane do walk z bykami, to jak możemy nie zapewniać im tego, do czego były wyhodowane?

A że psa podczas takiej walki "boli"? I byka "boli"?
Eeee, wszak to ból krotkotrwały - i każdy ból kiedyś przechodzi.... z takiego czy innego powodu zresztą. :eviltong:


"Psie uszy i ogony cięło się od wieków, tnie się nadal, jest to chwilka, a później pies żyje długo i szczęśliwie. "


Otóz z zamieszczonych w tym topiku NAUKOWYCH badań wynika, że niezbyt szczęśliwie i czasem bynajmniej nie długo.
Ale oczywiście można cale życie zakrywać oczy kocem...

BTW to już chyba tylko katarynkowe powtarzanie o żyrafie "takiego zwierzątka nie ma". Dla mnie EOT, bo można dyskutowac merytorycznie, o estetycznych upodobaniach - raczej nie.
Ludzi okaleczających zwierzęta dla estetycznych upodobań jak najbardziej można krytykowac a nawet potępiać.
Mam zresztą nadzieję że takich osób będzie coraz mniej, droga ewolucyjną...

Posted

[quote name='Mrzewinska']
......
Moim zdaniem kopiowanie uszu i ogona sluzy tylko i wylacznie ujawnieniu ludzkiej niezle ukrytej agresji (kopiowanie zmienia wyraz psa na bardziej "agresywny, zadziorny, zawadiacki, czujny, uwazny, gotowy do konfrontacji" - niepotrzebne skreslic, zrodelko jest jedno), albo dowodzi przedmiotowego traktowania zwierzecia. I tyle w temacie jak dla mnie.

Zofia

Dodałabym do tego...

ZWYCZAJNY STRACH.


pan JEST SŁABY,


BOI SIĘ”


Kupuje sobie pistolet /na wodę...:p /, paczkę zmielonego pieprzu, pałkę-zabawkę /dla dzieci powyżej 3 lat/ oraz psa, który głównie ma odstraszać swoim groźnym wyglądem. Z tym całym wyposażeniem wsiada do autobusu i jeździ po centrum, w okolicach ludnych, w południe oczywiście /wieczorami napadają/.

Czy ktoś widział LWA, który tak się „dozbraja”? Nic z tych rzeczy.
LEW to LEW.
Każdy widzi kto zacz.
A słabeusz musi. I to jest bardzo „ludzkie”. Prawda?

Posted

[quote name='Amber']
ravik -> ty jak zwykle wylatujesz z tymi przepisami, które i tak nie mówią wprost o zakazie, a poza tym uważam, że przepis zakazujący cięcia (którego w PL nie ma) to jeden z tych głupich zakazów, typu wyrzucanie przeterminowanej żywności zamiast podarowanie jej domom dziecka czy prowadzanie w kagańcach psów agresywnych, ale tylko tych posiadających rodowód... Takie bla, bla, bla... Nie jestem typem człowieka, który zgadza się ze wszystkim co (nie)mądrzy panowie zatwierdzą na papierku. Zatwierdzili? Niech im będzie, ja tak mogę robić (bo trzeba), ale zgadzać się z tym nie będę.

Tak, "masz rację".
Afryka też jest niedaleko, właściwie tuż za rogiem...
Dlaczego tak uważam?
Bo znajomy Murzyn do firmy w Alejach dojeżdża... rowerem...:eviltong:

Posted

Pozwólcie że przytoczę fragment ustawy o ochronie zwierząt...
"Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia NIE JEST RZECZĄ"
Dlaczego to przytoczyłam? Bo uważam że takie kopiowanie "bo pies tak ładniej i szlachetniej wygląda" jest traktowaniem psa jak rzecz. Jak znajdziesz kawałek drewna w lesie to sobie go możesz poskrobać, pokroić (jak potrafisz), podziurawić i wyszlifować tak żeby się podobał bo TO JEST RZECZ. PIES NIE JEST RZECZĄ więc nie można sobie go przycinać tak żeby się podobał! Ludzie bo ja tu zaraz zacznę łbem o ścianę walić! To jest zupełny konflikt interesów! My mówimy żeby nie kopiować bo to jest zagrożenie dla zdrowia i życia PSA a kontrargumentami są hasła że tak się LUDZIOM podoba! My tu o zupełnie różnych rzeczach mówimy!

Posted

Chyba zakończę temat bo zaczynacie mi tu wyskakiwać z ustawą o ochronie zwierząt i traktować jak jakiegoś zwyrodnialca za jakiego się "raczej" nie uważam :p. W sumie jem mięso, chodzę w skórzanych butach, piszę długopisem bic'a i używam Always'ów... Teraz jeszcze palenie muszę rzucić co by zwierzątek nie krzywdzić :p Dyskusja jako taka nie ma sensu bo to jest kłótnia nad przewagą czerwonego nad niebieskim i tak nikt nikogo nie przekona. Mi się psy kopiowane bardzo podobają, jakbym takiego miała to bym ciachnęła zapewne (albo jeszcze lepiej, kupiła już ciachniętego) i nie rozwodziła się nad tym, że właśnie narobiłam psu traumy do końca życia, bo to zwyczajna bzdura. Nawołujcie sobie nadal ale i tak nikogo nie przekonacie, tylko wrzody na żołądku mogą się wkrótce pojawić...

Posted

[quote name='Amber']Chyba zakończę temat bo zaczynacie mi tu wyskakiwać z ustawą o ochronie zwierząt.Teraz jeszcze palenie muszę rzucić co by zwierzątek nie krzywdzić :pNawołujcie sobie nadal ale i tak nikogo nie przekonacie, tylko wrzody na żołądku mogą się wkrótce pojawić...

Co Ci nie pasuje z ustawą o ochronie zwierząt kochana Amber?Przeszkadza Ci taka ustawa?:crazyeye:
Palisz przy psach?Słyszałaś o chorobach układu oddechowego wywołanych tym faktem???Czy też nieuświadomiona jeszcze jesteś?:p
Wrzodów na żołądku serdecznie Ci współczuję..bye

Posted

[quote name='lutomskak']
napisze tylko tyle-czytalam tamten watek,czytam i ten-macie racje-naprawde ja macie i z narkoza i z widzimisie hodowcow,i z cala reszta

I wszystko na temat,dziękuję.
Laluna,otwieraj szampana:multi:

Posted

Palisz przy psach?Słyszałaś o chorobach układu oddechowego wywołanych tym faktem???Czy też nieuświadomiona jeszcze jesteś?


Wyobraź sobie, że palę przy psach, a o chorobach wiem dobrze i to nie tylko u psów :evil_lol: Och, znowu się dowiedziałam, że jestem potworem - truje swoje psy :cool3:

Wrzodów na żołądku serdecznie Ci współczuję..bye


O wrzodach to było do was, bo to wy się ekscytujecie jak dziecko na festynie, a nie ja :p

Posted

Nawołujcie sobie nadal ale i tak nikogo nie przekonacie,

Przekonamy, nie wszyscy są przecież oporni na wiedzę. Niektórzy nawet nie beda chcieli próbować, przeczytaja i uwierzą. Ci co to robili a nie robia, będą ze zdwojoną mocą bronić słusznej sprawy bo widzieli a teraz jeszcze wiedzą. Ci co dalej kopiują, lub będą kopiować z niepokojem będą patrzec na najmniejsze objawy choroby, stresu i bólu i będa musieli zyć ze swiadomością ze się do tego przyczynili. Patrzeć na zwierze które będzie się do nich łasic, cieszyc, lizać i szukać pocieszenia w bólu i chorobie. To musi być okropna świadomosć ze ten pies z taką ufonoscia wierzy człowiekowi. Chociaż nie powinien, bo to nie jest jego przyjaciel.


Nikador już sie mrozi, to naprawdę święto ;)

Posted

[quote name='Amber']Wyobraź sobie, że palę przy psach, a o chorobach wiem dobrze i to nie tylko u psów :evil_lol: Och, znowu się dowiedziałam, że jestem potworem - truje swoje psy :cool3:



O wrzodach to było do was, bo to wy się ekscytujecie jak dziecko na festynie, a nie ja :p

Amber,moje pisane słowo w odpowiedzi na twoją wypowiedz obrazuje następujący emot :shake: Tyle dla odpornej na wiedzę.:comp26:

Laluna,na razie wypijmy po lampce.Przyjdzie czas na większe święto a wtedy proponuję małe spotkanko i:bigcool::knajpa::drinka::beerchug::bigcool:

Posted

co do przekonywania - ludzie potrafia czytać, myśleć, czuć...
Po podaniu linka do tego wątku na portalu o dogach niem. pojawi się komentarz:

Liza
byłam an tym forum - jakaś makabra - nigdy nikomu nic nie utne...


na tym samym portalu:
Nie popieramy cięcia uszu.

Posted

[quote name='nikador']Co Ci nie pasuje z ustawą o ochronie zwierząt kochana Amber?Przeszkadza Ci taka ustawa?:crazyeye:


Mnie osobiscie nie przeszkadza ale nie pasuje,
wrecz dla tych co nie potrafia zrozumiec problem powinna istniec !!!
Nie pasuje - dlaczego potrafia sie niektorzy upierac ze jej nie ma:crazyeye:
Na jakiej podstawie ?

http://www.psy.pl/dzialy/?O=4494

" Ustawa nie mówi wprost o zakazie. Kopiowania zabrania tylko pismo wewnętrzne głównego lekarza weterynarii i prezesa Krajowej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej skierowane do lekarzy weterynarii.
Nie ma też za to sankcji."

"Główny inspektorat weterynarii nie ma jednak żadnych danych na temat liczby stwierdzonych przypadków łamania zakazu kopiowania uszu, liczby osób ukaranych za złamanie zakazu czy przypadków, w których organy inspekcji złożyły zawiadomienie o popełnieniu wykroczenia."

Jak to jest , nikt nie zglasza ???
A hodowcy oficjalnie reklamuja sie z tym i czuja sie bezkarni.:crazyeye:
Smiem watpic w istnienie takiego prawa :(

Miot z 10 maja 2007 , hodowla

http://www.alfaamal.jasky.pl/alfaamal/

Wygladal tak :
http://img512.imageshack.us/img512/8734/zogonamicd5.jpg

po kilku dniach ,tak :
http://img512.imageshack.us/img512/8986/bezogonowrh8.jpg

"Okazuje się, że powiatowy inspektorat weterynarii w Warszawie nie stwierdził ani jednego przypadku naruszenia tego zakazu"

"Przestrzegania zakazu kopiowania nie jest w stanie dopilnować także policja."
"Moim zdaniem, wykrycie, że ktoś przeprowadza takie zabiegi, jest bardzo trudne – mówi anonimowo jeden z pracowników Komendy Głównej Policji. – Po pierwsze, w czasie operacji nikt obcy nie ma prawa wstępu."

Czyli co to za prawo :crazyeye:
Jeden forumowicz udawadnia :
" Polskie prawo nie zabrania kopiowania ogonkow.
jesli ktos ma odrebne zdanie niech sie wypowie i uzasadni "

http://www.czarnyterier.eu/viewtopic.php?t=205&postdays=0&postorder=asc&start=15

Zaczynam wierzyc ze nie ma :( , jezeli jest to takie ktore sie nie liczy .:(

Iwona.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...