Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ale przecież nie każdy pies musi być rozmnażany;) mi wystarczy, że będzie rewelacyjny w sporcie:fadein: trafiłam ostatnio w necie na wybitną sukę, która najprawdopodobniej nigdy nie zostanie pokryta, co nie zmienia faktu, że jest jakąś wizytówką hodowli i skłania mnie to zagłębienia się w jej papier:eviltong: I bez przesady, cały czas piszę o pojedynczych przypadkach, a nie całych miotach;)

Ravik, generalnie akceptuje się na wystawach zaświadczenia lekarskie (chociażby związane z uzębieniem), a Ty byś chciała, żeby część była nieuznawana?:roll:

To może na początek Ty uściślisz... chodzi o "poważną" pracę z pozorantem, czy zabawę z np. kumatymi znajomymi?

  • Replies 720
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ale przecież nie każdy pies musi być rozmnażany;-) mi wystarczy, że będzie rewelacyjny w sporcie:fadein:

A to spoko, jezeli tylko jeden bedzie mieć amputowany ogonek, to z tego miotu w wieku 7 tyg. spokojnie wybierzesz sobie równorzędnego z ogonkiem, które bedzie mieć te same szanse.
Ja swoje psy wogóle nie wybierałam z miotu bo dużego wyboru nie miałam. Raz były to dwie suki, dostałam najwieksza chociaż do tego sportu co uprawiałam wziełabym tą drobniejsza. Ale i tak miałam szczescie ze tą bo tamta zachorowała na nerki i w wieku pół roku była uśpiona.
Ale miała takie wyniki w sporcie ze jeszcze długo, długo ;)
Drugą tez miałam sobie wybierać, wszystko było dograne łącznie z tym ze miał szkoleniowiec 24 h na dobe. No miałam wybór. Jedna suka :evil_lol:
Ma 4 lata ( z czego rok przerwy ze względu na kontuzje) ale i tak ma obedience FCI, LA3, Finał Krakowy Frisbee i troche tez sie już uzbierało.
Druga tak jakoś wyszło, miała być do pracy, tamta zostać do kochania bo kiedy nabawiła się kontuzji, chciałam tylko aby chodziła i na pół roku wycofałam sie ze sportu i szkolenia aby ją rehabilitowac.
Ta co do pracy, okazało sie ze to trudny przypadek i trzeba było dużo wysiłku aby była do sportu. Chociaż predyspozycje ma.
Nie wszystko sie uklada tak jak sobie zaplanowaliśmy, ale przede wszystkim trzeba liczyć na wiedze i cieżka systematyczną prace a nie liczyc na cud że trafisz na geniusza od urodzenia. Pewne rzeczy to podstawa przy wyborze, ale nie na tyle aby to miało zaważyć ze dochowasz sie super maszyny sportowej. Bo równie dobrze za kilka miesiecy moze okazać się ze dokonałas złego wyboru, albo zrobiłaś tyle błędów po drodze że trudno odkrecić.
A pewne cechy i tak wychodza dużo później. Chcoiażby lęk, który moze sie objawic w wieku 6 miesiecy.
Wiec to wybieranie tego geniusza z miotu to bym tak troche z przymrózeniem oka traktowała.
Ravik, generalnie akceptuje się na wystawach zaświadczenia lekarskie (chociażby związane z uzębieniem), a Ty byś chciała, żeby część była nieuznawana?:roll:

Owszem, jednak o ile to jest widoczny defekt to już nie ma to znaczenia, bo tylko i wyłącznie ocenę dostaniesz poza konurencja.
Miałam pekińczyka, który miał uszkodzone oko, oceniany już był tylko poza konkurencja, a przed wypadkiem, zmiatał wszystko co mozliwe.

OFF
"...o "poważną" pracę z pozorantem, czy zabawę z np. kumatymi znajomymi? .."
Myślac o pważnym sporcie poszukasz poważnego pozoranta, bo kumaty znajomy narobi Ci tyle błedów ze nie odpracujesz. A tego powaznego i dobrego poszukasz sobie bardzo wczesnie, najlepiej po szczepieniach ;)

Posted

ara napisał(a):
Laluna, nadal mnie nie rozumiesz... jestem przeciwna wielu przepisom, zakazom, nakazom itp, nawet jeżeli miały na celu poprawę sytuacji... chociażby lista, w dużym uproszczeniu jestem za wygaszeniem pitów i reszty kundelków (rasowych bez rodowodu:angryy:) w tym typie. A jednak jestem za zlikwidowaniem tego przepisu, bo jest nieskuteczny, a nawet daje przewagę posiadaczom zwierząt rasopodobnych (jakiś czas temu 2 osobników, którzy z bezczelnym uśmieszkiem oznajmiło wezwanej przeze mnie policji, że to mieszańce boxera, czy buldoga ), i tak oto przepis, który miał mnie chronić, daje pole do popisu najgorszemu elementowi, np rozmnażaczka z sąsiedztwa twierdzi, że nie wyrabia rodowodów (ciekawe gdzie ona by chciała pitom rodowód wyrabiać:evil_lol:) szczeniakom, żeby policja się nie mogła przyczepić:roll:... tu dla odmiany jestem za ściągnięciem rozwiązania stosowanego we Francji, wiadomo co to jest zwierzę w typie rasy i jest ono traktowane surowiej niż pies rodowodowy.

pity mają udokumentowane pochodzenie czyli rodowód, nie jest to rodowód FCI gdyz ta organizacja kynologiczna nie uznaje tej rasy ale FCI to nie jedyna organizacja, fakt ze najwieksza, ale nie jedyna. Zreszta napewno sie orientujesz w historii rasy i rozdzieleniu na psy eksterierowe i pracujace (czyt. walczące) ale mam nadzieje ze mówisz tu o pitach rzekomych czyli tzw w typie...
sorry za off ...

Posted

[quote name='ara']
.....
Ravik, generalnie akceptuje się na wystawach zaświadczenia lekarskie (chociażby związane z uzębieniem), a Ty byś chciała, żeby część była nieuznawana?:roll:

ara, sorki ale tego nie wiedziałam. Nie wiem też czy dobrze ciebie rozumiem, pies ma mieć zęby, wiadomo, a jeśli nie ma, wet w to miejsce wydaje zaświadczenie. I takie zaświadczenie pokazuje się na wystawie? I to wystarcza, tak?
No to mnie chodzi o to aby tak nie było z ogonami. Bo skoro teraz wet obcina ogon mimo tego, że nie wolno, to za chwilę obetnie ogon i da zaświadczenie, które hodowca pokaże na wystawie i będzie git.
Tak nie ma być. Jaka to byłaby zmiana? Żadna. Prawda?

Posted

Laluna, biorąc pod uwagę ceny w dobrych hodowlach, nabycie szczeniaka z taką wadą za niewielkie pieniądze może być niezłym wyjściem dla osoby początkującej, która chce zdobyć pierwsze doświadczenia. A jeżeli taki duet rozwinie się "ponad plan", to też fajnie. A w sumie nawet nie wiem... czy oceny poza konkurencją liczą się do hodowlanki? Bo w sumie regulamin nie mówi nic o zajmowaniu lokat;) więc może byłaby szansa nawet na zrobienie uprawnień:hmmmm: ale to już sprawa drugoplanowa, jeżeli taki pies nie będzie dopuszczany do zawodów...

Katica, ja cokolwiek o tych psach wiem, ale osoby, które w moich okolicach pitowate rozmnażają, niestety nie.

Ravik, sporo zależy od sędziego, ale na klubówce nie było żadnego problemu, chociaż byłam tym faktem nieco zaskoczona i zniesmaczona...:roll: Jaka zmiana by była gdyby miotom po sukach stale i obficie przekazujących "wady kręgosłupa":evil_lol: wpisywać "niehodowlany", myślisz, że żadna?;)


Jasne, tylko to wszystko w sumie pod różne rzeczy można podpiąć... Zabawa np. sznureczkiem z gościem, też szczeniaka rozwija;) a niektórzy mają o tyle dobrze, że mając ogród zapraszają (najczęściej przy okazji szkolenia reszty psów) pozoranta już na tym etapie, a inni czekają do szczepień.

Posted

LALUNA zdjecia fantastyczne !!!!!!!
trudno na nich nie zauwazyc o czym tu piszemy :lol:
Kazde to zdjecie pokazuje dokladnie po co psu ogon.
Psi ogon to najbardziej charakterystyczna czesc ciala,
pies zawsze nim porusza przy kazdej pracy.
Nie jest to tylko ozdoba,
ale bardzo pozyteczna czesc ciala, wykorzystywana na rózne sposoby.
[quote name='Mrzewinska']No a jak plywac bez steru w poprzek nurtu???
Ten jamnik "dowodny" na szczescie ster ma...

http://www.youtube.com/watch?v=SON6019cbl4

Zofia

Nie do uwierzenia jak na tych filmikach widac wyraznie prace ogona,
czym on jest podczas plywania.
Ogladalam je kilka razy.Probowalam sobie uzmyslowic tego pieska bez ogona - naprawde trudno :( Ten ogon tak pieknie pracuje nie wyobrazam sobie ze ktos by mogl temu zaprzeczyc.

Posted

Laluna, biorąc pod uwagę ceny w dobrych hodowlach, nabycie szczeniaka z taką wadą za niewielkie pieniądze może być niezłym wyjściem dla osoby początkującej, która chce zdobyć pierwsze doświadczenia.

Czyli skoro nie musi być to ten geniusz, a chodzi o kupienie wybrakowanego hodowlano szczeniaka ale aby kupić jak najtaniej, to mozna spokoinei poszukać sobie takiej hodowli która sprzeda szczeniaka z ogonkiem za te samą cenę. I napewno znajdziesz i jeszcze będziesz mieć większy wybór ;)

czy oceny poza konkurencją liczą się do hodowlanki?

Owszem ale nikt Ci nie podzie do reproduktora który ma tylko zaliczona hodowlankę, suke możesz rozmnażać bo w końcu sama decydujesz.

ale to już sprawa drugoplanowa, jeżeli taki pies nie będzie dopuszczany do zawodów...

Dlatego jak widzisz na zdjęciach z zawodów większosć psów z ras kopiowanych biega z długimi ogonami i niekopiowanymi uszami. I nikt tragedii nie robi, ogony sie nie łamią a uszy radosnie fruwaja. I jak widać ogony pomagają ;)

OFF
No właśnie tylko zawsze potem na testach można Ci będzie zarzucić ze pies zna pozoranta. Własciwie to testy powinny być na wystawach przy wiekszym gronie publicznosci.

Posted

Laluna, to nie jest takie proste;)miałam okazję porównać jak pracuje moja suka po przejściach na drugim w życiu spotkaniu z pozorantem (stara krowa 4,5 roku) i młodsze, wychuchane psy, szkolone mniej lub bardziej intensywnie od szczeniaka/młodości i zapewniam Cię, że nie kupiłabym psa po przeciętnych psychicznie rodzicach. Zastanawiałam się nawet, czy jeżeli będę kupować szczeniaka, to takiego przyzwoitego, kopiowanego od ruskich, czy ogoniastego, ale lepiej rokującego skądinąd;) w dodatku sprowadzenie kundla z ogonem grozi w moim wypadku rozwodem:evil_lol: zgadnij, co wybrałam:oops:

Mam nadzieję, że jednak testy z pozorantem przejdą do historii... marzy mi się wyszkolenie ratownika za parę latek.

Posted

A o jakiej rasie mówimy?
I wiesz zawsze mozesz poprosić i zadatkowac, aby zostawili dla Ciebie psiaka nie ciętego.:eviltong: Przeciez po super rodzicach zawsze bedzie wyrównany miot, a reszta i tak zależy od Ciebie.

Posted

[quote name='ara']
... w dodatku sprowadzenie kundla z ogonem grozi w moim wypadku rozwodem:evil_lol: zgadnij, co wybrałam:oops:
....

Ja bym wybrała kundla ogoniastego.
A szantażyste kopnęłą w tyłek, niech sobie idzie gdzie chce.
Ty żyjesz z takim facetem?
Współczuje.:shake:

Posted

Mówimy o dobermanach:loveu: niestety, moje zwierzęta muszą być bardzo wszechstronne, więc nie mogę tak ryzykować:shake:

Ravik, żyję i nie narzekam:lol: a że chciałby, żeby mu się podobało zwierzę, na które wyda ciężko zarobione pieniądze, to chyba nie zbrodnia?

Posted

No prosze a ja na stronach myśliwskich - Dziennik Łowiecki -znalazłam ze rasom myśliwskim które goniły zwierzynę nie obcinało się ogona ze względu na funkcje zachowania równowagi podczas pogoni.
Są to rasy z grupy A czyli IV jamniki, V łajki, VI gończe, X charty,

No proszę nawet myśliwi przyznają ze ogon pelni ważna funkcję równowagi :lol:
Czyli dlaczego mamy pozbawiać psa równowagi tylko dla naszego gustu ?

Posted

Mówimy o dobermanach:loveu: niestety, moje zwierzęta muszą być bardzo wszechstronne, więc nie mogę tak ryzykować:shake:

Wszechstronne to znaczy do czego chcesz szkolić? A czym niby ryzykujesz ?
Wiesz ja sie chetnie dowiem. Moje dwie pierwsze suki sportowe trenowały tak bedzie z 8 różnych rzeczy i były bardzo wszechstronne jeden to ON, drugi briard obecne dwa bordery 7 dyscyplin. W tamtym roku prezentowały sie podczas pokazu posluszeństwa na Wystawie Swiatowej i myśle że ten pokaz pokazujący prace naszych psów przypadł do gustu publicznosci. No i teraz to mi zabiłaś cwieka, jak ogon kopiowany ma byc wyznacznikiem ryzyka w uzyskaniu wszechstronnosci u psa sportowego.:lol:

Posted

a ja tak tylko czytając i przyglądając się, bardzo bym chciała zebyśmy my Polacy wzieli przykład z naszych południowych sąsiadów i naprawde wprowadzili zakaz, a raczej jego przestrzeganie... jakoś tam niemają z tym problemów, psy "okaleczone" nie biorą udziału w żadnych porównaniach- sportach, wystawach itd.... i to jest wspaniałe...
np w rasie ktorą ja preferuje... hodowcy coraz bardziej odchodzą od cięcia uszów, i mowie tu o tych pitach z papierem, nie osiedlowych klockach. Ludzie nie tną uszu bo zobaczyli ze pies z dobrymi genami wcale tego nie potrzebuje dla "upiększenia" a po drugie nie zamyka im to drogi do "międzynarodowej kariery"
Jakie pobudki by nie były grunt ze mniej zwierząt cierpi...

Posted

LALUNA napisał(a):
Wszechstronne to znaczy do czego chcesz szkolić? A czym niby ryzykujesz ?
Wiesz ja sie chetnie dowiem. Moje dwie pierwsze suki sportowe trenowały tak bedzie z 8 różnych rzeczy i były bardzo wszechstronne jeden to ON, drugi briard obecne dwa bordery 7 dyscyplin. W tamtym roku prezentowały sie podczas pokazu posluszeństwa na Wystawie Swiatowej i myśle że ten pokaz pokazujący prace naszych psów przypadł do gustu publicznosci. No i teraz to mi zabiłaś cwieka, jak ogon kopiowany ma byc wyznacznikiem ryzyka w uzyskaniu wszechstronnosci u psa sportowego.:lol:

ja tez sie własnie zastanawiam co do związku między ściętym ogonem a wszechstronnością psa :roll:

Posted

A oto co znalazłam w necie ;)

Gepard

Długi ogon bardzo mu się przydaje do utrzymania równowagi podczas szalonego pędu.


Ogon u psa
" U niektórych ras np. u dobermana obcina się ogon aby nadać bardziej agresywny wygląd. ."

To trzeba jeszcze dodać o dobermanach
- ze aby złodziej nie zlapał go za ogon
- aby uniknąc podatków

a jeszcze ze były linie dobermanów ktore niosły genetycznie krótki ogon.

I być moze prawda jest taka ze trzeba było wyrównać coby wszystkie jednakie miały ogony.

Jednak bez wzgledu jakie by nie było tłumaczenie, to ani słowa że dobemanom sie łamały ogony i dlatego trzeba je ciachac :cool3:

Posted

Katica napisał(a):
a ja tak tylko czytając i przyglądając się, bardzo bym chciała zebyśmy my Polacy wzieli przykład z naszych południowych sąsiadów i naprawde wprowadzili zakaz, a raczej jego przestrzeganie... jakoś tam niemają z tym problemów, psy "okaleczone" nie biorą udziału w żadnych porównaniach- sportach, wystawach itd.... i to jest wspaniałe...
np w rasie ktorą ja preferuje... hodowcy coraz bardziej odchodzą od cięcia uszów, i mowie tu o tych pitach z papierem, nie osiedlowych klockach. Ludzie nie tną uszu bo zobaczyli ze pies z dobrymi genami wcale tego nie potrzebuje dla "upiększenia" a po drugie nie zamyka im to drogi do "międzynarodowej kariery"
Jakie pobudki by nie były grunt ze mniej zwierząt cierpi...


Masz na mysli przepisy regulaminow ZKwP? Nie jest to prawo powszechnie obowiązujace. Może dlatego odstepuje się od kopiowania, by być w zgodzie z ustawą- nie wewnetrznym regulaminem wymienionego wyżej stowarzyszenia.

Posted

[quote name='onek']Masz na mysli przepisy regulaminow ZKwP? Nie jest to prawo powszechnie obowiązujace. Może dlatego odstepuje się od kopiowania, by być w zgodzie z ustawą- nie wewnetrznym regulaminem wymienionego wyżej stowarzyszenia.
A nie jest to tak, że Ustawa zawsze jest ważniejsza od Regulaminu? Bo według mnie coś tu nie gra.:crazyeye:

Posted

[quote name='niceravik']A nie jest to tak, że Ustawa zawsze jest ważniejsza od Regulaminu? Bo według mnie coś tu nie gra.:crazyeye:
no więc własnie... regulamin każdej organizacji w danym kraju powienien respektowac a nawet rzekłabym byc odzwierciedleniem prawa danego kraju. a nie je łamać...

Posted

No to zgoda :lol:
Ja w ustawie żadnej sprzeczności nie widzę.
A władze stowarzyszenia, którego regulaminy nie nadążają za prawem powszechnie obowiązującym ...no cóż. Organ nadzorujacy może im postawic zarzut działania niezgodnie z prawem.

Posted

Laluna, teraz to ja nie rozumiem, pisałaś o zarezerwowaniu nieskopiowanego szczeniaka, a ja nie mogę ryzykować "wybierając" szczenię kilkudniowe, czyli zamawiać jedynego, losowo kopiowanego/niekopiowanego specjalnie dla nas... dla mnie priorytetem są moje dzieci, pies musi być "bezpieczny" w obsłudze i uwielbiać je jak moja suka, poza tym nadawać się do sportu (tu jestem w miarę elastyczna, np. z moim suczydłem trochę bawię się w obronę, chociaż wolałabym, żeby miała predyspozycje do do czegoś mniej popularnego), musi mieć też "coś", co oczaruje mojego męża, chociaż posiadanie już wymienionych cech pewnie wystarczy:evil_lol:

Onek, co niezgodnego jest w nabyciu skopiowanego za granicą psa?:crazyeye:I wystawianiu go?

Posted

ara napisał(a):


Onek, co niezgodnego jest w nabyciu skopiowanego za granicą psa?:crazyeye:I wystawianiu go?

Jezeli kopiowany jest w kraju gdzie przepisy dopuszczaja kopiowanie- to nic;)
Z wystawianiem jest troszkę inaczej.
W któryms topiku były juz cytowane przepisy FCI dotyczace wystawiana psów legalnie okaleczonych w krajach gdzie jest całkowity zakaz.
Na światówkę w Poznaniu była, z tego co sie orientuje dyspensa:cool3:

Posted

onek napisał(a):
No to zgoda :lol:
Ja w ustawie żadnej sprzeczności nie widzę.
A władze stowarzyszenia, którego regulaminy nie nadążają za prawem powszechnie obowiązującym ...no cóż. Organ nadzorujacy może im postawic zarzut działania niezgodnie z prawem.

nie orientuje sie tak na 100% w regulaminie naszego wspaniałego związku kyn. ale wydaje mi sie ze zapis takowy jest w nim, gorzej z jego przestrzeganiem. Czesi wprowadzili go tak rygorystycznie ze ani psy urodzone przed ani po uchwaleniu ustawy nie moga uczestniczyc w zadnych imprezach kynologicznych, a u nas jak zwykle BURDEL NA KÓLKACH

Posted

Laluna, teraz to ja nie rozumiem, pisałaś o zarezerwowaniu nieskopiowanego szczeniaka, a ja nie mogę ryzykować "wybierając" szczenię kilkudniowe, czyli zamawiać jedynego, losowo kopiowanego/niekopiowanego specjalnie dla nas... dla mnie priorytetem są moje dzieci, pies musi być "bezpieczny" w obsłudze i uwielbiać je jak moja suka, poza tym nadawać się do sportu

Jezeli wybierzesz świetna hodowle, do której masz zaufanie to na etapie 7 tygodni wszystkie szczeniaki z miotu będa dobrze socjalizowane do ludzi. Jezeli uwazasz ze jakis szczeniak z tego miotu ma byc agresywny w wieku 7 tyg do dziecka, to bym wogóle nie rozwazała szczeniaka z takiego miotu. Wiec jezeli priorytetem ma byc glównie socjalizacja do ludzi to przede wszystkim musisz wybrac hodowlę i wtedy będzie obojętne który szczeniak Ci się dostanie. Bo wszystkie będą dobrze odchowane. A jeżeli myślisz o ratowniczym szkoleniu, to napewno nie IPO to raz, a co do wyboru rasy, to też bym sie zastanowiła czy aby napewno doberman. Chyba ze rodzaj szkolenia to sprawa trzeciorzędna.

Posted

[quote name='Katica']nie orientuje sie tak na 100% w regulaminie naszego wspaniałego związku kyn. ale wydaje mi sie ze zapis takowy jest w nim, gorzej z jego przestrzeganiem. Czesi wprowadzili go tak rygorystycznie ze ani psy urodzone przed ani po uchwaleniu ustawy nie moga uczestniczyc w zadnych imprezach kynologicznych, a u nas jak zwykle BURDEL NA KÓLKACH
Ja się zgadzam. Przyczyn takiej sytuacji może być wiele. Myślę, że główną jest jednak mała aktywność samych hodowców. Płacicie składki i tyle. Powiem brutalnie, że z tego wypływa brak przekonania co do samych możliwości zmian.
Kto z hodowców kiedykolwiek przeczytał statut związku? Pytam, kto przeczytał, nie kto zna?
Kto przeczytał nowy regulamin wystawiania?
Kto z hodowców zapoznał się ze zmianami ostatnio wprowadzonymi przez FCI?
Jeśli nie korzysta z netu, małe ma szanse. Albo wręcz żadne.

Poza wszystkim uważam, że niechęć do zdobywania wiedzy nie jest nasza cechą narodową. To da się zmienić.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...