Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Laluna, pisałam pod kątem tych zasad na zawodach... bo sama widzisz, że dowiem się dopiero jak zostawię, przecież może się okazać, że nad ogonami trzeba trochę popracować... i tak sobie myślę, że jeżeli już by do jakiegoś urazu doszło w wieku starszym, bo przykładowo ogon jest "niewzorcowy", cienki, delikatny i trafi w coś niefortunnie... to dla mnie jest idiotyzmem, żeby właśnie u ras, których ogoniasta postać się dopiero kształtuje i mogą występować wady zaświadczenia odrzucać.

A o wystawy się nie martwię, w najgorszym wypadku suce hodowlankę na bdb wyjeżdżę, a na samca i tak na razie nie mam warunków;)

  • Replies 720
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Laluna, pisałam pod kątem tych zasad na zawodach... bo sama widzisz, że dowiem się dopiero jak zostawię, przecież może się okazać, że nad ogonami trzeba trochę popracować...

Przecież dałam Ci strony i tam sa też psy startujące w zawodach z długoim ogonem i nic sie im nie dzieje.

i tak sobie myślę, że jeżeli już by do jakiegoś urazu doszło w wieku starszym, bo przykładowo ogon jest "niewzorcowy", cienki, delikatny i trafi w coś niefortunnie... to dla mnie jest idiotyzmem, żeby właśnie u ras, których ogoniasta postać się dopiero kształtuje i mogą występować wady zaświadczenia odrzucać.


To znaczy? Jakiego urazu ogona sie spodziewasz na IPO? Ze mu pozorant nadepnie na ogon? :razz: Az tak długiego nie ma, nie nadepnie.
Pozatym dlaczego uważasz ze ogon u dobermana się łamie sam z siebie?

A o wystawy się nie martwię, w najgorszym wypadku suce hodowlankę na bdb wyjeżdżę, a na samca i tak na razie nie mam warunków;-)


No widzisz, to jak nabędzie kontuzję sportową to mu też hodowlanke zrobisz i wyjezdzisz bdb.

A teraz na poważnie już Ci odpowiem. Kiedy będziesz miec psa sportowego, takiego z którym od szczeniak będziesz pracować, będziesz patrzec jak sie rozwija, jakim Cię obdarza zaufaniem i jak stara sie zrozumieć i nauczyć wszystko co mu człowiek pokaże. Kiedy bedzie za Tobą chodzić wpatrzony, kiedy bez Ciebie bedzie smutny, kiedy będzie czekać aż wstaniesz, kłaść się kiedy Ty sie połozysz. Kiedy to wszystko osiągniesz ze swoim psem, to będziesz wiedzieć dlaczego nie wolno Ci go zawieść, dlaczego nie wolno Ci go okaleczyc. A kiedy nabedzie kontuzje, to będziesz sie tylko modlic aby był zdrowy i nie będzie ważne czy będzie mógł dalej startować. Tylko, aby był zdrowy. Bo sa rzeczy ważniejsze od sportu i wystaw. A do takich rzeczy zaliczam przyjaźń i zaufanie jakim obdarza mnie mój pies. I dlatego nie mam prawa go zawiesc. Własnie dlatego że on mi wierzy.

Posted


"i tak sobie myślę, że jeżeli już by do jakiegoś urazu doszło w wieku starszym, bo przykładowo ogon jest "niewzorcowy", cienki, delikatny i trafi w coś niefortunnie... to dla mnie jest idiotyzmem, żeby właśnie u ras, których ogoniasta postać się dopiero kształtuje i mogą występować wady zaświadczenia odrzucać. "


Ech...
Albo masz psa sportowego tylko dla własnej kariery - i wtedy faktycznie martwisz się co najwyżej o to że w razie czego musisz szukać nowego, a ten, cóz... oddajemy albo pozbywamy się jakkolwiek :cool3: - albo masz psa sportowego z ktorym nawiązujesz solidną więź emocjonalną (i to jest zdecydowanie większy procent przypadków).
Wtedy, czy mu się kontuzja zdarzy, czy nie - to przecież dalej możesz z nim pracować niekoniecznie startując (typowe przypadki psów - emerytów ktore już nie mogą podołać powaznym obciążeniom, ale zostawić je totalnie bez roboty byłoby zbrodnią, one z tego powodu cierpią...), a w każdym razie pies zostaje z Tobą i tyle.

A szczerze mówiąc jest tyyyle powodów dla ktorych zwierzak nie może już startować - i uszkodzenia ogona są bardzo daleko na tejże liście - że w ogóle nie ma się co martwić na zapas.

Bo tfy, tfy, przypadków, chorób, zakażeń czai się i na psy, i na nas - co niemiara.
I nigdy nie można mieć pewności czy z psem w którego wlożyło się kupę pracy i wysiłku w ogóle się kiedykolwiek wystartuje... i ile te starty będą trwały - jeden sezon? Czy pięć?
;) Tak, ze zmartwienie o ewentualne uszkodzenia ogona nie powinno nikomu spędzać snu z powiek. :lol:

"Myślisz, że potencjalni właściciele psów z innych krajów biorą to pod uwagę przy wyborze rasy?"

Tak, owszem.
Znana Ci z bliskiego otoczenia osoba zdecydowała że nie kupi psa pewnej rasy (powiedzmy - o bardzo ciekawych predyspozycjach psychicznych) bowiem z rasą tą nie będzie mogła startować za granicą.

Posted

Berek napisał(a):

Znana Ci z bliskiego otoczenia osoba zdecydowała że nie kupi psa pewnej rasy (powiedzmy - o bardzo ciekawych predyspozycjach psychicznych) bowiem z rasą tą nie będzie mogła startować za granicą.

Z ciekawości zapytam - z rasą, czy z konkretnym osobnikiem?

Posted

[quote name='ara']To się nazywa wylać dziecko z kąpielą:roll:sama zobacz
http://www.dobermannvereniging.nl/modules/pedigree/pedigree.php?pedid=134531
skąd ja mam wiedzieć, jakie ogony może dawać moja suka? Może właśnie jakieś "charcie", podatne na uszkodzenia? Tym bardziej powinno się w takich przypadkach respektować zaświadczenia... nie wierzę, że człowiek przy zdrowych zmysłach bez powodu amputowałby dorosłemu psu ogon:shake:
Moim zdaniem żadnych zaświadczeń nie należy honorować.
Jeżeli kilku wetów w porozumieniu z hodowcami, z jakiś powodów, nieważne czy to z powodu niezrozumienia prostych kwestii prawnych, czy też z pazerności, łamiąc prawo cięło ogony wiele lat, nowe uregulowania muszą być jednoznaczne i zrozumiałe „nawet dla dzieci”.

Pomijając nawet kwestię wyżej opisane, zapytam, jaki byłby sens rozmnażać sukę, która daje szczeniaki z wadami ogonów?
Zwłaszcza u psów ras kiedyś obcinanych, takie zaświadczenia w racjonalnej hodowli nie mają uzasadnienia.
Moim zdaniem, oczywiście.
Z czasem i tak rynek to wyreguluje.

Posted

Czy ogon pomaga psu w ruchu?



Nie da sie ukryć ze psy mysliwskie które musza osiagac duze prędkosci w pogoni za zwierzyna, mają ogon. Mają je charty i gończe. Ludzkie oko nie zawsze jest w stanie wychwycić jak manewruje pies ogonem podczas galopu, skretu, hamowania. Ale to można doskonale zobaczyc na zdjeciach.
One same mówia za siebie.

Whippet

Borzoi

Posted

[quote name='niceravik']Pomijając nawet kwestię wyżej opisane, zapytam, jaki byłby sens rozmnażać sukę, która daje szczeniaki z wadami ogonów?

No wymiękam... Nie ma psów idealnych, zawsze jest coś, co wymaga poprawy.
Są psy, które poprawiają głowy, są takie które poprawiają zady, nie bardzo rozumiem, dlaczego nie miałabym wyszukać psa który poprawia ogony;)ale żeby Cię uszczęśliwić... zamykające się gwałtownie drzwi (przeciag?) uszkadzają psu ogon... trzeba go amputować, mamy psa bez wad ale i tak bez ogona i to wbrew woli właściciela.

Laluna, Berek chyba się nie rozumiemy. Zdarzają się różne niewiarygodne czasem wypadki (co powiecie na psa, który stracił ząb na wystawie... bo w czasie rozgrzewki bawił się piłeczką?), kontuzjować pies może się wszędzie. Dla mnie niedopuszczenie takiego psa do zawodów jest niezrozumiałe, nie bardzo rozumiem co mają tu wykłady na temat więzi do rzeczy (swoją drogą, to trochę smutne, że uważacie, że taką więź się nawiązuje tylko z psem sportowym), ja nie piszę, że ktoś się takiego psa pozbędzie czy coś w tym stylu:crazyeye:tylko, ze niedopuszczenie psa do zawodów, zwłaszcza prestiżowych na których mógłby zabłysnąć "bo nie", dla zasady mnie razi.

Posted

Ważny ogon dla psa w Agility.
W agility pies musi połączyc predkość, zwroty i równowage. Ogon jest mu bardzo pomocny.

Pies robi w locie skret w lewo.

Ten sam pies w fazie zeskoku i kierowaniu sie na wprost i już inne ułozenie ogona.


Ten sam pies i zupełnie różna praca ogona

Ostry wiraż

Hamowanie na hustawce i łapanie równowagi na uciekacej desce spod łap.

Posted


I znowu uciekająca huśtawka

Co innego wysoko na wąskiej desce nie uciekającej spod łapek.





Bokserowi przy skoku tez pomaga ogonek wiec dobrze ze go ma

A jaki pomocny w slalomie

Nasze gusta nie są wazne dla psa i niech tak zostanie jak jest ;)

Posted

Przeczytałam cały wątek ze zrozumieniem, i nie rozumiem tylko jednej rzeczy. Dlaczego tak trudno przyjąć do wiadomości te potwierdzone materiały zwolennikom cięcia ogonów, i uszu!!??
Czy to ich duma, czy upartość wiem, że jesteście w błędzie jakkolwiek nieuzasadnialibyście tego incydentu...
Nie rozumiem po co beznadziejnie probujecie umocnic swoją beznadziejną pozycję w tym temacie.

Pewne jest, że to sprawia psom ból, i swoją upartością prowadzicie do kolejnych psich cierpień.

Każdy argument zwolenników jest bezpodstawny i nie ma sensu. Jezeli chcecie kogoś przekonać do waszych poglądów przedstawcie choc jeden naukowy argument.

Posted

Laluna, Berek chyba się nie rozumiemy. Zdarzają się różne niewiarygodne czasem wypadki (co powiecie na psa, który stracił ząb na wystawie... bo w czasie rozgrzewki bawił się piłeczką?), kontuzjować pies może się wszędzie. Dla mnie niedopuszczenie takiego psa do zawodów jest niezrozumiałe, nie bardzo rozumiem co mają tu wykłady na temat więzi do rzeczy (swoją drogą, to trochę smutne, że uważacie, że taką więź się nawiązuje tylko z psem sportowym), ja nie piszę, że ktoś się takiego psa pozbędzie czy coś w tym stylu:crazyeye:tylko, ze niedopuszczenie psa do zawodów, zwłaszcza prestiżowych na których mógłby zabłysnąć "bo nie", dla zasady mnie razi.


Bardzo prosto to zrozumiec. Ty sie martwisz o kontuzje ogona bo pies nie bedzie startować. A ja martwie sie o kontuzje tylko w kwestii zdrowotnej. I za kazde wyjscie z kontuzji chętnie poswiece kazda wygrana jak i możliwosc startów.
Uzasadnienie "BO NIE" jest tylko Twoim uzasadniem. Gdyby ludzie byli uczciwi to nie trzeba byłoby zakazów. Ale widać taka natura ludzka dlatego inni musza ponosić konsekwencje tych nieuczciwych.
Pytałas się wczesniej o testy szwedzkie. Zosia wie ze jestem im przeciwna, ale nie chodzi o testy tylko o ludzi. O hodowców którzy zrobia wszystko aby rozmnozyc psa nawet tego który nie pownien byc rozmnożony. Dlatego jestem za testami które narzuca wykluczenie psów o watpliwej psychice bez polegania na hodowcy. Niestety cierpia na tym i uczciwi co maja wiedze bo oni by wiedzieli jak dobrze wykorzystać testy szwedzkie. Niestety w hodowli nie wszyscy kierują sie uczciwoscia hodowlana czyli dla dobra rasy. Zeszta daleko szukać? Ktoś mówi ze podobaja mu sie psy kopiowane i dlatego sobie takiego kupił. Ma sukę i za dwa lata suka ma szczeniaki. Hodowca mnie zostawia sobie zadnego szczeniaka a mimo to po kryjomu tnie ogony. Dlaczego? Przecież te szczeniaki i tak pójda w swiat wiec jego gusty nie powinny sie liczyć, nie będzie musiał na codzień patrzeć na psy niekopiowane. Wiec o co chodzi? O wyzsza kasę za szczeniaki kopiowane?

Posted

Właśnie na tych zdjęciach widac jak wazny jest ogon dla psa. Zwykle nie zwracamy na niego uwagi, bo zbyt szybko zmienia w ruchu swoja pozycje. Na zdjeciach widac jak go chowa aby sylwetka nabrała aerodynamicznych kształtów, lub wrecz przeciwnie wystawia, zagina, zgina. Każdy ruch inna pozycja, każdy skok inne ułozenie ogona. To co nam się wydaje nie istotne dla psa jest bardzo istotne.



I zobaczcie szczególnie te rasy którym sie obcina ogony. Jak widać na agility te psy sobie pomagaja ogonami. A coby bylo gdyby został tylko kikut ? Też by sobie pewnie dałby rade lepiej lub gorzej. Ale dlaczego je upośledzać?


Ara pytała sie co bedzie jak sie ten ogon złamie i nie pozwolą mu startować chociaż bedzie to świetny super pies który mógłby wygrywać i ten zakaz ją bardzo razi.
Wobec czego należałoby sie spytać. Czy nie razi pozbawianie ogona za wczasu i upośledzać ruchowo psa? Skoro ogon jak widać bardzo pracuje i wspomaga każdy ruch czy to w galopie, czy to w skoku, dlaczego upośledzać psa zanim jeszcze zdąży wystartować? Dlaczego nie dać mu lepszy start aby wszystko mu sprzyjało w startach. Dlaczego sprawiać poprzez kopiowanie aby psu było trudniej zachować równowage? Przecież właśnie to moze powodowac większe ryzyko kontuzji. Wiec po co narażac psa na kontuzje poprzez upośledzenie i ograniczenie funkcji ogona?

Posted

Pies czyli kot :lol:


Dlaczego kot spada na cztery łapy?


O wyjaśnienie tego problemu zaapelowała już ponad 100 lat temu Paryska Akademia Nauk.
Wszyscy wiemy, że jeśli kot spada z wysokości, zazwyczaj instynktownie przekręca się w powietrzu: najpierw wykonuje taki ruch głową, potem przednią częścią ciała, tułowiem, tyłem – i ląduje na łapach.
„Fenomen spadającego kota” przez wiele lat dręczył fizyków. Spadający kot nie ma się bowiem od czego odepchnąć, a początkowe odepchnięcie wydawało się konieczne do skrętu w określoną stronę. W innym wypadku skręt przedniej części ciała powinien powodować, że tył skręca się w przeciwnym kierunku – i kot powinien spadać skręcony.

Zagadkę udało się wyjaśnić dzięki wynalazkowi żyjącego w XIX wieku francuskiego lekarza i fizjologa Etienne-Julesa Mareya. Skonstruował on kamerę, za pomocą której w tempie 60 klatek na sekundę zarejestrował spadanie kota. Puszczony w zwolnionym tempie film pozwolił odkryć wreszcie kocią sztuczkę.

Kot instynktownie stosuje te samą zasadę co łyżwiarz kręcący piruety.
Jeśli chce on kręcić szybko, zbliża ręce do tułowia, jeśli wolniej – rozkłada je na boki.
Kot w pierwszej fazie skrętu przyciska przednie łapki do ciała i prostuje tylne. Dzięki temu przód przekręca się szybko, a tył – w przeciwnym kierunku – trochę wolniej. Następnie, aby przekręcić tylną cześć ciała, kot prostuje przednie łapki i podkurcza tylne.
Nie jest to jeszcze jednak pełne wytłumaczenie.

Okazuje się, że kot w ogóle nie mógłby się obrócić,
gdyby nie wykonywał przy tym


specjalnych ruchów obrotowych ogonem!


:multi: :multi: :multi:


Odruch przekręcania się podczas spadania mają także inne zwierzęta, ale u kota przebiega on wyjątkowo sprawnie. Mimo to także dla kota niebezpieczny może być upadek z wysokości powyżej siedmiu metrów na twarde podłoże – nawet jeśli prawidłowo się obróci, jego łapki nie zdołają zamortyzować uderzenia.
Autor: Urszula Charytonik, Mój Pies.

Posted

Do tej pory, nasze wyobrażenie o wyglądzie rasy kopiowanej było wzorowane na sylwetce wpisanej w kwadrat, prostokąt. A przecież pies to nie posąg. Pies jest zywym stworzeniem które porusza sie i funkcjonuje w otaczjącym go świecie.
Zobaczmy jeszcze ras właśnie te rasy które człowiek koniecznie chce upośledzać ruchowo obcinajac im ogon. Czy dla tych ras, ogon jest zbędnym dodatkiem?
Zobaczcie sami:

Owczarek Pirenejski


owczarek australijski


angielski cocker spaniel

angielski cocker spaniel


Bokser

Posted

Laluna, nadal mnie nie rozumiesz... jestem przeciwna wielu przepisom, zakazom, nakazom itp, nawet jeżeli miały na celu poprawę sytuacji... chociażby lista, w dużym uproszczeniu jestem za wygaszeniem pitów i reszty kundelków (rasowych bez rodowodu:angryy:) w tym typie. A jednak jestem za zlikwidowaniem tego przepisu, bo jest nieskuteczny, a nawet daje przewagę posiadaczom zwierząt rasopodobnych (jakiś czas temu 2 osobników, którzy z bezczelnym uśmieszkiem oznajmiło wezwanej przeze mnie policji, że to mieszańce boxera, czy buldoga ), i tak oto przepis, który miał mnie chronić, daje pole do popisu najgorszemu elementowi, np rozmnażaczka z sąsiedztwa twierdzi, że nie wyrabia rodowodów (ciekawe gdzie ona by chciała pitom rodowód wyrabiać:evil_lol:) szczeniakom, żeby policja się nie mogła przyczepić:roll:... tu dla odmiany jestem za ściągnięciem rozwiązania stosowanego we Francji, wiadomo co to jest zwierzę w typie rasy i jest ono traktowane surowiej niż pies rodowodowy.
Gosik tu mi się każe zastanawiać nad przestępstwem... ja codziennie takowe popełniam dając się psu wybiegać:evil_lol:tak się śmiesznie składa, że moje zwierzę jest upośledzone i samodzielnie może się pokusić o 3 kółka dookoła pańci, a później pęta mi się pod nogami i sępi piłeczkę:lol:
Więc powtarzam, przeszkadza mi, że jak to ładnie ujęłaś "inni musza ponosić konsekwencje tych nieuczciwych."
A co do testów... daj spokój, to jest jeden wielki przekręt, ludzie jeżdżą poznawać swoje psy z pozorantami, którzy będą na testach, oczywiście na placach, na których będą zdawać... a później się chwalą, jakie to ich psy użytkowe:shake:a i tak często udaje im się dopiero w drugim czy trzecim podejściu. Obecne testy naprawdę kiepskich psów nie wykluczają, kto chce, to przepchnie a ci, którzy chcą mieć zrównoważone szczenięta tylko mają problem...

Posted

Laluna, nadal mnie nie rozumiesz...

No fakt, nie bardzo rozumiem co ta wspólnego z zakazem kopiowania ogona i uszu.
Jezeli ZKwP wprowadzi zakaz wystawiania to tylko będzie na pozytyw dla wielu psów które w tej chwili są cięte dla czyjegoś gustu. I o ile narazie ustawa o ochronie zwierząt jest jeszcze mało skuteczna w egzekwowanie. To akurat ZKwP ma dostatecznie dużo mocy aby zlikwidowac rodowodowe kopiowane. Wystarczy ze nie będzie odbierać miotów kopiowanych u hodowców. To dosć proste i skuteczne rozwiazanie.

Mały OFF
A przy okazji, czy wiesz od jakiego wieku szczeniaka sportowcy zaczynają prace szkoleniowa ze swoim psem do IPOz pozorantem, czy agility, czy innego sportu?

Posted

Nie ma co rozumieć, ak zwykle chodzi o umiar;) jakaś część (promilowa zapewne) będzie wymagała amputacji? Może się zdarzyć wada, czy nieuwaga suki... i co wtedy? Nie odebrać miotu?:roll: Przekreślić, być może wartościowego przedstawiciela rasy, bo uległ wypadkowi?
Ale jeżeli już chcemy się bazować na zakazach, to rozpoczęcie od związku jest całkiem słuszne, a jak ktoś będzie stale wadami się zasłaniać, to wprowadzić listę psów hodowlanych przenoszących wady kręgosłupa:evil_lol: i umieścić na stronach wszystkich oddziałów:cool3:trzeba tylko zrobić to (zmianę regulaminu) "z głową"... tylko nadal ograniczamy się do zakazu dla hodowców, którzy mimo wszystko jakoś o swoje psy dbają... a rozmnażalnie itp dopiero obowiązkowe chipowanie może zatrzymać:roll:


Zadajesz podchwytliwe pytania... jak ktoś ma warunki, to jak tylko stworek jest w stanie się przemieszczać;) a jak ktoś ma takie warunki jak ja, to czeka na komplet szczepień... :-( a tak poza pozorantem, który kiedyś tam się pojawia w życiu psa, to jeżeli mamy szczęście i szczenię z własnej hodowli, to praktycznie od urodzenia.

Posted

[quote name='ara']Nie ma co rozumieć, ak zwykle chodzi o umiar;) jakaś część (promilowa zapewne) będzie wymagała amputacji? Może się zdarzyć wada, czy nieuwaga suki... i co wtedy? Nie odebrać miotu?:roll: Przekreślić, być może wartościowego przedstawiciela rasy, bo uległ wypadkowi?
Ale jeżeli już chcemy się bazować na zakazach, to rozpoczęcie od związku jest całkiem słuszne, a jak ktoś będzie stale wadami się zasłaniać, to wprowadzić listę psów hodowlanych przenoszących wady kręgosłupa:evil_lol: i umieścić na stronach wszystkich oddziałów:cool3:trzeba tylko zrobić to (zmianę regulaminu) "z głową"...

ara, wyjaśnisz proszę, jaki widzisz związek amputacji jednego ogona z odbiorem miotu?

Co do wartościowości przedstawiciela rasy, to jaką ocenę taki bezogonowy pies może dostać, skoro ogon podlega ocenie? BDB? NDO? Ja nie jestem specjalistką ale może w tej kwestii wypowie się jakiś sędzia od psów.

Na dziś wiadomym jest, że kilku wetów w porozumieniu z hodowcami wykorzystuje każda okazję aby zrobić przekręt i obciąć ogon czy tez uszy.

Dlatego moim zdaniem,
ZAKAZ WYSTAWIANIA PSÓW OBCIĘTYCH
MUSI BYĆ BEZWZGLĘDNY.

Posted

Nie ma co rozumieć, ak zwykle chodzi o umiar;-) jakaś część (promilowa zapewne) będzie wymagała amputacji? Może się zdarzyć wada, czy nieuwaga suki... i co wtedy? Nie odebrać miotu?:roll: Przekreślić, być może wartościowego przedstawiciela rasy, bo uległ wypadkowi?


Czeka, czekaj. Moge zrozumieć wypadek, cos sie stanie szczeniakowi. Ale żeby zaraz cały miot uległ wypadkowi? :cool3: To musi być faktycznie bardzo pechowy wypadek. A jeżeli to tylko jeden szczeniak, no cóż tak bywa. Hodowcy przecież się liczą też z wadami u szczeniaków, jeżeli jakiś się urodzi z wada to też mu wpiszą do metryki nie hodowlany. Pozatym każda widoczna kontuzja wyklucza psa z ringu w walce tytuły. Moze być nie wiem jak śliczny okaz, ale jezeli jest to jakies widoczne uszkodzenie, wtedy co najwyżej jest oceniany poza konurencja. Jestem ciekawa czy jeżeli jakis amstaf przyszedł na ring cały w bliznach czy wtedy byłby normalnie oceniony. A przecież mógł go pies pogryźć i jest to tylko defekt urody który nie wpływu na przekazywanie genowe, a moze przecież być ślicznym okazem. Wystawa rzadzi sie wąłsnymiprawami. Jezeli jakis szczeniak uszkodzi sie przy porodzie, złamie nózkę i źle mu się zrośnie, też kariery nie zrobi na wystawach. Aby szczeniak wyrósł na pięknego psa, championa musi wiele rzeczy zgrać musi wyrosnać zdrowo, bez kontuzji i jeszcze trafić do osoby która zechce go wystawiać i meić troche szczescia na wystawach.

OFF
Dobrze kombinujesz, tylko jeszcze mi chodzi o precyzyjne uścislenie czasu tego okreslenia " kiedyś tam"

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...