Jump to content
Dogomania

ZAGŁODZONY, 4 lata NIE WYCHODZĄCY Z KOJCA RUDYY już w SUPERR DOMKU!!!!!!!!!!!!!!


Recommended Posts

Posted

Doda_ napisał(a):
oj zezarl.... :mad:

na pewno SAMA spadła i się zepsuła...albo Pan szkoleniowiec ją ten...tego...i teraz na biednego Rudaska zrzuca:mad:

Posted

Aimez_moi napisał(a):
Nie zjadl obrozy bo by Go brzuszek bolal.....
Hope2 a moze napiszemy do Taks i poprosimy.....moze zrobi dla chlopaka komplecik?

to może napisz, bo ja mam galopująca skleroze i zapomnę:oops:

No właśnie-a Rudy to nie tylko piękny pies-ale wyjątkowo inteligentny :)

Posted

taaakk bardzo mądrusi :):)

[FONT=lucida grande]przyszły na OTOZ na Rudego 2 właty z dogomani:[/FONT]
[FONT=lucida grande]20zl Dorcia2[/FONT]
[FONT=lucida grande]20zl Yoanna[/FONT]
[FONT=lucida grande]DZIEKUJEMY BARDZO :)

czyli mamy 40zl na nowy miesiac - jeszcze tylko 410zl [/FONT]

Posted

Poziomka napisał(a):
Napisałam do Taks prośbę o uszycie obroży i smyczy dla chłopaka. Mam nadzieję, że się zgodzi.

Dziękuję :) poproszę o namiary na kotno na pw-przeleje obiecaną kaskę

Posted

ana666 napisał(a):
Gosiu rodzina chętna zaadoptować rudego kazała przekazać że cały czas czekają i podpytują co u niego? :)


u Rudego bardzo dobrze :) chodzi na spacerki, juz daje sobie założyc i zdejmować obrożę, dzisiaj pierwszy raz był wypuszczony na wybieg z sukami i nie było żadnych problemów :)

co do wymiarów to jeszcze nie znam - jak je dostane to tu napisze :) :)

Posted (edited)

Witam witam wszystkich:)No chciałbym zdementować plotki o tym jakoby szkoleniowiec obrożę ten ten tego:)Otóż nic takiego nie zrobiłem....zostawiłem ją na karku Rudego i........znaleziono samiutkie kółeczka:)A taka piękna była.....skórzana ......amerykancka.....no w sumie Azjatycka,bo od Azjaty z hodowli Mirka pożyczona:)A tak poważnie raczej nie przeszkadzała mu jak z nim pracowałem w kojcu.....chyba po prostu podczas obwąchiwania standardowego swoich włości zsunęła mu się na pychol to ją potraktował swoim sposobem:)Bardzo mnie cieszy tak duż zainteresowanie naszym Rudzielcem:)Co do wymiarów obroży i smyczy.......cóż to molos......niestety dośc długo mnie nie było u Rudego,nie miałem okazji zmierzyć ale myśle że jak na molosa przystało to duża obroża,w pełni zaciskowa.....mierzyłem na "oko"mojego Niufa....no trochę większy gabaryt ale...myślę że ok 80 cm obroża rozłożona może byc,może nawet ciut większa bo muszę ja zakłądac i sciagac za każdym razem aby nie dokonała zywota jak jej poprzedniczka:)Smycz......moze być długa.....bardzo długa bo Rudy lubi pochadzać sobie po polach i lasach:)Może być ok 2,5 do 3 metrów:)Do tej pory spinałem 2 smycze razem :)Serdeczne dzięki za zainteresowanie Rudzielcem i pomoc:)No i na koniec dobre wieści....Rudy był na wybiegu z dwoma innymi suczkami i jak dżentelmen leciutko warczonkiem pozbawił je złudzen na zabawę:)Ogólnie jest bardzo opanowanym psem jak na to co przeszedł choć.....stanowczym:)

Edited by pagir
poprawka
Posted

Witamy Pana Szkoleniowca na dogo :D oj, to teraz się Pan nie opędzi od natarczywych pytań o Słodziaka kochanego ;)
Bardzo dziękujemy za info o Rudym i... zapraszamy jak najczęściej :)

Posted

Aimez_moi napisał(a):
No wlasnie.....:) pytan bedzie sporo.......:):)
Nie ma sie co dziwic zachwytom bo Rudy jest cudowny.....a da sie do Niego juz przytulic?

o żesz Ty...zazdrosna będę:mad:

Posted

Eeeeee,no zaden szkoleniowiec:)Tomek po prostu:)Spoko,odpowiem na kazde pytanie w miarę możliwości:)Co do przytulania to jeszcze raczej nie:)Rudy spokojnie stoi podczas czesania,mozna go poczochrać po bańce w trakcie cwiczeń ale nie lubi zbytniej ingerencji w swoje poczynania,jest posłuszny,opanowany ale do tej pory nikt go nawet nie głaskał nie mówiąc o przytulaniu wiec traktuje to na razie jako naruszenie swojego jestestwa,ale nie wykluczone że polubi......:)Duzy osiagnięciem jest nawiazanie kontaktu wzrokowego:)Traktuje mnie juz jako człowieka a nie podajnik parówek,szybko łapie co ma zrobic aby dostać nagrodę,teraz jesteśmy na etapie komendy "do mnie" co powinno ułatwic częstsze wypuszczanie go na wybieg luzem,bez uwięzi:)Na spacerach pozwalam mu cieszyć się ty co robi i gdzie jest więc ograniczam mu jakiekolwiek komendy do minimum.....spacerek to jego czas:)Wiem jedno,nie cierpi jakiejkolwiek ingerencji w swoje łapy,trzeba uważac zeby smycz mu sie nie zaplatała bo sie denerwuje i kłapie zebami,nie mam mowy na razie o wyplataniu go rekami bo moze grozic to znakami zebów na pochylonej łysej czaszce:)Ale to praca nad zaufaniem na razie,priorytet do dalszych działan....ze drui koniec smyczy to przyjaciel który nie chce skrzywdzic tylko pomóc:)

Posted

Aimez_moi napisał(a):
Duuuzoooo pracy.......ale na pewno warto.....:) Ja pewnie glupia jestem ale fajnie byloby sie przytulic do takiego misia.......

wcale nie jesteś-mi się kiedyś śniło,że przytulałam się do Rudego,że pakował mi się do łóżka (cholera z moimi futrami-więc próbowałam wynegocjowac choć 2 cm przestrzeni dla siebie ;) )

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...