Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted
Godzinę temu, TZmestudio napisał:

dogomania ostatnio dba abyśmy się nie uniezależnili za bardzo od dogo. Ciekawe na jak długo starczy cierpliwości tym co jeszcze tu zostali....

 

5 minut temu, Gusiaczek napisał:

smutnym jest bezsprzeczny fakt, że bardzo wiele osób nie wraca na dogo :(

przyznam , że też tracę cierpliwość i np bazarków już prawie nie robię

Posted

No właśnie, nic co tu się dzieje z dogo nie nastraja do tego aby być nadal DT. Ciągle mam świadomość tego, że powoli zostajemy sami i należy się uparcie wycofywać - czyli nie patrzeć na bezdomne psy w internecie, nie widzieć tych w przytulisku i tych wyrzuconych w naszej miejscowości czy gdzieś na trasie jak podróżujemy. Niestety o te ogłaszane nikt nie pyta - Pola ma ponad 200 pobrań telefonów w ciągu pół roku i cisza, Beti nikt prawie nie ogląda, Gacka sporadycznie, a o Fruzię był jeden telefon z Poznania. Tym bardziej dziękuję tym, co cierpliwie nas wspomagają pomimo braku nowości na stanie. Mam niestety skłonności samobójcze czyli słabość do psów starych i nijakich no i efekt jest jaki jest. Zasiedziałe towarzystwo, podstarzałe i schorowane.

Koniec marudzenia.

004.JPG

 

+-009.JPG

45 zł szczepienie Fruziaka.

006.JPG

mięsko

025.JPG

 

Posted

Fruzia. Jeżeli nic się nie zmieni w jej zachowaniu to poszukam jej miejsca w hotelu. Po pierwsze nie możemy się bez niej ruszyć z domu bo nie wiem co bym zastała po powrocie po kilku godzinach, a obserwując jej skoczne akrobacje okienne to nic dobrego by się nie wydarzyło. Po drugie, Fruzia nagminnie sika i załatwia się  w domu co jest katastrofą. W tej chwili to już mi skoczyło ciśnienie na maksa bo niecałą godzinę temu była na spacerze, a właśnie narobiła za moimi plecami, a obok nalała w dwóch miejscach co oznacza, że nalała też po spacerze porannym. Kolejnym jej wariactwem jest notoryczne sikanie w domu w momencie kiedy TZ z niego wychodzi sam. Natychmiast wtedy próbuje wejść do łazienki aby nasikać, a jak jest zamknięte to sika pod kominek lub w drugim pokoju na deski. Noce przesypia, ale prawie każdego ranka zanim wyjdziemy na spacer idzie nasikać przy kominku. 

Jakiego domu szukać takiemu psu?  

Posted

Taki terrier ma charakter(ek), potrzebuje być pod kontrolą i znać mores. Myślę, że u Was rozrabia bo po pierwsze jesteście za łagodni, a po drugie rozproszeni na wiele zwierząt. Poza tym inne Wasze zwierzęta też nie są idealne, więc Fruźka sobie pozwala na więcej, niż miałaby odwagę w poukładanych warunkach.

Posted
22 minut temu, rozi napisał:

Taki terrier ma charakter(ek), potrzebuje być pod kontrolą i znać mores. Myślę, że u Was rozrabia bo po pierwsze jesteście za łagodni, a po drugie rozproszeni na wiele zwierząt. Poza tym inne Wasze zwierzęta też nie są idealne, więc Fruźka sobie pozwala na więcej, niż miałaby odwagę w poukładanych warunkach.

Niestety popełniłam duży błąd ponieważ w ogóle nie reagowałam jak na początku tak robiła. Uznałam, że należy jedynie jeszcze częściej wychodzić, a powinnam była ją za każdym razem ukarać choćby wyproszeniem na werandę i podniesieniem głosu? Zwierzęta w domu są bardzo spokojnie, w ogóle jest cicho i spokojnie, ożywienie się pojawia jak ja wstaję i chodzę po domu. Wychodzimy średnio co 3 godziny, a Fruzia nawet częściej. 

Posted
26 minut temu, mestudio napisał:

Niestety popełniłam duży błąd ponieważ w ogóle nie reagowałam jak na początku tak robiła.

To się da naprawić, to są bardzo bystre psy. Od tej chwili ustal dla niej nowe zasady, ale nie to, że po trochu, albo raz tak raz tak. Huknij na nią tak, że jej kapcie spadną i tak za każdym razem, przy każdym przewinieniu natychmiast reaguj. Powinna szybko zakumać.

Niestety inne zwierzaki też się będą denerwować, ale już mówiłam, że ona powinna być jedynaczką, póki się jej całkiem nie opanuje.

Posted
2 minuty temu, rozi napisał:

To się da naprawić, to są bardzo bystre psy. Od tej chwili ustal dla niej nowe zasady, ale nie to, że po trochu, albo raz tak raz tak. Huknij na nią tak, że jej kapcie spadną i tak za każdym razem, przy każdym przewinieniu natychmiast reaguj. Powinna szybko zakumać.

Niestety inne zwierzaki też się będą denerwować, ale już mówiłam, że ona powinna być jedynaczką, póki się jej całkiem nie opanuje.

No właśnie też myślę, że powinna być jedynaczką. Zaczyna coraz częściej i coraz bardziej agresywnie warczeć na inne psy w zwyczajnych sytuacjach - czyli ona leży sobie jak dama na oparciu wielkiej pufy, a Roza siedzi obok mnie na tej pufie, a Fruzia nagle zaczyna warczeć na staruszkę Rozę. 

Będę się darła :-) skoro trzeba. Jest bardzo bystra, dostała ochrzan tym razem i w ogóle do mnie nie zagląda, poszła do TZ i śpi z nim. :-)

Posted

Moja terrierka chciała zamordować Bubę, labradorkę, 4-5-miesięczną. Całkiem na poważnie. Kąpałam się przy otwartych drzwiach łazienki, żeby czuła kontrolę, jakiś czas to trwało.

Jak już do niej dotarło, że nie ma szans Buby zagryźć, to próbowała ją skasować w inny sposób, np. namówiła ją do zabawy w berka i nagle wbiegła na jezdnię tuż pod samochód, ona oczywiście zdążyła przelecieć, głupia nie była, a Bubę samochód potrącił. Dodam, że ta terrierka NIGDY W ŻYCIU NIE ZESZŁABY Z CHODNIKA  BEZE MNIE z żadnego powodu.

Jak już zrozumiała, że Buby nie ma jak ukatrupić, próbowała doprowadzić do tego, żebym sama się Buby pozbyła, a przynajmniej żebym ją znienawidziła. Potrafiła wskoczyć na parapet (nigdy tego nie robiła), ściągnąć z regału na podłogę płyty (nigdy nie niszczyła ani nie brała niczego prócz swoich zabawek), bo wiedziała, że Buba je pogryzie w drobny mak. Poszło do śmieci jakieś 30 płyt, po 50-100zł sztuka.

 

To Ci może da obraz tego, co potrafi i jak inteligentny jest terrier.

Poza początkami z Bubą była idealna. Idealna!!! Wychowana pod linijkę.

Posted
36 minut temu, mestudio napisał:

 

Będę się darła :-) skoro trzeba.

To nie chodzi nawet o darcie, a przynajmniej nie o dłuższy incydent. Masz zrobić ze sobą coś takiego, żeby ona poczuła, że za sekundę straci wszystko, z życiem włącznie. Normalne jakieś kary w postaci zamykania na werandzie, czy coś, nie zadziałają. Moim zdaniem, oczywiście.

Posted
6 godzin temu, mestudio napisał:

No wiem, że klepanie przez 10 minut to nie to, muszę poćwiczyć agresywny atak słowny taki max 3 sekundy :-).

A ględzenie nie wystarczy? Tego nie musi mestudio ćwiczyć za bardzo...  :-)

Jak się już naumie krzyczeć to jeszcze nie daj boże zmieni się jej obiekt i będę miał już przerąbane.... :-D

  • Upvote 1
Posted
13 godzin temu, TZmestudio napisał:

Jak się już naumie krzyczeć to jeszcze nie daj boże zmieni się jej obiekt i będę miał już przerąbane.... :-D

A co, do tej pory sikasz pod kominek bezkarnie?

  • Upvote 2
Posted
2 godziny temu, rozi napisał:

A co, do tej pory sikasz pod kominek bezkarnie?

No jak nie trafię do kominka, to coś tam poleci..... :-) 

 

A tak na poważnie, to mestudio dziś wzięła się do nauki ostro. Wczoraj oznajmiła, że dziś rano ja wychodzę na pierwszy spacer. Godzina 7:05 Fruzia już kombinuje.. Dylemat - udać że śpię czy też karnie na spacer. No dobra wychodzę.... 

 

A mestudio wydawała ostrzegawcze pomruki. Jest postęp..... Ale czekam na ten ryk

simba_1.gif

Posted

Coś tu za głośno o mojej skromnej osobie. Zwyczajnie wczoraj wieczorem zarządziłam, że dziś rano Tz idzie na poranny spacer. Uważam za wielce niesprawiedliwe, że to ja wiecznie wstaję po nocach i rano aby wyspacerować psy. Hrabią się TZ nie urodził więc najwyższy czas coś zmienić. Dziś Fruzia nie sika - jakoś tak się ogarnęła chwilowo, tylko nad ranem polazła nasikać na podkład przy kominku.

Posted

Jak nie sika, to daj jej coś w zamian - gadaj z nią więcej, naucz czegoś śmiesznego, wyściskaj nagle, zapytaj o coś. Tak, żeby czuła się doceniona w swej mądrości i zobaczyła, że warto żyć z Tobą w zgodzie.

Posted
7 godzin temu, rozi napisał:

Jak nie sika, to daj jej coś w zamian - gadaj z nią więcej, naucz czegoś śmiesznego, wyściskaj nagle, zapytaj o coś. Tak, żeby czuła się doceniona w swej mądrości i zobaczyła, że warto żyć z Tobą w zgodzie.

Rozi - ty lepiej nic nie mów. mestudio stale do zwierzaków gada. Więcej się nie da!

 

Wolałbym aby nowy dom uczył coś śmiesznego.

Już umie bardzo dobrze przybijać "piątki". Jutro zaczniemy naukę tańców. Tylko czasu zabraknie na życie.....  

  • Upvote 1
Posted

Witamy wszystkich serdecznie.

Wczoraj pojechaliśmy sobie do kina, Fruzia została na werandzie z naszą Fiźką do towarzystwa. Pojechaliśmy w godzinach wieczornych, przed wyjściem psy zostały oczywiście wyspacerowane. Po pięciu godzinach na werandzie zastałam wielką kupę Fruzi, ale nie na podłodze, tylko w legowisku. 

Nikt o Fruzię nie pyta, pobrań telefonu jest obecnie 8, a wyświetleń 283. Martwi mnie to bardzo bo nie chcę zostać z ośmioma psami sama, a TZ niedługo wraca do pracy.

Później uzupełnię rozliczenie bo kupiliśmy  trochę mięska. 

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...