Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 654
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Ellig']Zmieniłam zdjecia i troche treśc ogloszenia Ary, pozdrawiam Wszystkich.[/QUOTE]

Dziękuję Elu:)
oczywiście koszt wyróżnienia biorę na siebie, tzn. pokrywam ze skarbonki -
w poniedziałek Siwy zrobi przelew
dokładne rozliczenie podam po wysłaniu stałej deklaracji na maj

Posted

Bardzo dziękujemy za nowe ogłoszenia dla suni.
Odezwała się do Jamora jakaś pani mailowo, dostała namiary na mnie, może zadzwoni.

Kupiłam dla Ary obrożę przeciwpchelną i przeciwkleszczową Kiltix - pojedzie na adres hotelu - tak będzie szybciej. Koszt 61 zł.

Posted

[quote name='Mattilu']Dziekujemy Elu :Rose:[/QUOTE]

[quote name='mestudio']Bardzo dziękujemy za nowe ogłoszenia dla suni.
Odezwała się do Jamora jakaś pani mailowo, dostała namiary na mnie, może zadzwoni.

Kupiłam dla Ary obrożę przeciwpchelną i przeciwkleszczową Kiltix - pojedzie na adres hotelu - tak będzie szybciej. Koszt 61 zł.[/QUOTE]

[quote name='Gusiaczek']Zatem czekamy ....

Na wyróżnienie ogłoszenia wysłałam Ellig 25.00 zł[/QUOTE]

Nie ma za co dziękować, za pieniadze od Gusiaczka ponowiłam wyróznienie ogloszenia Ary do 4 czerwca 2014 r.

Posted

Ona nie jest bardzo duża, jest średnia albo raczej duża waży 25-30 kg, nasza Lady jest cięższa i Sańka także i to sporo. Jej problem to niszczycielstwo, trudno takiego psa wyadoptować, a drugi problem to nieufność do nowych ludzi, unika ich więc jak pojawi się nowy człowiek to ona nie podejdzie ot tak sobie. A to może bardzo zniechęcić.

Posted

Ara jest śliczna, ale za dużo "ale", niestety ...
Nie znam się kompletnie na szkoleniu, ale czy tylko wydaje mi się,
że można byłoby chociaż część zachowań niepożądanych wyeliminować?
Życie w polu, bez człowieka .... i jest jak jest,
ale niechaj żywi nie tracą nadziei :)

Dla Ary dzisiaj poleci stała na maj - Jagody i moja,
wyróżnienie ogłoszenia opłaciłam ze skarbonki, w której zostało
10.00 zł - mam nadzieję dożebrać na ew. kolejne wyróżnienie

Posted

Gusiaczku, w hoteliku bardzo fajnie sunia radzi sobie z lękiem przed nowymi ludźmi, jest dużo lepiej niż na początku roku. Co do gryzienia i niszczenia to nie jest takie proste, ktoś musiałby ją przygarnąć i ciągle z nią być, pilnować, non stop przyglądać się co kombinuje w domu, a i tak nie będzie gwarancji, że jej to całkiem przejdzie.

Posted

postępy jakie zrobiła ogromnie cieszą

tak tylko spytałam, bo historia zagłodzonego i więzionego Rudiego
jest dowodem na to, że ciężka praca popłaca
Mam nadzieję, że Ara rozkocha w sobie mądrego ludzia, który poświęci jej swą uwagę i czas

Posted

[quote name='Gusiaczek']postępy jakie zrobiła ogromnie cieszą

tak tylko spytałam, bo historia zagłodzonego i więzionego Rudiego
jest dowodem na to, że ciężka praca popłaca
Mam nadzieję, że Ara rozkocha w sobie mądrego ludzia, który poświęci jej swą uwagę i czas[/QUOTE]

No tak, tylko za dodatkową specjalną pracę to trzeba zapłacić, nie wiem też jakby tu pracować z psem, który jest w kojcu i na wybiegu większość dnia, a nie w domu, to nie jest hotel domowy. Psy uczą się tam podstawowych spraw - smycz, kontakt z człowiekiem, z innymi psami, reagowania na komendy. Trudno w kojcu pracować nad niszczycielstwem domowym.
Przyjrzyj się pannie Fąfel, którą mam u siebie 4 rok. Demolka od lat taka sama gdyby ktoś ją samopas zostawił w domu. Nic nie jest bezpieczne. ADHD w pełnym wydaniu - wszystko jej się podoba, wszystko jej pasuje do pociamkania, otworzy sobie nawet szafę jak trzeba.

Suka, która z Arą biegała po polu była kilka miesięcy w fundacyjnym DT domowym i wylądowała w kojcu bo DT nie wytrzymał jej niszczycielstwa.

Nasza prywatna suka Lady (znajda oczywiście)demolowała nam mieszkanie od szczeniaka, zostawała na 2-3 godziny sama, a ja bałam się wracać do domu bo zawsze miałam minimum godzinę sprzątania i ogromne zniszczenia - pies ściągał nawet doniczki z parapetu i zawlekał je na kanapy i tam rozwalał. Też skończyła w letnim kojcu, zimą jest na ogrzewanej werandzie, ale nic tam nie wolno zostawić bo z Fąflicą nawet z parapetów ściągną sobie co im tam się spodoba.
Kolejną kandydatką na niszczyciela jest Betina.
To nie są częste przypadki, ale jednak są bo na około 100 psów jakie wyadoptowaliśmy około 10 miało tego typu problemy, przy czym z 5 bardzo poważne.

edit: no i nie znam wątku Rudiego, nie znam się też na psich emocjach za bardzo i nie koniecznie umiem jak trzeba z psami pracować kiedy są bardzo trudne- co powinno mnie raczej odwieźć od rozległej pomocy - tak myślę po przeanalizowaniu swoich możliwości.

Posted

Ano właśnie, Mestudio, teoretyzuję sobie i gdybam, bo tak naprawdę
niewiele wiem, z TAKIMI problemami nie miałam do czynienia ...
Wszystko pięknie i gładko jedynie u Zaklinacza psów na potrzeby TV ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...