Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

to kto tak wstępnie deklaruje wpłaty i po ile? żeby mniej więcej wiedzieć na co będzie nas stać :roll:
podałam na wątku hoteliku linka do Deścia bo powiedzieli że muszą o nim ciut więcej wiedzieć ale nie wiem jeszcze na którym byłby miejscu :roll:

Posted

za cichutko tutaj :-(
Rozmawiałam dzisiaj z naszą Panią wet na temat Desta, jest możliwy zabieg, tak na chłopski rozum polega on na usunięciu chorego stawu i wstawieniu w to miejsce płytki. Po takim zabiegu cała łapa bedzie usztywniona, więc Dest bedzie utykał do końca życia, ale nie bedzie cierpiał. Zabieg normalnie kosztuje około 400 zł, ale oczywiście mielibyśmy taniej... Warunek jest taki, że on musiał by mieć miejsce w jakimś hoteliku, albo DT, bo to ciężki zabieg i w warunkach schroniskowych nie miał by szans dojść do siebie..... No i wiadomo, że będzie kaleką, więc do schroniska katergorycznie się nie nadaje :shake:

Posted

No to szukamy DT lub hotelu....napisze jeszcze do kilku hoteli(w prawdzie drogich ale jakos damy rade)no i gdyby okazalo sie ze zabieg moze zostac zrobiony porozmawiam z wujkiem,ktory mam nadzieje pomoze finansowo;)

Posted

Mysia_ napisał(a):
za cichutko tutaj :-(
Rozmawiałam dzisiaj z naszą Panią wet na temat Desta, jest możliwy zabieg, tak na chłopski rozum polega on na usunięciu chorego stawu i wstawieniu w to miejsce płytki. Po takim zabiegu cała łapa bedzie usztywniona, więc Dest bedzie utykał do końca życia, ale nie bedzie cierpiał. Zabieg normalnie kosztuje około 400 zł, ale oczywiście mielibyśmy taniej... Warunek jest taki, że on musiał by mieć miejsce w jakimś hoteliku, albo DT, bo to ciężki zabieg i w warunkach schroniskowych nie miał by szans dojść do siebie..... No i wiadomo, że będzie kaleką, więc do schroniska katergorycznie się nie nadaje :shake:


Wcześniej doczytałam się że chore ma obydwa stawy...???
To dlaczego zabieg miałby obejmować jeden staw?
Dziewczyny...
można mu wstawić płytkę, endoprotezę i inne cuda niewidy...
Tylko po co?
To jes starszy pies, stany zwyrodnieniowe stawów są w jego wieku nieuchronne.Mają to ludzie,maja psy....tak już jest.
Przede wszystkim należy Deścikowi ulzyć w cierpieniu.
Metacam to lek przeciwbl. i przeciwzapalny.Lek z niższej półki,ale to oczywiste że w schronie nie będzie leczony Rimadylem,Cortavet.,Scanodylem itp...
Przydałyby się też jakiś wspomagacz z glukozaminą i chondroityną.
Szkoda że tego nie wprowadzono- ale znów kasa..wiadomo.
Na pewno staw usprawniłaby rehabilitacja.W Katowicach na ul. Ks.Kordeckiego jest rewelacyjny psi rehabilitant - tylko kto i za co by tam z Deścikiem jeżdził....?! /chociaż spotykałam tam koty z wolontar. z pewnej fundacji/
A zabieg chirur. o jakim mówiła pani wet. pozostawiłabym dla młodego,silnego i domowego psa.DOMOWEGO !!!
Wciąż mam obawy,że pies schroniskowy to dla wet. poligon doświadczalny.
Niestety wiem coś o tym ....
Na Deściku niech się weci nie uczą!.On swoje przeżył!.
Takie jest moje zdanie,dziewczyny...!

Posted

Chodzi o zwrodnienie stawu łokciowego w jednej łapie, które niestety jest bardzo silne. Jesli chodzi o naszą Panią wet to mam do niej pełne zaufanie.
Od razy wyjaśniam, że Pani wet zabieg okresliła jako ostateczność i tylko pod takim warunkiem, że psiak nie wróci do schroniska.

Posted

O kase za zabieg bardzo sie nie martwmy cos wykombinuje:)Potzrebny tylko hotel...ale porozmawiam z kim trzeba moze uda mi sie znalezc sponsora;)Dest moze nie jest mlody ale jeszcze sporo zycia przed nim i da rade:)No i ma szanse przeciez jeszcze byc w zyciu szczesliwym:)Nie mozna od razu rezygnowac!Takie podejscie jest koszmarne...bo dla mnie to nie TYLKO PIES a Dest...liczy sie tak samo jak czlowiek...jak jest szansa mu pomoc to dlaczego by nie:)

Posted

Asia_Klero! nie rozumię o co Ci chodzi.Jeśli komentujesz moją wypowiedż, to uważam że zabieg operacyjny to otateczność a wcześniej należy wykorzystać wszystkie inne środki.
Najłatwiej jest psa oddać pod nóż....niż zorganizować mu lepsze leczenie farmakolog. czy rehabilitację.
Z magnetoterapii,laseroterapii,ultradżwięków itp.itp. korzystaja ludzie i równie skuteczna jest dla zwierząt a znacznie mniej a w zasadzie wogóle nieinwazyjna. Do Katowic tak niedaleko....!!!!!!Tylko komu sie zechce w taki sposób psu pomóc....?

Posted

Wielu osoba sie zechce.!..chodzi o to ze on mimo wszystko nie moze zostac w schronisku!!Wiec szukajmy mu DT lub DS,a wszyscy wiedza ze to dla Desta wielka szansa nawet jak to ujmujesz danie pod noz...Nie bedzie go nic bolalo i bedzie lepiej-to super wyjscie wiec szukajmy domu!

Posted

Ale ten dom może byc za miesiąc, dwa albo wcale...?!
A mnie chodzi o dzisiaj !
Zeby już od dziś pies był na dobrych lekach i wspomagaczach.
Dobry preparat wspomagający chore stawy można już kupić za 50-6ozł.
Jeden dobry bazarek i taka kwotę można zebrać ....
Zabieg ma dotyczyć jednego stawu.A pozostałe trzeba leczyć czymś lepszym niż proponuje schron i to jak najszybciej....!!!!!Niezaleznie od tego czy dom już jest czy będzie...

Posted

togaa, jesli się troszkę znasz na tym wszystkim, to musisz wziąźć pod uwagę, że ten staw jest bardzo silnie uszkodzony, niestety na zdięciu wyglądało to fatalnie. Przypuszczam, że jakichkolwiek by leków nie dostawał to uszkodzenie jest zbyt silne, żeby całkowicie załagodzić ból.... Metacam jest dobrym lekiem, z reguły u wszystkich naszych schroniskowych psiaków z tego typu problemami pomagał, natomiast u Desta w ogóle..... Oczywiście podpytam jeszcze naszej Pani wet, ale z tego co mówiła to marne szanse są na to, że uda się z tym coś zrobić farmakologicznie.

Posted

cytuję wypowiedź Szermana na wątku dotyczącym hoteliku u Murki:
"Sara_rokitnica, z tego, co wyczytałem na wątku to jest starszy pies. Staruszki mają u nas osobną kolejkę, bo ciężko znaleźć dla nich domy - następny przychodzi dopiero kiedy odchodzi od nas inny staruszek, niezależnie od rotacji młodszych psów. W kolejce staruszków byłby czwarty, w normalnej kolejce - ósmy (nie liczę psów, które przyjeżdżają na początku następnego tygodnia), kolejka zmienia się z dnia na dzień (psy znajdują domy, nie udaje się zebrać deklaracji wpłat, albo wolontariusze proponują nam zamianę na innego psa którego chcą opłacać), ale tak wg stanu na dzisiaj musiałby w najlepszym przypadku czekać ok. miesiąc.
Sytuacja poprawi się kiedy skończymy remont (6 nowych kojców), to może być na początku lipca."

Posted

No i deklaracje....kto ile moglby placic.....zobacze jak z ta kasa moze czesc kosztow jego utrzymania zostanie pokryta....no zobaczymy;)Szukajmy ludzi,ktorzy pomoga;)Napisze do osoby,ktora wplacala na Kulfona(ktory niestety nie mial tyle szczescia)moze pomoze;)Podesle jej wateczek...damy rade;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...