Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Cambel']
A właśnie, że moje!


Moje :razz:

[quote name='Nerul']Niebede ci sie zwalac na Boże Cialo chociaż myslalam zeby wpasc do Jackiego jutro czy pojutrze ale to swieto przeciez ;)

Ja tam nie świętuję :shake:

  • Replies 2.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nerul napisał(a):
Hmmm od wakacji jak ty szlaś do 2 klasy podstawówki a ja do 3 xD Ja bylam na twojej komuni i rocznicy a ty na mojej rocznicy... Ile to juz lat? 5 O.O


Ej ja pamiętam jak byłam u Ciebie na rocznicy :cool3: I te nasze kluby (np. nielubienia pewnej wiedźmy - próg śmierci xD) itd.. Kurde, ale czas szybko leci...

Psiul, nie smutaj xD Cię też lubimy ;) I czekamy na foteczki xD

Posted

LOL wszyscy juz go tutaj za mojego psa uznają xD Ale cool xD Jeszcze 34 dni sobie poczekacie az totalnie bedzie mój xD Jack'ie Sparrow przybywa do mego domu na swej starej łajbie zamiast Czarnej Pelny xD

Posted

[quote name='Nerul']Niebedziesz musiala czekac 100 lat na foty- pozatym zrobie oddzielną galerie o ile Ilona pozwoli ;)

Uh...Rób co chcesz...

[quote name='Cambel']Ale przecież Dżekuś to nie pies Ilony :lol:

Jak narazie mój. Nie powiesz, że nie.

[quote name=':: FiGa ::']Ilonko :calus:

http://images22.fotosik.pl/134/0ec808422ff05aa6med.jpg
To zdjęcie jest prze the best :klacz:

Kartofelku nie smutaj :buzi:

Dziękuje Ci Fasolo, że PRZYNAJMNIEJ Ty to zauważyłaś kochana... To, że jest mi smutno...Okropnie. Czuję się bezużyteczna, nikomu nie potrzebna :-(

Wogóle to pojechałam na rowery najpierw umawiając się z Andżelą - nie zjawiła się na miejscu. Pojechałam do Eweliny - naszej wspólnej koleżanki. Z nią też miała iśc, ale powiedziała jej tylko cześc i pojechała... Dzwonimy - Nie powiedziała gdzie jest i z kim, ale dzisiaj w szkole się "umawiała" z jej "ukochanymi" (Gosia wie...), a jak odebrała było słychac głos chłopaków... Nigdzie jej nie było...A po drodze jechał szaleniec...O mało co się nie zabił...Potem szukałyśmy jej koło parku. Nic. Pojechałyśmy na parking obok kościoła i usłyszałyśmy piski. Samochodu. I z powrotem do parku. Przód auta rozwalony jak cholera... Ponoc sprawca uciekł...I byc może to był ten szaleniec...To nie taki co się przed kimś zatrzyma z piskiem opon, ale taki co ominie "przeszkodę" wieżdżając w nią... Martwię się o Andżele...Jescze nie wróciła do domu...

Nie piszcie do mnie na komórkę. Znowu mi się psuje. Na małym ekraniku nic nie widac. Duży co chwila mi mruga. I skąd ja mam wziąc kasę na Czikę, Jackiego, Agę, schronisko i jeszcze na telefon? :-(

"Przyjaciele są jak anioły. Gdy ich potrzebujesz, znikają"... :-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...