maciaszek Posted April 23, 2012 Author Posted April 23, 2012 (edited) Szybko jednak przyszło rozczarowanie, bo w plecaku nie było jedzonka, tylko picie dla państwa... Wrócił więc białas do wypatrywania zwierzyny, a pan zadumał się nad brzegiem jeziora... Zaduma jednak zbyt długa nie była i niebawem przerodziła się w sesję zdjęciową pani i psa :). Powiewająca warga :evil_lol:. W dwie strony świata zapatrzeni. Edited April 23, 2012 by maciaszek Quote
maciaszek Posted April 23, 2012 Author Posted April 23, 2012 (edited) Profile. Kontrola kleszczowa. (Kleszcze znaleźliśmy cztery. Trzy na białasie, jednego na TZcie. Wszystkie odkryte w porę!) Po kontroli można się oddalić. i udać się w kierunku... c.d.n. Edited April 23, 2012 by maciaszek Quote
maciaszek Posted April 23, 2012 Author Posted April 23, 2012 Choć bardzo się starał i wzrok wytężał równie mocno, nie dojrzał nic. Na nasze szczęście :evil_lol:. Ale czuć to czuł i to dużo. Niuchał cały czas, aż woda mu się z nosa zaczęła lać :evil_lol:. Quote
soboz4 Posted April 23, 2012 Posted April 23, 2012 Nie nudził się na wycieczce, Gaja uwielbia białasy ze swojej rasy, ciekawe jak by zachowali przy spotkaniu, Gajeńka bardzo faworyzuje wszelkie dogi argentyńskie, niestety za wiele ich w Katowicach nie ma, a na Dolinie to rzadkość... Quote
maciaszek Posted April 23, 2012 Author Posted April 23, 2012 Myślę, że spotkanie przebiegłoby przyjaźnie. Bazyl lubi przedstawicielki płci przeciwnej :). A u mnie w pracy przed chwilą była dziewczyną z piękną filą. Przepiękna psica. Ale z tych niegadających z ludźmi, więc tylko się na siebie pogapiłyśmy ;). Wychodzi na to, że mam jednak ewidentne skrzywienie w kierunku molosów ;). Quote
maciaszek Posted April 26, 2012 Author Posted April 26, 2012 (edited) Ciągle mam niedoczas komputerowy... Już wrzucam dalszą część zdjęć. Białas udał się ponownie w kierunku wodopoju :). Pił... ...brodził... aż... ...coś zwęszył. Edited April 26, 2012 by maciaszek Quote
maciaszek Posted April 26, 2012 Author Posted April 26, 2012 (edited) Udał się więc czym prędzej na brzeg... ...i zaczął biegać i szukać... ...skąd ten zapach dobiega... ...aż w końcu przypomniał sobie, że gdzieś tam nad brzegiem jeziorka porzucił państwa... Edited April 26, 2012 by maciaszek Quote
maciaszek Posted April 26, 2012 Author Posted April 26, 2012 (edited) ...i wrócił do nich w te pędy :). A potem znowu zaczął... Edited April 26, 2012 by maciaszek Quote
maciaszek Posted April 26, 2012 Author Posted April 26, 2012 (edited) ...niuchać... A że już wiedział skąd te zapachy dobiegają to pobiegł do pani... ...zaczął krążyć... ...rozglądać się znacząco... ...pomrukiwać wyraziście... Edited April 26, 2012 by maciaszek Quote
maciaszek Posted April 26, 2012 Author Posted April 26, 2012 (edited) ...nawiązywać kontakt wzrokowy... ...aż w końcu jawnie i bezczelnie poganiać... :evil_lol: Edited April 26, 2012 by maciaszek Quote
maciaszek Posted April 26, 2012 Author Posted April 26, 2012 Pani nie miała więc wyjścia i w końcu zaczęła się zbierać.... pod czujnym okiem białasa :evil_lol:. Pożegnaliśmy stawik... ...oraz jesień (mam nadzieję, że na dłuuuuugo)... ...i ruszyliśmy w stronę zapachów... c.d.n. Quote
maciaszek Posted April 29, 2012 Author Posted April 29, 2012 (edited) Białas pod czujnym okiem pana poszedł sprawdzić zagajniczek. Dość szybko wrócili. Bazyl strzelił focha, bo pan nie chciał wejść w lasek ;). Opuściliśmy więc teren przystawowy i ruszyliśmy dalej. Białas szybko nadał naszemu marszowi kierunek ;). Edited April 29, 2012 by maciaszek Quote
maciaszek Posted April 29, 2012 Author Posted April 29, 2012 (edited) Co jakiś czas sprawdzał czy idziemy... ...obwąchiwał drzewka... ...ale generalnie przez większość czasu podążał przed siebie :). Prosto w iście bajkową scenerię. (nie wiem dlaczego tak mi się to kojarzy...) Edited April 29, 2012 by maciaszek Quote
maciaszek Posted April 29, 2012 Author Posted April 29, 2012 (edited) Czasami zawracał, gdy oddalił się za bardzo. Ale tylko nawoływany ;). Edited April 29, 2012 by maciaszek Quote
maciaszek Posted April 29, 2012 Author Posted April 29, 2012 (edited) A w autobusie powrotnym... ...pies... ...padł ;). Edited April 29, 2012 by maciaszek Quote
maciaszek Posted April 29, 2012 Author Posted April 29, 2012 (edited) Wlokąc się z autobusu do domu "spotkaliśmy", pod Spodkiem, 2 koparki ubrane przez Agatę Olek(siak). Ot, taka sztuka uliczna ;). Edited April 29, 2012 by maciaszek Quote
Alicja Posted April 29, 2012 Posted April 29, 2012 ciekawe co wywęszył ;) Widzę ze już też rozpoczęliście sezon błotno stawowy ;) Quote
lasoa Posted April 29, 2012 Posted April 29, 2012 super białas, a jak widać dużo spaceruje i wywąchuje :) Quote
maciaszek Posted April 29, 2012 Author Posted April 29, 2012 Alicja napisał(a):ciekawe co wywęszył ;)Wywęszał (;)) dziki! Quote
Alicja Posted April 29, 2012 Posted April 29, 2012 Kopareczki widziałam w gazecie :) Kurcze z dzikami nie ma żartów , ja to jak widzę przeryte to staram się odejść i nie podążać tą drogą . Quote
soboz4 Posted April 29, 2012 Posted April 29, 2012 Białasy to psy na dziki, osobiście nie przepadam za spotkaniami z tymi zwierzątkami oko w oko. Białasek pewnie był bardzo zadowolony z wycieczki! Quote
maciaszek Posted April 30, 2012 Author Posted April 30, 2012 Zadowolony to mało powiedziane, był zachwycony! A teraz leży borok w domu, umęczony upałem i zaduchem jaki mamy na tym ostatnim piętrze... Tylko w nocy jest jako tako. ----------------------- :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
Alicja Posted April 30, 2012 Posted April 30, 2012 :lol: https://lh3.googleusercontent.com/-YTgroMnCAZo/T5GzFaywKqI/AAAAAAAAB2A/gkVJBiIpV2E/s512/Kopia%2520DSC_0064.JPG U nas też ciepło ...ja też pod dachem tyle że piętro 4 ...ale marsz po schodach też niekomfortowy Quote
lasoa Posted May 1, 2012 Posted May 1, 2012 a właśnie o co chodzi z tymi koparkami pod spodkiem ? (również je widziałam i to nawet kilka razy :) ) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.