Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)





Szybko jednak przyszło rozczarowanie, bo w plecaku nie było jedzonka, tylko picie dla państwa...
Wrócił więc białas do wypatrywania zwierzyny, a pan zadumał się nad brzegiem jeziora...



Zaduma jednak zbyt długa nie była i niebawem przerodziła się w sesję zdjęciową pani i psa :).

Powiewająca warga :evil_lol:.



W dwie strony świata zapatrzeni.

Edited by maciaszek
Posted (edited)

Profile.



Kontrola kleszczowa.



(Kleszcze znaleźliśmy cztery. Trzy na białasie, jednego na TZcie. Wszystkie odkryte w porę!)

Po kontroli można się oddalić.







i udać się w kierunku...


c.d.n.

Edited by maciaszek
Posted

Choć bardzo się starał i wzrok wytężał równie mocno, nie dojrzał nic. Na nasze szczęście :evil_lol:. Ale czuć to czuł i to dużo. Niuchał cały czas, aż woda mu się z nosa zaczęła lać :evil_lol:.

Posted

Nie nudził się na wycieczce, Gaja uwielbia białasy ze swojej rasy, ciekawe jak by zachowali przy spotkaniu, Gajeńka bardzo faworyzuje wszelkie dogi argentyńskie, niestety za wiele ich w Katowicach nie ma, a na Dolinie to rzadkość...

Posted

Myślę, że spotkanie przebiegłoby przyjaźnie. Bazyl lubi przedstawicielki płci przeciwnej :).
A u mnie w pracy przed chwilą była dziewczyną z piękną filą. Przepiękna psica. Ale z tych niegadających z ludźmi, więc tylko się na siebie pogapiłyśmy ;).
Wychodzi na to, że mam jednak ewidentne skrzywienie w kierunku molosów ;).

Posted (edited)

Ciągle mam niedoczas komputerowy... Już wrzucam dalszą część zdjęć.


Białas udał się ponownie w kierunku wodopoju :).



Pił...



...brodził...



aż...



...coś zwęszył.

Edited by maciaszek
Posted (edited)

Udał się więc czym prędzej na brzeg...



...i zaczął biegać i szukać...



...skąd ten zapach dobiega...





...aż w końcu przypomniał sobie, że gdzieś tam nad brzegiem jeziorka porzucił państwa...

Edited by maciaszek
Posted (edited)

...niuchać...



A że już wiedział skąd te zapachy dobiegają to pobiegł do pani...



...zaczął krążyć...



...rozglądać się znacząco...



...pomrukiwać wyraziście...

Edited by maciaszek
Posted

Pani nie miała więc wyjścia i w końcu zaczęła się zbierać.... pod czujnym okiem białasa :evil_lol:.







Pożegnaliśmy stawik...



...oraz jesień (mam nadzieję, że na dłuuuuugo)...



...i ruszyliśmy w stronę zapachów...

c.d.n.

Posted (edited)

Białas pod czujnym okiem pana poszedł sprawdzić zagajniczek.





Dość szybko wrócili. Bazyl strzelił focha, bo pan nie chciał wejść w lasek ;).



Opuściliśmy więc teren przystawowy i ruszyliśmy dalej.



Białas szybko nadał naszemu marszowi kierunek ;).

Edited by maciaszek
Posted (edited)

Co jakiś czas sprawdzał czy idziemy...



...obwąchiwał drzewka...



...ale generalnie przez większość czasu podążał przed siebie :).



Prosto w iście bajkową scenerię. (nie wiem dlaczego tak mi się to kojarzy...)



Edited by maciaszek
Posted

Zadowolony to mało powiedziane, był zachwycony!
A teraz leży borok w domu, umęczony upałem i zaduchem jaki mamy na tym ostatnim piętrze... Tylko w nocy jest jako tako.

-----------------------

:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...