Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Z tymi drożdżakami to jest cholernie trudna sprawa. Rozmnaża się toto błyskawicznie, wystarczy odrobina wilgoci i od razu się uaktywnia... Pies liże łapy i połyka to świństwo, to namnaża się w układzie pokarmowym, potem pojawia się wszędzie, gdzie wilgoć - w faflach pyska, przy oczach, na brodzie. I w uszach też. Beznadzieja i błędne koło.
Walczę z tym paskudztwem Clotrimazolem i Manusanem (płyn antybakteryjny do mycia rąk, np. przez chirurgów). Ale tak naprawdę to trzeba by chyba 2 razy dziennie smarować WSZYSTKIE zadrożdżone miejsca, codziennie. A drożdże wewnętrzne wytłuc można tylko silnymi lekami grzybobójczymi typu Ketokonazol, a to by zabiło białasową wątrobę...

soboz4 napisał(a):
Bazylek wygląda jak hokeista!!!
Coś w tym jest :evil_lol::evil_lol::evil_lol:.

Posted

Robiąc dziś w bazylkowej apteczce porządek, odkryłam Hexoderm. Kiedyś kąpaliśmy w nim Ziutkę, naszą tymczasowiczkę. Wyczytałam, że działa właśnie na mallasezie. Będziemy próbować. Białas będzie "kąpał" sobie łapki i zadek ;). Zobaczymy co to da.
Dzisiaj mamy pogorszenie - było sporo picia i więcej spacerów. TZ smaruje Bazyla Cirtoseptem. Też działa bakteriobójczo i ponoć dobrze grzybobójczo, a poza tym ma obrzydliwie gorzki smak, więc białas się potem nie liże :diabloti:.
Generalnie mamy coraz większe przekonanie, że wodopistwo ma związek z lizaniem drożdży...:cool3:

Posted

Próbowałam z czeską citrokapką, ale narobiłam więcej złego niż pożytku, nadaje całemu ciału odczyn zasadowy, zakwitłam tak, że przez dwa miesiące nie potrafił lekarz mnie przywrócić do stanu normalności, brałam doustnie, tak jak zalecali...

Posted

soboz4 napisał(a):
Próbowałam z czeską citrokapką, ale narobiłam więcej złego niż pożytku, nadaje całemu ciału odczyn zasadowy, zakwitłam tak, że przez dwa miesiące nie potrafił lekarz mnie przywrócić do stanu normalności, brałam doustnie, tak jak zalecali...


o kurcze to może nie będę ryzykowac ....

Posted

Lepiej zapytać lekarza, okazuje się że przy alergii nie można, tak samo mam problemy z nerwicą skóry - trądzikiem różowatym, dała mi w kość ta moja kuracja, którą sama wyczytałam z netu,

Tam pisało w ulotce, że działa na alergie i na oczyszczenie organizmu, widać nie u wszystkich, bo u mnie wzmocniło alergię

Ale koleżanka w pracy bardzo chwaliła jak była przeziębiona, że niby taki dobry, ale już przy następnej chorobie nie stosowała. Czasami się zastanawiam czy takie modne leki nie są później chwalone na wyrost, bo skoro wszystkim pomagają to i "mnie" muszą pomóc,

Ja miałam pecha, na dodatek kurację sobie strzeliłam pod koniec maja, człowiek chodzi rozebrany, a ja jak biedronka, na dodatek nie wolno mi było wychodzić na słonce, parę dni temu wyrzuciłam kropelki, wcześniej wciąż uważałam ze może kiedyś sie przydadzą, ale dzieciom bałam się dać, no może na mężu bym przetestowała, ale jak mnie widział po kropelkach to nieco się wzbraniał :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...