Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

maciaszek napisał(a):
Nie :). To nie rękawiczki, tylko wystający kawałek kożucha, na którym białas sobie leży, żeby stawiki dogrzewać :).


a ja myślałam ze góralskie makówy :) , cieplutka chłopak ma :)

Posted

Czesc Kasia! :) Witam się poświątecznie i już składam życzenia noworoczne ;)

życzę Wam dużo zdrówka i radości w nadchodzącym roku :) Jak najmniej problemów i trosk a więcej satysfakcjonujących chwil i sukcesów w adopcjach :)

wyściskaj proszę Białasa :)

Posted

[quote name='rufusowa']Czesc Kasia! :) Witam się poświątecznie i już składam życzenia noworoczne ;)
życzę Wam dużo zdrówka i radości w nadchodzącym roku :) Jak najmniej problemów i trosk a więcej satysfakcjonujących chwil i sukcesów w adopcjach :)
wyściskaj proszę Białasa :)Białasa wyściskam jak wrócę do domu. Za życzenia dziękujemy :).

[quote name='Jasza']I ja dotarłam po Świętach, w sumie - dobrze, że jest już po. ;-)Witaj :).

[quote name='unikatowydiament']witamy się i mizianki zasyłamy:)Pozdrawiamy :).

My dziś znowu zmagamy się z wodopijstwem, ale już nie takim wielkim (mam nadzieję, że się nie rozwinie...). Mam pewną koncepcję na ten temat. Sprawdzam ;).

Białas pozdrawia poświątecznie i jęzor Wam pokazuje :eviltong:.



Nie powiem, żeby na tej fotce wyglądał jak mistrz inteligencji :evil_lol:.

Posted

Koncepcja okazała się jednak antykoncepcją ;). To znaczy wet ją raczej wykluczył jako mało prawdopodobną. Ale nie wykluczył do końca, więc może jednak?
Otóż dziwnym zbiegiem okoliczności kolejność jest taka: białas zaczyna lizać łapy, drapać ucho, lizać się pod ogonem (wszędzie tam ma malassezie), przy okazji zawsze liże też siusiaka (jakby od niechcenia, z przyzwyczajenia), niedługo potem pojawia się wodopijstwo i sikactwo. Moja koncepcja była taka, że:
a) Bazyl liżąc siusiaka zakaża się tą drogą, powoduje mały stan zapalny pęcherza
b) Bazyl ma wewnątrz siebie sporo malasezii (na pewno tak jest, bo od wielu lat łyka je podczas lizania i nie opcji, żeby się w jego jelitach czy żołądku nie namnażały) i dorzucając jeszcze ich dodatkową ilość podczas intensywnego lizania powoduje zakażenie pęcherza od środka.
Niestety ta opcja ma dwa minusy. Jeden - w badaniu moczu nie wyszły żadne grzyby (a malasezzia jest drożdżakiem, powinna wyjść). Drugi - ewentualne leczenie jest długie (ok. 2 miesięcy) i bardzo mocno walące w wątrobę (a Bazylowa nie jest w dobrym stanie).

Wet twierdzi, że to jednak mogą być sprawy stawowe. Tylko dlaczego nie ma żadnych objawów ze strony stawów?
Ja już sama nie wiem co myśleć. Chciałabym wiedzieć co to jest, bo ta niewiedza jest wkurzająca i nie wiadomo co i jak leczyć, czemu i jak zapobiegać.

A może to ma jakiś związek z karmą? Stąd nasilenie w takich a nie innych porach. Przez kilka godzin po porannym posiłku i przez kilka po wieczornym. Tylko, jeśli by tak było, że to karma wywołuje taki efekt, dlaczego nie dzieje się tak codziennie, ale w dość długich odstępach czasowych? To bez sensu...

Wodopijstwo w każdym razie trwa. W powtarzalnych, cyklicznych porach - między porannym a środkowym spacerem i między wieczornym a 3-4 rano. Ilości wypijanej wody dość spore... Wczoraj 2 spacery w nocy. Dziś może uda się skończyć na jednym.
Przerwy między atakami wodopijstwa coraz mniejsze - najpierw półtora miesiąca, potem miesiąc, teraz 2 tygodnie. Co będzie dalej?!

Posted

[quote name='Jasza']Maciaszku, a jaki związek ma to wzmożone pragnienie ze stawami?
Bolą go i dlatego więcej pije?
Tak. Część psów tak właśnie reaguje na ból.

[quote name='Jasza']A może to nie problemy somatyczne, tylko stres...:oops:
http://www.cafeanimal.pl/artykuly/porady/Polidypsja-czyli-nadmierne-pragnienie,1859
Stres na 99,9% wykluczony.

Obstawiamy teraz kwestie żołądkowe. Naprowadziła mnie na to ta regularność większego pragnienia. Kilka godzin po porannym posiłku, kilka godzin po wieczornym, w pozostałych porach spokój. Mamy kilka koncepcji. Poczynając od tego, że ta konkretna karma ma w sobie coś, co w większym stężeniu powoduje podrażnienie żołądka, a kończąc na tym, że może białasowy żołądek już (ze starości) ma problemy z trawieniem, może ma jakieś małe uszkodzenia/nadżerki i kiedy zmaga się ze strawieniem posiłku to prostu białasa coś tam boli i pijąc próbuje ból uśmierzyć. Chcemy na razie:
- namaczać karmę, żeby żołądkowi łatwiej było uporać się z kulkami (zwłaszcza, że Bazyl połyka je w całości)
- dodawać mu do suchej karmy coś gotowanego (najlepiej galaretę z łapek, bo to na stawy dobrze zrobi), żeby nieco odciążyć żołądek
- ewentualnie zmienić karmę
- doraźnie, po posiłku, podać jakiś środek typu Rennie, Alugastrin, itp.

Posted

Maciaszku ja podawałam Ozzyemu Ranigast , a sama przechodząc problemy z żołądkiem , też jak zaczynał boleć musiałam cokolwiek do niego wrzucać , więc może faktycznie białasek pije bo chce zlikwidować dyskomfort

Posted

Kombinujemy właśnie w tym kierunku. Tylko bardziej w kierunku pełnego, trawiącego żołądka niż pustego. Bo kiedy jest pusty to białas nie pije. Może czasami przy trawieniu wydziela się nadmierna ilość soków żołądkowych, które podrażniają i powodują ból? Interesujący jest tylko czynnik, który by to nadmierne wydzielanie się powodował. Bo dlaczego nie dzieje się tak po każdym jedzeniu, tylko to napady raz na jakiś czas? Może jednak ma to jakiś związek z lizaniem się białasa? Może połknięte malassezie wchodzą w jakąś interakcje z trawionym pokarmem i powodują dodatkowy wyrzut soków żołądkowych?
A może jednak coś jest w tej konkretnej karmie? Coś, co kumuluje się w organizmie białasa, a kiedy się skumuluje powoduje pijactwo. Pijactwo przepłukuje Bazyla i na jakiś czas jest spokój. A że nie wypłukuje tego czegoś do końca to za każdym razem potrzebny jest coraz krótszy czas do wystąpienia kumulacji...
Normalnie mózg mi się w supeł niedługo zwinie od tego kombinowania ;).

Posted

Kasiu gdyś mi w skrócie wysłała to wszystko, dam Ani a ona prześle na katedrę we Wrocławiu, tak zrobili z Igą i trudniejsze przypadki wysyłają na konsultację, może coś mądrego wymyślą...

Posted

Dziękuję :)! Postaram się to niebawem jakoś zebrać do kupy.
Od wczoraj namaczamy białasowi jedzonko i dodajemy galaretę z kurzych łapek :). Jest poprawa! Przestał tak pić! :)

---------------------------------

Życzę wam udanego Sylwestra i tego, by Nowy Rok przyniósł dobre chwile, fajne momenty, naprawił to, co się pogorszyło i nie pogorszył tego, co się naprawiło :). I żeby nikt nie chorował!
A sobie/nam życzę ponadto, żeby 2012 był lepszy niż poprzedni!


--------------------------------

Jest 22.00. Białas śpi. Niebawem pójdziemy na spacer, a potem będziemy się przygotowywać do rozpoczęcia wojny, którą major Bazyl tradycyjnie będzie nadzorował z balkonu :). Jak dotąd tylko kilka razy strofował swoich żołnierzy, którzy wyrwali się z wybuchami nieco przed czasem :evil_lol:.
A późną nocą pójdziemy po TZta, który dziś pracuje (jesteśmy więc sami... ale zagłuszamy pustkę radiem ;)).

Posted

Rozmawiałam dziś w sprawie picia, Gaja ma identycznie, jet to objaw chorych stawów, człowiek się cały czas uczy, nigdy bym stawów z piciem nie połączyła.

Nie mniej jednak opisz wszystko i dam to Ani do konsultacji

Do siego roku!

Ja smyram do łózka, dziś na Dolinie Trzech Stawów tak przemoczyłam buty, że kaszel mi płuca rozrywa,m a w poniedziałek znowu do pracy (tak bym chciała już emerytury)...

Posted

Dzięki :).

Co do picia wody - tylko tym i poprzednim razem Bazyl nie miał żadnych objawów ze strony stawów. Śmigał jak nówka ;). Wskakiwał na łóżka, zeskakiwał, wierzgał na grzbiecie, wyprostowując kopyta. Zero objawów bólowych z tej strony, stawy tym razem wykluczam.

Kuruj się, nie daj się choróbsku!

Posted

na razie kuruję się lampką wina,

Jakoś wydawało mi się, że Bazylek cierpi tez na stawy, może dlatego że mu kalesony szyłaś!
W każdym razie Gaja wypija dobrych kilka litrów dziennie, mamę tez to bardzo martwi...

Posted

Bazyl to już dziadziuś... Prawie cały wieczór przespał. Denerwowało go, że TZta nie ma, że ja się kręcę, troszkę poszczekał na pojedyncze hałasy zaokienne, ale w końcu padł.



Obudził się o 23.55...



i ruszył na balkon do boju :evil_lol:.
Darł się dobre 10 minut. A ja robiłam zdjęcia.





Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...