Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

W "Ofercie" są ogłaszane cały czas od ok. dwóch tygodni. Raz było ogłoszenie ze zdjęciem. Do środy włącznie są podane ich ogłoszenia. Ich ogłoszenia w GW też widziałam. Jakoś to nie zawsze skutkuje. :shake:

gdgt, a ten Pan widział Figę na żywo?

  • Replies 244
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

W "Ofercie" są ogłaszane cały czas od ok. trzech tygodni. Raz było ogłoszenie ze zdjęciem. Do środy włącznie są podane ich ogłoszenia. Ich ogłoszenia w GW też widziałam. Jakoś to nie zawsze skutkuje. :shake:

gdgt, a ten Pan widział Figę na żywo?

Posted

Pan, który nie załapał się na Figę, postanowił się nie obrażać i chce obejrzeć te sunie. Głównie chodzi o tę większą, bo on chce tylko dużą sukę. Będzie w czwartek i piątek w Warszawie i wtedy trzeba będzie z nim pojechać pokazać. ALe jest raczej zdecydowany.
Jeśli sunie nie jest wysterylizowana, trzeba ją będzie wysterylizować.
Kinga, przedzwoń do mnie w tej sprawie.

Posted

Kinga, jeśli to ten sam Pan, co pojechał do schronu odglądać Kapitana, to warunki (z jego opisu przez telefon) są bardzo dobre. On mieszka w Piasecznie, dom z ogrodem, pies biegałby wolno po całym ogrodzie. Miał chyba już jedną owczarkowatą suczkę i szukał dla niej towarzystwa.

Posted

Powinny. Powinny. Ale świat nie jest idealny...:-(A moze by można było tego Pana namówić, żeby i druga poszła do niego, tylko, że na tymczas?Bosz. A właśnei, jak na złość, ta mniejsza i mniej urodziwa jest bardziej wrażliwa i spragniona kontaktu...

Posted

Ten Pan dzwonił do Ciebie na komórę, ale jest wyłączona, ja też się próbuje bez skutku dodzwonić, a na dogo nie mogę ciągle siedzieć, bo nie mam sieci. No więc ten facet ma dużą działkę koło ostrowii. Na tej działce mieszka pies, a do niedawna dwa psy, ale sunie trzeba było niedawno uśpić. Psy mieszkają w budach i latają po całym terenie. Niestety, ten pan jest tylko od piątku do niedzieli. W pozostałe dni tygodnie przychodzi tam jakiś pan z okolicy i karmi psy. Wiem, że to nie jest fajne rozwiązanie, ale pan brzmi sensownie i nie ściemnia. To najważniejsze, że nie ściemnia, wie co mówi i jest konkretny. Można z nim dyskutować, można ponamawiać na dwie suki, można mu w końcu tych suk nie wydać i mu to otwarcie powiedzieć.
Zaraz wyślę Ci na priva jego telefon. Po akcji z Figą to my mamy do niego dzwonić i mówić, co jest na stanie, a co właśnie grzeje się na własnej wersalce...

Posted

Bo w pracy nie mogę mieć non stop tel. na prywatną komórę. Jakby co dzwoń na moją służbową (zazwyczaj to z niej do Ciebie dzwonie, więc numer jak nic masz).Nie wiem, może jestem jakaś rąbnięta, ale nie mam sumienia wydać tych suczek znowu w miejsce , w którym nikt sie nimi nie będzie zajmował...:-(

Posted

gdgt napisał(a):
Ten Pan dzwonił do Ciebie na komórę, ale jest wyłączona, ja też się próbuje bez skutku dodzwonić, a na dogo nie mogę ciągle siedzieć, bo nie mam sieci. No więc ten facet ma dużą działkę koło ostrowii. Na tej działce mieszka pies, a do niedawna dwa psy, ale sunie trzeba było niedawno uśpić. Psy mieszkają w budach i latają po całym terenie. Niestety, ten pan jest tylko od piątku do niedzieli. W pozostałe dni tygodnie przychodzi tam jakiś pan z okolicy i karmi psy. Wiem, że to nie jest fajne rozwiązanie, ale pan brzmi sensownie i nie ściemnia. To najważniejsze, że nie ściemnia, wie co mówi i jest konkretny. Można z nim dyskutować, można ponamawiać na dwie suki, można mu w końcu tych suk nie wydać i mu to otwarcie powiedzieć.
Zaraz wyślę Ci na priva jego telefon. Po akcji z Figą to my mamy do niego dzwonić i mówić, co jest na stanie, a co właśnie grzeje się na własnej wersalce...


gdgt, my chyba mówimy o dwóch różnych Panach. Tamten, który jeździł do Kapitana twierdził, że jest z Piaseczna, ma dom z ogrodem. Pamiętam go dobrze, bo mówił, że ma suczkę, a Kapitana nie chciał wysterylizować. Nawet byłam zła, że tak poza moimi plecami pojechał po psa nim uzgodniliśmy wszystkie szczegóły - drugi raz zadzwonił dopiero jak zabłądził w Ostrowi. Jeśli to ten sam człowiek, to zalecałabym dużą ostrożność, bo jesli ktoś każdemu opowiada co innego, to coś tu nie gra.

W sprawie oddania suni na działkę, gdzie nie ma stałej opieki, podzielam zdanie Wilejkaros.

Posted

Po prostu powiem Wam, że już widziałam takie cuda w życiu, że nie chcę mi się wierzyć w szczęście psa pozostawionego samopas na działce i dokarmianego przez obcego człowieka.

Posted

To też ja bym mu na stałe nie dała tylko i tak bym z nim pojechała pod Ostrów do jego domu razem z suniami...A potem pod pretekstem spisania umowy podjechała drugi raz (znaczy się licze na czyjąś podwózkę). Ale skoro facetowi chce sie jechać do Teresina (kawał drogi) żeby sunie zobaczyc to już to o nim dobrze świadczy. Z drugiej strony się z nim pokłóciłam, jak mi powiedział, że trzymanie psów w domu to głupota, bo dom później psem śmierdzi.... U mnie nie śmierdzi. A, jak tego jego domu nie widziaam, tak śmiem twierdzic, że mój i tak ładniejszy, czyściejszy i bardziej pachnący.O! Pewnie jak mu powiem, że w łóżku z Fegunią śpię to zawału chłop dostanie.... ;-). A może któraś z Was by mogła znami podjechać? Zawsze o jedna opnię na temat faceta więcej. Jestem umówiona na piątek po 15-tej.

Posted

Jeśli się dba o zwierzaki to ich w domu nie czuć.
Wystarczy psa wykąpać i wyczesać. Jeśli np. jest zbyt zimno na kąpiel to można psa "odświeżyć" przecierając sierść wilgotną szmatka z roztworem wody z octem.

Posted

lika napisał(a):
gdgt, my chyba mówimy o dwóch różnych Panach. Tamten, który jeździł do Kapitana twierdził, że jest z Piaseczna, ma dom z ogrodem. Pamiętam go dobrze, bo mówił, że ma suczkę, a Kapitana nie chciał wysterylizować. Nawet byłam zła, że tak poza moimi plecami pojechał po psa nim uzgodniliśmy wszystkie szczegóły - drugi raz zadzwonił dopiero jak zabłądził w Ostrowi. Jeśli to ten sam człowiek, to zalecałabym dużą ostrożność, bo jesli ktoś każdemu opowiada co innego, to coś tu nie gra.

W sprawie oddania suni na działkę, gdzie nie ma stałej opieki, podzielam zdanie Wilejkaros.


czy tego pana z Piaseczna komorka kończy się na 01 ?

Posted

kasiaprodex napisał(a):
czy tego pana z Piaseczna komorka kończy się na 01 ?


Nie wiem, jak adopcja Kapitana nie doszła do skutku, to wykasowałam jego numer. Został mi tylko adres mailowy, na który wysyłałam mu zdjęcia. Mam nadzieję, że nie naruszę ustawy o ochronie danych osobowych, jeśli napiszę, że Pan ma na imię Sławek. Kasiaprodex, czy ten Pan Ci się z kimś kojarzy?

Posted

Magdarynka napisał(a):
Jeśli się dba o zwierzaki to ich w domu nie czuć.
Wystarczy psa wykąpać i wyczesać. Jeśli np. jest zbyt zimno na kąpiel to można psa "odświeżyć" przecierając sierść wilgotną szmatka z roztworem wody z octem.


No to samo mu wykrzyczałam do słuchawki. Zobaczymy. Z drugiej strony, jakby spytać psy, czy by wolały na kanapach i w puchach, kąpane co miesiac, ale w bloku, czy w budzie i z wybiegiem 1000 metrów, to większość by pewnie wybrała opcję nr 2. ;-)

Posted

kasiaprodex napisał(a):
czy tego pana z Piaseczna komorka kończy się na 01 ?


Tak. Imienia nie znam, ale nazwisko zaczyna się na U.Bo co? Pisz Kobito, może na PW!

Posted

Dobra. Ten pan zadzwonił, umówiłam się z nim na jutro o 15.10. Jedziemy z Centrum. Czy ktoś może ze mną jechać? Nie ukrywam, że by było mi raźniej. Bo tak, to sama nie wiem. Ja się zupełnie nie znam na ludzich... :-(

Posted

jak to się nie znasz na ludziach? skutecznie wciskasz im to, czego nie chcą, a co ty chcesz im wcisnąć ;-)
ja niestety nie mogę, mam jakąś mszę za świętej pamięci...

Posted

KingaW, jak będzie taka pogoda jak dzisiaj (leje itp), to na działkę nie pojadę i może udam się z Tobą w podróż. Nadal mam zastrzeżenia do tej działki bez opieki i wzięcia tylko jednej suczki. I wiem, że marudzę!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...