romenka Posted May 22, 2007 Author Posted May 22, 2007 Kochani zadzwoniła dzisiaj do mnie Pani z Łomży zainteresowana Fidelkiem.Z rozmowy bardzo dobrze jej patrzy i jakoś mam do Niej zufanie. Nic nie mówię i nie obiecuję. Pani ta miala pieska bardzo podobnego do Fidelka jednak odszedł za TM a Pni bardzo to przeżyła.Bardzo płakała przez telefon za swoim pupilkiem i to mi bardzo zapadło w serce. Dzisiaj dostanę meila od Pani ze zdjęciami psiaka i warunkami mieszkalnymi jednak to mi nic nie daje dlatego będę chciała prosić kogoś o osobiste sprawdzenie jak psiak by tam miał? Jescze jedno.Ja wydam Fidelka ,nie wiem komu jednak wydam go na warunkach warunkowej adopcji a nie stałej i jeśli coś będzie nie tak z psiakiem czy będę miala prawo Fidla odebrać? I skąd taka umowę mam wziąć? Musze być ostrożna!!!!! Quote
romenka Posted May 22, 2007 Author Posted May 22, 2007 Pani wysłała mi meila i zdjęcia swojej psiuńki której juz nie ma z Nią :-( ['] Psiak bardzo podobny do Fidelka :loveu: a Pani widać kochała swoją sunię z całego serca. Quote
outsi Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 Romenka - zaraz się tu zaczną szantaże emocjonalne :lol: - mam nadzieję, że jesteś odporna :razz: ... Quote
Poker Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 coś ta Romenka myśli chyba i milczy albo juz podjęła decyzję,że nie oddaje pluszaka nikomu :evil_lol: Quote
romenka Posted May 23, 2007 Author Posted May 23, 2007 Kochani jutro napisze dlaczego oddaje pieska osobbie spoza dogo. Czekam jeszcze na odpowiedź Pani która jest zainteresowana Fidelkiem a dzisiaj miałam kolejny telefon w sprawie Fidelka tym razem Pani z Warszawy jednak moje serce podbiła Pani z Łomży. Dzisiaj jużnie mam sił pisać więcej,poprostu upał mnie wykonczył i zakupy dla dziecka też. Quote
romenka Posted May 23, 2007 Author Posted May 23, 2007 outsi napisał(a):Romenka - zaraz się tu zaczną szantaże emocjonalne :lol: - mam nadzieję, że jesteś odporna :razz: ... Powiem Ci że nie jestem odporna na takie "szantaże emocjonalne" ale musze myśleć o Fidelku jdnak a nie o tym bo ktoś napisze mi że piesek będzie miał 100% dobrze u kogoś tam bo takich PW dostałam mnustwo... Jutro wszystko opiszę... Quote
pixie Posted May 24, 2007 Posted May 24, 2007 [quote name='romenka']Kochani zadzwoniła dzisiaj do mnie Pani z Łomży zainteresowana Fidelkiem.Z rozmowy bardzo dobrze jej patrzy i jakoś mam do Niej zufanie. Nic nie mówię i nie obiecuję. Pani ta miala pieska bardzo podobnego do Fidelka jednak odszedł za TM a Pni bardzo to przeżyła.Bardzo płakała przez telefon za swoim pupilkiem i to mi bardzo zapadło w serce. Dzisiaj dostanę meila od Pani ze zdjęciami psiaka i warunkami mieszkalnymi jednak to mi nic nie daje dlatego będę chciała prosić kogoś o osobiste sprawdzenie jak psiak by tam miał? Jescze jedno.Ja wydam Fidelka ,nie wiem komu jednak wydam go na warunkach warunkowej adopcji a nie stałej i jeśli coś będzie nie tak z psiakiem czy będę miala prawo Fidla odebrać? I skąd taka umowę mam wziąć? Musze być ostrożna!!!!! Romenko jeszcze moze by ktos w tej Lomzy pania odwiedzil porozmawial? moze nawet mamy kogos z okolic do sprawdzenia tego domku czy pani jest samotna osoba, czy domownicy tez chca pieska? i ile pani moze miec lat? Fidelek jest mlodziutki jesli to mocno starsza osoba...nie wiem tak tylko rzucam przejrzyj Vademecum adopcyjne, jest tam duzo uwag - moga byc przydatne lepiej kilka pytan wiecej ,dla dobra psiaka a wiem, ze chcesz dla niego jak najlepiej romenko co z ta pupa? czy widzial to weterynarz? ile kosztuje wizyta? martwie sie, bo super mial potem z tego tytulu ogromne klopoty, by sie to nie zaognilo ktos pisal w watku uspokajajaco, ze te psy tak maja, ze sie boja o ten tyleczek szczegolnie, ja bym wolala upewnic sie przed adopcja, bo w nowej rodzinie niekoniecznie od razu pojda do weterynarza a jak sie rozpaskudzi, to moze byc bardzo zle, az do zapalenia otrzewnej....nie mowiac o kosztach Quote
romenka Posted May 24, 2007 Author Posted May 24, 2007 Aniu psiak tękliwie boi się o swój tyłek,może był kopany a może ma jakieś złe wspomnienie...Ja byłam z tym u weta i przebadał ,wymacła go i powiedział ze jest wszystko dobrze. Aneczko teraz musz elecieć ale jeśli chodzi o Panią z Łomży to ona ma 50 lat mąż rownież więc to wiek który pozwala im na wzięcie pieska takiego jak Fidlek ;) Reszte potem bo teraz jade po bonharen dla Dianki. Quote
Poker Posted May 25, 2007 Posted May 25, 2007 dlaczego taka cisza?może Romenka sama jest z w szpitalu?:crazyeye: Quote
romenka Posted May 25, 2007 Author Posted May 25, 2007 Poker napisał(a):dlaczego taka cisza?może Romenka sama jest z w szpitalu?:crazyeye: Ni kochana nie jestem w szpitalu,jeszcze ;) Przepraszam wszystkich za brak wieście ale naprawdę nie mam czasu pisać a chcę napisać i wyjaśnić komu oddam pieska ale znalazłam dla niego wspaniały domek tyle że narazie nie chcę zapeszać ;) a jutro Pani z Łomży przyjeżdża do Fidelka :loveu: Naprawdę napisze jak tylko jutro zdam te cholerne egzaminy :angryy: Quote
Elkisz Posted May 25, 2007 Posted May 25, 2007 Z tego co wiem,ze zanim sie wyda komus psa nalezy sprawdzic najpierw domek> A moze sa wyjatki?! Quote
Elkisz Posted May 25, 2007 Posted May 25, 2007 Romenka- czy wiesz cos wiecej na temat domu i tych ludzi,ktorym chcesz oddac psiaka??? Czy,wiesz w jakie on idzie rece? Chyba najpierw nalezalo sprawdzic domek- przeciez pies,to nie expres i nie odjedzie?! Quote
outsi Posted May 25, 2007 Posted May 25, 2007 Czoko - Romenka pisze, że to "wspaniały domek" -widocznie ma ku temu podstawy. Quote
romenka Posted May 26, 2007 Author Posted May 26, 2007 czoko cierpliwości...dzisiaj jeśli tylko po szkole znajdę chwilke napisze czemu tej Pani wydaje psa a nie np Dorocie, Tobie czy Goni czy innym osobom zainteresowanym. Myślle że znalazłam dla Fidelka najodpowidniejszy domek i najlepszy pod słońcem choć żal bedzie mi go oddać :placz: Quote
romenka Posted May 26, 2007 Author Posted May 26, 2007 [quote name='czoko123']Z tego co wiem,ze zanim sie wyda komus psa nalezy sprawdzic najpierw domek> A moze sa wyjatki?! Szkoda że nie ma takiego zainteresowania kiedy kundelski się wydaje do adopcji :cool3: Kiedy Punię wydawałam do adopcji nikt nie burzył się dlaczego właśnie tam a nie gdzie indziej i nikt nie był tak zbulwersowany dlaczego domek jest nie sprawdzony dopiero w dzień wydania psiaka pojechałam zobaczyć jak Punia będzie miała-a przeciez taki sam piękny psiak:loveu: ale wtedy nikt na dogo nie był zainteresowany nią :-( a wybrałam jej najlepszy domek pod słońcem i ciągle mam kontakt z Panią Halinką co lepsze ciągle dzwonimy do siebie i dziękujemy sobie na wzajem :loveu: i obie jesteśmy szczęśliwe,ja dlatego że lepiej trafić nie mogła a Pani Halinka dlatego że jest przeszczęśliwa że ma Puńkę :loveu: Spokojnie wszystko będzie załatwione jak należy ale ufam tej kobiecie i wiem że Fidelek będzie miał jak w niebie u tych Państwa. Dzisiaj Pani przyjedzie zobaczyś Fidelka i nikt nie powiedział czy Fidelek będzie zabrany dzisiaj?Napewno będzie umowa adpcyjna jeśli Ci państwo na Niego się zdecydują a nie nalegają na Niego i chcą bardzo dobrze się zastanowić nad pieskiem co mi się bardzo podoba a nie od razu go zabierać!!! Quote
irysek Posted May 26, 2007 Posted May 26, 2007 pieseczek slodki jak laleczka, nic dziwnego ze ludzie tu o niego walcza :) Quote
Poker Posted May 26, 2007 Posted May 26, 2007 trudno powiedziec czy to dobrze,że się jeszcze zastanawiają czy go zabrać.My z mężem po podjęciu decyzji dzięki internetowi wzięliśmy psa ze schronu na dobre i na złe i okazało sie ,że na dobre.Jak ktoś za długo się zastanawia,to znaczy,że jeszcze nie dojrzał,szczególnie w przypadku takiego psiunia jak Fidelek,bo nad czym się tu zastanawiać :crazyeye: Quote
Poker Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 ale Romenka trzyma nas w niepewności do ostatniej chwili :cool3: Quote
romenka Posted May 29, 2007 Author Posted May 29, 2007 mam problem wklejenia tekstu pisanego na office :angryy: Quote
romenka Posted May 29, 2007 Author Posted May 29, 2007 [FONT=Arial]Przytoczę rozpaczliwą prośbę o pomoc Pani Krystyny (zainteresowanej Fidelkiem) i już od następnej soboty właścicielki Fidelka. Również zacytuje listy dotyczące Pani Krysi do mnie w sprawie Fidelka.[/FONT] [FONT=Arial]Chcę w ten sposób wytłumaczyć dlaczego oddaje właśnie psiaka tej osobie.[/FONT] [FONT=Arial]Czy musiała umrzeć? [/FONT] [FONT=Arial]Autor: openchowska[/FONT] [FONT=Arial]Data: 03.04.07, 10:21[/FONT] [FONT=Arial]Proszę, pomóżcie mi wytłumaczyć sobie śmierć mojego psa. Opowiem historię [/FONT] [FONT=Arial]jego choroby od początku. Żaba miała 13 lat. W sierpniu ubiegłego roku nie [/FONT] [FONT=Arial]wiem z jakiej przyczyny wypadła nam z balkonu (II piętro). Byliśmy [/FONT] [FONT=Arial]zszokowani, bo lubiła się wylegiwać na słońcu, balkon był otwarty non sto [/FONT] [FONT=Arial]przez całe lato. Szczęśliwym trafem spadła na dużą tuję kulistą, po badaniu u [/FONT] [FONT=Arial]weterynarza nic nie stwierdzono. Pies był wesoły do grudnia.Na początku [/FONT] [FONT=Arial]grudnia dostał ataku padaczki. Weterynarz stwierdził, że prawdopodobnie jest [/FONT] [FONT=Arial]to padaczka pourazowa, kazał czekać do następnego ataku. Nastąpił on w [/FONT] [FONT=Arial]styczniu, ale nie był duży. Potem ataki powtarzały się raz na 2 tygodnie, ale [/FONT] [FONT=Arial]nie były straszne. Lekarz sugerował luminal, ale uprzedzał, że to tylko jest [/FONT] [FONT=Arial]lek łagodzący ataki i też nie obojetny dla zdrowia. Wstrzymywałam się z [/FONT] [FONT=Arial]podawaniem. W czwartek 29 kwietnia w nocy Żaba dostała silniejszego ataku. [/FONT] [FONT=Arial]Wystraszyłam się. W piątek rano dałam 1/2 czopka luminalu i zapadł w twardy [/FONT] [FONT=Arial]sen. Nie byl w stanie wyjść na dwór, dopiero około godz. 14.00 dał się [/FONT] [FONT=Arial]wyprowadzić. Mąż zauważył, że pies miał klopoty z siusianiem. Do wieczora był [/FONT] [FONT=Arial]spokój. W nocy z piątku na sobotę siedziałam przy nim cały czas bo piszczał [/FONT] [FONT=Arial]ale nie miał drgawek. W sobotę od rana leżał, sprawiał wrażenie że śpi. nie [/FONT] [FONT=Arial]wychodził na dwór. Około godz. 11.00 Zaczął charkotać. Z pyska leciała mu [/FONT] [FONT=Arial]piana. Nie miałam z nim kontaktu. Zadzwoniłam do weterynarza, zapytałam, czy [/FONT] [FONT=Arial]mogę dać czopek w takiej sytuacji. Powiedział, że jeśli jest nieprzytomny, to [/FONT] [FONT=Arial]raczej nie, bno pies odejdzie.Zasugerował przemyślenie decyzji o uśpieniu [/FONT] [FONT=Arial]psa. Czułam się bezradna. Po jakimś czasie psina dostała strasznych drgawek. [/FONT] [FONT=Arial]Zaczęła wydawać z siebie straszne jęki. Widok był okropny. Do tej pory mam to [/FONT] [FONT=Arial]przed oczami. Nawet nie potrafię powiedzieć jak długo to trwało. Byłam sama w [/FONT] [FONT=Arial]domu, straciłam głowę. W końcu wszystko ucichło, gdy zajrzałam do pokoju, [/FONT] [FONT=Arial]pies już nie żył. Wczoraj poszłam do weterynarza, zapytałam, czy nie z mojej [/FONT] [FONT=Arial]winy straciłam psa. Powiedział, że to i tak musiało kiedyś nastąpić i żeby [/FONT] [FONT=Arial]wziąć sobie drugiego psa. Wcale mnie nie uspokoił. Im więcej o tym myślę, tym [/FONT] [FONT=Arial]bardziej obarczam siebie winą że nie potrafiłam pomóc prawidłowo psu w jego [/FONT] [FONT=Arial]chorobie. On tyle lat był dla nas największym przyjacielem a ja go zawiodłam. [/FONT] [FONT=Arial]Może wcześniej powinnam podawać luminal, może w sobotę z samego rana powinnam [/FONT] [FONT=Arial]zawieźć go do lekarza. Nic nie zrobiłam dobrze. Teraz mnie to tak męczy. Od [/FONT] [FONT=Arial]czwartku nie przespałam normalnie żadnej nocy.Nie mogę jeść i pracować. [/FONT] [FONT=Arial]Błagam Was. pomóżcie mi i mojemu mężowi bo też jest rozdygotany. Tak mało [/FONT] [FONT=Arial]wiedziałam o tej chorobie. Czy ja jej nie zlekceważyłam. Jeszcze raz proszę o [/FONT] [FONT=Arial]wytłumaczcie mi to.[/FONT] [FONT=Arial]To właśnie Pani Krysia pisała po śmierci swojego ukochanego psiaka :Żabulki .I to tylko jeden wątek który przytoczyłam.[/FONT] [FONT=Arial]Pani Krystyna nie mogła pogodzić się ze śmiercią jej i do tej pory trudno jej cokolwiek mówić .[/FONT] [FONT=Arial]Rozpaczy nie ma końca!!! Kiedy zadzwoniła do mnie Pani Krysia to ciągle płakała, pytała się mnie czy nie za wcześnie na nowego pieska i strach….Ciągle mówiła o Żabulce wylewając łzy:[/FONT] [FONT=Arial]„Na początku mówiłam sobie że już więcej nie chcę tego przeżywać, ale bez psiaka jest tak pusto.Teraz prawie po dwóch miesiącach jest lepiej. [/FONT] [FONT=Arial]Brakuje mi jednak porannych spacerów, działka jest jakaś pusta.”[/FONT] [FONT=Arial]„Ja jestem trochę przestraszona, widzę że jednak Żaba tkwi mi jeszcze mocno w sercu”[/FONT] [FONT=Arial]Pisała listy jednak ciągle wspominając swoją Żabcię :[/FONT] [FONT=Arial]„Wzięliśmy ją z ulicy, była z nami 10 lat. Na początku było nam trudno ponieważ Żabka była strasznie zestresowana, przestraszona. Była strasznie zaniedbana i zarobaczona. [/FONT] [FONT=Arial]Nie szczekała prawie 2 lata. Weterynarz stwierdził, że to psychika. Ale udało sie nam wyciagnąć ja z tego stanu. Stała się dla nas odstresowywaczem. Śmiałam się że jest zakochanym kundlem (zakochanym w mężu, ja bylam od przyziemnych spraw). 31 marca zmarła.”[/FONT] [FONT=Arial]I ostania prośba Pani Krysi:[/FONT] [FONT=Arial]„Jeszcze mam prośbę, żebyś na stronie Fidelka chciała wytłumaczyć dogomaniakom, że te nasze, może dla niektórych długie zastanawianie, nie wynikało z wątpliwości czy chcemy mieć psa, tylko z obawy że może zbyt szybko po śmierci Żaby decydujemy się na drugiego.[/FONT] [FONT=Arial]Serce boli, ale bez czworonoga też jest niedobrze. Trudno żeby 10 szczęśliwych lat poszło łatwo w zapomnienie w ciągu 2 miesięcy.”[/FONT] [FONT=Arial]Ja rozumiem tych Państwa i również zależy mi na tym by była to decyzja przemyślana by piesek nie musiał przechodzić z rąk do rąk.[/FONT] [FONT=Arial]Ufam i wierzę w dobre intencje tej Pani i jej męża.[/FONT] [FONT=Arial]W sobotę odwiedzili mnie przyjeżdżając specjalnie z Łomży by porozmawiać o Fidelku i mieć jeszcze troszkę czasu na zastanowienie się. Psiak skradł im serce jednak Pani Krysia ciągle uważa że piesek powinien mimo wszystko zostać ze mną ja tłumaczyłam że nie mogę: mam 32 metry kwadratowe dwa psy i jeszcze za 2,5 miesiąca dziecko a potem jeszcze Darek przyjedzie i nie damy rady. Jednak Pani chodzi tylko o dobro psiaka tak jak mi .[/FONT] [FONT=Arial]Długo myślałam zastanawiałam się i myślę że wybrałam najmądrzej jak mogłam właściciela dla Fidla.[/FONT] [FONT=Arial]>.Gonia.< tobie nie umiałabym wydać żadnego pieska!!!![/FONT] [FONT=Arial]Nie jesteś osobą godną zaufania!!!![/FONT] [FONT=Arial]Wybierasz psiaki te co ładniejsze kręcąc się po wątkach i nie tylko na Dogo ale znalazłam cię na miau (przez przypadek) co bardzo już mnie zdenerwowało kiedy zobaczyłam że chcesz persa zaadoptować i jak ci go nie dali miałaś identyczne pretensje jak na wątku Fidelka!!! To samo tyczy się pieska sznaucerkowatego!!! Pisze o Tobie tylko dlatego by przestrzec inne osoby przed Tobą! Jeśli chcesz założyć hodowlę to Twoja sprawa ale na pewno nie kosztem tych biednych psiaków!! A może ty zabierasz te biedne, piękne psiaki i je sprzedajesz? W każdym bądź razie dopilnuje By Ci żadnego psa nie wydano a i inny proszę by poczytali posty Goni na Dogo ,popatrzyli gdzie się próbowała wkręcić i przyjrzeli się pieskom które tak bardzo chciała zaadoptować!!![/FONT] [FONT=Arial]Czoko123 wierzę w Twoje dobre intencje ale również popatrzyłam sobie na wątki i posty jakie pisałaś i myślę że mogłabyś pomóc bardziej potrzebującemu psiakowi a nie Fidelkowi który wcześniej czy później znalazł by domek taki gdzie będą go kochać.[/FONT] [FONT=Arial]Założyłaś wątek że chcesz pieska więc dlaczego jeszcze nie wybrałaś? Skoro nie masz zamiaru wybierać psiaka jakiego inni Ci chcą wydać do adopcji tylko szukasz po innych wątkach bo tamte za brzydkie i za bardzo zabiedzone to nie zakładaj wątków bo szkoda nadziei innych…[/FONT] [FONT=Arial]Kochani moim zdaniem: my Dogomaniacy którzy jesteśmy zarejestrowani na dogomanii powinniśmy pomagać najbardziej potrzebującym psiakom, zabierać na dom tymczasowy bądź stały ze schronisk te pieski które nie mają szans na adopcje i ich ratować a nie przeszukiwać całą dogomanie w poszukiwania ładnego, zadbanego pieska który na pewno ma gwarantowane znalezienie domku poza dogomanią.[/FONT] [FONT=Arial]Mam nadzieje że nie wywołałam zbyt wielkiej burzy ale tak jak obiecałam tak wyjaśniam wszystko i wszystkim…I jeszcze raz podkreślam że gdyby to była osoba taka jak Kobold, Dusje ,supergoga, zasadzka czy nawet Poker czy inna osoba którą znam i której ufam nie wahałabym się ani chwili oddać w ich ręce Fidelka jednak to chyba niemożliwe bo każda z tych osób jest zapasiona – a szkoda bo wtedy bym miała 100% pewności ze piesek by miał jak w raju!!!Jednak czoko nie znam i tak naprawdę do końca nie jestem przekonana choć tak jak napisałam wierze w dobre intencje jej ale Goni nie oddałabym psa za żadne skarby!!![/FONT] Quote
Elkisz Posted May 29, 2007 Posted May 29, 2007 ROMENKA- Zle mnie oceniasz!:shake: Ja wcale nie szukam ladnego,zadbanego psiaka!!! Moja decyzja jest calkowicie przemyslana,wiec nie podejmuje pochopnych adopcji! Mam jedna sunie,ktora wzielam z Dogo...i powiedzialam,sobie,ze jezeli zdecyduje sie na drugie cztery lapy- to musza tak samo,zapasc mi w serce,jak Delicja!!! Bo psa biore na cale zycie,a nie -,az mi sie znudzi- jak to robia inni!!! To,ze nie jestem,az tak ZAPSIONA,jak niektorzy dogo...- JA MIERZE SILY,NA ZAMIARY! Bo wiem,ze moge dac dom dwom psom,a nie moge wziasc wiecej. Wtedy pomagam w inny sposob.Nie zawsze,biorac wiecej psow,to im sie pomaga. Ale,zycze Fidelkowi jak najlepiej,zeby mial dobrze:roll: Quote
romenka Posted May 29, 2007 Author Posted May 29, 2007 Czoko naprawdę nie chciałm ci zrobić przykrości moim postem. Nie chodziło mi o to że Fidelek miałby źle ale chodzi mi o to że jest tu na dogomanii mnustwo piesków potrzebujących pomocy które możesz zaadoptować,jednego z nich bo Fidelek tak czy inaczej znalazłby domek poza dogo więc bez sensu było dawać go komuś z forum skoro wiem że np ta Pani nie wziełaby żadnego psiaka z dogomanii tylko wiedzialam że Fidelek przypadł jej do serca więc dlatego go oddaje im nie Tobie czy komu innemu a Ty możesz pomóc i wziąć innego pieska który naprawdę będzie potrzebował wyciągnięcia ze schronu i który tak samo jak Fidel a moze bardziej Cie pokocha!!! Poza tym Fidelek moim zdaniem powinien być w domku gdzie nie ma psow więcej bo on jest zastraszony,nie podchodzi do czyjejś miski i boi sie jeść kiedy są inne psy dlatego tez daje mu na balkonie z ręki bo inaczej nie zje. Mam nadzieje że wszyscy rozumieją moją decyzje. Quote
Elkisz Posted May 29, 2007 Posted May 29, 2007 Rozumiem,twoja decyzje i podejscie. Ale,nie bardzo rozumiem to zdanie,ze ta Pani nie wzielaby innego psa z dogo...??? Przeciez,jest wiele pieskow do wziecia,jak pisalas,wiec dlaczego nie wzielaby? Ale,to nie miejsce i czas na takie rozwazania! Tylko zeby,to nie skaczylo sie tak jak na Watku Dafi:shake: Tamci panstwo,tez byli z paczatku mili a Co z tego wyniklo,to mozesz sobie poczytac na tamtym watku. I zebys nie myslala,ze ja to wszystko pisze,bo upieram sie przy Pluszaku- wcale nie! Skoro psiak ma domek,to dobrze!!! Quote
romenka Posted May 29, 2007 Author Posted May 29, 2007 A to z tego wzgledu że ta Pani nie szukała pieska ale kiedy zobaczyła Fidelka to od razu zapadł jej w serce i nie dlatego że śliczny tylko dlatego że jest prawie identyczny do Żabci. Stąd też te długie zastanawiania się nad kolejnym pieskeim w ich życiu. Nie można wszystkich cenić identycznie czoko!!Pani o ktorej piszesz to zupełnie inna osoba niż Pani która bierze Fidelka. Tak samo o Tobie można by było napisac i o każdym innym kto chciałaby zaadoptować Fidla czy innego psiaka!!!!!Jeśli adopcja by się nie udala (odpukać w niemalowane) to będę miała gwarantowane że piesek wróci do mnie a nie zostanie porzucony na ulicy czy oddany do schroniska!!! Koniec dyskusji na temat tej Pani. Serce podowiada mi że dobrze robię ale to okaze się w trakcie jednak bez sensu jest gdybać i daj Boże by to była właśnie ta jedyna osoba która pokocha Fidelka całym swoim sercem!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.