Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 299
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

a niech to :angryy:,trzymaj się Karusiu i ULV.Nie podobało mi się jak ULV pisała,że ma obrzękły brzuszek,ale ja w końcu nie wet i nie wiem jakie szwy miała założone.Oby było dobrze

Posted

Komplikacje pooperacyjne... szew ściągnął skórę, nie dopływała dobrze krew, spuchło, no a teraz się rozlazło i...
Problem w tym, ze ona już miała sporo skóry wycięte (usuniety guz i cała listw mleczna), a teraz trzeba będzie jeszcze więcej... i to trochę tak jakby pakować więcej do mniejszego:shake: Z tym, że problemy są tylko w pachwinie, tam, gdzie był guz, a reszta długaśnego szwu goi się pięknie...

Posted

no ,to trochę brzmi to lepiej,bo już się martwiłam,ze całe szycie się rozłazi,biedna malutka,:loveu:dla niej, mojej pupilki.

Posted

Ooo, dziękujemy pieknie za bazarek... :p

Cisza niestety, bo Carissima niestety zostaje do jutra w klinice... no różowo to nie wygląda, ale czarno też nie :roll: tylko czuję jak po ostatnich przejściach wrzody mi rosną (tak, wiem, to helikoptery, a nie stres:evil_lol: ale ja i tak czuję:evil_lol: )...

Posted

Dobrze, już dobrze... wszystko w miarę w porządku. Tzn. z Karą w porządku, brzuszek juz powinein się goić ładnie, ale...
No właśnie. Karusia do tej pory mieszkała, jak wiadomo u mojej ciotki, a ja chodziłam ja wyprowadzać i karmić. Bo ciotka miała operację nogi i najpierw jej nie było w domu, a teraz nie moze chodzić... Jednocześnie zajmowałam się domem, Piesią, kotami i teraz ciotką. I zastępowała ja w sklepiku. Teraz Kara była dwa dni w klinice.
No a dzisiaj zjawiła sie znajoma ciotki, stwierdziła, że jej będzie pomagać, bo ja to za mało jestem (rozdwajać się nie umiem, a sklepik to co?), i ze jestem okropna, jak moge zrzucac na ciotke takie obciążenie jak pies (no, tylko, że wszystko przy psie robiłam ja , jak przychodziłam...), że na pewno zawalę i nie przyjdę rano na spacer z psem... ogólnie zrobiła się potężna awantura, ciotka jest wściekła, a ja wyszłam na wredną awanturnicę.
W dodatku ta osoba ma skłonność do hmmm... przedstawiania faktów w mocno przeinaczonym sensie, albo do zmyślania... Już wiem, że naopowiadała bzdur, a co będzie dalej:shake: A, że kiedyś (ale nie teraz) mi się zdarzyło pozawalać różne rzeczy przez chorobę, to nawet się nie mam jak bronić. Mam koszmarnego doła.

W ten sposób Karusia jest u mnie, nie za dobrze sie zgadza z KrA, w dodatku nie mam pojecia jak rozwiązac kwestię ciotki i opieki nad nią... :-(

Cholera, a tak się przecież starałam.

Posted

Ulv, głowa do góry!
Co tam będziesz się przejmować jakąś znajomą ciotki...:p Ważne, co ciotka na to! Przecież i Ty i ciotka wiecie najlepiej jak faktycznie jest! A ta jakaś tam znajomka /widać nie najlepsza:pissed:/ niech się nie wpitala w nie swoje sprawy!!! :lmaa:


Super, że z Karą jest już w porządku!:multi:

/a my tradycyjnie do późnej nocy...:evil_lol: /

Posted

Problem w tym, że ciotka jest na mnie wściekła, bo uważa, że nie powinnam się sprzeczać- głupio jej z powodu awantury, więc niestety oberwę za nią ja :shake:

W sumie... to takie beznadziejne. Czuję się ciągle coraz gorzej i chyba już nie mam siły dalej walczyć. Nie widzę sensu.

Posted

ulvhedinn napisał(a):
Problem w tym, że ciotka jest na mnie wściekła, bo uważa, że nie powinnam się sprzeczać- głupio jej z powodu awantury, więc niestety oberwę za nią ja :shake:

W sumie... to takie beznadziejne. Czuję się ciągle coraz gorzej i chyba już nie mam siły dalej walczyć. Nie widzę sensu.


Trzymaj się, życie bez Ciebie nie ma sensu:lol: ...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...