Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Murka napisał(a):
Też czekam z niecierpliwością i nadzieją... ciekawe co w ogóle powie ten bechawiorysta na naszego łobuza. Jakby miał do nas wrócić to bida, bo Lolka dziś wybyła do DSu i kto go będzie męczył.. no w sumie zawsze jest nadzieja, że Lolka też wróci z DSu ;)

W razie czego coś dołożymy z naszego stada... Oczywiście jak Fart będzie miał wracać.

TZmestudio

Posted

mestudio napisał(a):
Rozmawiałam z panem Sławkiem i sytuacja wygląda tak - Fart nie znosi zostawać sam, zachowuje się idealnie w ogrodzie i w domu kiedy wie, że jest pan, a jak pan spróbował go zostawić w ogródku i udał się do sąsiada na próbę to pieseczek wyrwał sobie drzewko ze złości.

Ja miałam to samo choć nie można powiedzieć że psy są złośliwe ale jak nazwać sytuację gdy nie zabrałam ich do samochodu to wracając drzewko było ugryzione w połowie.

Posted

baster i lusi napisał(a):
Ja miałam to samo choć nie można powiedzieć że psy są złośliwe ale jak nazwać sytuację gdy nie zabrałam ich do samochodu to wracając drzewko było ugryzione w połowie.


To może sfrustrowane kurczę :-).

Murka kochana trzymaj nam to miejsce oczywiście bo tu nic nie wiadomo.

Posted

Ok, damy radę. Choć muszę powiedzieć, że jestem pod wrażeniem instalacji kamery itd. To nie tylko możliwości finansowe, ale też CHĘCI. Fajnie, że p.Sławek ma takiego kolegę bechawiorystę. Jak się nie uda z tym DSem to ciężko będzie Farcikowi domek znaleźć...

To ja rozliczenie końcowe zrobię, bo tak czy siak jest potrzebne:

Stan konta na 30 września wynosił +36 zł
Wpłaty:

+2,40 zł mdk8
+150 zł mestudio
Razem: +188,40 zł

Koszty:
-228 zł hotelowanie
-2,40 zł sesja foto
-192 zł transport (do Kozienic i Zamościa)
Razem: -422,40 zł

+188,40 zł - 422,40 zł = -234 zł.
Pozostałość po hotelowaniu Farta wynosi -234 zł.

Posted

mestudio napisał(a):
Murka, tylko ta dopłata za transport nie idzie absolutnie z pieniędzy Farta- rozumiem, że mam sobie 42 zł dobrać z innej puli?


Ok, rozumiem, nie wiedziałam gdzie to rozliczyć.
No wychodzi, że 42 zł, bo 150 zł już dostaliśmy :)

Posted

mnie się wydaje, ze Fart ma lęk separacyjny - a to na szybko sie nie "zrobi". Może podpowiedzieć panu po prostu zakup klatki i przyzwyczajanie psiaka do klatki - że to taki azyl itd? Nakryty kocykiem i tam niech odpoczywa?
Druga rzecz -ast to pies aktywny i on musi miec dużo ruchu przed zostawieniem go samego. Porządne wybieganie, pogoń za piłką/patykiem tak, zeby się zmęczył. Co do ataku na innego psiaka - biorąc asta trzeba mieć to wpisane w "ryzyko" i trzeba być świadomym. No i poznawianie się 2 psiaków też powinno przebywać na neutralnym gruncie - a nei wiem, w jakiej sytuacji ten zaatakowany psiak/sunia się tam znalazły. Sorki za wtrącanie się ;)

Posted

Pan ma klatkę i próbował jej użyć, pies dostaje w tej klatce amoku, wiemy, że ma lęk separacyjny.
Pies spod klatki wydobył cały dywan, pożarł go i jeździł klatką po całym holu, nie chce nawet wiedzieć jak wygląda podłoga po tej akcji.
Pan ma mnóstwo czasu bo pracuje w domu i spędza niewiele godzin poza domem, a z psem uwielbia wychodzić, trudno jednak spuścić ze smyczy psa, który dopiero ma się nauczyć przebywania w nowej okolicy.
Pan jest typem podróżnika i lubi jeździć z psem w różne miejsca, to nie jest osoba przyklejona do fotela, tylko dość aktywny i wyjątkowo poukładany osobnik.

Zdaje sobie sprawę, że popełnił błąd tak szybko zapoznając Farta z innym psem i odkłada to na potem.
No i ważne, że pan sam wychodzi z inicjatywą i chce coś zrobić.

Trudno mi w tej chwili ocenić dobrze sytuację, mam mieszane uczucia, ale pan się stara.

Posted

Murka napisał(a):
Ok, rozumiem, nie wiedziałam gdzie to rozliczyć.
No wychodzi, że 42 zł, bo 150 zł już dostaliśmy :)


Ale ja wiem i nie chcę Farcikowi robić długów :-).

Posted

Po dopisaniu wszystkich wpłat październikowych na koncie Farta pozostaje 73, 20 zł.

Pan Sławek na razie nie dzwoni, ja poczekam do poniedziałku i odezwę się do niego.

Za hotelik oczywiście pieniążki przelałam.

Posted

Farcik od dziś znowu w hoteliku.
Piesek bardzo się zmienił, uspokoił u pana, nie był dziś już tak szalony jak wcześniej i gdyby nie ucieczki z posesji byłoby w miarę w porządku i pan by jakoś próbował dalej, ale niestety nie może sobie pozwolić na psa biegającego nagle luzem wśród domków jednorodzinnych na gęsto zaludnionym osiedlu.
Fart spędził u nas ze 2 godziny i naprawdę się zmienił, ale to taki dziwny pies, że jest mu zupełnie wszystko jedno z kim jest jakby w ogóle nie przywiązywał się do konkretnego człowieka.
Jak wyadoptuję ze 4 psy to chyba TZ-owi zrobię prezent i zabiorę go do nas :-). Fajny jest, morda kochana, łagodna, przemiła, piękna, no jest piękny niemożliwie.

Posted

U nas Farcik nigdy nie przeskoczył płotu, a nie jest żadnych wysokich lotów: 1,20 m. Ale skakać potrafi wysoko, więc może się wyszkolił w tym temacie...

Posted

Pan ma wysokie ogrodzenie, było robione pod poprzedniego psiaka, ale co z tego jak ja mam sukę, która wychodziła z kojca 180 w górę?

Fart nie umie zostawać sam, nie chce być sam ani w domu ani na zewnątrz. W domu wyciszał się na chwilę na dźwięk dobrany przez behawiorystę, ale za chwilkę zaczynał działalność wariacką od nowa, a jak został na zewnątrz i pan wyszedł to pies zrobił sobie przebieżkę po osiedlu i sąsiedzi po niego dzwonili.

Niestety uciekający pies to wyzwanie, wiem coś o tym. A jeszcze pies demolka do tego.

Oczywiście rozumiem pana decyzję, dał psu czas, próbował coś zrobić, ale w przyszłości trzeba szukać domu pod zupełnie innym kątem. Muszę to co wiem zebrać do kupy i postarać się jakoś ogarnąć.
Przynajmniej wiem jakie domy w ogóle wykluczać w przyszłości.

Posted

Murka napisał(a):
U nas Farcik nigdy nie przeskoczył płotu, a nie jest żadnych wysokich lotów: 1,20 m. Ale skakać potrafi wysoko, więc może się wyszkolił w tym temacie...


Pies u Was nigdy nie został sam na wybiegu czy podwórku, prawda?
Wydaje mi się, że to nieco inna sytuacja.
Moja suka też nie wyskakuje z kojca jak jestem w domu.

Posted

Już pisałam, że pan ma klatkę i fart w niej zostawał, co z tego skoro dostawał amoku, wyciągał spod klatki dywan, pożarł go i jeździł klatką po całym długaśnym korytarzu, nie wyobrażam sobie jak wygląda podłoga po takich akcjach przy łapach farta i tym jak skrobał w podłogę.
Nawet byłam zła w pierwszej chwili na pana jak się dowiedziałam, że edukację zaczynał od klatki.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...