ebi Posted May 31, 2007 Author Posted May 31, 2007 a może go wykastrować :ices_bla::ices_bla::ices_bla: Quote
israel Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Dawno mnie tu nie bylo :oops: Bardzo sie ciesze ze Bartus ma w czym wybierac :) Koty... ;) jeszcze nie wiadomo - ale chyba nie bedzie tak zle. Kaukazy pewnie sa bardzo zżyte ze soba... i takie ogromne...:hmmmm: Niezaleznie od decyzji - trzymamy kciuki! Quote
israel Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 ebi napisał(a):Israel, zapominasz o nas.:vamp::vamp::vamp: Nie zapominalm ale nie zawsze sie wpisuje jak odwiedzam Barta :oops: za to odwiedze Barta na bazarku ;) jezeli jeszcze Bart cos sprzedaje :P Quote
israel Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 ebi napisał(a):Bazarek otwarty cała dobę: :hand: Juz skorzystalem ;) Quote
Hakita Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 A co tu taka cisza u Barcika słodkiego??? :cool3: Do góry Słonko, do góry pokaż się wszystkim!!! :multi: Quote
Poker Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 no własnie dokąd go wiozą?:-o tę ślicznotę :loveu: Quote
maciaszek Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 ebi napisał(a):Ciekawe gdzie Ci ludzie znowu mnie wiozą ?: No właśnie... dowieźli już? :) Quote
Poker Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 no,dokąd on tak długo jedzie?:crazyeye:piszcie coś Quote
Neris Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Bartula sobie do Nerisowej przybył wczoraj, onieśmielony nieco, cichutki... wieczorem mu przemywałam ranki rivanolem jak wskazano, nie był zadowolony, uchylał się... Dzisiaj rano już odważniejszy, ale wciąż lekko nieufny, zdecydował się wyjść i obwąchać podwórko, zrobił małe sioo, wrócił sam do boksu - widocznie poczuł się tam bezpiecznie. Przemycie ran już bez większego kłopotu, ale nie sprawiło mu to przyjemności bidusiowi... Te rany ciągle są zapyziałe, moim skromnym zdaniem należałoby to przemywać roztworem antybiotyku. A dzisiaj o 12.30 Bart pojechał w dalszą trasę... ale to już Ebi powie bo ja nie wiem NIC! I jeszcze coś - Bartuś truchcikiem zwiewał przed moim jamnikiem!!!! (9 miesięcy, 3,5 kilo żywej wagi) Quote
Yona Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Oj, w jaką dalszą drogę :crazyeye: Ja też NIC nie wiem na ten temat... ebi, dokąd pojechał Bart?... Quote
ebi Posted June 2, 2007 Author Posted June 2, 2007 To prawda Bart jechał i jechał a w międzyczasie zwiedził już kilka hoteli :evil_lol: Jak napisała Neris przywędrowaliśmy do niej w piątek po południu a w sobotę już wracaliśmy bo pojawiła się szansa domku :multi: Wielkie dzięki Neris za wszystko :loveu: Niestety pies właścicieli - zaborczy foksterier - nawet nie dopuszczał myśli aby dzielić się z nowym domownikiem czymkolwiek, a szczególnie jego panią. Jak widać na zdjęciu konfrontacja była możliwa jedynie przez szybę: Quote
ebi Posted June 2, 2007 Author Posted June 2, 2007 W tej sytuacji to co mieliśmy najbliżej to hotel w Konstancinie. Jest położony 10 min. drogi od nas więc jakby co to będzie blisko. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.