Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='przyjaciel_koni']Może napiszcie w tytule wątku, że ."...brakuje na niezbędne RTG !!!!!!"

Prosimy o pilną pomoc Dogo !!!!!!
Psina okropnie cierpi !!!!


dzięki za sugestie - już zmieniłam. może ktoś zauważy!

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ola co z tym diagnozowaniem, bo nie moge sie doczytac, dogo mi nie chodzi, jakies plany co do rtg czy cos? Mozna ja wziac ze schro i zawiezc do lecznicy na rtg? Ja moge to zrobic i zaplacic rtg. Dobrze byloby zeby bylo wiadomo jakie sa rokowania, diagnoza, dalsze leczenie...

Posted

Dorothy napisał(a):
Ola co z tym diagnozowaniem, bo nie moge sie doczytac, dogo mi nie chodzi, jakies plany co do rtg czy cos? Mozna ja wziac ze schro i zawiezc do lecznicy na rtg? Ja moge to zrobic i zaplacic rtg. Dobrze byloby zeby bylo wiadomo jakie sa rokowania, diagnoza, dalsze leczenie...


my Śrutke zawieziemy do weta , narazie mamy 170zł za co wszystkim dziękujemy. Musimy mieć 200 na wizyte.

Posted

aha, no to nie pomoge, myslalam ze do Medvetu, tam mam, jakby to rzec, znizki, otwarte konto, i tak dalej....moznaby cos wymyslec i juz z nia pojechac. Ale Bady nie znam.

Posted

Proponowałam Badę albo Medvet ( medVet jest na Lelewela) i prosiłam Cię bubu o odzew. Wybór jest do uzgodnienia. Musimy zapytać gdzie można zostawić psa na czas leczenia ale sądzę że u Bady nie można bo był problem z alarmem w nocy jak miała zostać Abra.

Posted

w Medvecie moze zostac napewno jesli tylko nie halasuje w nocy ( w co bardzo watpie) bo na gorze maja malutkiego dzidziusia. Jesli bedzie cicha napewno zalatwie z Wojtkiem zeby zostala. Przemyslcie to!!

Posted

bubu proszę jak już zdasz niemiecki :) to odezwij się :) uzgodnimy szczegóły. Dorothy dzięki :) za wsparcie i myslę że skorzystamy z niego ponieważ tymczasu nie mamy a odwozić i przywozić ją do Żywca nie ma sensu i nie mamy tyle pieniędzy na benzynę.

Posted

Hund ale jak Ty to widzisz? Przecież Śrutki leczenie pewnie będzie trwało miesiące a leki może będzie musiała brać do końca życia. I przez ten cały czas miałaby być w lecznicy? A co potem jak sie domek nie znajdzie? bedzie musiala wrócic do schronu?

Posted

A co do wyboru lecznicy to mi wszystko jedno. WIem Hund że dzwoniłaś do Bady więc myślałam , że wybrałyśmy tą właśnie lecznice. Ale oczywiście jak Dorothy proponuje pomoc to głupotą byłoby nie skorzystać :)

Posted

Uwazam ze o wiele latwiej bedzie szukac domu czy tymczasu jak bedzie wiadomo, CO jej dolega, JAKIE sa rokowania, przewidywane leczenie, itd itp. Narazie nic nie wiadomo kompletnie, i prosimy ludzi o tymczas dla psa ktory nie chodzi i nic nie wiadomo, czy chodzil bedzie, czy nie, i jak to bedzie. Trudno sie dziwic ze nikt nie odpowiada. To wielka odpowiedzialnosc i ryzyko.
Uwazam ze diagnoza i informacje co do rokowan i leczenia sa konieczne do dalszych poszukiwan, i trzeba to zrobic!

Posted

ale decyzja o diagnozie została podjęta . dlatego został założony ten wątek i dlatego zbieramy pieniążki. Tylko nie rozumię w jakim celu chcecie dłuższy pobyt u weta załatwiać? na diagnoze? myślałam , że na to wystarczy jeden dzień. No ale ja sie tam nie znam :oops:

Posted

ja tam nie wiem, myslalam ze to konieczne skoro same mowilyscie o nocowaniu w lecznicy.
Natomiast bubu skoro tak to uwazam Twoje debatowanie ze co bedzie jak sie dom nie znajdzie czy cale leczenie bedzie w lecznicy itd itp za niepotrzebne, tu nie ma co gdybac debatowac i pytac co bedzie gdyby.
Trzeba wziac, zawiezc do weta, postawic diagnoze, rozpoczac leczenie, odwiezc do schronu i intensywnie szukac domu.
Trudno! To jedyne co mozemy zrobic.
Inaczej ona umrze a my nie skonczymy gadac pisac i gdybac. Dom moze sie nie znalezc i w ciagu miesiaca i co wtedy? Czy to oznacza ze nie mamy robic nic do tego czasu? Nie rozumiem.

Posted

Po diagnoze do weta jedziemy na 100% to pewne. Ale raczej leczenia nie rozpoczniemy bo w schronisku nie ma na to warunków . Dlatego tak pilny jest tymczas.

Posted

zobaczymy, Nie wyrokowalabym jeszcze, skoro nic nie wiemy. Ja co dwa trzy dni moge do schronu podjechac, zrobic zastrzyki, podac leki. Jesli to wystarczy to juz cos. Zobaczymy co powie wet, bubu badz choc troszke optymistka! Wiem ze to trudne ale mnie zycie nieraz sponiewieralo i wiem ze bez tego wlasciwie mozna od razu isc sie powiesic.
MUSI byc dobrze!!

Posted

mnie chodziło o cos takiego : jedziemy do weta , robimy zdjęcia i dokłądnie Śrutka jest diagnozowana. Jeśli niezbędne jest wyciągnięcie śrutów , operacja lub coś w tym stylu Śrutka tam zostaje. Jeśli pomoc nie wymaga codziennych wizyt u weta Śrutka wraca do schronu pod biurko.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...