Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Saththa napisał(a):
Durna zamiast utrzymywać ze podłoga czysta to tajemnice wyjawia :lol:


a bo ona czysta jest :evil_lol: brody i lapy wycierane, tak ze podloga "zjadliwa" :lol:

Dzisiaj mamy zachmurzony ale w miare cieply dzien. Poszlismy z paszczakami do sklepu i kupilismy sobie mala chalke, ktora zezarlismy na spacerze :eviltong: jeszcze tak mna zainteresowanych psow nie widzialam ... normalnie nasza wiez byla ponadczasowa :roflt: a mowia zeby kielbaske albo serek na spacerach nosic... nie prawda - trzeba do piekarni.

Posted

Saththa napisał(a):

Znaczy to nie taka halka z koroneczki... :diabloti: zasadncizo to dobrze bo sie martwiłam że zaszkodzi :razz:


hahaha tak samo pomyślałam, że bielizną się zajadali, ale oświeciło mnie, że przez samo H się pisze halka :D

Posted

malawaszka napisał(a):
hahaha tak samo pomyślałam, że bielizną się zajadali, ale oświeciło mnie, że przez samo H się pisze halka :D


oj tam oj tam :) My wiem ale błędy się zdarzają :)

Posted

To byla prawdziwa Chałka drozdzowa :eviltong:
A wiecie, nie wiem co z Hippciem zrobic z tym jego zzeraniem szmat. Zauwazylam, ze on te szmaty wcina jak zaczyna byc glodny. Nie moge podkladow w spaniach zlikwidowac, bo legowiska maja na plytkach to zimno im bedzie... no a z klatki Oskara, to juz calkiem wyciagnac nie moge przeciez a Hippo chodzi i wyciaga Oskarowi i zre.

Posted

Malgos a ile zarcia dostaje? Oskar u mnie je setke dziennie tzn 2 x 50 gram - Hippo pomimo ze jest 2 kilo ciezszy tez tyle dostaje - no i duzo teraz robia spacery - na ktorych zaczyna biegac z Oskarem i ktore tez robia swoje . na ile sie da oczywiscie.

Posted

Leje u mnie straszliwie - cala noc lalo i chyba caly dzien bedzie padac. Szkoda troche, bo mialam jeszcze pare chabazi przesadzic i wkopac nowe. No nic, trzeba moze cos porobic w chalupce.
Najgorsze w tym padaniu jest to, ze Oskara na siku wyciagnac nie mozna. Hippo idzie nie chetnie, bo nie chetnie ale jak juz bardzo mu sie chce, to wychodzi a Oskar normalnie zapiera sie i ni hu-hu :roll:
Jak go juz na sile wyciagne, to siknie raz i stoi jak sierota i czeka az do domu pojdziemy.

Posted

[quote name='Pink']Malgos a ile zarcia dostaje? Oskar u mnie je setke dziennie tzn 2 x 50 gram - Hippo pomimo ze jest 2 kilo ciezszy tez tyle dostaje - no i duzo teraz robia spacery - na ktorych zaczyna biegac z Oskarem i ktore tez robia swoje . na ile sie da oczywiscie.[/QUOTE]


Dostaje pół puszki 400g mięsa , raz dziennie a z rana pół kromki chleba z masłem bo obydwoje uwielbiają i zawsze czekają , na spacerkach wpadnie mu troszkę ciasteczek i to wsio .

Posted

Pol puszki to jest 200 z 400 czy 400 z 800? ;) bo jak z 400-tu, to 200 gram mokrego, to faktycznie nie jest duzo - a te dodatki, to tez nie jakies straszne ilosci zeby jakos szczegolnie grubawym byc, tym bardziej ze urzadzacie dosc sporo spacerow.

Paszczaki i szybkosc swiatla - dodam, ze oczywiscie tak dokazywaly na moich nogach, ze zaliczyly glebe :evil_lol:




Posted

Malgos, no cos Ty - to wcale niezla waga... a ile on ma w klebie? to przeciez moj Oskar wiecej wazy 8.500 a jak szczypior wyglada. Tyle ze Oskar to taka wieksza miniatura 36-7 ma w klebie.

Posted

A to faktycznie za duzo za duzo wazy. Moj Floyd mial 30 cm i wazyl zawsze 6 Kilo ale zarelka tez dostawal miedzy 70-80 gram - nie wiecej. No i on nic wiecej nie podjadal, bo on ogolnie niejadek byl i nieraz nawet odpuszczal jedno karmienie.
Paszczaki faktycznie wielkoludy i po takim malutkim miniku jakiego mialam, to one mi sie ogromne wydawaly :crazyeye: a Hippo jeszcze z 2 cm wiekszy niz Oskar jest i dla mnie to juz olbrzym miniaturowy :cool3:

Posted

[quote name='malawaszka']stopniowo mu ograniczaj, albo przejdź na inną karmę - może suchą z mniejszą ilością tłuszczu?[/QUOTE]

Monika był na Boschu light i guzik to dało :( na około a nawet bym powiedziała ponad kg nadwagi i nie potrafię tego za cholerę zbić . Ogoliłam go wczoraj i już miałam nadzieję że zejdzie mu z tyłka z 0,5kg a tu tylko 0,1 :evil_lol:
Ograniczyłam a raczej już nie daję naleśniczków ( a on biedak aż płacze za nimi :( ) , makaronów też nie dostaje :(

Posted

Ja mam tak samo z Fixem. Jak pada to jedyne co moge to go wynieść... ale siku zrobi jak pada mało. jak mocno to ni choelry :shake:


A osttanio nic nie robil wracał do domu i kupe w domu robił :mdleje:

Posted

Ja tez zaczela bym mu stopniowo zmniejszac i przeszla na suche zarelko. Na poczatek bym mu jednak troche moczyla, zeby objetosc byla wieksza ale nie na tyle zeby juz nie pecznialo troche czasu w zoladku.
No i wszystkie dodatki dzienne niestety trzeba precz ... jak dajesz mu cos dodatkowo, to o tyle trzeba zmniejszyc normalne porcje zarcia. Ja jak widze, ze zaczyna Hippo juz meczyc, to dostaje kawalek jablka, banana - bardzo lubi, idziemy na maliny. Gotuje mu warzywa i jak wystygnal, to daje mu jako przekaske. Na poczatku nie za bardzo chcial jest ale jak brzuch burczy, to i gotowana marchewke i brokula i kalafiora tez sie zje.

Posted

Nie odstawiaj mu tak odrazu chlebka hihi zacznij tylko po malutku mniej dawac. Jak kroisz mu w kostke, to pokroj w mniejsze kostki ale niech kostek bedzie tyle samo. Psy maja dar do lapania ile ilosciowo czegos jest czy ile ilosciowo sie czegos robi. Nie zeby liczyc umial ale podswiadomie zakodowuje co-ile.

Posted

Ja odchudzałam zmniejszając stopniowo racje żywnościowe. Oczywiście jak TZ wyjechał...
Można do tych puszek dodawać gniecione ugotowane ziemniaki. Wiem, że jest opinia, że psom sie nie daje ziemniaków ale to dobry zapychacz żołądka - jedzą i wydalają.
Misz masz sznupi na fotach ha ha. :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...