enia Posted March 10, 2013 Author Posted March 10, 2013 Są cudne zdjęcia!:multi::loveu: widać, że niunia wyluzowana....i ona miała 4 dni temu sterylkę? słuchajcie u mnie sunia miała w piątek sterylkę i do dziś nie chce chodzić, nie je, nie pije sama ( wmuszam strzykawką siemię) koszmar jakiś....wet powiedział, że taki stan ma 3 dni prawo być... tyle suk się u mnie przewinęło i nie miałam takiego przypadku, dziś ciut mniej ją "telepie" bo wczoraj to koszmar jakby w delirce.. Quote
wiosenka Posted March 10, 2013 Posted March 10, 2013 Może miała temperaturę? Moja też super zniosła sterylkę. Może do innego weta? Żeby aż tak długo dochodzić do siebie? A załatwia się normalnie? Quote
enia Posted March 10, 2013 Author Posted March 10, 2013 tak sika normalne, kupy niet bo on piątku nic nie je...temp nie ma, po prostu leży jakby nie wiem jaki ból miała, a przecież jest zabezpieczona od bólu i atybiotyk ma długodziałający, myśle, że to taki egzemplarz się trafił, ale serce boli gdy na nią patrzę.. Quote
wiosenka Posted March 10, 2013 Posted March 10, 2013 Ale przecież w jelitach coś zostało, to ważne żeby wszystko ruszyło, moja nie była na przeciwbólowych żeby sobie krzywdy nie zrobiła, a właściwie normalnie funkcjonowała. Quote
an1a Posted March 10, 2013 Posted March 10, 2013 Iga miała 5.03 sterylkę, ale odkąd u nas jest, nie ma żadnego problemu poza drapaniem i zainteresowaniem raną. Kubrak załatwił sprawę. Enia, idźcie może do weta, bo to nie jest normalny stan po tylu dniach... Quote
enia Posted March 10, 2013 Author Posted March 10, 2013 sterylka była w piątek o godz.15; byłam w sobotę o godz 12 bo ona nie che stać i ją przewraca na boki, więc dał jej troszkę kroplówki i mówi, że to normalne, dziś lepiej chodzi ( jeśli zdecyduje się iść, ale też ją trzęsie) ogólnie leży, nie piszczy nie skomli, leży i rozwala me serce swoimi oczami, od rana poję ją glutami z siemienia strzykawką, bo jeść NIC nie chce, jutro rano stary do weta z nią podjedzie bo to cyrk normalnie co ona wyprawia, czy są nadwrażliwe psy? po zabiegu powiedział, że macica była ok, i operacja była ok. Tylko pacjent jakby z narkozą cały czas kurna... Quote
wiosenka Posted March 10, 2013 Posted March 10, 2013 A sprawdzałaś wcześniej krew, serce? Moja jest histeryczka, miała ropomacicze, ale szybko jadła (chyba od rana następnego dnia) ba nawet to zbiegło się ze zmianą karmy. A oglądałaś tą ranę? Lekarz mierzył temperaturę? Quote
an1a Posted March 10, 2013 Posted March 10, 2013 Są psy nadwrażliwe i z fochem, ale stan nie utrzymuje się tyle czasu. Quote
enia Posted March 10, 2013 Author Posted March 10, 2013 temperatura i rana ok, oglądał wet, teraz śpi gwiazda oczywiście na łóżku na poduchach, a ja czuwam jak się obudzi trzeba znieść.. jutro chyba będzie pierwszą pacjentką z rana... Quote
an1a Posted March 10, 2013 Posted March 10, 2013 Musisz ocenić czy ściemnia, u mnie jeden szczeniak miał chroniczny kaszel - tylko wtedy jak coś jadłam :diabloti: Quote
wiosenka Posted March 10, 2013 Posted March 10, 2013 A sama na te łóżko weszła? Ja 3 noce spalam na podłodze ;). Quote
enia Posted March 10, 2013 Author Posted March 10, 2013 wiosenka napisał(a):A sama na te łóżko weszła? Ja 3 noce spalam na podłodze ;). no skąd, jest wnoszona i znoszona :) histeryczka to jest pierwszej klasy, ale żeby aż tak? szew ma suchy i elegancki całe 2 cm, nic nie wylizane, ogólnie nie interesuje się raną, i niech tak zostanie. Quote
wiosenka Posted March 10, 2013 Posted March 10, 2013 No to moja jakoś po 24 h wskoczyła, też histeryczka, ale widać mniejsza ;). A sprawdzałaś jej serce przed zabiegiem, może to chodzi o narkozę jakby odpukać kiedyś trzeba było to dopytaj się co i jak żeby uczulić lekarza. A normalnie jest niejadkiem? Quote
enia Posted March 11, 2013 Author Posted March 11, 2013 [quote name='wiosenka']No to moja jakoś po 24 h wskoczyła, też histeryczka, ale widać mniejsza ;). A sprawdzałaś jej serce przed zabiegiem, może to chodzi o narkozę jakby odpukać kiedyś trzeba było to dopytaj się co i jak żeby uczulić lekarza. A normalnie jest niejadkiem? normalnie jest jadkiem :) dziś w nocy przełom nastąpił, napoiłam na siłę, ale po jakimś czasie przyniosłam jej Animondę puszkową i zjadła 3 łyżki, rano zarządała wyprowadzki na dwór i zrobiła kupę, na szczęście "prawie" normalną, zaczęła chybotliwie łazić po domu, nie będę zabraniać w końcu już się wyleżała, napoiłam glutkami siemienia i MUSI się ogarnąć, oczka ma już "swoje" kocham ją jak nie wiem co, dlatego wybaczam te FOCHY :) Quote
an1a Posted March 11, 2013 Posted March 11, 2013 Ze spokojnej wczorajszej obserwacji: Iga jest psem kanapowym :evil_lol: nie zamierzała przychodzić do nas na górę, spokojnie leżała na dole, oczywiście na kanapie przed kominkiem. Rano też niechętnie wyszła na dwór, bo przecież jest zimno i bardzo wcześnie :diabloti: Została spacyfikowana przez Maxa za upierdliwość i szybko załapała, że skakanie i grzebanie mu w pysku nie jest akceptowane. Przy zabawkach i jedzeniu nie ma żadnego problemu, delikatnie też bierze smakołyki. Jeśli się nakręci, idzie za mną i szczypie po nogach, w ogóle ma manię skubania nawet jak siedziała z nami na kanapie. Ciumka i skubie nam ubrania. Zrozumiała już słowo "fe" więc szybko się odkręca. W piątek pojedziemy na szczepienie, bo nie ma nawet wścieklizny :roll: jest już zabezpieczona na kleszcze, bo jest wysyp i przypadki babeszji. Quote
enia Posted March 11, 2013 Author Posted March 11, 2013 A kiedy się spotykacie z Katia793? fajnie, że Igusia się tak ułożyła zgodnie w stadzie :) Quote
an1a Posted March 11, 2013 Posted March 11, 2013 W sobotę, dlatego koniecznie musimy ją zaszczepić, żeby wyjść na spacer. Mieszkamy przy samym parku krajobrazowym i sporo tu dzikich zwierząt ;) Quote
katia_793 Posted March 11, 2013 Posted March 11, 2013 jest prześliczna :) nasza Fifa też skubie po nogach zwłaszcza jak sie podbiega :) i w odróżnieniu od waszego Maxa lubi lizaki w pyski :) hihi tak widzimy się w sobotę :) Quote
ewu Posted March 11, 2013 Posted March 11, 2013 enia napisał(a):A kiedy się spotykacie z Katia793? fajnie, że Igusia się tak ułożyła zgodnie w stadzie :) Eniu czy możesz pomóc w obiorze Berka od Wandzi? Ja przyjadę pociągiem.... Quote
enia Posted March 11, 2013 Author Posted March 11, 2013 ewu napisał(a):Eniu czy możesz pomóc w obiorze Berka od Wandzi? Ja przyjadę pociągiem.... nie mam jak, siedzę z suką po sterylce jak wracam z roboty, a tz pracuje w tym tyg. do godz.23 Quote
enia Posted March 11, 2013 Author Posted March 11, 2013 katia_793 napisał(a):A gdzie go trzeba przewiesc i czy Wawa? trzeba szczeniaka Berka zabrać z Siedlec do Warszawy... Quote
katia_793 Posted March 11, 2013 Posted March 11, 2013 o to ciężko bo w obrzezach Wawy to dałabym radę :) a tak wogule to ile to km? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.