daśka Posted May 6, 2014 Posted May 6, 2014 Przyszłam się przywitać z Cioteczkami z "nad rozlewiskiem";-) Postaram się niebawem znów coś wpłacić. Quote
tobciu Posted May 6, 2014 Posted May 6, 2014 [quote name='daśka']Przyszłam się przywitać z Cioteczkami z "nad rozlewiskiem";-) Postaram się niebawem znów coś wpłacić.[/QUOTE] Hej. :) W sumie rzeczywiście z "nad rozlewiska", bo Stepnica leży przy Zalewie Szczecińskim. ;) Choć zalew nie rozlewa szczególnie, to jednak wody z zalewu dostatek. ;) Quote
Cudak Posted May 7, 2014 Author Posted May 7, 2014 [quote name='tobciu']Hej. :) W sumie rzeczywiście z "nad rozlewiska", bo Stepnica leży przy Zalewie Szczecińskim. ;) Choć zalew nie rozlewa szczególnie, to jednak wody z zalewu dostatek. ;) Poza Zalewem jest i rzeka u nas :) http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7e8a25dec7747e4d.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/da208c9460c8e0b1.html Quote
daśka Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 jak tam ślicznieeeeee:-) Czy okolice w których mieszka P.Marian i Rex też są takie piękne? Quote
Cudak Posted May 10, 2014 Author Posted May 10, 2014 [quote name='daśka']jak tam ślicznieeeeee:-) Czy okolice w których mieszka P.Marian i Rex też są takie piękne?[/QUOTE] Tak, i rzeka i Zalew są na miejscu :) Quote
tobciu Posted May 10, 2014 Posted May 10, 2014 Kupiłam Rexowi na bazarku Crys miskę 2,2 l. Właśnie odebrałam paczkę z poczty. Dostanie chłopak gdy pojedziemy z wizytą. Quote
daśka Posted May 11, 2014 Posted May 11, 2014 tobciu nie fatyguj się....zobaczę jeszcze kilka zdjęć i osobiście tą miskę Rexowi zaniosę:-):diabloti: Quote
tobciu Posted May 11, 2014 Posted May 11, 2014 [quote name='daśka']tobciu nie fatyguj się....zobaczę jeszcze kilka zdjęć i osobiście tą miskę Rexowi zaniosę:-):diabloti:[/QUOTE] Spoko. :) Tylko po drodze z Gdańska do Stepnicy zahacz po miskę o Szczecin. :) Quote
daśka Posted May 13, 2014 Posted May 13, 2014 no to teraz czas na prawdę jestem obecnie na jurze krakowsko-częstochowskiej,ale co tam Szczecin....;-) Quote
tobciu Posted May 18, 2014 Posted May 18, 2014 Dobry wieczór, :) byliśmy dziś z wizytą u Rexa i P.Mariana. Rex pobiegał, matko co ten pies nakręcony jest na piłkę... :) Przez 1,5 godziny wizyty ja z Panem Marianem rozmawiałam, a Rex przynosił piłkę, my kopaliśmy/rzucaliśmy ją, Rex przynosił i tak w kółko. Jak wyjeżdżaliśmy to Rex wyglądał, że jak nic pyknie jeszcze kolejną godzinę. :) Zrobiłam sporo zdjęć, nakręciłam filmiki - same zobaczycie. Dla Rexa zawiozłam dary od grazia_1979 i co nieco od nas. Brita dla Rexa i puszki. P.Marianowi zrobiliśmy też zakupy. Jutro opiszę wizytę i wstawię filmiki. Pan Marian dziękuje za pamięć, za wsparcie i pozdrawia. :Rose: Quote
grazia_1979 Posted May 20, 2014 Posted May 20, 2014 fajnie że odwiedziliście P.Mariana i Rexa :) to czekamy na fotki. Quote
tobciu Posted May 20, 2014 Posted May 20, 2014 (edited) Hej, a zatem relacja z wizyty 18/05/14 u Pana Mariana i Rexa. Zastaliśmy chłopaków. Rex poszczekał. Potem zaczął machać ogonem. Pan Marian wyjrzał uśmiechnięty z ganku. Spuściliśmy Rexa, który w te pędy przyniósł piłkę i czekał by mu ją rzucać. I tak z Panem Marianem na podwórku rozmawialiśmy o życiu i rzucaliśmy piłkę Rexowi. On ją przynosił, my rzucaliśmy i tak ponad godzinę. Pyszczydło psu się bardzo cieszyło. :) Pan Marian zarejestrowany jest w Urzędzie Pracy. Ofert pracy żadnych nie ma. Tyle co ma choć ubezpieczenie zdrowotne. Jeździ do Goleniowa co 3 miesiące się podpisać. Teraz był w kwietniu, następnym razem ma jechać w lipcu. Na obiady chodzi do szkolnej stołówki w dniach pracy szkoły. Czyli święta, ferie – kiedy szkoła nie pracuje – wyżywienia nie ma. Zapytałam, czy jest taka możliwość, by dostał w słoik dodatkową zupę do domu. Niestety nie. Stołówka wydaje na porcje (pewnie szkołę obsługuje firma zewnętrzna, już teraz coraz mniej jest typowej kuchni i pań kucharek) i nic więcej ponad swoją porcję nie dostaje. I do tego jest tak, że jednego dnia jest to zupa, a drugiego dnia – inne danie, nie zupa. A zbliżają się wakacje, 2 miesiące z zamkniętą stołówką. :( Pan Marian chce pójść do gminy zapytać czy by była możliwość, by przez okres letni mógł wykorzystywać tą stołówkową „pulę” w sklepie – wówczas by miał choć chleb i coś do chleba. Wypytałam trochę Pana Mariana o sprawy rodzinne. W pewnym momencie opowiadając się lekko wzruszył. Mi było troszkę niezręcznie. Przyjrzałam się rękom Pana Mariana. On był rybakiem dalekomorskim, pracował w mroźnych warunkach, także te ręce przemrożone ma. Do tego pewnie reumatyzm, lub zapalenie stawów. W każdym razie ręce miał czerwone, opuchnięte, nabrzmiałe. Na pewno sprawiają ból. Że kolana Go bolą, to mówi cały czas. Kolan nie widziałam, ale widząc ręce mogę sobie wyobrazić kolana. Stąd przy następnej wizycie koniecznie, czy ja czy Cudak zawieziemy Volateren czy inny specyfik tego typu. I może glukozaminę. Rexowi Artoflex zawoziłyśmy, a Panu też by się pomoc we względzie stawów przydała. Pan Marian niestety nie ma gazu.. Był w gminie, podobno pieniędzy nie mają. Zawiozłam Panu Marianowi notatnik i powiedziałam, by napisał podanie i następnym razem poszedł z podaniem, a nie się tylko zapytać. Na pismo gmina musi zareagować. Słowa – to tylko słowa. Tymczasem od lutego/marca jest bez gazu. I by coś podgrzać, ugotować wodę na herbatę – to musi palić w kozie. O ile zimą/jesienią ma to sens i logikę, bo ogrzewa się dom, to teraz gdy nie potrzeba już palić, Pan Marian nadal musi kombinować opał. A do tego ta koza swe lepsze czasy ma dawno za sobą.. Nie wygląda dobrze, dziurawa. Nie wiem czy się uda kupić Panu nową kozę, ale wydaje mi się, że to byłby raczej lepszy zakup niż butla gazowa. Bo jesień/zima za moment przyjdzie ponownie. Problem palenia i opału znowu będzie. To lepiej by miał choć lepszy piec, a przy tym bezpieczniejszy.. A butlę… może uda się ją podaniem z gminy wywalczyć.. (jako że Pan Marian teraz jest wogle bez butli, poprzednią miał pożyczoną od pana co gaz rozwozi, musiał ją oddać, gdy nie miał już od gminy wsparcia na pełną butlę, zatem nowy koszt gazu dla niego to by było : butla 100 zł jednorazowo + 60 zł za gaz). Tą grubą gąbkę, która zainstalowaliśmy Rexowi w budzie w marcu rozkawałkował już pierwszej nocy. :-// Pan Marian włożył mu te pianki co najczęściej używamy przy brodzikach (zawiozłam takie dwie), to wytrzymały też dzień, dwa. Jedna za budą jeszcze leżała, poszatkowana. Teraz zawiozłam kolejną taką piankę, włożyłam ją do budy. Dziś już pewnie jest w kawałkach. Grazia_1979 podała dla Rexa i Pana Mariana dary. Dziękujemy. :) Rex dostał duże puszki i ciasteczka. Co się bardzo przyda. Pan Marian dostał komplet pościeli i Rafaello. I baterie do radia. Z bateriami zaszła zmiana. :) Poprzednie radio było kolegi. Pan Marian je oddał i teraz ma radio na zwykłe paluszki (sztuk 3). Pan Marian chciał oddać te baterie od grazia, ale mówie, to niech się Pan wymieni z kolegą na baterie paluszki. Zawiozłam Rexowi obrożę zaciskową. Żeby miał ją zapiętą normalnie, a by zaciskała się tylko w momencie gdy by się Rex próbował z niej uwolnić. Bo Rex ma swoją zapiętą mocno. Kiedy w marcu prosiłam Pana Mariana by poluźnił ją, to podobno z niej głowę wyciągnął i rano stał pod bramką. A Pan Marian boi się mandatu za chodzenie psa luzem. I chciałam założyć mu tą nową obrożę. Koniec końców Rex został w starej obroży. Pan Marian ma nową popróbować. Założyłam Rexowi obroże Killtix co zakupiła mu Asikowska. Dziękujemy Asia. :) Rex jest zabezpieczony od pcheł i kleszczy do końca sezonu. Zostawiłam Cudak tabletki dla Rexa na odrobaczanie przed lipcowym szczepieniem. Rexowi ugotowałam kurze łapki, także dostał łapki w galarecie. Pierwszą wziął nieśmiało. Położył na trawę. Powąchał, popatrzył na mnie. No jedz, mówię. Wziął, zjadł. Przyszedł po kolejną. Że łapki się ładnie ścięły w galarecie, to dostał można by rzec takie kurzo-łapkowe lody. A reszta została w misce na później. Zawieźliśmy paletkę puszek 6x400g co zamawiałam w kwietniu (druga paletka poczeka u Cudak do końca czerwca/początku lipca) oraz worek Brita co czekał u Cudak (to już był ostatni, na kolejne miesiące dopiero zamówię). A że worek przy wkładaniu do auta się naddarł, Cudak zawinęła go streczem. Kiedy rozpakowywaliśmy rzeczy u Pana Mariana na ganku Rex też przyszedł wsadził nochala w ten strecz, powąchał. :) Jakby sprawdzał, aha, dobra, to moja karma. Za późno wyciągnęłam telefon by nagrać. Ale wierzcie mi, wyglądało to fajnie. Ostatnio na boisku, z którym sąsiaduje Pan Marian była jakaś impreza dla mieszkańców. Była grochówka. I dzieci przynosiły Rexowi zupę w miseczkach. Mało wspólnego ma to z właściwym żywieniem dla psa. :) Ale pies był cały szczęśliwy i z grochówki i z zainteresowania dzieci. Zakupy dla Pana Mariana zrobiliśmy na miejscu : puszki mięsne, rybne. Napoje do picia. Paragon wstawiłam w rozliczenie. Ze względu na konieczność palenia w kozie nie kupowałam makaronu, ryżu. Pan Marian ucieszyłby się z gazet, krzyżówek. To następnym razem jakąś prasówkę Mu się zorganizuje (uśmiechnę się do AlfaS :) ). I takie to wieści od chłopaków. Cieszy widok uśmiechniętego Rexa. Cieszy wzajemna sympatia Pana Mariana i Rexa względem siebie. Zasmuca sytuacja Pana Mariana. Jak często sami nie doceniamy tego co mamy, nie dbamy o to, nie pielęgnujemy. A los się różnie plecie.. Choć jesteśmy za siebie odpowiedzialni, coś czasem może „pójść” nie tak i wówczas to co mamy tracimy. Wracam zawsze z tych wizyt z głębokimi przemyśleniami. Jaki to los potrafi być zmienny. Pan Marian prosił by pozdrowić i podziękować wszystkim co pamiętają o Rexie i o Nim. :Rose: p.s. jak mi się jeszcze coś przypomni, to dopiszę. :) Aaa.. Pan Marian cieszył się, że gdy przyjedziemy następnym razem, to będą już dojrzałe czereśnie na drzewie. To będzie mógł czymś poczęstować. Pewnie, gdy przyjedziemy następnym razem czereśni już nie będzie, bo szpaki zjedzą. A nawet jeśli nie, to wolałabym by zjadł je Pan Marian. Ale te Jego słowa... bardzo miłe i takie ujmujące były.. w ustach kogoś, co nie ma nic.. Filmiki z wizyty : 1. https://www.youtube.com/watch?v=z5Rs7VWZ0_4&feature=youtu.be 2. https://www.youtube.com/watch?v=iTyvEX_Nl2k&feature=youtu.be 3. https://www.youtube.com/watch?v=owyzua_Fxrw&feature=youtu.be 4. https://www.youtube.com/watch?v=GmHVpY9Dxtc&feature=youtu.be (zakładanie obroży Kiltix od asikowskiej) Zdjęcia z wizyty : Wszystkie zdjęcia wstawię w linkach. A poniżej wklejam 5 zdjęć Rexa. :) 1. http://imageshack.com/a/img843/130/ttzb.jpg (no rzucaj, rzucaj, ja złapię) 2. http://imageshack.com/a/img834/7949/yzc3.jpg (jeszcze raz, jeszcze raz rzucaj, ja ją złapię) 3. http://imageshack.com/a/img836/9029/rp30.jpg (złapałem, już ci niosę) 4. http://imageshack.com/a/img844/1439/uo0x.jpg (znowu niosę, rzucisz mi jeszcze) 5. http://imageshack.com/a/img845/2498/87pg5.jpg (skupienie na piłce) 6. http://imageshack.com/a/img835/6343/cn3t.jpg (mogę tak nosić cały dzień) 7. http://imageshack.com/a/img838/9154/rdxx.jpg (jestem fajny) Cała seria ziajającego Rexa. Zdjęcia podobne do siebie, ale on był taki uśmiechnięty, że nie mogłam przestać robić zdjęć. :) 8. http://imageshack.com/a/img841/4476/ata7x.jpg 9. http://imageshack.com/a/img836/3318/etq4.jpg 10. http://imageshack.com/a/img844/6195/8afh.jpg 11. http://imageshack.com/a/img836/1725/3hxl.jpg 12. http://imageshack.com/a/img838/747/v378.jpg 13. http://imageshack.com/a/img845/6756/p7k0i.jpg 14. http://imageshack.com/a/img843/3617/l5nzz.jpg 15. http://imageshack.com/a/img834/4233/fj7o.jpg 16. http://imageshack.com/a/img838/1160/o1if.jpg 17. http://imageshack.com/a/img844/6466/zzh1.jpg 18. http://imageshack.com/a/img838/2655/ycka.jpg 19. http://imageshack.com/a/img841/4750/thfqn.jpg Dary i zakupy 20. http://imageshack.com/a/img845/5846/rclm1.jpg 21. http://imageshack.com/a/img837/3354/4hf3.jpg 22. http://imageshack.com/a/img843/7643/z5u5y.jpg Przystojny, prawda. :) Edited May 21, 2014 by tobciu Quote
asikowska Posted May 21, 2014 Posted May 21, 2014 kochane ja dam pieniążki na tą butlę i gaz ale kto będzie mógł to kupić? Quote
tobciu Posted May 21, 2014 Posted May 21, 2014 asikowska napisał(a):kochane ja dam pieniążki na tą butlę i gaz ale kto będzie mógł to kupić? :modla::Rose: Kochana Asiu - dziękujemy. Ale może lepiej tą kozę niż butlę ? Co ? Zadzwonię do Ciebie. Quote
grazia_1979 Posted May 21, 2014 Posted May 21, 2014 ufff wyczerpująca relacja,tez pomyślałam o tej kozie,chyba lepiej będzie dołożyć do kozy niż wydawac 160 na butle z gazem.kurcze niedobrze żeby p.Marian na wakacje został bez obiadow,trzeba cos wykombinować,dobrze by było żeby miał jakiś ciepły posiłek bo ile pociągnie na chlebie z pasztetem a wogle to trzeba mieć najpierw kase na ten chleb i pasztet.czy p.Marian ma jakiś zasiłek?bo niepamietam.Tobciu ty chyba sprawdzałaś ile kozy kosztują? Quote
KrystynaS Posted May 21, 2014 Posted May 21, 2014 Dziękuję tobciu za relację z wizyty. Przyznam, że dla mnie trochę wzruszająca. Życie potrafi być bezwzględne i nieprzewidywalne. I smutne. Nie będę kontynuować tej myśli. Rex wspaniały pies, bardzo dobrze wygląda i jest w świetnej kondycji. Aż miło patrzeć jak biega i się bawi. Zdjęcia świetne, filmiki również :loveu: Chyba w sytuacji Pana Mariana "koza" byłaby bardziej praktyczna niż gaz butlowy. Zimą miałby dzięki niej ogrzewanie. Gaz fajny, szybko się gotuje ale ciepła nie daje. Odnośnie posiłków - czy w miejscowości gdzie Pan Marian mieszka jest jakaś stołówka pracownicza, bar, jadłodajnia?? Może gmina mogłaby wykupić Mu talony na obiady żeby chodził tam zjeść. Na moim osiedlu jest taka jadłodajnia gdzie chodzą ludzie z talonami z opieki społecznej na bezpłatne obiady. Można tam też kupić posiłek, jedno danie kosztuje 2 złote. Takie talony byłyby dobrym rozwiązaniem dla Niego. Przecież gmina teraz płaci za obiad tej szkole czy firmie catteringowej no to niech by płaciła barowi. Może powinien wystąpić o to z prośbą na piśmie, bo dla urzędnika pismo to rzecz święta i musi na nie odpowiednio zareagować. W tej chwili mam poważne wydatki domowe (wymiana wszystkich czyli 4 okien), ale w czerwcu może uda mi się przesłać choć niewielką pomoc finansową dla Pana i Rexa. Zobaczę jak to wszystko wyjdzie. Daj znać tobciu z wyprzedzeniem kiedy będziecie wybierać się z ponowną wizytą. Quote
tobciu Posted May 21, 2014 Posted May 21, 2014 (edited) Relację w poście #616 uzupełniłam o wszystkie zdjęcia uśmiechniętego Rexa, zrobione podczas niedzielnej wizyty. Skarbonka została zasilona kwota 80 zł. :) Dziękujemy. Zrobiłam zamówienie dla Rexa, zooexpress, zamówienie 395112, karma sucha BRIT 2x15 kg, oraz za punkty Dolvit Senior 90 tabl., Kość szynkowa suszona 17-20 cm Karma będzie na lipiec i sierpień 2014. Zamówienie będzie czekało u Cudak i sukcesywnie będzie dostarczana Panu Marianowi. Na tą chwilę zostało 34,73 zł. To będziemy te pieniądze trzymać na lipcowe szczepienie Rexa. Na wściekliznę jest, a jak się uda to może się dozbiera do pełnego kompletu szczepienia. Cioteczki, jutro pokontynuuję temat. Dziś już na oczy nie widzę. Dobranoc. p.s. Bardzo fajne z Was Dziewczyny. Z wielkimi serduchami. :) Edited May 21, 2014 by tobciu Quote
Cudak Posted May 23, 2014 Author Posted May 23, 2014 Dziękuję Wam wszystkim za pomoc :) ale się musiał ucieszyć pan Marian i Rex z wizyty tobciu :multi: [quote name='tobciu'] Zrobiłam zamówienie dla Rexa, zooexpress, zamówienie 395112, karma sucha BRIT 2x15 kg, oraz za punkty Dolvit Senior 90 tabl., Kość szynkowa suszona 17-20 cm Karma będzie na lipiec i sierpień 2014. Zamówienie będzie czekało u Cudak i sukcesywnie będzie dostarczana Panu Marianowi. Melduję, że doszła wczoraj paczka :) i że mnie dziś kręgosłup dziś boli od jej przenoszenia ;) Quote
tobciu Posted May 23, 2014 Posted May 23, 2014 [quote name='Cudak']Dziękuję Wam wszystkim za pomoc :) ale się musiał ucieszyć pan Marian i Rex z wizyty tobciu :multi: Melduję, że doszła wczoraj paczka :) i że mnie dziś kręgosłup dziś boli od jej przenoszenia ;) Ale się pospieszyli. :lol: Nie zdążyłam sms Ci napisać, żebyś kuriera wyglądała. Czekałam na maila z info, że wysłali, a tu niespodzianka. :) Quote
tobciu Posted May 24, 2014 Posted May 24, 2014 [quote name='tobciu']Relację w poście #616 uzupełniłam o wszystkie zdjęcia uśmiechniętego Rexa, zrobione podczas niedzielnej wizyty. Skarbonka została zasilona kwota 80 zł. :) Dziękujemy. Zrobiłam zamówienie dla Rexa, zooexpress, zamówienie 395112, karma sucha BRIT 2x15 kg, oraz za punkty Dolvit Senior 90 tabl., Kość szynkowa suszona 17-20 cm Karma będzie na lipiec i sierpień 2014. Zamówienie będzie czekało u Cudak i sukcesywnie będzie dostarczana Panu Marianowi. Na tą chwilę zostało 34,73 zł. To będziemy te pieniądze trzymać na lipcowe szczepienie Rexa. Na wściekliznę jest, a jak się uda to może się dozbiera do pełnego kompletu szczepienia. Cioteczki, jutro pokontynuuję temat. Dziś już na oczy nie widzę. Dobranoc. p.s. Bardzo fajne z Was Dziewczyny. Z wielkimi serduchami. :) [quote name='Cudak']Dziękuję Wam wszystkim za pomoc :) ale się musiał ucieszyć pan Marian i Rex z wizyty tobciu :multi: Melduję, że doszła wczoraj paczka :) i że mnie dziś kręgosłup dziś boli od jej przenoszenia ;) Link do zdjęcia z rachunkiem : http://imageshack.com/a/img838/2726/mv4vg.jpg Quote
daśka Posted May 26, 2014 Posted May 26, 2014 Błagam rozważcie zakup butli na lato,ja również mam piec,ale gotowanie na nim o tej porze roku by mnie zabiło,roztopiłabym się po prostu. Na tablicy są butle używane do kupienia za 50-60 zł. http://olx.pl/oferta/butla-gazowa-11-kg-CID628-ID60t5J.html#c597f9ccc8 http://olx.pl/oferta/butla-gazowa-11kg-CID628-ID5Q78j.html#1f68085ea4 Proszę pomyślcie,ja dorzucę 30 zł do butli. Najnowsze zdjęcia i filmiki Raxa są bezbłędne:-) a Pan Marian to gaduła kosmiczna;-) Tobciu gratuluję podzielności uwagi...Ty skupiona na psie(kręcenie filmiku),a Pan Marian makaronik nawija;-) Porównując pierwsze i teraźniejsze zdjęcia Rexa,to niebo-ziemia:-) Quote
tobciu Posted May 27, 2014 Posted May 27, 2014 Hej, już odpowiadam na posty. Pan Marian zasiłku nie ma. W Urzędzie pracy jest zarejestrowany – ale to dla ubezpieczenia zdrowotnego. Z gminy ma opłacone te posiłki w szkolnej stołówce – w dniach pracy szkoły. Plus zimą jakąś symboliczną ilość opału z gminy dostaje. Czy jest w Stepnicy stołówka pracownicza, bar, jadłodajnia? Stepnica jest miastem, ale to zaledwie jakieś 2.500 mieszkańców. Stołówka jest tylko szkolna. W Stepnicy nie ma dużych zakładów pracy. Jest jeden, firma prywatna. Typowej jadłodajni – nie ma. Stepnica jest miejscowością leżącą nad Zalewem, nastawioną na turystów. Restauracje, bary prywatne - są. Nie znam polityki pomocy społecznej gminy, nie wiem jakie są zasady przyznawania, ilu jest potrzebujących, jakie są kryteria, hierarchie, układy, ect. Ze słów Pana Mariana wiemy – że ma wyżywienie w czasie roku szkolnego, w okresie wakacyjnym, świątecznym – nie ma. Sam Pan Marian powiedział – że pójdzie do gminy, zapytać czy byłaby szansa by przyznano mu jakąś kwotę na okres letni „na sklep”, tak by danego dnia mógł pójść do sklepu i pobrać to co gmina ze sklepem „zakontraktowała”. Ale to jest rzecz, którą Pan Marian musi załatwić sam… Możemy Go nakierować, doradzić o co zapytać, na co zwrócić uwagę, o jaki dokument ma się postarać. Zawiozłam Panu Marianowi notatnik i powiedziałam, by idąc do gminy miał to o co chce zapytać napisane na piśmie. Bo takie pismo gmina musi przyjąć i się do niego ustosunkować. Moim przeoczeniem było, że nie zapytałam Pana – czy potrafi pisać podania. Dla nas to rzecz prosta i oczywista. Dla 60-paro latka taka prosta być nie musi. Stąd planuję w piątek wysłać do Pana Mariana przesyłkę na ręce Cudak. Wyrzucę mu voltaren i krzyżówki. Napiszę Panu Marianowi jak powinno wyglądać podanie i sklecę przykładowe zdania. Piec / butla gazowa : Ideałem byłoby gdyby miał dwie te niezbędne rzeczy. Ale poruszamy się w zakresie finansów. Optowałam za kozą (jak sprawdzałyśmy czy ja czy asikowska ostatnim razem to nowe kozy kosztują tak od 180 zł wzwyż + przesyłka, przy czym ceny czy nowa czy używana – są takie same.) Zatem optowałam, za kozą, bo tą co ma trzyma się tak na słowo honoru. Nie jest to bezpieczne. Ani dla niego, ani dla sąsiadów za ścianą. A jesień przyjdzie niedługo. I znowu będzie miał Pan problem z opałem, a być może do tego czasu nie będzie miał nie tylko czym, ale i w czym palić. Innym dylematem jest zainstalowanie kozy, czy dałby radę sam, tak by było to zrobione dobrze? Z drugiej strony butla gazowa ułatwia zdecydowanie życie - podgrzanie czegoś, ugotowanie wody to moment i wystarczy gazu pewnie na jakieś 3 miesiące. A i na podgrzanie wody, nie musiałby Pan Marian latem starać się o coś czym mógłby napalić. Liczyłam, że skoro wcześniej miał Pan butlę, to uda się ten zasiłek celowy od gminy uzyskać. Dlatego też optowałam za piecem – by nie wyręczać tak gminę. Ale gwarancji, że taki zasiłek celowy przyznają – nie ma... I takie to oto dylematy... W każdym razie – Wy jesteście darczyńcami. :-) Jeśli uważacie, że butla – to zakupimy butlę. Daśka – używana nie.. Nie sądzę, by rozwoziciele gazu zgadzali się na „obce” butle. Koszt od firmy rozwożącej butle – 100 zł. Używanej pustej - 60 zł. Tyle, że do tych 60 zł trzeba by jeszcze doliczyć przesyłkę – a to 11 kg. Zatem jeśli butla, to zarówno zakup butli, jak i gaz (100 + 60 zł) – musiałby być od jednej firmy. Jak by ten zakup zorganizować ? Myślimy by zlokalizować jaka to firma dowozi butle, zapytać w jakich dniach to robi, czy można umówić się na konkretny dzień, czy wystawiają paragony i dać Panu Marianowi wcześniej pieniądze i zaufać.. Niestety Cudak przy dwójce małych dzieci nie da rady być tam danego dnia i czekać na dostawcę. A ja niestety specjalnie ze Szczecina nie pojadę. Gdyby któraś cioteczka chciałaby przelać pieniążki celowo „butla” lub „piec” (proszę zrobić dopisek, ujmę to w oddzielną pulę). Dziękujemy przepięknie za chęć pomocy. :Rose: Quote
asikowska Posted May 28, 2014 Posted May 28, 2014 dziewczyny ja wyślę zaraz 3 czerwca 200 zł i może gdyby się udało dozbierać to kupimy i butlę i kozę, wtedy pan marian byłby zabezpieczony na długo Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.