Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Mama_Alfika przywiozła wczoraj dwa piekne, uszyte przez siebie woreczki podrózne. Jeden na czystą bielizne, drugi na nieczysta:evil_lol: dokupiłabym czekoladki Merci.
Wczoraj z Amigą, Alfikową, Agamiką opijałyśy powrót Korcia, normalnie wpadne w alkoholizm:oops: zwłaszcza, że Amiga przyniosła pyszną pigwówkę:knajpa:a do tego Pyszne ciasta Alfikowej i Agamiki.
Oczywiście to nie zwalnia nikogo z imprezy na mojej działce. Przybywajcie w majowy weekend;)
Info od pani Grażyny(właścicielka) Korek został wyczesanyna razie z dziadów. Miał 2 kleszcze, któe zostały wyjęte. Już spokojniejszy. Po południu jadą do weterynarza więc wieczorem bedę miec informacje jak tam on.
Zaprosiłam ich tez do siebie na działkę na weekend majowy razem z Korkiem. Czy taki okres czasu od adopcji wystarczy , czy nie robic jeszcze spotkania z nami?
Na Węgry nie jadą zeby nie stresować Korka.

Edited by DoPi
  • Replies 658
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ale się imprezy majowo-dogomaniackie szykują! Oddział mazowiecki też będzie balował :)

A jak się miewa Koras?... Czy oprócz Amigowego wykładu został rozpuszczony stosowny, wańkowiczowski smrodek dydaktyczny? ;)

Posted

[quote name='DoPi']
Wczoraj z Amigą, Alfikową, Agamiką opijałyśy powrót Korcia, normalnie wpadne w alkoholizm:oops: zwłaszcza, że Amiga przyniosła pyszną pigwówkę:knajpa:.[/QUOTE]


Prostuję, ja tylko przywiozłam a nie piłam.
A Korek nie ma problemów z jazdą samochodem?

Posted

Elizka! dlaczego płaczesz? do 4 maja kupa czasu mozemy sie spotkać 1-go ,2-go, 3-go, a potem wyszykujemy Cie na wesele:evil_lol:
Amiga:
no nie piła , cwaniara znowu samochodem była, a przecie by sie jom odwiezło (synem mym)
Korek nie ma problemów z jazda samochodem:lol:

Posted

[quote name='DoPi']
Amiga:
no nie piła , cwaniara znowu samochodem była, a przecie by sie jom odwiezło (synem mym)
Korek nie ma problemów z jazda samochodem:lol:[/QUOTE]
Akurat - syna wyrychtowała na randkę, akurat by chciał taką "wskazującą na spożycie" się zajmować.

Posted

kochana oczywiście, żeby chciał zara po Waszym wyjściu przyszedł, a jakby miał zapowiedziane, że ma rozwieźć toby był na czas wyznaczony, więc spoko , luz. Malawaszka przyjeżdżasz na działke? sie poznamy w końcu

Posted

[quote name='DoPi']Malawaszka przyjeżdżasz na działke? sie poznamy w końcu[/QUOTE]

ja mam marne szanse na spotkanie z Wami niestety - banda niesocjalnych łobuzów trzyma mnie mocno w mej pieczarze... chyba, że mi się uda chociaż na kilka godzin wyskoczyć, ale te kilka godzin to w samochodzie spędzę, żeby zaraz wracać :shake:

Posted

Cieszę się niezmiernie, że udało się Korka zlokalizować, złapać i do domu odstawić :multi: Jak przeczytałam, że złapałyście go na Marchołta to nie mogłam uwierzyć gdyż ta ohydna brudna ale nieruchliwa uliczka to moja codzienna poranna szybka trasa spacerowa! Że też nie przyszło mi do głowy zajrzeć na teren tej szkółki krzewów i kwiatów... Podejrzewam, że chodzi o szkółkę na ul. Klimka Bachledy bo ta na Marchołta jest ogrodzona ze wszystkich stron i raczej nie ma jak tam wleźć chyba, że w godzinach gdy jest czynna. Czasem w zimie tam spuszczałam moje kundle, żeby chwile pobiegały i powęszyły za bażantami ale że nie mam pewności czy ktoś mnie stamtąd nie wykurzy więc niezbyt często tam chodzę.
Piękna i szybka akcja! Gratuluję!

Posted

To nieogrodzony teren który się ciągnie od głównej ulicy (koło strzeżonego parkingu) az do uliczek gdzie są domki jednorodzinne - chyba jedna z nich to ul Brzechwy. Tam gdzies przeczytałam tablice, że to szkółka jest, ale to tylko wertepy i jakies rzędy krzaków. Ale chodziłyśmy tam po ciemku, więc nie rozpoznałam co to za krzewy

Posted

Dostałam dziś odpowiedź na moją prośbę o wycenę ogłoszenia w telewizji miejskiej. Szczęściem Korek się znalazł, ale może na przyszłość warto wiedzieć:
czas emisji 5 dni
liczba pojazdów - 83 tramwaje
czas ogłoszenia 15s
liczba emisji dziennie - 12 w każdym pojeździe
cena 540 zł +VAT

Posted

no to media mamy w małym palcu , w poniedziałek poszło jeszcze ogłoszenie w Dzienniku, Tamb załatwiła. Najwazniejsze, że Korciu w domu. Po wizycie u weteryniarek na Majora: ogladniety z wszystkich stron, wymacany, przeszukany sierściuchowo. Znaleziony jeszcze jeden kleszcz-wyciagniety. Troche utyka na ta prawą przednia łapkę, ale weteryniarki nic nie namacały. Za dwa dni bedzie kropiony na kleszcze. Słyszałam go jak szczekał:loveu: jak rozmawiałam z panią Grażyną, bo pan wchodził do domu. Jeszcze go wyczesują z tych dziadów łąkowych.

Posted

ja ciągle mam stres żeby ludzie nie zaczynali go znowu za szybko puszczać... mam nadzieję, że to oni mają nauczkę, a nie że umyślą sobie, że Korek dostał nauczkę i teraz będzie się pilnował :mdleje:

Posted

Ja myslę, że po tej "przygodzie" już nie będa go spuszczać ze smyczy byle gdzie. Ja im mówiłam, że teoretycznie w krakowie wcale nie wolno psa spuszczać ze smyczy, że od tego sa wybiegi. Ze sa 10-metrowe linki i najpierw na lince trzeba psa uczyć przychodzenia do człeka. I że własciwie z takim strachajłą to chyba nigdy nie można być pewnym że nie wystraszy sie czegoś i nie popędzi gdzieś żeby sie schować. Państwo wysłuchali tego wszystkiego i podsumowali, że pewnie w ogóle nie będa z nim wychodzić, bo on wcale nie miał ochoty na spacery. Oby tylko nie popadli w skrajność

  • 2 weeks later...
Posted

Informacje z domu Korka (oczywiście ja dzwoniłam, a nie pańciostwo)
Korek przez pierwsze dni wogóle nie chciał wychodzic z mieszkania, nawet na siusiu. Wylatywał na klatke robił szybko siku i koope na schodach i wracał do mieszkania. Do ogródka (małego) wyszedł dopiero kilka razy i to siku i koopa szybko i do domu. Dalej nie bardzo chce wychodzić i często go po prostu wynoszą. Jak w tą niedzielę przyszła do nich kuzynka młoda, która adoptowała równiez psa ze schronu to biduś się posikał.
No mnie sie serce kroi słuchając takich wiadomości. Za panią Grażyną chodzi krok w krok , ale po domu. Dziewczyny, myslicie, ze oni poradzą sobie z jego traumą?

Posted

Jak sie wkurze to zabiore:angryy: tylko nie wiem, czy to nie bedzie jeszcze wieksza trauma dla niego, skoro łazioruje cały czas za pańcią. Boje się tylko, żeby im cierpliwości starczyło. Bo ja to zawsze wszystko czarno widze:-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...