Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='bea100']Naprawdę dobre :multi:
Suzanka ma apetyt, dostaje gotowane i małe porcyjki (jeszcze schudnie zapewne- ale to trudno- szybko potem nadrobimy :))- ale zjada naprawdę ze smakiem (czego nie było), zaczęła "inaczej funkcjonować" co już widać- interesuje ją wszystko, tak jakby dopiero teraz "przejrzała na oczy" :)[/QUOTE]

a jak to jest bez śledziony? jakieś leki pies musi dostawać czy organizm radzi sobie normalnie?
super, że się dobrze czuje

Posted

[quote name='zerduszko']....Miała być socjalizacja i szukanie domu...[/QUOTE]
Będzie i jedno i drugie, w swoim czasie. Suzanka jest pod świetną opieką do której mam wielkie zaufanie. Jest w bardzo dobrych warunkach. Niech teraz spokojnie sobie zdrowieje :)

Posted

[quote name='bea100']Będzie i jedno i drugie, w swoim czasie. Suzanka jest pod świetną opieką do której mam wielkie zaufanie. Jest w bardzo dobrych warunkach. Niech teraz spokojnie sobie zdrowieje :)[/QUOTE]

Nie twierdzę, ze nie... tylko nikt by się nie spodziewał, że oprócz tej pracy dojdzie jeszcze walka o jej zdrowie.

Posted

[quote name='malawaszka']a jak to jest bez śledziony? jakieś leki pies musi dostawać czy organizm radzi sobie normalnie?
...[/QUOTE]
Przeczytałam że funkcje śledziony u psa przejmuje głównie wątroba- tak pisali praktycy (przeczytałąm m.in cały temat na dogo).
Wyczytałam, że pies po operacji musi być doskonale karmiony i wspierany suplementami (jak to po każdej krwawej operacji, co jest dla mnie oczywiste), może też zdarzyć się po takiej operacji czasowy spadek wagi. Potem podobno wszystko ładnie wraca do normy u zadbanego psa. Z tego co wyczytałam, organizm psa radzi sobie potem normalnie i pies nie wymaga potem żadnych leków stałych.
Prosiłabym jeszcze ajlii o wypowiedź (z jej wiedzy oraz doświadczenia).

Malawaszka, mam nadzieję, że tak się stanie ale na razie Suzanka jest tuż po operacji i cały czas się o nią martwię. Będziemy ją wspierały w suplementy i doskonale karmiły a stan jej organizmu będzie kontrolowany i badany.

Posted

Malawaszka, zacytuję Ci wypowiedż weta (nie podaję imienia ani nazwiska):

"mamy kilka psów po usunięciu śledziony oczywiście z różnych powodów ( skręty, uszkodzenia mechaniczne i nowotwory). U żadnego nie stosujemy specjalnej profilaktyki. Po nowotworze jedynie pilniej kontrolujemy psa gdyż w wiekszości przypadków nowotwory sledziony są złośliwe. "

dopisuję: jak dobrze, że u Suzanki to nie był nowotwór !

Posted

dzięki - to kurde po co ta śledziona jest jak można bez niej żyć normalnie :) też teraz poczytałam tylko jakieś ludzkie forum mi wyskoczyło i też piszą ludzie że normalnie żyją bez diet i oczywiście niektórzy główny problem mieli czy będą mogli pić alko :shake: i piją :lol:

Posted

Ciekawa wypowiedź weta (c.d)

"zdolności kompensacyjno - wyrównawcze organizmu psa sa bardzo duze i te funkcje śledziony z reguły przejmują inne narządy jak szpik, węzły chłonne, wątroba. Nie wykonywałbym jakichś gwałtownych zmian w organiźmie on sobie da rade . Skontroluj raz na jakiś czas krew i jeśli będzie ok. tzn, że organizm poradziłe sobie z brakiem śledziony."

Posted

[quote name='bea100']
dopisuję: jak dobrze, że u Suzanki to nie był nowotwór ![/QUOTE]
Jak dobrze... Teraz powinno być tylko lepiej. Prawda ?

Posted

[quote name='bea100']Najmocniej w to wierzę !

Będzie dobrze, choć to trochę potrwa. Operacja to dopiero początek procesu zdrowienia. Organizm Su zmagał się chorą śledzioną od dłuższego czasu. Teraz musi dojść do równowagi, a to też długotrwały i niełatwy proces. Ale wszystko jest na dobrej drodze :)

Suzanka ogólnie czuje się dobrze. Ma rewelacyjny apetyt! Narazie je ryż z mięsem i marchewką. Kilka razy dziennie pochłania swoją porcję i czeka na dokładkę (wcześniej apetyt średni bardzo). Gdy mówię do Niej "chcesz coś do jedzenia?" - to zaczyna mlaskać ;)
Nachętniej by cały czas siedziała na kanapie albo łóżku. Wczoraj weszła do mnie na kanapę, wtuliła się... i próbowała włożyć wszystkie 4 łapy w moją dłoń. Myślę że teraz tak naprawdę można z Nią zacząć pracę socjalizacyjną, jak tylko zakończy się okres rekonwalescencji.

Suzanka po operacji.

Posted

[quote name='ajlii']Będzie dobrze, choć to trochę potrwa. Operacja to dopiero początek procesu zdrowienia. Organizm Su zmagał się chorą śledzioną od dłuższego czasu. Teraz musi dojść do równowagi, a to też długotrwały i niełatwy proces. Ale wszystko jest na dobrej drodze :)

Suzanka ogólnie czuje się dobrze. Ma rewelacyjny apetyt! Narazie je ryż z mięsem i marchewką. Kilka razy dziennie pochłania swoją porcję i czeka na dokładkę (wcześniej apetyt średni bardzo). Gdy mówię do Niej "chcesz coś do jedzenia?" - to zaczyna mlaskać ;)
Nachętniej by cały czas siedziała na kanapie albo łóżku. Wczoraj weszła do mnie na kanapę, wtuliła się... i próbowała włożyć wszystkie 4 łapy w moją dłoń. Myślę że teraz tak naprawdę można z Nią zacząć pracę socjalizacyjną, jak tylko zakończy się okres rekonwalescencji.

Suzanka po operacji.



A ja poproszę jeszcze o zdjęcie rany Su. Tzn zdjęcie bez kubraczka.

Posted

[quote name='missiaa']A ja poproszę jeszcze o zdjęcie rany Su. Tzn zdjęcie bez kubraczka.[/QUOTE]
O, witaj na temacie Suzanki. Cieszę się, że pojawiłaś się nareszcie na wątku i że interesujesz się zdrowiem Suzanki. Oczywiście ze zdjęciami Suzki nie mam problemu, jednak zapytam po co chcesz akurat zdjęcie brzuszka Suzanki? Hmmm: "zdjęcie rany" ?

Posted

Świetnie, że Suzanka coraz lepiej. Mocno ją musiało to męczyć i pewnie od dłuższego czasu. Mam nadzieję, że teraz socjalizacja pójdzie jeszcze lepiej.

Posted

[quote name='bea100']O, witaj na temacie Suzanki. Cieszę się, że pojawiłaś się nareszcie na wątku i że interesujesz się zdrowiem Suzanki. Oczywiście ze zdjęciami Suzki nie mam problemu, jednak zapytam po co chcesz akurat zdjęcie brzuszka Suzanki? Hmmm: "zdjęcie rany" ?[/QUOTE]

Spokojnie, wątek czytam cały czas. Nie piszę, ale to nie znaczy, że nie interesuje się jej zdrowiem.
Tak poproszę o zdjęcia rany Su. Chcę zobaczyć jak duże było cięcie i jak się goi. W takim razie czekam na zdjęcie.

Posted

Jeśli faktycznie masz na względzie zdrowie i samopoczucie Suzanki, to myślę że powinny Cię zainteresować raczej zmiany w zachowaniu Su po operacji.
Su ma dobry apetyt i wręcz dopomina się o jedzenie. Śpi lub wyleguje się na kanapie, mimo kręcących się po pokoju osób. Odpowiada na zaczepki do zabawy ze strony innych psów (choć na razie jest pilnowana by się nie forsowała). Jest zainteresowana wszystkim co się dzieje i chce uczestniczyć w życiu domowym. Wyjście na smyczy poza teren przestało też być ogromnym stresem.

Posted

W takim razie świetnie! Czyli jednak w dużej mierze nie chodziło tylko o braki socjalizacyjne, ale właśnie ból i dyskomfort. A jak tam jej ogólnie zachowaniu w stosunku do ludzi? W sensie czy szuka kontaktu czy pozwala się bez problemu dotykać?

Posted

Myślę , że jak ajlii wpadnie to opisze szczegółowiej zmiany w zachowaniu Suzanki (prosiłam też o zdjęcia Suzki).

Mam wieść sprzed chwili: Suza podeszła do stołu podczas śniadania (ludzie siedzieli pół metra od niej) i poczęstowała się sama bułką z masłem i kostką sera białego...niebywałe zachowanie jak dla Su, która bała się jeść przy innych i nawet ustępowała miskę innym...

Posted

Suzanka szaleje :lol:. Nie boli więc może pokazać prawdziwy charakter. Mam jeszcze pytanie czy u niej będzie później konieczna jakaś specjalna dieta czy po prostu karma dobrej jakości? Pytam, bo wszelkie karmy weterynaryjne są koszmarnie drogie (sama daję teraz Gastro Intestinal Low Fat i jestem załamana ceną). Jakby co to postaram się coś wpłacić.

Posted (edited)

Dzięki Macia :loveu:
Nie wiem jak się prowadzi psa po takiej operacji, żaden z psów jakie miałam dotąd pod opieką takiej operacji nie miał.

Malibo wspominała tu o karmie Kanemaster. To świetna karma i swoje kosztuje ale nie jest chyba jakoś specjalistyczna.
Ja rozmawiałam z ajlii o wsparciu teraz rekonwalscentki Su w Immunactiv Balance ale bez weta (tzn. u nas- bez konsultacji wetów) nic nie zdecydujemy.
Na razie Su jest na gotowanym u ajlii.

EDIT
W połowie tygodnia mamy wizytę wet kontrolną, będą też przecież badania, zobaczymy czego organizm Su teraz potrzebuje.

Edited by bea100
Posted

My miałyśmy dwa psy, które miały problem ze śledzioną, ale u obu przypadkach były to złośliwe nowotwory w ciężkim stadium. Oba psy szybko po diagnozie odeszły więc dlatego się cieszę, że u Suzanki było inaczej. W takim razie czekamy na wizytę u wetów i ich decyzję co do karmy.

Posted

[quote name='bea100']Jeśli faktycznie masz na względzie zdrowie i samopoczucie Suzanki, to myślę że powinny Cię zainteresować raczej zmiany w zachowaniu Su po operacji.
Su ma dobry apetyt i wręcz dopomina się o jedzenie. Śpi lub wyleguje się na kanapie, mimo kręcących się po pokoju osób. Odpowiada na zaczepki do zabawy ze strony innych psów (choć na razie jest pilnowana by się nie forsowała). Jest zainteresowana wszystkim co się dzieje i chce uczestniczyć w życiu domowym. Wyjście na smyczy poza teren przestało też być ogromnym stresem.[/QUOTE]


Tak mam na względzie jej zdrowie i samopoczucie, dlatego dalej czekam na zdjęcie rany. Dobrze, że ma apetyt, u nas również go miała.
Jeśli chodzi o kanapę to u nas tylko i wyłącznie spała na kanapie i fotelach, legowiskami na podłodze nie była zainteresowana - wygodna z niej babeczka:)
Z psami potrafi się dogadać i zawsze z nimi szalała, czasem do tego stopnia, że chciała nawet dominować podczas zabawy nad niektórymi. Zawsze była ciekawska, czasem z dystansem, ale zawsze zainteresowana..

Czy Su wybrała sobie już swojego człowieka? Pytam, bo tu sobie takiego człowieka wybrała i dała się tej osobie głaskać (przy innych psach lub indywidualnie), skakała na tą osobę z radości, chodziła krok w krok i pozwalała na wszystkie zabiegi pielęgnacyjne.
Mną już była mniej zainteresowana, choć w towarzystwie innych psów była radosna i dawała się głaskać, o czym zresztą już kiedyś wspominałam...

Posted (edited)

Zmiana otoczenia na pewno wywarla duży wplyw na sunię. Troschę czasu zajęła wrażliwej Suzance aklimatyzacja u ajlii. Sunia musiała poznać nowe miejsce, nowych opiekunów, nowe psie towarzystwo. Myślę, że rownież i stąd nie tylko z dolegliwości śledziony brało sie jej wycofanie. Najwazniejsze że wszystko idzie ku lepszemu.

Edited by barb
Posted

[quote name='missiaa']Tak mam na względzie jej zdrowie i samopoczucie, dlatego dalej czekam na zdjęcie rany. Dobrze, że ma apetyt, u nas również go miała.
Jeśli chodzi o kanapę to u nas tylko i wyłącznie spała na kanapie i fotelach, legowiskami na podłodze nie była zainteresowana - wygodna z niej babeczka:)
Z psami potrafi się dogadać i zawsze z nimi szalała, czasem do tego stopnia, że chciała nawet dominować podczas zabawy nad niektórymi. Zawsze była ciekawska, czasem z dystansem, ale zawsze zainteresowana..

Czy Su wybrała sobie już swojego człowieka? Pytam, bo tu sobie takiego człowieka wybrała i dała się tej osobie głaskać (przy innych psach lub indywidualnie), skakała na tą osobę z radości, chodziła krok w krok i pozwalała na wszystkie zabiegi pielęgnacyjne.
Mną już była mniej zainteresowana, choć w towarzystwie innych psów była radosna i dawała się głaskać, o czym zresztą już kiedyś wspominałam...

Czyta się miło to co teraz tu napisałaś ;).
To o czym rozmawiałam telefonicznie z Twoją mamą oraz to co było pisane na wątku zbiorczym Su - daje zupełnie inny obraz...
http://www.dogomania.pl/forum/threads/195612-Su-przerażona-ruda-piękność-i-jej-dzieci-proszą-o-pomoc/page9

Nikt też mi nie wspomniał na wątku, że pogarsza się Su kondycja. Teraz jak wiem, to przejrzałam i widać to nawet na nielicznych zdjęciach na wątku zbiorczym Su.
Chciałam ją badać jeszcze u Was, zapłacić za badania, ale uznane zostało to za nie potrzebne. Już nawet jak była u ajlii nalatywałaś, że chcę ją zbadać, ciągać ją po wetach. Zresztą wystarczy poczytać na wątku zbiorczym, nie będę tu opisywała czy cytowała co pisałaś i co jest na tamtym wątku bo po co- tam są Twoje wypowiedzi na temat Suzanki.
Nie chciałam do tego wracać, ale są tu ludzie nie znający poprzedniego wątku i muszę napisać wyjaśnienie podając linka zwłaszcza po tym to co napisałaś teraz tutaj a co tak "miło się czyta" ;).

Posted (edited)

Macia: już wiemy- Suzka będzie stale jadła Kanemastera. Wet bardzo pochwalił tą właśnie karmę dla Su.
Już go je dzięki podmiance karmy malibo57 :loveu:, ale zamówimy jej zaraz od razu 2 worki (jest sporo taniej). Tak samo na podniesienie odporności dostaje już Immunactiv Balance, dzięki malibo57 :loveu: dostaje też prawdziwy olej z lnu (jak wszystkie psiaki u ajlii), dostaje suszone buraczki (zamówione czipsy Olewo), dostaje doskonałe witaminy (ajlii jak wpadnie to napisze dokładniej o wych wszystkich wspieraczach).
Poprosiłam o rozliczenie wydatków i zdjęcia Suzanki ale na razie znowu u ajlii usiadł transfer.

Edited by bea100

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...