Jump to content
Dogomania

missiaa

Members
  • Content Count

    4,144
  • Joined

  • Last visited

7 Followers

About missiaa

  • Rank
    Advanced Member

Converted

  • Location
    małopolska
  • Occupation
    inż. zootechnik i w dalszym ciągu studentka :)

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. [quote name='Malgoska']a co u Falki, masz jakies wiesci?[/QUOTE] ostatnie wieści jakie mieliśmy wklejałam na wątek. Ostatnio nic nie wysyłali. Malgoska, gdybyś chciała to może mogłabym podać Ci maila do wł. Falki :) W końcu dziewczyny są siostrami, a jedni i drudzy właściciele "przyszywaną" rodziną. Mielibyście wieści z pierwszej ręki co u siostry słychać :P [QUOTE=Middle'Dream;21709311]Witam wszystkich.Chciałam zapytać czy ktoś byłby zainteresowany organizacją bazarku?Mam kilka fantów,mogłabym przesłać zdjęcia na e-mail i wtedy ktoś bardziej doświadczony określi czy się na coś przydadzą :smile: Ja niestety nie potrafię wstawiać zdjęć i dlatego szukam pomocy w organizacji.Ewentualny dochód chciałam podzielić po 50 % między Akcję Sterylizację a missieek.Czy ktoś podejmie się stworzenia bazarku?[/QUOTE] ja niestety usuwam się z dogo. [quote name='barb']Jak się cieszę, że znależli dom i to razem !!! :cunao::cunao: Mialam o nich zapytanie z tablicy w końcu pażdziernika 2013 r. i przekierowałam zainteresowaną osobę na Angelikę . W sumie na tablicy mieli 1477 wejść i 13 odsłon numeru telefonu. :lol: Czyli ogłoszenia do usunięcia ?[/QUOTE] Tak znaleźli domek i bardzo fajnie trafili :) I przede wszystkim razem. Ja też je na naszej tablicy ogłaszałam.. nie było chętnych- kompletna cisza.. aż tu nagle wspaniały domek! :) Ogłoszenia jak najbardziej do usunięcia:) Aha, kochani Kudlisia została na DT u Gosi(z FB) do której pojechała i z którą chodziła na konsultacje wet w sprawie łapki. Także pojechała i została już w DT u Gosi i szuka domku :) Na plakaty ( o znalezieniu suni ) które rozwieszałam nikt nie odpowiedział. --- Kochani opuszczam dogo:( Przerosło mnie to co się czyta na różnych wątkach i mam dość już tego jadu, oszczerstw i awantur. Gdyby coś zawsze wiecie gdzie nas szukać(bo została tu raptem garstka osób- samych znajomych praktycznie, więc w razie czego piszcie na FB, dzwońcie, lub piszcie maila: [email][email protected][/email] Na FB lub na stronce będziemy informować jak jakiś kolejny psiak znajdzie domek :) Tu skasowałam psiaki, bo z dogo chcę wycować się całkowicie, a więc i nie aktualizowałabym kto znalazł domek, a kto czeka. Tu znikam, ale jesteśmy na FB:) Dziękuję każdemu kto był tu z nami w tych radosnych i smutnych chwilach, dziękuję każdemu kto wspierał psiaki, dziękuję za pomoc w sterylkach, ogłoszeniach czy karmie, dziękuje każdemu kto kupował na bazarku fanty i każdemu kto bazarki podrzucał. Oczywiście rozliczeń odkąd przejęłam wątek nie kasuję. I zawsze gdy będziecie mieć jakieś pytanko to śmiało piszcie lub dzwońcie :) Przepraszam, nie gniewajcie się na mnie, ale prędzej czy później nastąpiłby ten moment, że czas pożegnać się z dogomanią:( A przecież poza dogo też możemy być w kontakcie :) ----
  2. [quote name='stzw']Gdzie były szczeniaki zabrane przez madziakato z Olkusza? Trzy zabrałaś, dwa gdzieś pojechały. Dwa umarły, trzy wyadoptowane. Czy te dwa, które gdzieś pojechały to te, które nie żyją? Czy to Ty byłaś DT i jeździłaś na wizyty PA?[/QUOTE] czy Ty NIE UMIESZ CZYTAĆ ZE ZROZUMIENIEM?! jakie ja szczeniaki znowu brałam? Nie dość że niewiele wiesz, to jeszcze nie czytasz ze zrozumieniem i mącisz! Ja nie jestem missieek!!!!! I nie trafiły do mnie szczeniaki!!! Tylko do hotelu do missieek, było to miejsce przejściowe i pojechały dalej. Ja nie śledzę ich losu, bo nie spędzam całych dni przed ekranem komputera jak co poniektóre. Takie rzeczy gdzie są psy powinny wiedzieć osoby które je wyciągnęły, podejmując decyzję o wyciągnięciu są za nie odpowiedzialne.. Wyciągnęłyście psy, nie miałyście ich gdzie umieścić, bo do siebie byście ich nie wzięły. Udało się na szybko znaleźć osoby które, pomogą, wezmą na DT- a teraz te osoby są obsmarowywane?! Ludzie! Ktoś wyciąga pomocną dłoń, korzystacie z tego, a później dajecie tej osobie w pysk?! Brak mi na to słów! A na pytanie gdzie madziakato porozwoziła szczeniaki powinna odpowiedzieć Ci ona sama! Jesteś z nią w dobrym kontakcie, to ona zawoziła do Ciebie na hotel sukę Cindi z Zawiercia (która jak czytałam umarła u Ciebie po sterylce). Więc się znacie, pytaj bezpośrednio ją.
  3. [quote name='Ada-jeje']a jednak nasz propozycja prezentu grudniowego dla Burbona, zostala spelniona, cieszymy sie. Skan fa nie wystarczy, do biura rachunkowego musi dojsc oryginal. Rachunek prosze wystawic na adres siedziby Fundacji [B]ul. Stachiewicza 35b/70, 31-328 Kraków [/B]ale wyslac prosze na adres [COLOR=#0000ff] Fundacja Pro Animals, ul. Wysłouchów 23/12, 30-611 Kraków.[/COLOR][COLOR=#000000] Nie zapomniec o podaniu konta na ktore ma byc przelana kasa. [/COLOR][/QUOTE] ok przekażę info missieek [quote name='mdk8']planujecie wizytę u Burbonka za jakiś czas?[/QUOTE] jak za jakiś czas Angela będzie przejeżdzać nieopodal nowego domku Burbona to obiecała że przy okazji podjedzie sprawdzić jak się chłopak miewa:)
  4. [quote name='Malgoska'][CENTER][FONT=book antiqua][COLOR=#800080][SIZE=4][I][B]Szelcia życzy wszystkim Wesołych Świąt i pełnych miseczek dla wszystkich piesków i nowych domków, dla tych piesków, które jeszcze ich nie mają [/B][/I][/SIZE][/COLOR][/FONT][IMG]http://imageshack.us/a/img546/3240/yoic.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img560/4125/ggf8.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img30/1580/y9l5.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img826/2266/sxcp.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img30/2889/qolv.jpg[/IMG][/CENTER] [/QUOTE] Piękna Szelcia :) Również życzymy wszystkiego dobrego w nadchodzacym roku :)
  5. [quote name='Ada-jeje']podjelysmy decyzje zrobienia prezentu gwiazdkowego dla Burbona w postaci oplaty za hotelowanie za grudzien, w nadzieji ze ten prezent zaowocuje w postaci DS po nowym roku. Prosze o przyslanie fa, na podstawie ktorej mozemy ta kase przelac.[/QUOTE] super! dziękujemy! Przekażę Angeli :) [quote name='MALWA']Nie mogłam tu jakoś dotrzeć, ale potwierdzam, ze kwotę 25 zł od Pani Anny GR przelałam na konto hotelu 18.12.13r.[/QUOTE] tak, jak tylko przelew dotarł(dostałam info od Angeli) to uwględniłam go już w rozliczeniu :)
  6. missiaa

    "podwójne " psy ???

    [COLOR=#000000]23.05.13[/COLOR] [IMG]http://imageshack.us/a/img17/6060/f0yy.jpg[/IMG] [COLOR=#000000] [/COLOR]3- 30.7.13 [IMG]http://imageshack.us/a/img200/2227/kvwi.jpg[/IMG] Te psy ten na pierwszym zdjęciu i ten ostatni to też jest jeden i ten sam pies-dziadunio. I teraz tak: być może wyłapali go w Maju i przywieźli go do P. mam go na zdjęciach z Czerwca...... czyli wywalili go i wyłapali jeszcze raz w lipcu, albo w ogóle nie wywalali tylko siedział cały czas u Pałki ... a tylko podesłali gminie zdjęcie(ZROBIONE U NIEGO) i powiedzieli ze wyłapali kolejnego psa i chcą kase.... i tak o to gmina płaciła po kilka razy za jednego i tego samego psa... Kiedy do cholery będzie obowiązkowe czipowanie!!!!! Wtedy już hycle nie mieliby jak oszukiawać!!!
  7. missiaa

    "podwójne " psy ???

    [quote name='Ada-jeje']O tym pierwszym nie ma slowa o jego zabraniu z przybytku, ogolnie jest zapis ze psy byly zabierane z tego przybytku przez osoby ktore zapewnialy im dalsza opieke za ktora koszty pokrywal Zleceniobiorca, czyli P. jest Zleceniobiorca w umowie. Znaczy sie ze takie osw. zlozyl, pytanie tylko w jakiej formie.[/QUOTE] AAA! teraz czaję. Czyli P. oznajmił Gminie Klucze że przekazywał komuś psy( i nie siedziały one u niego) a on opłacał ich pobyt? Interesujące... Kiedyś jak pracował ten młody chłopak(bo Józek przez jakiś czas nie pracował) to powiedział, że psy przyjeżdzają do P. z jakiegoś schroniska... jak nikt ich nie adoptuje to wracają z powrotem do tego schroniska.. i wiele psów było tylko przez miesiąc i później znikało. Ale nie wiem czy to prawda i jakie schronisko miał na myśli ten pracownik. Ale napewno zleceniodawcą jest tutaj P? A może to chodzi o to że J. był tym Zleceniodawcą i przetrzymywał psy u P?
  8. missiaa

    "podwójne " psy ???

    [IMG]http://imageshack.us/a/img197/6017/dy8u.jpg[/IMG] Napisz mi proszę ta na pierwszym zdjeciu została przysłana jako że znalazła DS(i czy przysłana jako suka) zależy mi wiedzieć czy żyje.. ze nie została zagryziona.. ona była taka przyjazna... Chciałabym spokojniej spać wiedząc że żyje..
  9. [quote name='Gosiapk']Czyli szuka domu?[/QUOTE] oczywiscie, szuka domu :) Ale przed adopcją najpierw obowiązkowo sterylka.
  10. [COLOR=#333333][FONT=lucida grande]Wieści o Kudelce: sunia była konsultowana z kilkoma lekarzami wet i kolejny wet powiedział, że operacja nie jest konieczna, że złamanie już zaczęło się zrastać[/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=lucida grande]dla suczki to lepiej, zaoszczędzi jej to bólu. Łapka zaczęła się zrastać całkiem dobrze i odradzają operację i dłubanie w nodze. Według nich lepiej zaoszczędzić suni bólu pooperacyjnego i możliwości komplikacji. Skoro sunia już ładnie staje na 4 łapkach[/FONT][/COLOR][COLOR=#333333][FONT=lucida grande] :)[SIZE=2] Ufff :) Teraz powoli będzie trzeba myśleć o sterylizacji, szczepieniach, ogłaszaniu i fruuu do nowego domku :) Wierzyłam że może jednak jest czyjaś (jak została znaleziona nie miała pcheł) ale nikt nie odpowiedział na ogłoszenia o znalezieniu psiaka, nie ma również ogłoszeń o zaginięciu takiej suni. Wychodzi na to że ktoś ją perfidnie wyrzucił :([/SIZE] [/FONT][/COLOR]
  11. [quote name='majku33krakow']NIE WYKORZYSTUJCIE ANGELIKI DO OPIEKI NAD SCHOROWANYM PSEM,trzeba się zastanowić czy dziewczyna da rade,to kawał roboty z takim psem,NIE ZAPOMINAJMY ŻE ADGELIKA PROWADZI HOTEL,no i kiedys musi spać,nie wiem czy ma doświadczenie nad schorowanym psem,zaraz ktoś powie że przecież jej płacimy(no płacicie ale mało). fajnie że sobie angelika poradzi.[/QUOTE] nikt nikogo nie wykorzystuje :)
  12. [quote name='mdk8']same pisałyście, że pies ma wolę życia. Czy ludzi leżących też się "usypia"?. Po wypowiedzi Angeliki odnoszę wrażenie,że jak by to ona miała decydować to psa by uśpiła. Takie są moje odczucia. Jeżeli się mylę to przepraszam ale z natury jestem osobą, która " co w sercu to i na języku". Moje zdanie jest takie: leczyć dopóki inne narządy pracują: Azirek je i pije sam , więc tak do końca nie jest "roślinką".No ale nie jestem osobą decyzyjną ale nie mogłam stać obok i nie wyrazić swojego zdania. Znacie historię Baltazara i Brego * ? Tam zuzlikowa i inne dziewczyny walczyły o psy do końca.[/QUOTE] Rozmawiałam dziś z Angelą i przy okazji(po przeczytaniu ostatnich postów na wątku) zapytałam o Azira. Ona nie chce go usypiać, będzie go wysikiwać i dbać o niego, bo widzi, że on chce żyć. Ale prosi Was o Waszą opinię. Bo może ktoś ma inne zdanie. Wszak decyzja w dużej mierze zależy również od osób które wspierają Azira i interesują się jego losem.
  13. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-eTEEb-F6Yc0/UqjjXGerS8I/AAAAAAAARyM/I-jhRWJYTDc/s512/biochemia20131202.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-Bc4tkBC2GuM/Uqjjbpq_mdI/AAAAAAAARyc/ZKyfg4Cb0HU/s576/Bez%25C2%25A0tytu%25C5%2582u.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-NbCdxt66Ioo/UqjjaW4zg_I/AAAAAAAARyU/jtmIArleaaA/s640/rtg20131209_2.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-grPbX2nx4e8/Uqji9VuFHwI/AAAAAAAARxc/fsfsB6jd3S4/s640/rtg20131209_1.jpg[/IMG]
  14. [quote name='MALWA']Widzę, ze na tym wątku zaczyna dziać się to samo co na wątku psów olkuskich, i bynajmniej nie z mojego powodu.......... Nie życzę sobie uwag pod moim adresem, tym bardziej, że to dzięki mnie ten watek istnieje, pies ma kasę na jedzenie i życie, i nie chodzi o to, ze to ja wszystko finansuję, ale zbieram deklaracje, sprzedaję swoje i mojej rodziny rzeczy, sprzedałam nawet rocznicową bizuterię, by Azir miał co jeść, i po tym wszystkim dziękuję za wszelką współpracę. Rezygnuję z funckji skarbnika. Proszę, by chętne osoby do tej funkcji wypowiedziały się, tu na wątku, a osoba odpowiedzialna za Azira podejmie decyzję, komu powierzyć tę funkcję. Pieniądze zebrane tu na wątku przekażę bezpośrednio na podane konto.[/QUOTE] MALWA Nie wiem gdzie Cię obraziłam, ale jeśli tak się stało to[B] przepraszam. [/B]Chciałam tylko sprostować atak w naszą stronę. Nie chcę kłótni na wątku.
  15. [quote name='zozola77']jak najbardziej czytelne..tez byłabym za walka o niego....może potrzebne mu dłuzsze przyjmowanie leków zeby sie polepszyło....ale na odległość kiedy nie widzimy psa to ...................................... cięzko przynajmniej mi coś sugerowac acha...jeszcze cos..osobą odpowiedzialną za Azira jest missiaa...Till gdzies na pierwszych stronach watku juz to prostowała (niedawno czytałam jak szukałam linku do wydarzenia na fb) dlatego Till rzadko tu bywa.. (post 59) a czemu missia aktualnie tu nie zagląda to nie wiem.... ale pewnie wie od siostry o jego stanie...[/QUOTE] [quote name='Malgoska']missieek to Angelika missiaa to jej siostra[/QUOTE] [quote name='MALWA']A, to na pewno chodzi o missiaa.[/QUOTE] [quote name='Till']jestem u Azira...fakt, jest z nim źle, nie widziałam go na żywo i nie potrafię ocenić na ile jego stan jest poważny bo nie jestem weterynarzem, choć i pewnie jemu by też było ciężko to tak do końca ocenić. Nie jestem osobą odpowiedzialną za Azira, tak jak wyżej było tu pisane, ale teraz i tak nie ma to znaczenia natomiast jeśli chcecie znać moje zdanie co do walki za wszelką cenę to nie mam do końca zdania. Może będąc z nim bardzo często mogłabym bardziej wyczuć czy Azir chce już odejść, czy chce walczyć jeżdżąc do weterynarza i biorąc kolejne zastrzyki. Chcę wierzyć, że tam gdzie wszyscy odchodzimy jest lepiej więc jeśli uznałabym, że Azir jest już zmęczony i chce odejść pozwoliłabym mu na to. Mam u siebie staruszka, który też ma poważne problemy z kręgosłupem, nogami i chyba już ze wszystkim, nie podaje mu żadnych leków bo co bym nie podała to kończy się źle, a jedna dawka nivalniu prawie doprowadziła go do śmierci. Z lekami jest tak, że na jedno pomogą, a inne wykończą. Postanowiłam, że ile jeszcze pożyje to będzie jego, mam tylko wielką nadzieję, że umrze sam i nie będę musiała mu w tym pomagać... Ja nie mogę zdecydować o być albo nie być Azira....[/QUOTE] czytam, czytam i szczena mi opada coraz bardziej.... Nie zamierzam się kłucić, ale chcę tylko coś sprostować, bo co jak widzę na dogo jest na porządku dziennym- a mianowicie "nic nie wiem ale mam dużo do powiedzenia" pojawiło się i tutaj. Nie jestem odpowiedzialna za Azira i nigdy nie byłam. Pewnego dnia zadzwoniła do mnie Till zapytać który pies jest w najpilniejszej potrzebie w Olkuszu, żeby go wyciagnąć, odpowiedziałam jej że na ten(tamten) moment w najgorszym stanie jest Azir (jeszcze wtedy bezimienny schorowany stary pies). Till zastanawiałaś się wtedy nad wyciągnięciem innego psa(chyba Majki?), ja powiedziałam, że decyzja należy do Ciebie, którego psa wyciagniesz, ale że pytasz o psa w największej potrzebie- to jest nim właśnie Azir. I wtedy powiedziałaś- to w takim razie niech Angela jedzie po Azira. JA nie podejmowałam żadnej decyzji, ponieważ nie miałam ani funduszy, ani miejsca na pomoc kolejnemu psu i jedynie odpowiedziałam na pytanie Till, który pies jest najbardziej potrzebujący. Dlatego jak czytam teraz takie wpisy, to tym bardziej uświadamiam sobie, że na dogo jak przyjdzie co do czego to każdy spycha obowiązki na kogo innego. Przykro się to czyta, że wiele osób nie wie dokładnie jak było, ale już oskarża...
×