Jump to content
Dogomania

Eksmisja ludzi i zwierzaki na bruk!!! JEST HAPPY END - Pchełka i Tuptuś w domach


Recommended Posts

  • Replies 330
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Randa napisał(a):
nie wiedzą, ale ponoć zapchani po uszy


Mikropsy są zawsze zapchani, bo opierają się tylko na siatce domów tymczasowych, które z gumy nie są...
Wyślijcie mikrusy na [email protected] wstawi się ja na tablice mikropsiejską na FB, stamtąd jest odzew - Tuptuś mały, biały, puchaty - ma szansę.

Posted

Nie ma kącika dla maleńkiego Tuptusia:shake:
Dzwoniła dziś jakaś wariatka, co to chciała, żeby Tuptuś był ,,zabaweczką" dla jej dzieciaczków...

Posted

Ja już banerek zmieniłam.
Banerek jest do pobrania na 2 stronie wątku post 38 - bierzcie i pokazujcie Tuptusia, bo biedaczek już chyba od jutra zostanie sam bez Pchełki

Posted

Randa - w banerkach na końcu masz kilka enterów i pomiędzy banerkami też masz wstawiony enter - jak nie chcesz aby moderator usunął Ci cały podpis to pousuwaj te entery sama.

TZmestudio

Posted

Randa napisał(a):
Ja już banerek zmieniłam.
Banerek jest do pobrania na 2 stronie wątku post 38 - bierzcie i pokazujcie Tuptusia, bo biedaczek już chyba od jutra zostanie sam bez Pchełki


Pchełka jest już u mnie, jest taka smutna, nic tylko leży. Jest wystraszona, płochliwa. Na zdjęciach wyglądała na zadowoloną a teraz to jest siedem nieszczęść. To okropne, że pies który żył kilka lat w swoim domu musi być z niego zabrany.
Proszę pomóżcie szybko znaleźć dla niej dom, oby już ostatni.

Posted

Biedulka, straszny stres, nie widziała innego świata niż ten, w którym dotąd żyła.
Kwestia czasu i się odstresuje, zwłaszcza, że u Ciebie też są zwierzaki, będzie łatwiej.
Magda, jesteś na FB? napisz tam coś i napisz, co Pchełce potrzebne, jak Cię wspomóc.

Mnie Tuptusia szkoda, że został. Napisz jak to wszystko sie odbyło.

Posted

magda7k napisał(a):
Pchełka jest już u mnie, jest taka smutna, nic tylko leży. Jest wystraszona, płochliwa. Na zdjęciach wyglądała na zadowoloną a teraz to jest siedem nieszczęść. To okropne, że pies który żył kilka lat w swoim domu musi być z niego zabrany.
Proszę pomóżcie szybko znaleźć dla niej dom, oby już ostatni.


To bardzo smutne,że tak się dzieje :( podrzucam

Posted

Randa napisał(a):
Biedulka, straszny stres, nie widziała innego świata niż ten, w którym dotąd żyła.
Kwestia czasu i się odstresuje, zwłaszcza, że u Ciebie też są zwierzaki, będzie łatwiej.
Magda, jesteś na FB? napisz tam coś i napisz, co Pchełce potrzebne, jak Cię wspomóc.

Mnie Tuptusia szkoda, że został. Napisz jak to wszystko sie odbyło.


Szkoda psów. Pchełka była na spacerze, ładnie chodzi na smyczy, chociaż nie zawsze podąża za stadem:) pewnie się niedługo odstresuje, jak zobaczy że jej dobrze. Czy jest już wydarzenie na FB? nie wiem gdzie miałabym napisać:)
Narazie nic nam nie trzeba, poza nowym domkiem dla suni i nowym imieniem- pchełka jakoś nie pasuje - ktoś ma jakis pomysł?
A odbyło się tak, że Ula zabierała kota od tych ludzi i umówiłysmy się, że weźmie psa i ja odbiorę ją z lecznicy, przy okazji pani weterynarz obejrzała sunie, wyczyściła uszy i dała lek do uszu ale narazie nie ma mowy żebym się dotknęła do ucha (jakieś drożdże ma). Była okropnie śmierdząca ale już jest pachnąca:)

Posted

magda7k napisał(a):
Szkoda psów. Pchełka była na spacerze, ładnie chodzi na smyczy, chociaż nie zawsze podąża za stadem:) pewnie się niedługo odstresuje, jak zobaczy że jej dobrze. Czy jest już wydarzenie na FB? nie wiem gdzie miałabym napisać:)
Narazie nic nam nie trzeba, poza nowym domkiem dla suni i nowym imieniem- pchełka jakoś nie pasuje - ktoś ma jakis pomysł?
A odbyło się tak, że Ula zabierała kota od tych ludzi i umówiłysmy się, że weźmie psa i ja odbiorę ją z lecznicy, przy okazji pani weterynarz obejrzała sunie, wyczyściła uszy i dała lek do uszu ale narazie nie ma mowy żebym się dotknęła do ucha (jakieś drożdże ma). Była okropnie śmierdząca ale już jest pachnąca:)



wydarzenie na fb http://www.facebook.com/events/572964412720496/580384535311817/?notif_t=event_mall_reply

Posted

magda7k napisał(a):
Szkoda psów. Pchełka była na spacerze, ładnie chodzi na smyczy, chociaż nie zawsze podąża za stadem:) pewnie się niedługo odstresuje, jak zobaczy że jej dobrze. Czy jest już wydarzenie na FB? nie wiem gdzie miałabym napisać:)
Narazie nic nam nie trzeba, poza nowym domkiem dla suni i nowym imieniem- pchełka jakoś nie pasuje - ktoś ma jakis pomysł?
A odbyło się tak, że Ula zabierała kota od tych ludzi i umówiłysmy się, że weźmie psa i ja odbiorę ją z lecznicy, przy okazji pani weterynarz obejrzała sunie, wyczyściła uszy i dała lek do uszu ale narazie nie ma mowy żebym się dotknęła do ucha (jakieś drożdże ma). Była okropnie śmierdząca ale już jest pachnąca:)


Magda bardzo ci dziękuję :) A z uszu jakiś wymaz był pobierany?

Posted

jaanna019 napisał(a):
Magda bardzo ci dziękuję :) A z uszu jakiś wymaz był pobierany?


Nie był, nie wiem może nie było potrzeby. Sunia się rozchodziła, chodziła chyba całą noc i piszczy więc na razie wszyscy jesteśmy trochę zestresowani nową sytuacją.

Posted

Ahoj, trafiłam tutaj po banerku oczywiście ;)
Jeśli Tuptuś nadal jest bez dt zapraszam do mnie, jeśli oczywiście nie będzie lepszego, tylko ja jestem z woj. mazowieckiego, mam 2 psy - swoje własne (pies i suka - wielkości do kolana) sunia jest po sterylce , pies przed. Oczywiście byłby to bdt ze zwrotem kasy za weta.

Guest Elżbieta481
Posted

Tuptuś kochany malutku czyli nie schronisko-jak dobrze...Co prawda nic nie wiem o schronisku do,którego ew.by trafił,ale lepiej żeby nie trafił..
E/W/R

Posted

cisowianka napisał(a):
Ahoj, trafiłam tutaj po banerku oczywiście ;)
Jeśli Tuptuś nadal jest bez dt zapraszam do mnie, jeśli oczywiście nie będzie lepszego, tylko ja jestem z woj. mazowieckiego, mam 2 psy - swoje własne (pies i suka - wielkości do kolana) sunia jest po sterylce , pies przed. Oczywiście byłby to bdt ze zwrotem kasy za weta.

Cisowianko, ależ się cieszę, że akurat Ty się zdecydowałaś pomóc, bardzo mi ten Tuptuś leżał na serduchu, ale wiesz, u nas ciągle 10 psiaków i co jakiś wyjedzie to kolejny sam się znajduje....a Jordi nienawidzi samców.

a banerki jednak się przydają:-)

Posted

mestudio napisał(a):
Cisowianko, ależ się cieszę, że akurat Ty się zdecydowałaś pomóc, bardzo mi ten Tuptuś leżał na serduchu, ale wiesz, u nas ciągle 10 psiaków i co jakiś wyjedzie to kolejny sam się znajduje....a Jordi nienawidzi samców.

a banerki jednak się przydają:-)


Mestudio, no wiesz, w końcu zaczynam działać czynnie, a nie tylko podrzucać bazarki ;) Wiem że masz komplecik w domu ;) Gratuluje i podziwiam. Wstrzymywałam się bo mała sunia z pola miała po kilku zabiegach (sterylka i usunięcie listew) trafić do mnie, ale dzisiaj wykonałam telefon i dla suni po rekonwalescencji (teraz ma tymczas u wetki) fundacja będzie szukać domku stałego (najlepiej z ogródkiem) bo sunia za nic nie chce wchodzić do domu.
Z jednej strony czekałam i czekałam a z drugiej strony mam takie a nie inne warunki( działke dziele z siostrą i jej partnerem więc w jakiś sposób jestem zależna też i od nich) a Tuptusia można spokojnie zostawić w domu(pracuje 8 godzin) bo jest do tego przyzwyczajony ;) , lęk separacyjny mam już przerobiony ze swoją Blue ;) A jeśli zadzwonie z pracy do domu siostra wypuszcza psiaki na "ogródek ". Tuptuś jest maleństwem który potrzebuje opieki na już, więc jak mogę mu dać kącik i miseczkę to służę takowym ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...