Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 513
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

Cioteczki kochane, czy mógłby nam ktoś pomóc z jakimś bazarkiem? :modla: Musimy uzbierać 30 zł [20 zł za obcięcie pazurków i krople do oczu (zwrot z wpłaty coteczki Havanka) + 30 zł tabletki na odrobaczenie], a potem czeka nas sprawa zębów Lakiego, ale to asiek się dowie co i ile dokładnie i napisze jeszcze... obiecałyśmy wspierać domek tymczasowy w kosztach związanych z wetem, a i tak cioteczka już za swoje zakupiła witaminy i inne suplementy i nie policzyła za nie...

Edited by kolejna kobietka
Posted (edited)

a kawałek dalej trafiliśmy na kilka sarenek...dla Lakiego takie pola to raj na ziemi, ileż tam jest zapachów, szał dla nosa...tyle że w drodze powrotnej prawie ze trzeba było go nieść, no i te 16 kilo było niesione przez jakiś kawałek bo już nie dawał rady..i poooszłyyy w las...

Edited by asiek.l-g
Posted

[quote name='teresaa118']Cioteczki, doloze sie dla krajana dolnoslaskiego.Prosze konto[/QUOTE]

Dziękujemy ślicznie! :multi: :loveu:

ja wkleje ponizej aktualne rozliczenie, ktore toyota umiesci w pierwszym poscie:

WPŁATY na konto 4dogs:
15 zł MARTA N. Gniezno
50 zł PAULINA A. Strzelce
50 zł LIDIA P. (LIDA) Warszawa
20 zł JOANNA C. Warszawa
35 zł MAŁGORZATA K. Poznań
20 zł BOŻENA J. Kraków
80 zł JUSTYNA Z. Łomianki
150 zł EWA G. Grudziądz
50 zł SŁAWOMIR Z. Dobre Miasto
10,00 zł DOROTA D. Gniezno
10,00 zł izmado (dogo)
40,00 zł JOANNA P. Szczecin
30,00 zł HUBERT D. Kościan
Saldo: 560 zł

WYDATKI:
560 zł (pobyt Łatka w hoteliku, łączny koszt opieki (z dojazdami do lecznicy) 525 zł + 35 za okulistykę u dr Garncarza - skan rachunków w albumie)

Saldo:
0,00 zł
Dług spłacony!!! Wszystkim ogromnie dziękujemy! :)


WPŁATY na konto asiek.I-g.:
1. Havanka 20,00 zł
Razem 20,00 zł

WYDATKI:
1. 20,00 zł (obcięcie pazurków i krople do oczu)
2. 30,00 zł (odrobaczenie)
Razem 50,00 zł

SALDO:
- 30,00 zł

Posted

[quote name='basiunia131']Jelonki nie miałyby szans :D[/QUOTE] dokładnie, bałam się ze może za bardzo się zapędzić w las..zauważyliśmy również że on umie tropić...jak złapie jakiś ślad to bez opamiętania węszy i aby tylko do przodu.. dlatego tutaj to go trzymamy na 20 metrowej lince...jelenie i sarny wyczuł już z daleką nos mu chodził i wydobywał z siebie dziwne odgłosy pomrukiwania i charczenia

Posted

[quote name='kolejna kobietka']

ja wkleje ponizej aktualne rozliczenie, ktore toyota umiesci w pierwszym poscie:










[/QUOTE]

Już wstawiłam, dziękuję kolejna kobietko, rozliczenie profesjonalne :cool2:.


Tereny spacerowe piękne, mało który pies by się nie oparł by pognać za sarenką. Ja mam tylko jednego, który nie zwraca na sarny uwagi.

Posted

miedzy innymi takie tereny, ale Laki nie może być dzikusem i tylko po polach biegać, jak przystało na psa z dobrego domu, musi umieć chodzić po mieście, miedzy ludźmi, na przejściu z sygnalizacja już wie że się stoi i czeka na sygnał, na poczcie siada koło grzejnika i czeka az pani wszystko załatwi, do banku tez nas wpuszczają bo nie ma gdzie go zostawić przed.. wiec siada pod stolikiem i czeka. .. przed sklepem przywiązany grzecznie czeka.. nawet w autobusie podmiejskim umie się zachować...jednak natura jest natura i nakazuje gonić gołębie , koty i wszelkie inne małe stworzenia.

Posted

Laki otrzymał od Teresa118 - 50zł. Bardzo serdecznie dziękujemy. a jakby ktoś pytał co u Lakiego to ma skubaniec parcie na wodę, tak jak się obawiałam, już mi się dwa razy wpakował do stawu...niby szedł sobie brzegiem fififif całkiem spokojnie...ąż nagle po prostu się położył w tym błotku...chwała te dopuszczają wody czystej z rzeki wiec błotko się rozrzedza.. tylko głowa była biała, impreza w stawie trwał parę minut po czym skończyła się w wannie ...czym nie był do końca zadowolony.

Posted

za pierwszym razem jak wlazł to tylko umyłam mu łapki, brzusio i ogonek...niestety teraz to się wytaplał konkretnie po same uszy...a że sprawia mu to frajdę to co będę mu żałować...po prostu pod te bajoro już nie będziemy podchodzić...kierunek rzeka i jezioro tam będzie szalał do woli...dobrze myślę ze w sobotę podejdziemy do weta...w sumie od poniedziałku tam się wybieram i dojść nie mogę...Laki boi się burzy, przed chwila grzmiało tu trochę to misiek trząsł się jak galareta i chował się do po ciemnych katach, dopiero jak wlazł mi na kolana i nakryłam go kocem to się lekko uspokoił.....biedactwo aż się boje myśleć co on przezywał jak był na dworze.

Posted (edited)

tak sobie z Pańcią spałem po długim niedzielnym spacerku porannym...nie potrafie powiedziec dlaczego ale uwielbiam ganiac gołebie...męczące to jest zajecie, pech chciał ze mam swoje prywatne gołebie bo dwóch sasiadów je trzyma więc latam od płotu do płotu i je oszczekuje.

Edited by asiek.l-g

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...