olenka_f Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 jeszcze dokładnie nie wiem ale chyba będzie musiał być operowany to znaczy wet twierdzi że to konieczne bo odbyt otwarty to stan zapalny tak na prawde wszystkiego teraz dostaje leki nic nie pomagają ale może za krótko bierze a psychicznie Pepko to wariatuńcio bawi się przytula opieprza jak coś nie tak byleby pupki nie ruszać bardzo boi się weta i denerwuje się kiedy nabrudzi Quote
akucha Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 Ech... niedobrze, no... Dlaczego on nie może cieszyć się w pełni tym, co ofiarowała mu Olenka. Smutne to wszystko.:-( Quote
brazowa1 Posted April 4, 2008 Author Posted April 4, 2008 Boze ,Olenko trzymaj sie.Ty jestes taka optymistka,zawsze nawet o przykrych rzeczach piszesz....tak ładnie... Quote
brazowa1 Posted April 4, 2008 Author Posted April 4, 2008 Ciagle o Pepe mysle,jak mu by tu ulzyc,ja sobie tylko moge wyobrazic ,jak go boli... :-( Olenko,mozna mu jakies przeciwbolowe podawac? Quote
Kasia25 Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 Tak, mi Was żal. Z całych sił trzymam kciuki, żeby te leki zadziałały. Quote
olenka_f Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 brazowa1 napisał(a):Ciagle o Pepe mysle,jak mu by tu ulzyc,ja sobie tylko moge wyobrazic ,jak go boli... :-( Olenko,mozna mu jakies przeciwbolowe podawac? no właśnie nic nie dostaje ale też nie wiem czy powinien, jemu te stany zapalne grożą pupka boli przy dotyku tak jak biega nie widać żeby cierpiał, wtedy całą lecznicę na równe nogi bym postawiła, pupki nie ruszamy tzn jak myję to tak ale on wie że ja bardzo delikatnie myję i bez protestów stoi w wannie, mycie to co innego niż badanie czy np mierzenie temperatury na co dzień utrudnieniem jest to że popuszcza i nie wie o tym a później kiedy zobaczy się denerwuje, smród bo jak odbyt otwarty to wiadomo no i boje sie konsekwencji - trzeba coś z tym zrobić Quote
brazowa1 Posted April 14, 2008 Author Posted April 14, 2008 nadchodzi Pepe wsrod bokserow czuje sie jak ryba w wodzie chociaz i tak najbardziej lubi Age Quote
akucha Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 Śliczny Pepe :loveu:, zupełnie nie widać po nim jego choroby; charakterek i owszem :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Błyszczący, zadbany - dziękujemy Olenko za jego zadowolona mordkę!!! Quote
deedee77 Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 :crazyeye: Jaki on prześliczny!!!! Błyszczący!!! Taki domowy:loveu: i jakie ma towarzystwo:cool3: Jak Ty Oleńko sobie z tym wszystkim dajesz radę?? Podziwiam Twoją siłę i ogromne serduszko. A Pepkowi może rzeczywiście jakieś przeciwzapalne i przeciwbólowe by można zaaplikować co??? Dużo zdróweczka Wam wszystkim:loveu: Quote
Celina12 Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 Serce rośnie patrząc na takie fotki...Oleńko jesteś ciepła i bardzo Kochana Osóbką.:loveu::loveu: Quote
kaerjot Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 No ja tam nie wiem, czy to tak ładnie pastować Pepiczka? Wyglacowany jak na paradę:) Quote
olenka_f Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 Pepko ma charakterek chyba trudny a w każdym razie swój, to indywidualista. Trzeba go zaakceptować takim jakim jest i już, jest bardzo żywiołowy i spontaniczny a przy tym mimo że tyle jest u mnie nadal nerwowy, kiedy się wystraszy sika ale to nie jest zły charakter, Pepko to jedno wielkie serduszko kochające na śmierć i życie , ten mały piesiu broni swojego domu i to w sensie dosłownym bo obcych gryzie, wielki chłop rwał za furtkę z prędkością strusia i dobrze gdzie się pcha Pepko to przylepka jest i taki wdzięczny piesek, źle że chory ale dobrze że mój Quote
brazowa1 Posted April 20, 2008 Author Posted April 20, 2008 ale mnie nie gryzł,byl bardzo miły. a to cała Ty Oleńko-kochac,akceptowac,a glupotami sie nie przejmowac. Quote
brazowa1 Posted May 18, 2009 Author Posted May 18, 2009 własnie osoatnio o nim myslalam :) Olenko,kiedys martwilas sie,ze chudziak-nie wyglada! Quote
olenka_f Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 no troche za chudy ale grandziarz jest i tyle:mad: Pepko to taki trochę cycuch jest no i dlatego że chudzinka to żeby mu Nuka i Maro nie zżarli dostaje jedzonko w budzie ( sam tam mieszka bo wygonił Nukę) no i Maro zżarł swoje i chciał się poczęstować pepkowym a ten jak zwykle awantura , ja gnam na ratunek - pytanie kogo - bo Maro ma podbity nos i do budy nie dał rady wejść a cycucha z jego grzbietu zdejmowałam :diabloti: Quote
deedee77 Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 Heh no kto by pomyślał, że z niego taki zbój;) Właśnie sobie pomyślałam że teraz Uszko w jego celi siedzi, cieszę sie że jest rotacja Buziaki dla Was!!! Quote
brazowa1 Posted May 31, 2009 Author Posted May 31, 2009 zaraz,zaraz ,on w schronie kogos tam tez dręczyl,to chyba łysa Sonia była.Szybko go ustawiła. Quote
deedee77 Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 Z białasem Tomim siedział potem ale masz chyba rację najpierw z Sonią Quote
brazowa1 Posted May 31, 2009 Author Posted May 31, 2009 tak,ale z Tomim,to byla wielka miłość i sztama. Quote
deedee77 Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 Razem rynne zrujnowali:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
brazowa1 Posted June 2, 2009 Author Posted June 2, 2009 no i tak sie balismy o Pepe,pamietasz? ze taki sraluch zamarznie nam w zimie...z tym wiecznie mokrym tyłkiem. Quote
akucha Posted June 2, 2009 Posted June 2, 2009 Pamiętan i ja. Młode toto było, ładne i z defektrm :cool1: Zmartwienie jak nic. Teraz u Olenki rozrabia, huligan mały i waleczny. A nie wygląda, prawda? Olenka nic złego o nim nie napisze, ale mogę się założyć, ze swoje za uszami to on ma. Olenko, pozdrawiam :loveu: ;) Quote
olenka_f Posted June 2, 2009 Posted June 2, 2009 :loveu::loveu::loveu:pozdrawiamy Cioteczki:loveu::loveu::loveu: o Pepko na prawdę nie ma co złego napisać, on jest kochany i już. Musi sobie poskakać więc skacze, jest gadatliwy to i zanudza Maro swoim jadaczkowaniem - ten się po kilku godzinach wścieka ale Pepko wyzywa zawsze z bezpiecznej odległości :evil_lol: Kupy nadal sa jego problemem ale myśle że mu to nie przeszkadza bo mi wcale. Po prostu raz na dwa dni grabie i jest posprzątane. On nawet pupki nie ma już brudnej. Z siusiu to jest tak jak się zdenerwuje to popuści ale wszyscy wiedzą że na Pepko nie można krzyczeć (zreszta nie ma o co) i na prawdę żadko się zdarza żeby sie pomoczył. To kochany psinka, ma swoje nawyki i już - zaakceptować i jest ok. Może troche Nuka i Maro maja dość jak po nich skacze ale pierw to oni go wkurzą to i maja za swoje:eviltong: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.